var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

W przerwie: Przemysław Rudzki - "Futbol i cała reszta", czyli powrót do przeszłości w świetnym klimacie

Autor: Andrzej Cała
2019-06-16 01:28:20

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Dzisiaj zapraszam Was w imieniu Przemysława Rudzkiego do dzieciństwa wielu z nas, tych urodzonych w latach 70. i 80.

Przemysław Rudzki - Futbol i cała reszta (SQN)

Druga powieść autorstwa dziennikarza “Przeglądu Sportowego” i “Canal+ Sport” ukazała się w 2015 roku, ale dla czytelnika nie ma to tak naprawdę żadnego znaczenia. Jej akcja rozpościera się bowiem pomiędzy wczesnymi latami 80. a początkiem tego wieku.

Już na wstępie zdradzić mogę jedno - “Futbol i cała reszta” to pozycja o niebo lepsza od grafomańskiego, trudnego do przebrnięcia “Gracza”, którego popularności do dziś nie rozumiem. Nie wiem, czy to kwestia nabrania literackiej ogłady, doświadczenia, czy po prostu Rudzki lepiej sprawdza się w roli sentymentalnego gawędziarza niż tworząc fabułę - to bez większego znaczenia. Istotne jest to, że osoby, które spisały autora na straty po jego debiucie, powinny dać mu drugą szansę.

Rzecz dzieje się w Czeladzi. Bohaterów jest kilku. Jednych polubimy mniej, innych bardziej, ale trzeba powiedzieć jasno - każdy jest jakiś, każdy czymś się wyróżnia i jeśli za młodu mieliście swoją paczkę znajomych na osiedlu, to w postaciach opisanych przez Rudzkiego niechybnie będziecie mogli odnaleźć i swoich kumpli.

Futbol jest w książce punktem wyjścia, odniesienia, ale znacznie istotniejsza jest jednak cała reszta. Futbol jest czymś stałym, bo są mundiale, są rozgrywki ligowe i pucharowe środy. Cała reszta jest zaś ciągłym wachlarzem wszelkich możliwych emocji - zawodów, podniet, ciekawości, smutku, euforii. Rodziny się rozpadają, o czym wie całe osiedle. Alkoholu nie brakuje. Pieniędzy bardzo często już tak, ale do pewnego momentu nie stanowi to jeszcze większego problemu. Wakacyjne dni odmierza się od pierwszego wyjścia na podwórko, żeby pokopać piłkę, aż do zachodów słońca.

Świat lat 80. i 90. był w sumie dość prosty, ale ciągle coś w nim się działo. Wydarzeniem był mecz w telewizji, wyjście na basen, żeby podglądać dziewczyny, a już załatwienie paczki papierosów to był powód do królowania na osiedlu przez kilka dni. Z dzisiejszej perspektywy brzmi to może abstrakcyjnie, dlatego jest to lektura zdecydowanie przeznaczona dla osób w wieku 30+. Reszta niespecjalnie bowiem może zrozumieć, dlaczego takim wydarzeniem był nowy samochód na podwórku czy to, że któraś z rodzin weszła w posiadanie anteny satelitarnej.

Wiele o futbolu się z książki Rudzkiego nie dowiecie. I dobrze. Nie o to bowiem w tej pozycji chodzi. “Futbol i cała reszta” to pocztówka pełna sentymentów, melancholii, klisz z młodości w małym miasteczku. To historia przyjaźni w czasach, gdy nie tyle nie było nawet smartfonów, co nawet zwykły telefon w domu był powodem do dumy, a do kolegi chodziło się “na komputer”.

Mogą odrobinę razić nazbyt częste przekleństwa, ale byłoby hipokryzją zanadto za to krytykować, bo… Bo większość z nas dodawała sobie dorosłości ostrym słownictwem, które akurat zasłyszeliśmy u starszych kolegów. Tym, co istotne jest to, że Rudzki nie idealizuje starych czasów, nie sposób po lekturze stwierdzić “kiedyś to kurde było, teraz to nie jest”. Bo to były czasy ciekawe, ale niekoniecznie w sposób, który chciałoby się dzisiaj odtworzyć.

Fajna, wciągająca książka, jak ulał pasująca do długich letnich wieczorów. Chociażby po to, żeby sobie przypomnieć, jak to drzewiej bywało i być może umówić się ze starymi znajomymi na wspólne pokopanie piłki?

Nasza ocena (1-6): 5


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się