var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Własne

Narodowy model gubienia talentów. Dziekanowski: Wynik kadry Michniewicza trzeba uznać za sukces. Niezgoda: Chcę zostać w Legii

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2019-06-24 11:25:16

Wciąż nie milkną echa porażki „Michniewiczówki” w Euro U-21. Nie dziwota, skoro wcześniej, w meczach z Belgią oraz Włochami rozbudziła tak wielkie nadzieje. Naturalnie więc to właśnie na tematach reprezentacyjnych skupia się dzisiejsza prasa, chociaż kilka wątków rodem z Copa America i oczywiście Ekstraklasy również się znajdzie. Łącznie wybraliśmy 18 tekstów z 4 źródeł.

 „PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Prześwietlenie: Narodowy model gubienia talentów”

„Nikt lepiej nie oddał różnicy między piłkarzem z Hiszpanii i Polski niż Bartłomiej Pawłowski. Wyjechał z naszego kraju jako 20-letni talent, podpisał kontrakt z Malagą i zderzył się z murem. Po roku przywiózł cenne spostrzeżenie: Gdy trzeba było szybko pobiec, byłem jednym z najszybszych w drużynie. Podciąganie na drążku? Podciągnąłem się najwięcej razy. Tkankę tłuszczową też miałem najlepszą, Hiszpanie niekoniecznie dbają o dietę. Z dryblingiem też nie miałem problemu, wyróżniałem się. Kłopot robił się wtedy, gdy trzeba było wyjść na boisko i zagrać 11 na 11. Nie rozumiałem gry. W boiskowym myśleniu i reakcji na sytuacje byłem co najmniej o poziom niżej. Ale jeżeli trenerzy w Polsce nie wiedzą, że różnice są tak widoczne, sami tego nie doświadczyli, to jak mają kogoś tego nauczyć? – pytał retorycznie piłkarz.”

Więcej TUTAJ

***

„Niezgoda: Teraz chcę zostać w Legii”

„Iza Koprowiak: Uważasz, że zimą byłeś prawidłowo wprowadzany do zespołu po kontuzji?
Jarosław Niezgoda: Niestety nie. Nie byłem w stanie trenować na poziomie reszty drużyny. Bardzo tego chciałem, wydawało mi się, że dam radę, ale okazało się, że nie powinienem ćwiczyć tak samo jak pozostali. Podczas zgrupowania w Portugalii zdarzały się przeciążenia, wypadałem na kilka dni. W sezonie wszystko się odbijało na formie, brakowało szybkości, na której bazuję, pojawiały się urazy.

IK: Krótko mówiąc: zabrakło indywidualizacji treningów?
JN: Myślę, że tak. Trener Sa Pinto, mówił, abym go informował, gdy będę potrzebował innych zajęć, czy trochę wolnego. Ale zawodnikowi, który próbuje jak najszybciej wrócić do składu ciężko jest powiedzieć, że nie chce trenować czy grać. Nie wiedziałem, jak zostałoby to odebrane przez niego i kolegów, którzy mogliby pomyśleć, że po prostu mi się nie chce. Dlatego milczałem.”

Więcej TUTAJ

***

Felieton Przemysława Rudzkiego: „Prawa młodości”

„To wielka loteria. Młodzieżowe turnieje nie są, na całe szczęście, od tego, żebyśmy – jak to mają w zwyczaju seniorzy – wyciągali wnioski. No bo i jakie? Że w Hiszpanii lepiej grają w piłkę? Wow! Są po to, żeby dać czasem wygrać nieprzewidywalności. Żeby dać się ponieść naturalnej euforii. Żeby piłka miała takie znaczenie, jakie chcielibyśmy jej nadawać, a jakie w wymiarze zawodowym już dawno zatraciła w pogoni za sławą, kasą i followersami. Czasem dawała radość, a czasem smutek. Nic więcej, tylko tyle. I aż tyle”

Więcej TUTAJ

***

„Hiszpanie kupili bilety do Tokio”

„Nie można się jednak dziwić, bo Hiszpanie odgrywają już ważne role w pierwszej reprezentacji, będącej faworytem większości najważniejszych turniejów. Mikel Oyarzabal strzelił ostatniego gola dla Hiszpanów w eliminacjach EURO 2020, Fabian Ruiz za tamten mecz zbierał same pochwały, a Pablo Fornals w tej kadrze debiutował już trzy lata temu. W „jedynce” wszyscy zagrali na razie po dwa razy, ale sześć występów ma już w niej Dani Ceballos. Przy nim warto zatrzymać się na dłużej, bo choć w Realu gra obiecująco, to swoich rówieśników przerasta o kilka poziomów. On poprowadził Hiszpanów do tej niesamowitej wygranej. Napędził pierwszą akcję bramkową, asystował przy drugiej, a kiedy Hiszpanie potrzebowali jeszcze gola do awansu, zaskoczył Grabarę strzałem z rzutu wolnego. Każdy jego kontakt z piłką mógł się podobać, tak jak wielka swoboda w grze. Kapitan był nie do zatrzymania.”

Więcej TUTAJ

***

„Niemcy zremisowali z Austrią, ale i tak przechodzą do półfinału”

„Od początku przeważali, choć nieznacznie, Niemcy. Już w 14. minucie na prowadzenie wyprowadził ich Luca Waldschmidt. 23-letni zawodnik Freiburga z 25. metrów przymierzył w samo okienko. Alexander Schlager nie miał żadnych szans na obronę jego strzału. Austriacy odpowiedzieli szybko, wykorzystując rzut karny, który został dla nich podyktowany za faul Alexandra Nubela, bramkarza reprezentacji Niemiec na Sasy Kalajdziciu. Jedenastkę na gola zamienił Kevin Danso.”

Więcej TUTAJ

***

„Argentyna wychodzi z grupy pomimo problemów”

„Argentyńczycy ostatnio przywykli do meczów „ostatniej szansy” w fazie grupowej, ale podobnie jak w czasie zeszłorocznego mundialu w Rosji nie zawiedli. Oczywiście dalej rozczarowują tych, którzy oczekują atrakcyjnej gry. Akcje piłkarzy Lionela Scaloniego nadal były nieskładne, ślamazarne i niezbyt kreatywne, jakby koszulka reprezentacji Argentyny ważyła kilkanaście kilo albo zamieniała światowe gwiazdy w zupełnie przeciętnych piłkarzy. Najlepiej było to widać po zagraniach Sergio Agüero – napastnik, który zdobył 32 bramki dla Manchesteru City w tym sezonie nie radził sobie w najprostszych sytuacjach. Piłka uciekała mu przy prostym prowadzeniu czy podaniu. Tak jak Giovani Lo Celso po kapitalnych miesiącach w Betisie miał problem z rozgrywaniem i swobodnym napędzaniu ataków. Ale do tego kibice Albicelestes w ostatnich latach już przywykli.”

Więcej TUTAJ

***

„Awantura o Hernandeza”

„Hiszpański pomocnik, który w trakcie urlopu wziął ślub, po powrocie do Polski poprosił Probierza o zgodę na rozwiązanie obowiązującego jeszcze przez rok kontraktu. Chciał bowiem przejść za darmo do innego klubu. 30-latek twierdzi, że nie otrzymał żadnej oferty, ale nie chce komentować sprawy. Trudno jednak, żeby wypowiadał się inaczej, skoro przepisy zabraniają mu negocjowania z innymi zespołami aż do stycznia 2020 roku. By nie zatruwał atmosfery w zes[pole, zdecydowano się odesłać go ze zgrupowania w słoweńskim Radenci do Krakowa i przesunąć do nowo powstałej drugiej drużyny.”

Więcej TUTAJ

***

„Nowa przygoda Majewskiego”

„Western Sydney Wanderers FC przygotowania do nowego sezonu rozpoczyna 26 czerwca. Polski pomocnik dostał jednak jeszcze kilka dodatkowych dni wolnego, by przed wyjazdem pozałatwiał wszystkie niezbędne sprawy. 19 lipca drużyna rozegra mecz towarzyski z Leeds United Mateusza Klicha i wówczas Majewski ma w nim wystąpić. Liga startuje w październiku i kibice z Sydney być może liczą, że Polak zrobi taką furorę jak Adrian Mierzejewski, który rok temu został wybrany na Piłkarza Roku w australijskiej lidze. – Wiem, że Mierzej był gwiazdą, ale na razie nie myślę o tym, czy mam szansę pójść w jego ślady. Jest mi to wręcz obojętne. Niech koledzy błyszczą, ja od jakiegoś czasu stałem się bardziej „drużynowy”, nie czuję potrzeby, by brylować. Mam tylko nadzieję, że atmosfera będzie dobra – kończy Majewski.”

Więcej TUTAJ

***

„Haraslin wrócił i już błyszczy”

„W sobotnim meczu z Chojniczanką (1:1) jedyną bramkę dla Lechii zdobył Lukaš Haraslin. Słowak zagrał w drugiej połowie, choć ledwie dwa dni wcześniej wrócił ze zgrupowania reprezentacji Słowacji. – Jednym z moich marzeń jest regularna gra w seniorskiej kadrze i awans na wielką imprezę – mówił nam skrzydłowy biało-zielonych kilka miesięcy temu. Ostatnie tygodnie są dla Haraslina świetne. Siódmego czerwca zadebiutował w seniorskiej reprezentacji. Wszedł na boisko w przerwie spotkania z Jordanią i w drugiej połowie nie dość, że strzelił gola po pięknej, indywidualnej akcji, to jeszcze miał asystę i wywalczył rzut karny. Słowacja zagrała w tamtym meczu w eksperymentalnym składzie, a skrzydłowy Lechii zrobił największe wrażenie.”

Więcej TUTAJ

***

„Vinicius: Mbappe wkrótce trafi do Realu Madryt”

„Vinícius Júnior nie ma najmniejszych wątpliwości. Kylian Mbappé, transferowy cel Królewskich, prędzej czy później trafi na Santiago Bernabéu. – Myślę, że niedługo się do nas przeniesie – stwierdził Brazylijczyk, rewelacja ostatniego sezonu w Hiszpanii, w rozmowie opublikowanej w programie „Telefoot” we francuskiej TF1. – Wiem, że wszyscy kibice Realu marzą o Kylianie, ale takie same sny mają też fani innych ekip. Każdy chciałby go widzieć w naszym składzie i myślę, że do tego dojdzie. Nie mam wątpliwości, że razem wygralibyśmy naprawdę dużo – dodał napastnik, który trafił do Królewskich za 45 milionów euro.”

Więcej TUTAJ

***

„Gilardino: Nowy trener może być punktem zwrotnym dla Piątka”

„Powinien pomyśleć nad transferem – nie ukrywa Alberto Gilardino, były świetny snajper. – Patrick potrzebuje regularnej gry. Wierzę, że znajdzie klub, w którym stanie się kluczowym piłkarzem. W ostatnim sezonie poprawił się. Pokazał, że na boisku potrafi zrobić praktycznie wszystko. Na jego miejscu zdecydowałbym się na zmianę – stwierdził mistrz świata z 2006 roku w rozmowie z La Gazzettą dello Sport”

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Marcin Brosz nie chce mówić o swojej przyszłości”

Trener Marcin Brosz aurkę z takim napisem, okraszonym herbem klubu, otrzymał w Jedłowniku szkoleniowiec Górnika od jednego z najmłodszych kibiców po pierwszym w letnim okresie przygotowawczym sparingu. – Wręczył mi ją 5-letni Kuba. Dziękuję mu bardzo. Mam małą córkę i doskonale wiem, ile pracy to kosztuje – uśmiechnął się Marcin Brosz, którego niepewna przyszłość – jak widać – zaczyna już męczyć nawet sympatyzujące z zabrzańskim zespołem dzieciaki. Jego kontrakt wygaśnie w niedzielę… – Rozmawiamy o tym wiele, ale takie tematy lubią ciszę i spokój. Wszyscy pracujemy po to, by Górnik był mocny – tak trener odpowiedział na nasze pytanie, co z nową umową.

Więcej TUTAJ

***

„Piast znalazł godnego następcę Sedlara. To prawdziwy lider”

„To bardzo solidny obrońca skrojony na takie ligi, jak słowacka, polska, czy węgierska. Mimo młodego wieku został kapitanem DAC, bo szybko stał się liderem szatni i na boisku. Czy tak też będzie w Piaście? Nie wiem. Na pewno ma odpowiedni charakter do kierowania defensywą i do walki. Zaliczył dwa mecze w reprezentacji, ale myślę że na razie dla niego to zamknięty rozdział – uważa Mojmira Staszko.”

Więcej TUTAJ

***

„Kto zostanie nowym prezesem ROW-u 1964 Rybnik?”

„Dziesiątego czerwca br. odbyło się Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze członków ROW-u 1964 Rybnik. Po wyborze wszystkich komisji, a przed ułożeniem listy kandydatów na prezesa klubu, obrady zostały przerwane, a ich dokończenie zaplanowano na poniedziałek, 24 czerwca. Dotychczasowy sternik klubu, Henryk Frystacki, zadeklarował, że wystartuje w wyborach, bo jego ambicją jest powrót zespołu na szczebel centralny.”

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Wojciech Kuczok: Polszczyzna zdaje się znacznie bogatsza w określenia klęsk niż wygranych”

„Deklasacja nie jest wbrew pozorom degradacją, nikt nam nie odbiera mistrzowskiego pasa, bośmy go nie mieli, deklasacja jest jedynie utwierdzeniem zastanej hierarchii – lepsi potwierdzają swoją klasę kosztem gorszych, unaoczniają dystans, jaki dzieli oba zespoły. Jedni i drudzy grają w tę samą grę, ale jakby z innej gliny byli ulepieni – lepsi z lepkiej i gęstej, gorsi z suchej i kruchej, rozsypują się w pył, dają się zdmuchnąć, nie ma ich. Już poza skalą, poza zasięgiem mojej wyobraźni językowej szukać trzeba słowa, które będzie adekwatne do tego, co zrobili w sobotę młodzi Hiszpanie z rówieśnymi sobie Polakami. Mnie słowa zabrakło. To nawet nie była lekcja futbolu. Rywale po prostu wytłumaczyli nam, że nie potrafimy grać w piłkę. W futbolu klubowym taką różnicę klas można tłumaczyć dysproporcją finansową, w przypadku reprezentacji narodowych próżno szukać pociechy.”

Więcej TUTAJ

***

„Rafał Stec: Pochwała brzydoty”

„Tak, toporna drużyna ośmielająca się zarżnąć kolejno Portugalię, Belgię oraz Włochy, czyli rywali technicznie powabniejszych, powstała jakby specjalnie dla mnie. W trakcie mundialu sprzed pięciu laty, gdy Grecy znów wyciskali maksimum ze swego mikroskopijnego potencjału, zwierzałem się na blogu ze skrytego marzenia: o reprezentacji Polski działającej jak synowie Hellady z lat 2004-14. Niekoniecznie wygrywającej z maniakalną regularnością, nie kolonizującej świata ani nie rewolucjonizującej futbolu, lecz wychodzącej z szatni z drobiazgowo rozpisaną taktyką, pedantycznie taktykę realizującą, do przesady poukładaną, do bólu - cudzego bólu - rzetelną, bezlitośnie wykorzystującą każdy strzępek szansy. Jako grupa silniejszą, niż obiecuje suma umiejętności jednostek. I wredną, przykrą w odbiorze. Zmorę dla estetów.”

Więcej TUTAJ

***

„Jagiellonia Białystok. Jeden napastnik wyjechał, drugi jest jak yeti”

„Na razie jest z nim trochę tak jak z yeti – żartuje szkoleniowiec w rozmowie z oficjalnym serwisem internetowym białostockiego klubu, ale też dodaje: – Wydawało się, że dołączy on do nas szybciej, ale niestety z transferami jest tak, że jest on pewny dopiero wtedy, gdy podpisany jest kontrakt. W przeciwnym razie nie można o niczym mówić, niczego ujawniać, bo często po drodze coś się wysypuje. Ta sprawa się przeciąga, zawodnik bardzo chce do nas przyjść, ale nie wszystko jest uzależnione tylko od niego. Przeciąga się sprawa rozwiązania przez niego kontraktu i nie chcę podawać jakichkolwiek terminów. Zależy nam na tym, aby był on z nami jak najszybciej, bo wiadomo, że już tydzień okresu przygotowawczego mu uciekł. Na szczęście w tym roku jest on dłuższy, ale dobrze by było, żeby nowy zawodnik dołączył do nas jeszcze na zgrupowanie i jeszcze tutaj wykonał część pracy, a dopiero później dostałby dodatkowe treningi indywidualne, aby nadrobić zaległości. Im będzie on później, tym trudniej będzie go wkomponować do zespołu i dobrze przygotować go pod względem fizycznym.”

Więcej TUTAJ

 

„POLSKA THE TIMES”

„Hiszpania pokazała nam, jak trzeba grać w piłkę, ale wynik kadry Michniewicza trzeba uznać sukces - uważa Dariusz Dziekanowski”

„Byli również - nie ma co tego ukrywać - lepsi piłkarsko od naszego zespołu...
Nie ma co tego ukrywać. Ich piłkarze są lepiej wyszkoleni technicznie, swobodniej operują piłką, są kreatywniejsi. W meczu z Włochami rywale mieli swoje okazje, ale mimo to potrafiliśmy się obronić i wyjść z szybkimi kontrami. Z Hiszpanią już takich możliwości nie było.

Hiszpańskie media piszą, że seniorzy De la Fuente pokonali juniorów z Polski. Nie za surowo?
Każdy ma prawo do własnej oceny, niemniej trzeba przyznać, że był to dość jednostronny mecz. Wynik 0:5 jest wysoki, ale nie możemy mieć pretensji do losu. Przeciwnie, dobrze, że skończyło się tylko „piątką”, bo mogło być wyżej. Mecz z Hiszpanią pokazał nam różnicę pomiędzy dobrymi, a bardzo dobrymi piłkarzami.”

Więcej TUTAJ

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się