var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

W przerwie: Harry Redknapp - "Zawsze pod kontrolą", czyli ciekawy seans z prawdziwym prawdziwkiem

Autor: Andrzej Cała
2019-06-23 10:00:10

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. W najnowszym odcinku przenosimy się na Wyspy Brytyjskie, by poznać bliżej jedną z najbarwniejszych postaci tamtejszego światka trenerskiego ostatnich trzech dekad.

Harry Redknapp - Zawsze pod kontrolą (Wydawnictwo Rebis)

Dla jednych wujek Franka Lamparda. Dla innych człowiek, który stchórzył przed objęciem pracy trenera reprezentacji Anglii. Dla jeszcze innych facet, dzięki któremu żadna konferencja prasowa nie była nudna. A dla kolejnych jeden z ostatnich symboli takiego prawdziwie angielskiego podejścia do futbolu jako całości.

Którą z tych twarzy najlepiej przybliża pozycja wydana w Polsce już pięć lat temu? Najłatwiej będzie odpowiedzieć, że każdą, a nawet więcej, bo często się zapomina, że Redknapp był też bardzo solidnym pomocnikiem, który zagrał blisko 150 razy w koszulce West Hamu oraz jest ojcem Jamie’ego Redknappa, którego trenował i w Southampton i Bournemouth.

Przede wszystkim jednak Redknapp to bardzo prostolinijny, wypowiadający swoje zdanie bez zakładania nań pr-owej zasłonki człowiek. Człowiek, który oddał się piłce w pełni, doskonale zna jej świat od strony plusów i minusów, czego absolutnie nie zamierza ukrywać. Tutaj na czoło wysuwa się oczywiście sprawa zarzutów korupcyjnych i procesu, który toczył się długo i mocno zrujnował zdrowie Harry’ego. W książce przyznaje on się do obaw, iż skończy w więzieniu. Był niewinny, wspierało go wiele osób, ale strachu to nie powstrzymuje, nerwów to nie uspokaja.

“Zawsze pod kontrolą” od tego wątku się rozpoczyna i wysoki poziom trzyma już do samego końca. Warto podkreślić, że jeśli ktoś liczył na to, iż książka napisana przez trenera będzie w istotnym stopniu poświęcona kwestiom taktyki, ustawienia, boiskowych szablonów - nic z tego.

U Redknappa w grze są smaczki, anegdoty, wspomnienia z całej przygody piłki, czyli bez mała pół wieku. Pół wieku, które dla angielskiej piłki były okresem wielkich triumfów, sukcesów, ale i europejskiej banicji po wybrykach kibiców na Heysel. Później zaś nadeszła era Premier League. Kompletne szaleństwo, które rozkręcało się stopniowo, by w pewnym momencie odpalić z prędkością bolidu Mercedesa. Wielkie gwiazdy, wielkie pieniądze, a pomiędzy nimi człowiek - prawdziwej, bo kimś takim jest Redknapp. Ten facet nie boi się mówić wprost tego, co myśli, a w książce napakował mnóstwo smaczków z udziałem znanych nazwisk. Ot choćby taki Paolo di Canio i rozmowa z nim w podróży na mecz:

“- Ten samolot jest gówniany, Harry. Czemu siedzimy w tym gównianym samolocie?
- Jest okej, Paolo – powiedziałem. – Samolot jest w porządku. Pojawił się tylko mały problem i zaraz lecimy. Nie możemy jechać samochodem do Bradford. Jest już za późno.
W tym momencie pod samolot podjechał van z dwoma mechanikami. Mieli ogolone głowy, wielkie kolczyki, krótkie spodenki oraz tatuaże pokrywające ręce i nogi. Paolo wpadł w szał na dobre.
- Kurwa, szefie proszę na nich popatrzeć! Mówiłem, kurwa! Ten samolot jest gówniany, oni nie potrafiliby nawet naprawić roweru mojego dziecka, a co dopiero samolot! Nie chcę umrzeć, mam dzieci. Wychodzę!”.

Tak - przekleństw nie brakuje. Finezyjnego języka za wiele nie uświadczycie. Byłby on zresztą kompletnie nieautentyczny, więc bardzo dobrze, iż redaktorzy nie starali się zrobić z Redknappa erudyty.

Reasumując, jest to jedna z tych pozycji, która Waszego życia w najmniejszym nawet stopniu nie zmieni, ale jak najbardziej pozwoli spędzić przyjemny wieczór z książką. Polecam bez wahania.

Nasza ocena (1-6): 4+


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się