var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: BVB.de

Co słychać u mistrzów Europy U21 z 2017 roku?

Autor: Maciej Zaremba
2019-06-13 00:13:00

Młodzieżowe mistrzostwa Europy to turniej niezwykle prestiżowy i z każdą kolejną edycją stojący na coraz wyższym poziomie turniej. W kadrach wielu reprezentacji możemy znaleźć nie tylko znakomicie zapowiadających się piłkarzy, ale również gwiazdy wielkich europejskich klubów, którzy błyszczą w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy. Ostatni turniej, który rozgrywany był w Polsce, wygrali w 2017 roku Niemcy. My przyjrzymy się, jak potoczyła się ich kariera po zdobyciu mistrzostwa Europy U21.

Dla Niemców rok 2017 był znakomity. Reprezentacja do lat 21 prowadzona przez Stefana Kuntza sięgnęła po mistrzostwo Europy, zaś pierwsza kadra wygrała Puchar Konfederacji w Rosji. Co ciekawe, Niemcy wysłali na turniej w Polsce na dobrą sprawę kadrę B U21, ponieważ najlepsi młodzi piłkarze zostali powołani przez Joachima Loewa, który zrezygnował ze swoich największych gwiazd na Puchar Konfederacji i miał do dyspozycji w Rosji znacznie odmłodzoną kadrę. Niemcy wygrali turniej w Polsce bez takich piłkarzy, jak Niklas Suele, Joshua Kimmich, Matthias Ginter, Benjamin Henrichs, Julian Brandt, Julian Weigl, Leon Goretzka, Emre Can, Leroy Sane i Timo Werner.

Mimo tak wielkich braków w niemieckiej reprezentacji U21 nie zabrakło oczywiście wielu innych świetnych młodych piłkarzy, których potencjał okazał się wystarczający, aby sięgnąć po tytuł mistrzów Europy. Poniżej przeanalizowaliśmy dla Was jak potoczyły się losy najważniejszych piłkarzy ówczesnej młodzieżowej niemieckiej kadry.

Julian Pollersbeck (bramkarz, obecnie Hamburger SV)

Pollersbeck był swego rodzaju objawień mistrzostw, ponieważ Niemcy, co dziwne, mieli duży problem z obsadą bramki. Niemiec jechał na turniej w Polsce w roli golkipera drugoligowego wówczas jeszcze 1. FC Kaiserslautern. Pollersbeck zaliczył jednak świetne mistrzostwa, co zaowocowało jego transferem do pierwszej Bundesligi. W Hamburgu młody Niemiec nie potrafił jednak potwierdzić swojego talentu i szybko stracił dobrą reputację. W ostatnim sezonie Pollersbeck był podstawowym bramkarzem HSV w 2. Bundeslidze. Znany był głównie ze swojego bardzo odważnego stylu gry, którego próbkę macie poniżej... Wszystko wskazuje na to, że w następnym sezonie Pollersbeck będzie bronił już w innym zespole, i to na pewno nie w wyższej lidze.


Jeremy Toljan (boczny obrońca, obecnie wypożyczony z BVB do Celtiku Glasgow)

Jedno z największych rozczarowań, jeśli chodzi o rozwój kariery po mistrzostwach. Toljan grał na turnieju w Polsce kapitalnie, imponował swoją dynamiką i rajdami w ofensywie. Świetna gra Niemca na ME U21 zaowocowała transferem do BVB, gdzie jednak kompletnie przepadł. Teraz w wieku 24 latach Toljan stoi przed być może kluczową decyzją w swojej karierze. Powrót z wypożyczenia do ligi szkockiej wymusza na nim ruch, ponieważ jego przyszłość w Dortmundzie została już skreślona.

Nicklas Stark (środkowy obrońca, obecnie Hertha BSC)

Stark rośnie z sezonu na sezon i na pewno jest jednym z najciekawszych środkowych obrońców w Bundeslidze. Świetna postawa 24 latka w Herthcie BSC zaowocowała nawet powołaniem do pierwszej reprezentacji. Nikt nie ma wątpliwości, że jeśli Stark chce zrobić kolejny krok w swojej karierze to musi zmienić klub na mocniejszy. Środkowy obrońca posiada w swoim kontrakcie klauzulę, która pozwala mu odejść z Berlina za 25 milionów euro. Chętnych nie powinno zabraknąć.

Marc-Oliver Kempf (środkowy obrońca, obecnie VfB Stuttgart)

Kempf pokazał się w Polsce z bardzo dobrej strony i na dobrą sprawę to dopiero wtedy zrobiło się o nim w Niemczech naprawdę głośno. Niemiec ma jednak bardzo często problemy z kontuzjami, dlatego dopiero od kilku miesięcy gra regularnie w VfB. 24 latek na pewno już nigdy nie podbije europejskiej piłki, ale jest piłkarzem, który bez kolejnych problemów zdrowotnych powinien być solidnym piłkarzem na poziomie pierwszej Bundesligi.

Yannick Gerhardt (lewy obrońca/środkowy pomocnik, obecnie VfL Wolfsburg)

Rzucany między pozycjami zawodnik, któremu na pewno wróżono znacznie większą karierę. 25 latek ma za sobą jednak bardzo udany sezon w Wolfsburgu, gdzie stał się podstawowym piłkarzem na pozycji środkowego pomocnika. Gerhardt wyrósł na solidnego ligowca, którego potencjał nie pozwala jednak raczej marzyć o grze na topowym poziomie.

Max Meyer (środkowy pomocnik, obecnie Crystal Palace)

W Niemczech Meyer jest od dłuższego czasu piłkarzem-memem. Dlaczego? Jego odejście z Schalke 04 z powodów finansowych (Meyer i jego agent uważali, że jest on już wielkiej klasy piłkarzem i powinien zarabiać znacznie więcej niż proponuje mu S04) odbiło się w Niemczech szerokim echem. Meyer liczył, że trafi do czołowego klubu w Europie, a wylądował w Crystal Palace, co niemiecka opinia publiczna po prostu wyśmiała. Kariera Meyera w Premier League wygląda bardzo blado, dlatego śmiało możemy napisać, że 23-latek to zdecydowanie największe rozczarowanie z kadry mistrzów Europy U21 z 2017 roku.

Maximilian Arnold (środkowy pomocnik, obecnie VfL Wolfsburg)

Kapitan mistrzów Europy z 2017 roku i na pewno jedna z największych gwiazd tamtego turnieju. 25 latek jest wychowankiem VfL i wydaje się, że może tam spędzić całą karierę. Wielu wróżyło mu wielką karierę, ale na pewno trochę zawiódł te oczekiwania, co nie znaczny jednak, że nie jest piłkarzem dużej klasy. Jego pozycja w Wolfsburgu po mistrzostwach zdecydowanie się ustabilizowała i jest jednym z najważniejszych piłkarzy „Wilków”. Na pewno piłkarz ponad przeciętny, który być może wskoczy na jeszcze wyższy poziom, co zaowocuje jednak transferem do jeszcze silniejszej drużyny.


Janik Haberer (środkowy pomocnik, obecnie S.C. Freiburg)

Haberer na mistrzostwach Europy był objawieniem, który niespodziewanie grał w najważniejszych meczach turnieju. Jego wystrzał na ME nie poskutkował jednak transferem i 25 latek do dzisiaj gra we Fryburgu i można mieć wrażenie, że trochę się tam zasiedział. Po jego występach w Polsce można było odnieść wrażenie, że zrobi większą karierę, a tak stał się tylko jednym z wielu niemieckich ligowców.

Maximilian Philipp (ofensywny pomocnik, obecnie Borussia Dortmund)

Rozczarowanie – to najlepsze określenie również przy tym zawodniku. Po jego transferze z Freiburga do BVB wydawało się, że Philipp może zrobić zawrotną karierę. Niestety dla niego i fanów Dortmundu okazał się po prostu niewypałem, który tego lata będzie próbował odbudować swoją karierę w słabszym klubie. Zainteresowanie jego usługami przejawia m.in. VfL Wolfsburg. Po Philippie wszyscy spodziewali się jednak znacznie więcej.

Serge Gnabry (skrzydłowy, obecnie Bayern Monachium)

Zdecydowanie piłkarz, który zrobił największą karierę z całej kadry mistrzów Europy U21. Niemiec ma za sobą bardzo udany sezon w Bayernie Monachium i może z dużym optymizmem patrzeć w przyszłość. Władze bawarskiego klubu widzą w nim zawodnika, który już na dobre może stać się pierwszoplanową postacią. Jeśli Gnabry’ego opuszczą wreszcie problemy z kontuzjami, to być może niedługo będzie on gwiazdą nie tylko FCB, ale również reprezentacji Niemiec.

Davie Selke (napastnik, obecnie Hertha BSC)

Niespełniona nadzieja niemieckich kibiców na klasową typową dziewiątkę. Selke ma przebłyski dużego talentu, ale brakuje mu przede wszystkim stabilizacji formy. Niemiec jest w stanie grać na dobrym poziomie Bundesligi, ale brakuje mu czegoś ekstra, czego oczekiwali od niego wszyscy obserwatorzy jego talentu. Obecnie Selke nie jest już widziany jako młody talent, a przeciętniak ligowy, bez większych perspektyw na grę na najwyższym poziomie.
 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się