var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

Profesor Filipiak: Chcemy konkurować z Europą. Sedlar jednak zostanie w Piaście? Starzyński za drogi dla Lechii

Autor: zebrał Bartosz Adamski
2019-05-24 11:32:27

Piątkowa prasa w sporej mierze skupia się na czwartkowym meczu reprezentacji Polski U-20 z Kolumbią. Jest jednak również kilka innych tematów wokół Ekstraklasy, w tym rozmowa z profesorem Januszem Filipiakiem. Ogółem wybraliśmy 22 artykuły z sześciu źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Sedlar jednak zostanie w Piaście?"

"Nieoficjalnie mówi się, że klub opuści Aleksandar Sedlar. Uznany za najlepszego obrońcę ligi zawodnik ma grać w hiszpańskiej Mallorce, która ma szanse wrócić do LaLiga. Kontrakt Serba wygasa w przyszłym miesiącu. – Nic nie jest przesądzone. Jego menedżer i Aleks przekazali mi, że ma wiele propozycji, ale w ostatnich dniach nasza sytuacja zmieniła się, bo przecież zostaliśmy mistrzami Polski, wystartujemy w eliminacjach Ligi Mistrzów, czeka nas mecz o Superpuchar. Gra w Piaście to nobilitacja. Drużyna pierwszy trening ma dwunastego czerwca, do tego czasu chcemy załatwić wiele kwestii transferowych – tłumaczy dyrektor."

Więcej TUTAJ

***

"Przyszłość Brosza i Płatka w Górniku niepewna"

"Aby Brosz i Płatek zostali na kolejny sezon, musi zostać spełnionych kilka warunków: obaj chcą, aby drużyna walczyła o wyższe cele, a klub się rozwijał, głównie pod względem infrastruktury. – Złożyliśmy wniosek do ministerstwa sportu dotyczący wykonania boiska z podgrzewaną płytą i oświetleniem. Jeśli projekt uzyska dofinansowanie, będziemy mieli połowę środków na ten cel, a resztę przeznaczymy z budżetu miasta. W innym wypadku trudno będzie uzbierać nam całą sumę z budżetu. Szacujemy, że koszt wykonania tego boiska to około 4 mln zł. W ciągu miesiąca dowiemy się, czy uzyskamy pomoc z ministerstwa – tłumaczy Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza."

Więcej TUTAJ

***

"Starzyński za drogi dla Lechii"

"Wszystko wskazuje, że „Figo” zostanie w Lubinie, choć wielką ochotę na sprowadzenie go do Gdańska miał trener trzeciego zespołu zakończonych rozgrywek. – Ten piłkarz rzeczywiście był w kręgu naszych zainteresowań. Skierowaliśmy do Zagłębia zapytanie w sprawie warunków ewentualnego transferu i w odpowiedzi usłyszeliśmy taką kwotę, która dla nas jest zupełnie nie do przyjęcia. Oczywiście klub ma prawo żądać dużych pieniędzy za swojego czołowego piłkarza, ale my musimy przestrzegać dyscypliny finansowej. Dlatego w tej chwili temat nie istnieje – mówi prezes Lechii Adam Mandziara.

Według naszych informacji lubinianie wycenili swojego piłkarza na około 2 miliony złotych. To i tak mniej niż zapisana w obecnie obowiązującym kontrakcie kwota odstępnego, ale trzeba brać pod uwagę, że Starzyńskiemu już za rok kończy się umowa."

Więcej TUTAJ

***

"Nawałka trenerem Dynama Kijów?"

"Jak podaje portal zbirna.com Dynamo Kijów sonduje możliwość sprowadzenie Adama Nawałki. W najbliższych dniach polski trener uda się na rozmowy do stolicy Ukrainy, w celu negocjacji umowy."

Więcej TUTAJ

***

"Lech wróci do korzeni"

"Mleczko, Puchacz i Moder ostatni sezon spędzili na wypożyczeniach do klubów pierwszoligowych, a wysyłanie wychowanków klubowej akademii na zaplecze ekstraklasy, by tam się ograli w seniorskim futbolu, jest ścieżką stosowaną przez Lecha z sukcesami już w przeszłości. Taką samą przeszli między innymi Kamil Jóźwiak (w GKS Katowice) oraz Robert Gumny (w Podbeskidziu Bielsko-Biała), którzy w ostatnich dwóch sezonach byli już wiodącymi postaciami w kadrze poznańskiego zespołu.

– Mamy wielką nadzieję, że także ten kwartet będzie stanowić o sile Kolejorza w nadchodzących latach – mówi dyrektor sportowy Tomasz Rząsa, który jako pierwszy rozmawiał z młodymi piłkarzami, informując ich o tym, że w nowym sezonie przy Bułgarskiej mocno na nich liczą.

Oprócz wspomnianej czwórki do kadry na stałe włączeni zostaną także dwaj nastolatkowie – skrzydłowy Jakub Kamiński oraz napastnik Filip Szymczak. 17-latek ma być snajperem numer cztery, więc będzie zbierał doświadczenie na treningach z pierwszą drużyną, ale grać będzie w zespole rezerw, które są już blisko wywalczenia awansu do II ligi."

Więcej TUTAJ

***

"Wisła Płock chce zatrzymać kapitana"

"Obecny kontrakt 26-letniego zawodnika wygasa w czerwcu przyszłego roku. Władze płocczan chciałyby przedłużyć jego pobyt w klubie. Jednocześnie prolongata umowy byłaby jasnym sygnałem dla innych zespołów, że Furman nie jest na sprzedaż.

– Dominik dostał propozycję nowej umowy. Jest w niej również spora podwyżka – przyznaje prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski."

Więcej TUTAJ

***

"Witeczek: Medale uchroniły nas od aresztowania przez juntę"

"Michał Trela: W Polsce rozpoczęły się mistrzostwa świata do lat dwudziestu. Trzydzieści dwa lata temu został pan w Chile wicemistrzem świata w tej kategorii wiekowej. Jakie wspomnienia ma pan z tamtego turnieju?
Marcel Witeczek:
To piękne wspomnienia. Byliśmy bardzo młodzi, a nagle musieliśmy zagrać turniej na drugim końcu świata, daleko od domu. Kilka lat wcześniej byłem już z drużyną do lat szesnastu na mistrzostwach świata w Chinach. Wizyta w Chile także wiązała się z szokiem kulturowym. Fazę grupową rozgrywaliśmy praktycznie na pustyni. Dobrze pamiętam półfinałowy mecz z gospodarzami, w którym na ciasnym, wysoko położonym stadionie, było czterdzieści tysięcy Chilijczyków. Wygraliśmy wysoko i awansowaliśmy do finału.

W nim strzelił pan gola, ale potem nie wykorzystał rzutu karnego.
Michael Klinkert, który też był wtedy w kadrze, a z którym obecnie pracuję, do dziś mi wypomina, że jako jedyny nie strzeliłem rzutu karnego w serii jedenastek. Doszło jednak do niej tylko dlatego, że w podstawowym czasie gry wykorzystałem rzut karny. Jugosłowianie byli od nas znacznie lepsi. Przeważali przez cały mecz. W końcówce wyrównałem z karnego i dotrwaliśmy jakoś do dogrywki. To oni byli jednak najlepszą drużyną turnieju. W tamtym składzie grali Davor Šuker, Robert Prošinecki, Zvonimir Boban. Bardziej zasłużyli na tytuł."

Więcej TUTAJ

***

"Walukiewicz miał zawroty głowy. Ze stadionu pojechał do szpitala"

"– Sebastian miał zawroty głowy w przerwie, lekarze zdołali je wyeliminować, jednak zaraz na początku drugiej połowy po kolejnym zderzeniu z rywalem musiał zejść. Pojechał do szpitala na badania, czekamy na wyniki. W tej chwili nie wiemy, jak poważna to kontuzja – wyjaśnił Magiera."

Więcej TUTAJ

***

"PZPN pomaga piłce regionalnej i amatorskiej. Przeznaczy 31 milionów"

"Na czwartkowym posiedzeniu PZPN zaakceptowany został projekt uchwały określającej ryczałtowe opłaty dla klubów III ligi oraz niższych klas rozgrywkowych.

Pomoże to Wojewódzkim Związkom Piłki Nożnej, ale przede wszystkim klubów piłkarskim na poziomie amatorskim (od III ligi). Wiele z tych opłat ma zostać zastąpione jedną roczną składką, która ma ograniczyć koszty administracyjne po zdronie wojewódzkich ZPN oraz samych klubów. Zniżki osiągnąć 85%. Aktualnie klubu przystępujące do rozgrywek seniorskich muszą zapłacić trzy podstawowe opłaty: składkę członkowską, opłatę za uczestnictwo w rozgrywkach oraz opłatę za uprawnienie pojedynczego zawodnika."

Więcej TUTAJ

***

"Janiak: Piłkarzom Magiery dajmy jeszcze szansę"

"Bo racjonalnych przesłanek do oczekiwania zwycięstwa było niewiele. Przede wszystkim – młodzi Polacy znaleźli się w MŚ nie za umiejętności, a dzięki nowoczesnym stadionom. Roczniki 1999 i 2000 nie awansowały do EURO U-19 (zresztą wcześniej do U-17 też nie), więc na boisku nawet nie miały okazji zapracować na mundial.

Z tego wynika drugie – mało czasu do zgrania. Na konferencji Magiera wyliczył, że w czwartkowy wieczór na stadionie Widzewa Kolumbijczycy rozegrali 15. spotkanie w 2019 roku, a jego zespół trzecie. Ogromna różnica doświadczenia. A jak to bywa ważne niech świadczy przykład piosenkarki Hanki Ordonówny. Kiedy zadebiutowała na scenie jako 16-latka, wypadła fatalnie i do dzisiaj cytuje się recenzję jej występu, w której napisano, że dzieci i koty nie powinny mieć wstępu na scenę. Później „Ordonka” została jedną z największych gwiazd przedwojennej Polski."

Więcej TUTAJ

***

"Pol: Dlaczego Mchitarjan nie zagra w finale?"

"Mchitarjana zabraknie nie dlatego, że władze Azerbejdżanu odmówiły mu wizy. To byłby międzynarodowy skandal i wówczas sam dołączyłbym do tych angielskich mediów, które nawołują, by finał LE przenieść na londyńskie Wembley. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana.

Wprawdzie Ormianie rzeczywiście mają zakaz wjazdu na teren Azerbejdżanu, ale dla sportowców robią wyjątki. Jak podkreślił Elhan Mammadow, sekretarz generalny Azerskiej Federacji Piłkarskiej, w 2015 roku na Igrzyska Europejskie w Baku przybyła 25-osobowa ekipa sportowców Armenii i nikomu nie spadł włos z głowy. Przedstawiciele władz Azerbejdżanu gwarantują Mchitarjanowi pełne bezpieczeństwo, wykraczające nawet poza wymogi UEFA. To zawodnik po konsultacji z rodziną, a potem władzami Arsenalu, uznał, że nie będzie się czuł tam bezpiecznie i podjął decyzję, żeby nie lecieć. Ryzyko jest zbyt wielkie."

Więcej TUTAJ

***

"Robben może zostać piłkarzem Leicester City"

"Teraz „Daily Mail” przekonuje, że faworytem do pozyskania Robbena jest Leicester City. Lisy na pewno są w stanie zagwarantować mu dużą pensję, ale pytanie, czy piłkarzowi będzie odpowiadał wyspiarski klimat. Leicester ostatni sezon w Premier League zakończyło na 9. miejscu."

Więcej TUTAJ


"SPORT"

"Trzy znaki zapytania w Podbeskidziu"

"To powoduje, że aktualnie w kadrze Podbeskidzia znajduje się czterech obrońców z waznymi kontraktami: Kamil Wiktorski, Bartosz Jaroch, Kacper Gach i Komor właśnie. Co z pozostałymi? O sytuacji Dominika Jończego już pisaliśmy i zawodnik ten w przyszłym sezonie pod Klimczokiem występować nie będzie. Pozostają zatem trz znaki zapytania, które należy postawić przy nazwiskach Mavroudisa Bougaidisa, Pawła Oleksego i Filipa Modelskiego. Całej trójce kończą się kontrakty, a warto zaznaczyć, że wszyscy trzej piłkarze w końcówce sezonu nie grali w ogóle. Grek w rundzie wiosennej pojawił się na boisku tylko raz, a „Model” i „Olo” po raz ostatni – i to na krótko – pojawili się na boisku w 29. kolejce."

Więcej TUTAJ

***

"Bednarski otwarty na nowe wyzwania"

"Grzegorz Bednarski złożył rezygnację ze stanowiska prezesa spółki Tyski Sport, ale do 30 czerwca będzie wypełniał swoje obowiązki.

Taki obrót spraw nie jest dużym szokiem. O możliwości odejścia prezesa z klubu słyszało się już od jakiegoś czasu. Jedna z wersji głosiła, że otrzymał propozycję nie do odrzucenia i znajdzie się w strukturach PZPN, ale nie znaleźliśmy (jeszcze?) jej potwierdzenia, dlatego potraktujmy ją jak plotkę. „Otwarty na nowe wyzwania/propozycje” – głosi fragment opisu profilu Grzegorza Bednarskiego na branżowym portalu linkedin.com."

Więcej TUTAJ

***

"Kibice odpowiadają Patermanowi"

"Panie Januszu Patermanie, strzałem w kolano jest posługiwanie się przez pana terminem „w ostatnich kilkudziesięciu latach działałem na rzecz Ruchu”, to określa czytelnikowi na samym starcie, że reszta tego oświadczenia to będzie stek bzdur. Miał pan założoną opaskę na oczach i nie widział, co przez ostatnie lata działo się w klubie? Co to za działanie na rzecz Ruchu, które doprowadziło ten zasłużony klub na peryferia futbolu? Odpowiadamy, jest to działanie na szkodę.

Wspomina pan, że decydować o klubie mogą osoby „inwestujące w niego własne pieniądze”. Proszę zauważyć, że te wasze decyzje doprowadziły nasz Ruch po raz pierwszy w 100-letniej historii na poziom regionalny. Byłby pan łaskaw zauważyć, że to właśnie kibice poświęcają Ruchowi swoje pieniądze, poprzez zakup biletów, karnetów oraz gadżetów. Poświęcają też swój czas, jeżdżąc za nim po całej Polsce i Europie, a jak wiadomo czas to pieniądz. Dlatego mamy mandat do decydowania o naszym Ruchu."

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Filipiak: Chcemy konkurować z Europą"

"Czego jeszcze brakuje, by mógł pan powiedzieć, że Cracovia to klub na miarę pańskich oczekiwań?
– Wie pan, my zdecydowanie budujemy wartość klubu. Mamy stadion, halę lodową. Nie pyta pan o hokeistów, a to też ważna sprawa. Na Cichym Kąciku, w co ludzie wątpili, powstaje Cracovia Sport Park. Budujemy ten klub! Jak powiedziałem, Zagłębie jest finansowym liderem, ale my mamy drugie miejsce pod względem posiadanego majątku i infrastruktury sportowej.

Infrastruktury, o budowę której ciągle apeluje trener Probierz.
– Wielu ludzi komentuje w negatywny sposób jego wypowiedzi o bazie treningowej, ale my mamy problem. Klub musi mieć drużynę rezerw i drużyny juniorskie, które nie mają gdzie grać. Trzeba sobie to wyraźnie powiedzieć. No jak tu trenować? Chcemy konkurować z Zachodem, gdzie posiadanie siedmiu, ośmiu boisk jest koniecznością."

Więcej TUTAJ


"POLSKA THE TIMES"

"Bednarczyk: Spotkanie z Tahiti nie będzie tak łatwe, jak się wszystkim wydaje"

"Trener Jacek Magiera mocno stawia na analizę przeciwnika. Kolumbijczycy czymś was zaskoczyli, że mecz zakończył się porażką?
Kolumbijczycy są szybcy i dobrze wyszkoleni technicznie. Wiedzieliśmy o tym, a mimo to pozwoliliśmy im to wykorzystać. Teraz trzeba przeanalizować dlaczego tak się stało i nie popełnić podobnych błędów w następnych meczach. Porażka 0:2 boli.

W niedzielę czeka Was mecz z Tahiti, które podobnie jak my przegrało swój pierwszy bój (z Senegalem 0:3). To starcie już musicie wygrać.
Z każdym przeciwnikiem trzeba grać o zwycięstwo. Chcieliśmy wygrać z Kolumbią, nie udało się. Myślę, że po prostu stwarzaliśmy sobie zbyt mało sytuacji. Poprawimy to przeciwko Tahiti, ale to także nie będzie tak łatwe spotkanie, jak się wszystkim wydaje. To są jednak mistrzostwa świata, nikogo nie wolno lekceważyć."

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"

"Szczepłek: Kolumbia do przodu, Polska do tyłu"

"Młodzi Polacy bardzo chcieli i jeszcze bardziej nie mogli. Kolumbijczycy byli od nich lepsi technicznie, szybsi, sprawniejsi, wyżej skakali. A do tego atakowali już na naszej połowie, utrudniając nam przyjęcie piłki i rozegranie akcji. Przez półtorej godziny udało się nam tylko kilka razy podejść pod ich pole karne. Pierwszy róg wywalczyliśmy w 45. minucie. Nie oddaliśmy ani jednego celnego strzału. Przy ogromnej przewadze Kolumbii można powiedzieć, że wynik 0:2 nie oddaje różnicy poziomów."

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Fornalik: Ostatnio rozśmieszył mnie Jorge Felix"

"„Super Express”: Co jest pana w stanie rozśmieszyć, dobry żart, komedia filmowa?
Waldemar Fornalik:
- Ostatnio najbardziej rozśmieszył mnie mój zawodnik Jorge Felix. W meczu z Jagiellonią, kiedy przy stanie 1:1 w 92. min gdy wyprowadzaliśmy kontrę, Jorge miał znakomitą okazję do strzelenia gola, ale jej nie wykorzystał. Na szczęście piłka trafiła do Tomka Jodłowca, który strzelił pięknego gola i zapewnił nam 3 punkty. Nazajutrz, gdy Jorge pojawił się w szatni, powiedziałem do niego: „Masz szczęście, że Tomek trafił, bo miałbyś przerąbane u wszystkich kolegów”. A on mi na to ze spokojem: „To była asysta”. Roześmiałem się głośno i odpowiedziałem mu: „brawo, kapitalna odpowiedź”. Fatalnie spudłował, ale przecież Tomek trafił, więc faktycznie miał asystę (śmiech)."

Więcej TUTAJ

***

"Juskowiak: Z Tahiti musimy wygrać 4:0!"

"„Super Express”: - Po porażce z Kolumbią wygrana z Tahiti wystarczy Polakom do wyjścia z grupy?
Andrzej Juskowiak:
- Może wystarczyć, ale wiadomo, że kluczowym meczem będzie starcie z Senegalem. Zanim jednak się z nimi zmierzymy, to trzeba zatankować pozytywną energię, żeby ci chłopcy uwierzyli w siebie, żeby ich było widać na boisku. Bo przeciwko Kolumbii bardzo źle to wyglądało. Kolumbijczycy to był zespół. Wiedzieli co i jak chcą grać. Ale nie ma się co załamywać. Wierzę, że na Tahiti nasi piłkarze wyjdą podrażnieni porażką, w ich poczynaniach widać będzie taką pozytywną piłkarską złość i zdecydowanie zwyciężą. Jedno jest pewne: błędem byłoby skreślanie tej drużyny po jednej porażce."

Więcej TUTAJ

***

"Majecki: Kolumbia w każdym elemencie była lepsza"

"Nie o takim początku marzyli reprezentanci Polski. Zespół trenera Jacka Magiery w starciu z zespołem z Ameryki Południowej był bez szans. 0:2 to najniższy wymiar kary dla naszych kadrowiczów. - Kolumbia wyżej skakała, więcej i szybciej biegała, w każdym elemencie była lepsza - Majecki nie szukał usprawiedliwień. - Niczym nas nie zaskoczyła. Wiedzieliśmy, że oni tak grają. Chcieliśmy się im przeciwstawić. Mieliśmy nakreślony plan, ale nie trzymaliśmy się go. I skończyło się tak, jak się skończyło. Jaki był plan? Wygrać mecz - przyznał bramkarz biało-czerwonych."

Więcej TUTAJ

***

"Makowski: Jeszcze wszystko jest możliwe"

"Makowski jest dobrej myśli. Uważa, że Polska nie stoi na straconej pozycji i może jeszcze włączyć się do walki o awans do 1/8 finału. - Czy stoimy pod ścianą? Tak bym nie powiedział - zaznaczył wprost. - Do rozegrania są jeszcze dwa mecze. Wszystko jest możliwe, wszystko jest do wygrania. Oczywiście w przypadku braku zwycięstwa w najbliższym meczu sprawa awansu może się mocno skomplikować. Wiemy, jakie są procedury tego turnieju, że do fazy pucharowej może wyjść nawet trzecia drużyna z grupy. Wszystko jest otwarte przed nami - stwierdził Makowski."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się