var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: @EmpoliCalcio

Zupełnie zbędny sąd nad Drągowskim. Młody bramkarz ma prawo wyboru

Autor: Krystian Porębski
2019-05-31 20:30:14

Jednym z najgłośniejszych tematów piłkarskich ostatnich dni była decyzja Bartłomieja Drągowskiego o odmówieniu wyjazdu na Mistrzostwa Europy U-21. Na młodego golkipera wylano głównie w mediach społecznościowych wiadro pomyj. Ot, po prostu, zupełnie bez refleksji.

Bo młodemu Polakowi nie wypada odmówić gry z orzełkiem na piersi.

Bo to zwyczajna zniewaga. Gra w kadrze to honor i wielki przywilej, którego odmówić nie można.

Bo jeżeli Kamil Grabara (odpukać) nie będzie mógł jednak zagrać, to będziemy mieli problem.

Bo jest to nie po myśli trenera Czesława Michniewicza.

Bo w klubie gra się dla pieniędzy, a w kadrze... z powołania.

I przede wszystkim, bo taka decyzja nie podoba się dużej grupie kibiców. A jak wiemy, oni zawsze wiedzą najlepiej. Czyż nie?

Otóż nie.

 

 

Co prawda jak wspomniał Kamil Grabara na Twitterze, golkiper z Serie A miał informować o odniesionej kontuzji, ale nawet jeśli nie to jest powodem tego, że nie pojedzie na młodzieżowy czempionat, to nikomu nie powinno to robić żadnej różnicy. Zwłaszcza przez pryzmat tego, co Drągowski przeżywał w ostatnich latach.

Bartek debiutował w seniorskim futbolu już 5 lat temu. Jak na 21-latka to całkiem niezły wynik. W Ekstraklasie był ewenementem ze względu na wiek, szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. Wiadomo było, że prędzej czy później zgłosi się po niego zagraniczny klub. Zwyczajnie to ogromny talent na tej pozycji i to nie tylko w skali naszego kraju. Od momentu transferu jednak jego kariera paradoksalnie stanęła w miejscu.

Nie wiem jak dziś pamięta się ostatnie lata Drągowskiego, ale przypominając sobie to co pojawiało się w prasie – głównie były to bardzo niepochlebne informacje i naśmiewanie się z zawodnika, który nie radził sobie nawet w Primaverze... Drągowski we Włoszech jest od 2016 roku, a mimo to dopiero w obecnym sezonie zaczął grać w miarę regularnie. Ciekawi mnie co w tamtych trudnych dla bramkarza momentach pisali ci, którzy dziś go krytykują. Ja przyznaje z ręką na sercu, że naszego młodego golkipera było mi szkoda, ale raczej nie pokładałem wielkiej wiary w tym, że jeszcze w Italii się odbuduje. A jednak zrobił to i dziś może przebierać w ofertach. Przynajmniej taką mam nadzieję.

A tym, którzy uważają, że Drągowski nie szanuje występów z orzełkiem na piersi, warto przypomnieć, że Bartłomiej jest etatowym reprezentantem młodzieżówek od wielu lat. Raz grał, raz siedział na ławce, nigdy nie narzekał. Po latach na pewno chętnie z drużyną powalczyłby o sukces, zwłaszcza że ekipa jest całkiem sensowna. Dziś znalazł się jednak w sytuacji szczególnej i ocenianie go jednoznacznie negatywnie jest grubym nietaktem.

 

 

Bo mało kto chyba pamięta, że jeszcze niedawno, kiedy nawet katastrofalna sytuacja w bramce Fiorentiny nie pomagała mu w wywalczeniu miejsca w klubie, media donosiły o tym, że Drągowski rozważa zakończenie kariery. Wiecie kiedy to miało miejsce? Pod koniec marca 2018 roku. Czternaście miesięcy temu. Młody chłopak, który ma lekko 10 lat kariery przed sobą, a jak zdrowie da to i 20, chciał porzucić ukochany zawód i wyjechać w Bieszczady. No albo po prostu do Pizy, z Florencji to niedaleko.

Czy decyzja o odmówieniu gry w reprezentacji jest godna pochwały? Na pewno nie. Czy Bartłomiej Drągowski ma prawo podjąć taką decyzję? Jak najbardziej. W kontekście przyszłych lat zdecydowanie więcej zyskamy na bramkarzu, który przepracuje okres przygotowawczy z nowym klubem i przede wszystkim – będzie miał czas na jego poszukiwanie. Dzięki temu sytuacja z Violi nie powinna się już powtórzyć, Drągowski zyska na tym więcej, a kadra w przyszłości może być mocniejsza o kolejnego świetnego bramkarza. Jeżeli golkiper z Serie A miałby być w kadrze Czesława Michniewicza drugim wyborem, to w jego obecnej sytuacji, zdecydowanie lepiej, aby skupił się na sobie. Piłka młodzieżowa jest ważna, co pokazują takie ekipy jak Hiszpania – gdzie znajdują się piłkarze grający już w dorosłych kadrach. Nie zapominajmy jednak, że najważniejszy jest futbol seniorski – kariera naszych młodych zawodników nie kończy się na tym jednym turnieju. I właśnie dlatego Drągowski na niego nie pojedzie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się