var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Własne

Chorwacki bramkarz blisko Jagiellonii. Rzeźniczak: Myślałem o zakończeniu kariery. Włosi i Anglicy chcą Drągowskiego

Autor: Marcin Łopienski
2019-06-13 11:35:19

Czwartkowa prasa nie rzuca na kolana, raczej prezentuje się nieźle. Na pewno warto przeczytać ciekawy wywiad z Jakubem Rzeźniczakiem, jest kilka informacji transferowych. Wybraliśmy 18 materiałów z pięciu źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Rzeźniczak: Myślałem o zakończeniu kariery”

„Robert Błoński: Dla wielu osób informacja, że we wtorek podpisał pan kontrakt z Wisłą Płock była zaskakująca. Myśleli, że jeśli wróci z Azerbejdżanu do Polski, to do innej drużyny znad Wisły. Tej, w której spędził 14 lat.

Jakub Rzeźniczak: Też miałem nadzieję na ponowną grę w Legii i temat był dogadany na 50 procent. Ja chciałem, klub nie, więc podpisałem kontrakt z Wisłą, w której mam nadzieję rozegrać dwa fajne sezony. Na razie umowa obowiązuje rok, ale jeśli spędzę na murawie określoną liczbę minut, zostanie automatycznie przedłużona. Miałem kilka innych ofert, ale przekonała mnie determinacja dyrektora sportowego Marka Jóźwiaka, z którym kilkanaście lat temu grałem w Legii na stoperze. Podejście Wisły do tematu miało decydujący wpływ na moją decyzję. 

Jak pan będzie wspominał dwa sezony w Qarabagu Agdam.

To były świetne dwa lata, złego słowa nie powiem o Azerbejdżanie i ludziach, których tam poznałem. Piłkarsko też nie było najgorzej, zdobyliśmy dwa mistrzostwa, zagrałem w grupie Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Czyli lepiej niż się spodziewałem. Forma sportowa dopisywała. Poznałem nową kulturę i piękne Baku. Zmieniłem postrzeganie tego kraju – wiele osób sądziło, że to trzeci świat, nic tam nie ma i jadę „pasać kozy”, a nie grać w piłkę. Rzeczywistość okazała się dużo lepsza. Nawet różnice religijne nie były uciążliwe – ludzie są tolerancyjni dla obcokrajowców. Trener był restrykcyjnym muzułmaninem, ale czasem przymykał oko. Czułem się świetnie”.

Więcej TUTAJ

***

„Chorwacki bramkarz blisko Jagiellonii”

„Sezon transferowy w pełni i kluby z LOTTO Ekstraklasy codziennie dokonują wzmocnień. W środę Legia Warszawa zakontraktowała wracającego po trzech latach do Polski Igora Lewczuka i mającego za sobą dobrą rundę wiosenną w Górniku Zabrze Waleriana Gwilię. 

Dziś nowego piłkarza może zatrudnić Jagiellonia Białystok. Zespół z Podlasia jest bliski podpisania umowy z bramkarzem. Kandydatem do gry w Jadze jest Krsevan Santini. 32-letni Chorwat przez ostatni sezon grał w NK Domžale, do którego był wypożyczony z NK Osijek. Ze słoweńskim zespołem zajął 3. miejsce w lidze”. 

Więcej TUTAJ

***

"Gdzie zagra Drągowski?"

"Włoski dziennik poinformował, że kompletujące kadrę na nowy sezon Lecce bardzo chciałoby sprowadzić Bartłomieja Drągowskiego. Polski bramkarz minioną rundę spędził na wypożyczeniu z Fiorentiny do Empoli i choć nie uratował zespołu przed spadkiem, to grał na tyle dobrze, że nie musi się martwić o przyszłość. Zaraz po zakończeniu sezonu włoska prasa spekulowała o zainteresowaniu nim silniejszych klubów, z Romą na czele, oraz o kolejnej szansie w Fiorentinie (zwłaszcza wobec przeciętnej postawy Albana Lafonta), ale wygląda na to, że Drągowski woli przejść do klubu, w którym będzie mia pewne miejsce w podstawowym składzie".

Więcej TUTAJ

***

„Fornalik: Szukamy napastnika i środkowego obrońcy”

„Latem pozyskaliście Jakuba Holubka i Sebastiana Milewskiego. Słowak mówił, że może grać nawet na czterech pozycjach.  

Waldemar Fornalik: Tak jak kiedyś Fornalik... Poważnie mówiąc, uniwersalność to jego atut, ale ustawimy go na pozycji, która najwięcej da drużynie. Chociaż w wyjątkowych sytuacjach może grać też w innej części boiska. Milewski to ciekawy chłopak i młodzieżowiec, a teraz tacy zawodnicy są poszukiwani. Rywalizację o niego wygraliśmy z kilkoma klubami. Mamy też w kadrze innych młodzieżowców. Są Dziczek, Gojko i Krakowczyk, którzy wrócili z wypożyczeń, Borkała, pukający do pierwszej kadry, czy napastnik Stanek. Potrzebujemy czterech dobrych młodzieżowców na ekstraklasę. 

Ilu jeszcze piłkarzy może was wzmocnić? 

Nie czekamy do ostatniej chwili, chcielibyśmy już w większym składzie wyjechać na zgrupowanie na Węgry (17 czerwca – przyp. red.), ale może być tak, że nowi piłkarze dojadą w trakcie obozu. Szukamy napastnika, rozglądamy się za środkowym obrońcą, ale mamy też swoich ludzi. W minionym sezonie stoper Uroš Korun pokazał, że można na niego liczyć. W kontekście tego, że Gerard Badia zostaje z nami, skrzydła mamy dobrze obsadzone”.

Więcej TUTAJ

***

„Bartłomiej Pawłowski nie dogadał się z Zagłębiem”

„Z naszych informacji wynika, że klub nie przedstawi Bartłomiejowi Pawłowskiego już innej propozycji kontraktu. Obecny wygasa w czerwcu 2020 roku. Mimo to trudno sobie wyobrazić, aby latem zmienił pracodawcę. Miniony sezon miał bardzo udany, być może najlepszy w całej karierze, ale w umowie ma zapisaną wysoką klauzulę odstępnego (ok. 750 tys. euro). Raczej nikt nie wyłoży takich pieniędzy za piłkarza, który za 12 miesięcy będzie do wzięcia za darmo. Wiele wskazuje, że Pawłowski postawił właśnie na taki scenariusz, choć musi się liczyć, że im bliżej końca umowy, tym większa będzie w Zagłębiu pokusa, by stawiać na piłkarzy, którzy go ewentualnie zastąpią. W tej chwili jego pozycja jest niepodważalna, kilka razy to dzięki niemu lubinianie zdobywali punkty. Stał się na tyle wartościowym zawodnikiem, że teraz nie są w stanie przedstawić mu satysfakcjonującej oferty”. 

Więcej TUTAJ

***

„Świderski i Buksa czekają na gole od trzech lat”

„Selekcjoner młodzieżówki Czesław Michniewicz ma szczęście, że Dawid Kownacki wraca do zdrowia w szybkim tempie. Podczas gdy kapitan młodzieżówki był królem strzelców eliminacji (11 goli), jego ewentualni zastępcy w ataku nie strzelili w kadrze gola od bardzo dawna.

Gdyby Kownacki nie zdążył dojść do pełnej sprawności, numerem jeden w ataku byłby prawdopodobnie Karol Świderski. Były zawodnik Jagiellonii Białystok ma za sobą dobry sezon. Jesienią był skuteczny w ekstraklasie, a wiosną po transferze do PAOK-u Saloniki wywalczył w Grecji dublet, zdobył sześć bramek we wszystkich rozgrywkach”.

Więcej TUTAJ

***

„Cracovia musi odnaleźć się po odejściu Cabrery”

„Odkąd Airam Cabrera zaczął w Cracovii strzelać gola za golem, stało się jasne, że o zatrzymanie go na dłużej będzie trudno. Krakowski klub w umowie wypożyczenia napastnika z Extremadury nie zapewnił sobie opcji wykupu. Wiadomo więc było, że po sezonie trzeba będzie negocjować z hiszpańskim II-ligowcem warunki transferu. Mało kto się jednak spodziewał, że sprawa nie dojdzie nawet do tego etapu, bo Pasy nie dogadają się z Cabrerą nawet w kwestii indywidualnego kontraktu”. 

Więcej TUTAJ

***

„Prymusi przygotowań”

„ŁKS jako pierwszy wrócił do treningów (tego samego dnia zajęcia wznowił też Raków Częstochowa) i jako pierwszy jest bliski zamknięcia kadry przed startem nowego sezonu. Kazimierz Moskal nie ma powodów do narzekań, bo szefowie klubu zadbali o to, by od początku przygotowań pracował z grupą zawodników, których będzie miał do dyspozycji w nadchodzącym sezonie”.

Więcej TUTAJ

***

„Peszko powrócił do Gdańska”

„Sławomir Peszko po pięciu miesiącach znów założy koszulkę Lechii. Pomocnik, który wiosnę spędził w Wiśle Kraków, stawi się dziś w klubie i zacznie pisać kolejny rozdział swojej gdańskiej historii. Spotka kilka nowych twarzy, jak sprowadzeni Żarko Udovicić, Maciej Gajos, Paweł Żuk (pozyskanego Mario Malocę już zna z wcześniejszych lat), czy włączony do pierwszego zespołu 17-letni środkowy pomocnik Adrian Petk”.

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Poważne osłabienia Górnika”

„Taką informację podała wczoraj oficjalna strona górniczego klubu. To spore osłabienia, bo przecież obaj w ostatnim czasie stanowili o sile zespołu prowadzonego przez Marcina Brosza. Hiszpański obrońca występował w Górniku przez 2,5 roku. Suarez wywalczył z zabrzanami awans, a potem miejsce w europejskich pucharach. Wystąpił w 81 ligowych spotkaniach, w których zdobył 9 bramek. Czyli całkiem sporo, jak na środkowego obrońcę przystało. Z końcem czerwca kończy mu się kontrakt z klubem i nie zostanie przedłużony. Obie strony nie doszły do porozumienia”.

Więcej TUTAJ

***

„Kameruńczyk zastąpi Sanogo?”

„W kilku ostatnich sezonach gwiazdą sosnowiczan z przodu był Vamara Sanogo. Ten wychowany we Francji, a mający korzenie w Wybrzeżu Kości Słoniowej napastnik, stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w klubie z Zagłębia Dąbrowskiego. Nastrzelał – przez niespełna trzy lata – 21 goli i wyprzedził Bośniaka Hadisa Zubanovicia. Latem wraca jednak do Legii, skąd do Sosnowca był wypożyczony. Niewykluczone, że jego następcą w ataku będzie 28-letni Bebey. Ten doświadczony napastnik w ostatnim sezonie występował w drugoligowych rumuńskim klubie Luceafarul Oradea”.

Więcej TUTAJ

***

„Nowe otwarcie w Katowicach”

„Kadrę GieKSy na pierwszy trening po spadku do II ligi stanowiło 16 zawodników spośród tych, którzy byli w zespole w poprzednim sezonie. Ostał się m.in. jeden z liderów, zakładający często kapitańską opaskę, najlepszy strzelec zespołu, Adrian Błąd. – Niewykluczone, że w tym gronie nastąpią jeszcze jakieś rotacje. Przed nami rozmowy, warunkują nas różne kwestie, ale wstępna chęć współpracy jest. Skoro ci zawodnicy są teraz z nami, to znaczy, że dostrzegamy w nich potencjał, by stanowili o sile tej drużyny w najbliższym sezonie – mówi [Robert Góralczyk], dyrektor sportowy klubu z Katowic”.

Więcej TUTAJ

***

„Prezes Gwarka ubolewa nad odejściem trenera”

„To prezes Gwarka Ornontowice, czyli pracodawcy Łukasza Berety, będącego najpoważniejszym dziś kandydatem na nowego trenera drużyny z Chorzowa. 28-letni Bereta w IV-ligowcu z Ornontowic pracował od października. W tabeli liczonej za okres jego kadencji, Gwarek zajął 5. miejsce. Sezon zakończył z kolei na 8. pozycji. – To taka graniczna dla nas pozycja, której od dłuższego czasu nie udawało nam się osiągnąć Jeśli plasujemy się na miejscach 1-8, to otrzymujemy połowę więcej środków z gminy niż za lokaty 9-12. Łukasza oceniam bardzo dobrze, okazał się bardzo pozytywną osobą. Samo za siebie mówi to, że wiosna w naszym wykonaniu była zdecydowanie lepsza niż jesień”.

Więcej TUTAJ

***

„W historii na zawsze”

„Uhonorowani zostali ludzie, którzy wiele zrobili dla naszej piłki nożnej i zapisali się w jej historii. Będą zapamiętani i o nich będzie się mówiło. Atmosfera tym bardziej jest fantastyczna, że reprezentacja wygrała mecz z Izraelem w eliminacjach mistrzostw Europy, w ten sposób dodając splendoru obchodom 100-lecia związku – powiedział podczas wczorajszej uroczystości prezes PZPN Zbigniew Boniek”.

Więcej TUTAJ

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Badia: Chcę zostać w Piaście, ale w charakterze piłkarza”

„– Rozmowy trwają, nie są łatwe. Wydaje mi się jednak, że wszystko dobrze się skończy. Dla mnie, dla klubu, dla kibiców. Bardzo dobrze się tu czuję. Rozmawiałem z dyrektorem, z właścicielem klubu. Miałem jedną ważną kwestię do wyjaśnienia: czy oni chcą Gerarda Badię jako człowieka robiącego atmosferę, którego lubią kibice czy raczej jako piłkarza.

Bo ja chcę zostać w Gliwicach jako ważny zawodnik, a nie maskotka. Ja jestem Gerard Badia – piłkarz. Trener chce mnie. Dla mnie to ważniejsze niż pieniądze”.

Więcej TUTAJ

***

„Real wydał na transfery 303 mln euro i nikt nie zwrócił na to uwagi”

„12 czerwca, ledwie zaczął się czas transferowy, a królewski klub z Madrytu już pobił swój własny wynik z 2009 roku. To był spektakularny moment, po klęsce na wszystkich frontach do klubu wracał prezes Florentino Perez. Poczucie frustracji w Madrycie potęgowała Barcelona - najlepsza wtedy drużyna świata. Zdobyła potrójną koronę, Realowi spuściła historyczne lanie (6:2 na Santiago Bernabeu). Gorzej w królewskim klubie być nie mogło”.

Więcej TUTAJ

 

„RZECZPOSPOLITA”

„Żewłakow: Jeśli w kwalifikacjach nie ma stylu, nie można go oczekiwać na turnieju”

„Cztery mecze, 12 punktów, żadnego gola straconego. Czy to oznacza, że kadra Jerzego Brzęczka awansowała na Euro 2020?

Zawsze byłem pokorny, ale faktycznie, jeśli przyjrzeć się tabeli i wziąć pod uwagę jeszcze dodatkowe ścieżki dostania się na turniej, to wychodzi, że łatwiej awansować, niż to zepsuć. Z zastrzeżeniem, że dopiero mecz z Izraelem zmienił moje postrzeganie tego zespołu. Do tej pory miałem wrażenie, że Jerzy Brzęczek wnosił nową jakość do polskiej piłki: brzydka gra bez stylu, futbol, który nie cieszył oka, ale zgadzały się wyniki i punkty. A reprezentacja musi przyciągać ludzi. W każdym meczu musi mieć kwadrans, 20 minut, które spowodują, że kibice nie będą mogli doczekać się następnego spotkania. W dodatku jeśli w eliminacjach nie ma ładnej gry i dobrego stylu, to nie można się go spodziewać na wielkim turnieju. Dlatego w kwalifikacjach reprezentacja powinna rozegrać przynajmniej dwa mecze, którymi mogłaby się pochwalić i zarazem postraszyć rywali”. 

Więcej TUTAJ

 

„POLSKA THE TIMES”

„Sekuła: Naszym celem jest awans do Ligi Europy”

„- W tym roku mamy dużo wyższy potencjał przychodów. Zarówno ten komercyjny, jak też dotyczący występów w fazie grupowej Ligi Europy i sprzedaży zawodników. Chcemy gonić najlepsze zespoły w innych ligach. Żeby plasować się w okolicach 40-50. miejsca w Europie, nasze przychody muszą cały czas rosnąć - zapowiada Sekuła.

- Celem Legii Warszawa jest awans do Ligi Europy. Wiemy jednak, jak trudne to zadanie. Dziś pracujemy nad zbudowaniem zespołu, który będzie w stanie wywalczyć awans do fazy grupowej. Najwięcej odpowiedzialności w tej kwestii spocznie na barkach trenera i dyrektora sportowego – dodaje”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się