var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: @UEFAUnder21

Fortuna walczy o Kownackiego. Pomóc mają pieniądze z transferu Benito Ramana

Autor: Maciej Zaremba
2019-06-20 18:30:28

Półroczne wypożyczenie Dawida Kownackiego z Sampdorii do Fortuny Duesseldorf okazało się dla Polaka i niemieckiego klubu bardzo korzystną transakcją. Polak zaprezentował się w Bundeslidze z bardzo dobrej strony i przede wszystkim wpadł w oko doświadczonemu trenerowi Friedhelmowi Funkelowi, który bardzo chętnie kontynuowałby współpracę z naszym reprezentantem. Wykup Kownackiego z Sampdorii jest jednak dla Fortuny transferem niezwykle trudnym do realizacji. Przede wszystkim z powodów finansowych.

Na początku maja Dawid Kownacki w niemieckich mediach bardzo dosadnie określił swoje zamiary dotyczące przyszłości: Chcę zostać w Fortunie. W Duesseldorfie bardzo mi się podoba. Identyczne uczucia towarzyszą władzom niemieckiego klubu, które widzą w Polaku piłkarza z ogromny potencjałem. W Fortunie liczą, że Kownacki najpierw pomoże klubowi po raz kolejny utrzymać się w Bundeslidze, a następnie będzie można go sprzedać do mocniejszego klubu z dużym zyskiem. Do tego jednak droga bardzo daleka, bo jeśli klub z Duesseldorfu chce zatrzymać 22 latka na stałe u siebie, to musi najpierw dogadać się Sampdorią. A to, ze względu na ograniczenia finansowe niemieckiego klubu, nie będzie łatwym zadaniem.

 

 

 

W swojej historii Fortuna Duessledorf zaledwie trzykrotnie wydała więcej niż milion euro na zawodnika. Rekord należy do Marvina Duckscha, którego Fortuna wykupiła rok temu z St. Pauli za 2 miliony euro. W przypadku transferu Kownackiego w grę wchodzą zdecydowanie większe pieniądze, można nawet napisać, że wręcz absurdalnie duże, jeśli spojrzeć na historię ruchów Fortuny. Sampdoria Genua oczekuje za Polaka około ośmiu milionów euro, co dla klubu, który w ostatnich latach występował przede wszystkim na boiskach drugiej Bundesligi jest ogromnym wydatkiem. Negocjacje na linii Niemcy – Włochy trwają od kilku tygodni, ale nadal nie wiadomo, czy Kownacki zostanie w Fortunie, czy jednak będzie musiał wrócić do Sampdorii i ewentualnie szukać nowego pracodawcy. Wiadomo jednak, że władze Fortuny robią dosłownie wszystko, aby zatrzymać Polaka u siebie.

Pomóc w realizacji transferu reprezentanta Polski może jego dotychczasowy kolega klubowy Benito Raman. Belg od nowego sezonu będzie występował w Schalke 04 Gelsenkirchen, które zapłaciło za niego około 10 milionów euro. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży skrzydłowego mogą być natychmiast zainwestowane w wykup Kownackiego, który ma być główną siłą ofensywy Fortuny w kolejnym sezonie. Odejście wspomnianego Ramana i koniec wypożyczenia Dodiego Lukebakio tworzą w ofensywie Fortuny ogromną wyrwę, którą Funkel musi koniecznie załatać. Nową gwiazdą jego ekipy miałby zostać właśnie Dawid Kownacki.

 

 

 

W przypadku transferu Kownackiego presja na Polaku będzie w Fortunie zdecydowanie większa niż po styczniowym wypożyczeniu. Na barki 22 latka spadnie ciężar ciągnięcia jednej z najsłabszych ofensyw w Bundeslidze. O sobie da znać na pewno też ogromna, jak warunki klubu z Duesseldorfu, suma transferowa. Zadanie przed Kownackim na pewno trudne, ale nie niewykonalne, co pokazała drużyna Funkela w poprzednim, zaskakująco udanym sezonie. Doświadczony Niemiec potrafił świetnie przygotować swoją drużynę do walki o utrzymanie i zrealizował marzenia kibiców Fortuny, którzy chcieli cieszyć się Bundesligą dłużej niż jeden sezon. W kolejnym cel będzie identyczny i równie trudny do realizacji. Fortuna na pewno będzie wymieniana wśród głównych kandydatów do spadku, jednak wydaje się, że przynajmniej na papierze powinna mieć większe szanse od Unionu Berlin czy S.C. Paderborn.

Perspektywa regularnej gry w jednej z najlepszych lig europejskich jest na pewno dla Kownackiego bardzo kusząca, a przykład Benito Ramana pokazuje, że jeden udany sezon w Fortunie może dać bardzo dużo w kontekście transferu do znacznie większego i bogatszego klubu. Wyrażenie chęci Polaka na pozostanie w Duesseldorfie jest więc w pełni zrozumiała, jednak kapitan naszej młodzieżówki nadal musi czekać na finał negocjacji Fortuny z Sampdorią. Polak ma w tym jednak już doświadczenie, bo równie długo przeciągały się rozmowy Niemców z Włochami w styczniu, kiedy to dogadywano wypożyczenie i ewentualną kwotę wykupu Polaka.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się