var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Schalke04.de

Jedenastka rozczarowań zakończonego sezonu Bundesligi według 2x45. Nie brakuje głośnych nazwisk

Autor: Maciej Zaremba
2019-05-28 20:30:35

Sezon bez piłkarzy, którzy zawiedli na całej linii nie jest możliwy. Niemal w każdym klubie możemy znaleźć zawodnika, który nie poradził sobie z oczekiwaniami czy po prostu okazał się za słaby. W naszym zestawieniu postaraliśmy się stworzyć dla Was jedenastkę złożoną z piłkarzy, którzy miniony sezon Bundesligi będą chcieli możliwie jak najszybciej wymazać z pamięci.

Bramkarz:

Ralf Faehrmann (Schalke 04 Gelsenkirchen)

Jeszcze niedawno kapitan Schalke 04 Gelsenkirchen był uważany za jednego z najlepszych bramkarzy w Bundeslidze. Faehrmann spisywał się na tyle dobrze, że wielu domagało się nawet jego powołania do kadry reprezentacji Niemiec na mistrzostwa świata w Rosji. 30 letni golkiper nigdy jednak nie pasował do koncepcji Joachima Loewa, ponieważ mimo kapitalnych umiejętności czysto bramkarskich, miał zawsze duże problemy z grą piłką nogami. Obecny sezon dla Faehrmanna był jednak katastrofalny. Niemiec wpasował się w obraz beznadziei całego klubu i grał po prostu zdecydowanie poniżej poziomu, który prezentował regularnie od wielu sezonów, kiedy był jedną z najważniejszych postaci Schalke 04. Mnóstwo błędów kosztowało kapitana klubu z Zagłębia Ruhry utratę miejsca w podstawowym składzie na rzecz młodego Alexandra Nuebela. Dzisiaj nie wiadomo, czy Faehrmann nie zdecyduje się zmienić otoczenia.

Obrońcy:

Pablo Maffeo (VfB Stuttgart)

Jeden z największych niewypałów transferowych minionego sezonu Bundesligi. Reprezentant Hiszpanii do lat 21 przychodził do Stuttgartu z łatką wielkiego talentu i transferowego hitu VfB. Maffeo miał za sobą kapitalny sezonie w Gironie, gdzie był jedną z największych gwiazd, a na swojej pozycji prawego obrońcy wyróżniał się na tle całej La Liga. Wykup Hiszpana z Manchesteru City za 9 milionów euro okazał się dla Stuttgart jednak jednym wielkim nieporozumieniem. Maffeo nie odnalazł się w Niemczech i zamiast pracować nad wkomponowaniem się w niemieckie standardy zdecydował się zająć życiem towarzyskim. Brak profesjonalnego podejścia do zawodu to największy zarzut w stronę Hiszpana, który w Bundeslidze zagrał zaledwie 601 minut. Wszystko wskazuje na to, że 21 latek pożegna się z VfB po zaledwie rocznej przygodzie z tym klubem.

Jerome Boateng (Bayern Monachium)

Radziłbym Jerome’owi zmianę otoczenia. Powinien pooddychać innym powietrzem – te mocne słowa prezydenta Bayernu Monachium Uliego Hoenessa to najlepsze podsumowanie obecnej formy i sytuacji Jerome’a Boatenga. Doświadczony były reprezentant Niemiec nie znalazł uznania w oczach Niko Kovaca, który zdecydowanie stawiał przez cały sezon na duet Nicklas Suele – Mats Hummels. Transfer Lucasa Hernandeza za 80 milionów euro jest ostatecznym wyrokiem na Boatengu, który musi znaleźć sobie nowy klub i przede wszystkim odbudować formę. Ta od kilkunastu miesięcy jest na bardzo niskim poziomie.

Kasim Adams (TSG 1899 Hoffenheim)

TSG 1899 Hoffenheim bardzo mocno pracowało zeszłego latem nad transferem Ghańczyka. Ciężkie negocjacje zakończone sukcesem nie przyniosły jednak zamierzonego efektu. Gwiazda ligi szwajcarskiej okazała się zdecydowanie za słaba na warunki Bundesligi. Adams to piłkarz niezwykle chaotyczny, popełniający masę błędów i przede wszystkim nieprzygotowany pod względem taktycznym do gry na poziomie TSG. Z zapowiedzi o silnym i dynamicznym obrońcy pozostały tylko wspomnienia. Na dzisiaj 23 latek to klasyczny przykład wpadki transferowej.

Marcelo Saracchi (RB Lipsk)

12 milionów euro wydane na Saracchiego to na dzisiaj zdecydowanie źle zainwestowane pieniądze przez RB Lipsk. Urugwajczyk uznawany był za jeden z największych talentów Ameryki Południowej na pozycji lewego obrońcy, ale w żadnym stopniu nie spełnił tych oczekiwań. 209 minut rozegrane w Bundeslidze to najlepsze podsumowanie skali rozczarowania tym piłkarzem. Na szczęście dla RB w świetnej formie był po ciężkiej kontuzji Marcel Halstenberg, który dzielił i rządził po lewej stronie zespołu ze wschodu Niemiec.

Pomocnicy:

Sebastian Rudy (Schalke 04 Gelsenkirchen)

W Niemczech jednogłośnie okrzyknięty mianem największego przegranego minionego sezonu. Rudy stał się niemal twarzą upadku Schalke 04 w tym sezonie. Jego transfer z Bayernu Monachium od Gelsenkirchen odbywał się w Niemczech w atmosferze naprawdę dużego wydarzenia. Niemiec od początku swojej przygody w Schalke 04 jednak tylko zawodził. Jesteśmy ciekawi, czy Rudy nawiąże jeszcze do formy sprzed lat, czy może to już koniec poważnej kariery 29 latka.

 

 

 

Santiago Ascacibar (VfB Stuttgart)

Totalne rozczarowanie, jeśli weźmiemy pod uwagę świetny pierwszy sezon Argentyńczyka w Bundeslidze, w którym zapracował sobie nawet na powołanie do reprezentacji swojego kraju. Niski, dynamiczny i niezwykle agresywny defensywny pomocnik ma za sobą bardzo nieudany sezon, podobnie jak jego klub. Przed 22 latkiem jeszcze jednak długa kariera, dlatego na pewno nie mamy zamiaru go skreślać. Skala jego talentu pozwala wymagać od niego zdecydowanie więcej.

Nabil Bentaleb (Schalke 04 Gelsenkirchen)

Algierczyk trafił do Gelsenkirchen z łatką trudnego charakteru, ale i wielkiego talentu. W jego przypadku pojedyncze przebłyski wielkich umiejętności są jednak przede wszystkim w cieniu nieprofesjonalnego zachowania i bardzo nierównej formy. Bentaleb ma na pewno potencjał na świetną grę, ale jego trzy lata spędzone w Gelsenkirchen pozwalają stwierdzić, że nie osiągnie on najwyższego poziomu przede wszystkim ze względu na mentalność. W minionym sezonie 24 latek miał wykreować się na lidera Schalke 04, ale zamiast tego pochłonął się w konfliktach z najpierw Domenico Tedesco, a potem Huubem Stevensem. Jego przyszłość w Gelsenkirchen stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania i wiele wskazuje na to, że jeśli Schalke 04 otrzyma korzystną ofertę za swojego pomocnika to spróbuje odrobić chociaż część z zainwestowanych w niego 19 milionów euro. Bentaleb to nie tylko rozczarowanie tego sezonu, ale niemal całej jego przygody w Bundeslidze.

Napastnicy:

Paulinho (Bayer 04 Leverkusen)

Podobny przykład jak Marcelo Saracchi, chociaż transfer Paulinho odbywał się ze zdecydowanie większych rozmachem. Młodziutki skrzydłowy był ponoć kuszony przez największego kluby Europy, dlatego jego decyzja o transferze do Bayeru 04 była odebrana w Leverkusen z wielką radością i dumą. Pierwszy sezon w Niemczech dla 18 latka okazał się jednak bardzo trudny. Brazylijczyk nie był w stanie przebić się do składu Bayeru, a nawet gdy otrzymywał szanse to wyglądał bardzo przeciętnie i nie wyróżniał się niczym specjalnym. Wielu liczyło, że Paulinho będzie w stanie wejść do Bundesligi z bardzo mocnym uderzeniem. Rzeczywistość okazała się jednak dla 18 latka brutalna i przed nim jeszcze bardzo dużo pracy, aby sprostać ogromnym oczekiwaniom, jakie były tuż po realizacji jego transferu do Bayeru 04.

 

 

 

Mark Uth (Schalke 04 Gelsenkirchen)

Transferowy majstersztyk – tak określany był bezgotówkowy transfer Marka Utha do Schalke 04 Gelsenkirchen. Gdy Niemiec trafiał do klubu z Zagłębia Ruhry miał za sobą kapitalny sezon w TSG 1899 Hoffenheim, w którym był jedną z największych gwiazd i poprowadził klub do niespodziewanego awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Uth miał być w Schalke 04 gwiazdą i jednym z najważniejszych ofensywnych piłkarzy. Z tych zapowiedzi nie pozostało dzisiaj jednak dosłowne nic. 27 latek rozegrał w Bundeslidze 20 meczów, w których strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty. Zamiast popisów strzeleckich Uth rozczarował i rozegrał beznadziejny sezon. Efekt postawy całego klubu czy po prostu spadek formy? Przekonamy się w następnym sezonie.

Jean-Kevin Augustin (RB Lipsk)

Zastój to chyba najlepsze słowo, które opisze miniony sezon Augustina. Wychowanek PSG trafił do Lipska w 2017 roku za 16 milionów euro i jego pierwszy sezon w Bundeslidze był naprawdę obiecujący. Wydawało się, że 21 latek w drugim sezonie będzie w stanie wywalczyć sobie podstawowe miejsce w składzie RB i rozpocząć naprawdę głośna karierę. Francuz nie znalazł jednak wspólnego języka trenerem Ralfem Rangnickiem, który miał do niego duże pretensje do nieprofesjonalnego podejścia do treningów. Z tego powodu Augustin zagrał w Bundeslidze zaledwie 452 minuty i może uznać sezon 2018/2019 za stracony. Jego przyszłość nie jest jeszcze przesądzona, ale wiele wskazuje na to, że w przypadku oferty wartej ponad 20 milionów euro RB będzie gotowe sprzedać swojego napastnika.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się