var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Pięciu najlepszych bramkarzy w Ekstraklasie w sezonie 2018/19 według 2x45. Podium dla Słowaków

Autor: Bartosz Adamski
2019-05-25 22:05:00

Wygląda na to, że jeśli brać bramkarza, to ze Słowacji. Ten sezon udowodnił, że to zza naszej południowej granicy pochodzą najlepsi golkiperzy w Ekstraklasie. Dość powiedzieć, że w zestawieniu znalazło się miejsce tylko dla jednego Polaka. A z wyborem tego najlepszego po raz pierwszy (i nie ostatni) nie zgodziliśmy się z wyborami na Gali Ekstraklasy.

5. Radosław Majecki (Legia Warszawa)

Młodym bramkarzom debiutującym w lidze zazwyczaj przydarzają się proste błędy, tymczasem Majecki się ich ustrzegł. Wejście do Ekstraklasy miał bez wątpienia udane. Statystyki ma wręcz bardzo dobre - zagrał w 14 meczach i w połowie z nich zachował czyste konto. Widać u niego kilka mankamentów, m.in. w grze nogami, ale bez wątpienia potencjał ma największy ze wszystkich młodych golkiperów, którzy debiutowali w naszej lidze od czasów odejścia Bartłomieja Drągowskiego.

Już zeszłego lata pytał o niego Inter Mediolan, a po takim wejściu do ligi na pewno ofert pojawi się więcej. Swoją drogą, obecność na MŚ U-20 tylko działa na jego korzyść. Jest jedynym naszym zawodnikiem, do którego po meczu z Kolumbią nie można mieć zastrzeżeń.

***

4. Pavels Steinbors (Arka Gdynia)

To kolejny sezon z rzędu, w którym jest bardzo solidny. Nie prezentował się aż tak spektakularnie jak rok wcześniej, ale z pewnością łotewski golkiper nie zawiódł, mimo kiepskiej postawy Arki w całych rozgrywkach. Bronił na blisko siedemdziesięcioprocentowej skuteczności - za taki wynik trzeba go chwalić.

Ma 33 lata, to na bramkarza jeszcze stosunkowo młody wiek. Wiele wskazuje jednak na to, że karierę zakończy w Arce, bo zadomowił się w Gdyni i wszystko mu się tam podoba. Wydaje się zatem, że gdynianie na kilka najbliższych lat będą mieli jeszcze spokój w bramce. A Steinbors wypromował się na tyle, że został podstawowym golkiperem reprezentacji Łotwy.

***

3. Michal Pesković (Cracovia)

Jedno z największych zaskoczeń tego sezonu. Gdy latem 2017 roku dołączał do Cracovii, można było podejrzewać, że na stare lata ma być tylko zabezpieczeniem w razie kontuzji któregoś z podstawowych bramkarzy, czyli najpierw Grzegorza Sandomierskiego, a potem Macieja Gostomskiego. W pewnym momencie przegrywał rywalizację nawet z Adamem Wilkiem. I nie było to szczególnym zaskoczeniem, bowiem sezon wcześniej Słowak w Koronie, krótko mówiąc, nie błyszczał.

Tymczasem Sandomierskiemu trener Michał Probierz szybko podziękował, zaś Gostomski od początku bieżących rozgrywek zawodził. Wilk trafił zaś na wypożyczenie. Do pierwszego składu po jedenastej kolejce wskoczył zatem Pesković i jak się okazało, była to kluczowa zmiana. Takiego bramkarza krakowianie potrzebowali. 37-letni golkiper zanotował w lidze 10 czystych kont, bronił aż na 73,5% skuteczności. Opowiadał, że jeszcze dwa lata temu nie spodziewał się, iż jeszcze zagra w europejskich pucharach, tymczasem teraz może w sporej mierze od niego zależeć los Cracovii w eliminacjach do Ligi Europy.

***

2. Frantisek Plach (Piast Gliwice)

Przed przyjściem do Piasta CV miał niespecjalne. Mimo 26 lat na karku, zagrał zaledwie 26 spotkań na najwyższym szczeblu na Słowacji. Nic zatem dziwnego, że pierwsze pół roku przesiedział na ławce rezerwowych. Nie zanosiło się na to, że będzie lepszy od Dobrivoja Rusova, który wcześniej był zmiennikiem Jakuba Szmatuły.

Tymczasem niespodziewanie po piątej kolejce nastąpiła zmiana w bramce gliwiczan. Między słupki wskoczył właśnie Plach i spisywał się na tyle udanie, że gdy był zdrowy, to nie oddawał miejsca w składzie. Z pewnością widać u niego niedoskonałości w grze na przedpolu, ale na linii jest po prostu świetny. Spośród regularnie grających bramkarzy nikt nie bronił na wyższym procencie od niego. 80% skutecznych obron to wynik po prostu rewelacyjny. W dodatku wychwycił aż trzy rzuty karne na pięć. Niespodziewanie wyrósł na jednego z najlepszych bramkarzy w lidze.

***

1. Dusan Kuciak (Lechia Gdańsk)

Z Plachem mógł konkurować tylko inny Słowak - Dusan Kuciak. 16 czystych kont w 28 meczach to po prostu klasa sama w sobie, nikt nie miał nawet szans równać się z nim w tej klasyfikacji. Przez długi czas wyglądał nie tylko na najlepszego bramkarza, ale w ogóle na najlepszego zawodnika w lidze. Nie tylko statystyki wskazują na to, że pokonać go było niezwykle trudno. Uzbierał u nas średnią not 2,91 - najlepszą wśród golkiperów.

Niepotrzebne zachowania zarzucić można mu tylko po gwizdku. Po meczu z Legią skrytykował w mocnych słowach sędziego Daniela Stefańskiego i potem musiał się z tego powodu kajać.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się