var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Eintracht.de

TOP 5 napastników zakończonego sezonu Bundesligi według 2x45. „Lewy” utrzymał koronę!

Autor: Maciej Zaremba
2019-05-26 18:30:48

To nie był łatwy sezon dla Roberta Lewandowskiego i całego Bayernu Monachium, ale Polakowi udało zdobyć się koronę, a raczej armatę dla najlepszego strzelca Bundesligi. W minionym sezonie fani niemieckiej ligi nie byli jednak świadkami one-man-show w osobie „Lewego”, ponieważ świetnie grających napastników było znacznie więcej. Zapraszamy do naszego rankingi pięciu najlepszych „napadziorów” w Bundeslidze.

5. Wout Weghorst (VfL Wolfsburg, 34 mecze, 17 goli, 7 asyst)

Jedno z objawień minionego sezonu Bundesligi. Wieża z Holandii (197 centymetrów wzrostu) świetnie odnalazła się w Niemczech i wykorzystała dobrą formę całego zespołu z Wolfsburga. Holender trafił do „Wilków” latem zeszłego roku z AZ Alkmaar za 10,5 miliona euro i wielu zastanawiało się, jak poradzi sobie w znacznie bardziej wymagającej lidze. Mimo swojego imponującego wzrostu Weghorst nie jest jednak typowym napastnikiem oczekującym na dobre dośrodkowania kolegów, ale potrafi również wziąć grę na siebie i pomóc w rozgrywaniu piłki. Oczywiście największym atutem Weghorsta jest umiejętność wykorzystywania swoich warunków fizycznych, które jednak uzupełniane są naprawdę dużymi umiejętnościami technicznymi i świetną skutecznością. Wynik 17 goli i 7 asyst w debiutanckim sezonie w nie najmocniejszym zespole Bundesligi zasługuje na uznanie.

 

 

 

4. Timo Werner (RB Lipsk, 30 meczów, 16 goli, 10 asyst)

93 mecze w barwach RB Lipsk w Bundeslidze, 50 goli i 25 asyst – to znakomite statystyki 23 letniego napastnika, który swoją wartość potwierdził również podczas minionego sezonu. Atuty Wernera każdy zna. Niemiec świetnie wykorzystuje swoją szybkość i potrafi odnaleźć się pod bramką przeciwnika, gdzie dzięki dynamice i sprytowi zdobywa bramki. Napastnik reprezentacji Niemiec nadal oczywiście ma problemy ze skutecznością, bo jego liczby mogły być w tym sezonie jeszcze lepsze. Wernera można jednak spokojnie uznać za czołowego napastnika Bundesligi, który być może już wkrótce będzie współpracował w Bayernie Monachium z Robertem Lewandowskim. Przy nazwisku Wernera na wyróżnienie zasługuje też Yussuf Poulsen, który świetnie współpracował z Niemcem i rozegrał swój najlepszy sezon w karierze.

 

 

 

3. Luka Jović (Eintracht Frankfurt, 32 mecze, 17 goli, 6 asyst)

Serb wyrósł na gwiazdkę Bundesligi i nie ma w tym przypadku. Swoim stylem i budową ciała 21 latek przypomina Sergio Aguero. Do klasy Argentyńczyka Joviciowi oczywiście jeszcze daleko, ale nikt po minionym sezonie ma wątpliwości, że piłkarz Eintrachtu ma potencjał, aby osiągnąć podobny poziom. Jović to połączenie siły, dobrej dynamiki i świetnej techniki. U Serba imponuje zwłaszcza uniwersalność, potrafi on strzelić gola z prawej czy lewej nogi, a równie dobrze czuje się również w powietrzu. Warto również zwrócić uwagę, że Serb dobrze odnajduje się w grze kombinacyjnej i nie jest typem zawodnika przywiązanego do pozycji killera. Teraz czekamy na informacje, gdzie 21 latek zagra w następnym sezonie. Wiele wskazuje na to, że wybór padnie na Real Madryt.

 

 


 

2. Sebastien Haller (Eintracht Frankfurt, 29 meczów, 15 goli, 9 asyst)

Pod względem medialnym w cieniu Jovicia, ale nie mamy wątpliwości, że w kwestii sportowej Haller był nawet lepszy od Serba. O kapitalnym sezonie Francuza więcej pisaliśmy tutaj. 24 latek to napastnik kompletny, który ze swoim stylem gry odnalazłby się w każdym klubie świata. Świetne warunki fizyczne uzupełnione wyborną techniką i zmysłem do gry kombinacyjnej dają nam piłkarza, który w mocniejszym klubie może stać się gwiazdą europejskiego formatu. Nadal jednak nie wiadomo, gdzie zagra w kolejnym sezonie. Wydaje się, że Haller byłby idealnym uzupełnieniem kadry Borussii Dortmund.

 

 

 

1. Robert Lewandowski (Bayern Monachium, 33 mecze, 22 gole, 12 asyst)

Polak zdobył czwartą armatkę dla najlepszego króla strzelców Bundesligi, dlatego nie ma wątpliwości, że to on zasłużył na pierwsze miejsce w naszym rankingu. Bayern Monachium ma za sobą trudny sezon, ale „Lewy” był jednym z nielicznych piłkarzy, którzy nie zawiedli. Liczby goli i asyst naszego kapitana potwierdzają, że jest on dla FCB po prostu nieoceniony. Być może Lewandowski nie prezentował się tak spektakularnie jak w poprzednich latach, ale nadal trzymał poziom klasy światowej. W tym sezonie „Lewy” wysunął się też na prowadzenie w klasyfikacji najlepszych zagranicznych strzelców Bundesligi. W rankingu z niemieckimi napastnikami Polak zajmuje piąte miejsce i traci do trzeciego Juppa Heynckesa zaledwie 18 goli. Cel strzelecki Lewandowskiego zatem już znamy.

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się