var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Własne

Reprezentacyjna cisza transferowa

Autor: Andrzej Cała
2019-06-28 18:30:43

Wydaje się, że do kolejnego dwumeczu kadry Jerzy Brzęczek przystąpi jako najspokojniejszy człowiek świata. Nie dość, że z kompletem punktów na koncie, to jeszcze po lecie, w którym jego wybrańcy nie stracą za wiele czasu na przeprowadzki i aklimatyzację w nowym miejscu pracy.

Myślałem ostatnio trochę nad okienkiem transferowym, roszadami, które obserwujemy każdego dnia i które czekają nas aż do końca sierpnia i wyszło dość jednoznacznie, że w temacie transferów polskich reprezentantów za wiele się raczej nie wydarzy. Nie wydarzy nie dlatego, że nasi zawodnicy sobie na zmiany nijak nie zasłużyli, ale dlatego, iż zwyczajnie nie bardzo takie ruchy mogłyby się wydarzyć.

Rzućmy okiem na wszystkich, których Jerzy Brzęczek powołał na czerwcowe mecze z Macedonią Północną oraz Izraelem, pozycja po pozycji.

Szczęsny, Fabiański i Skorupski nie mają żadnego powodu, aby zmieniać miejsce pracy. Po prostu. Pisanie tutaj kolejnych zdań byłoby zwykłym wodolejstwem. Jedynie w przypadku Rafała Gikiewicza, dowołanego za Szczęsnego na czerwcowe zmagania, mówiło się o możliwej zmianie. Tylko czy z perspektywy bramkarza, który awansował ze swoim klubem do pierwszej Bundesligi jako postać pierwszoplanowa, bohater, miałoby to jakiś większy sens? Mam wątpliwości.

Lecimy z obrońcami - Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Thiago Cionek, Kamil Glik, Robert Gumny, Artur Jędrzejczyk, Marcin Kamiński, Tomasz Kędziora, Michał Pazdan, Arkadiusz Reca, Maciej Rybus. 

Tutaj akurat pewne roszady są, ale długofalowo powinny wyjść tylko na dobre. Gumny jeśli z kraju wyfrunie, to po to, aby trenować i grać w lepszej lidze, co najczęściej summa summarum przekłada się na piłkarski progres. Na ten moment nie jest to i tak podstawowy zawodnik kadry Brzęczka, ba - nawet nie rezerwowy - więc nic się nie stanie, jeśli wrześniowe zgrupowanie opuści, skupiając się na walkę o miejsce w podstawowym składzie nowego klubu. O ile rzecz jasna odejdzie, co wcale takie pewne na ten moment nie jest. Akurat jemu młodzieżowe Euro zupełnie w tym nie pomoże. Niepewny przyszłości klubowej jest Marcin Kamiński, ale to akurat zawodnik-wzór profesjonalisty, o jego formę można być spokojnym. Pazdan zmienia barwy, lecz nie musi się nawet przeprowadzać do innego miast. Pełen spokój. No a Reca formy meczowej stracić nie ma prawa, bo niby jak, skoro i tak częściej grał na Playstation niż zielonej murawie?

Pomoc to Przemysław Frankowski, Jacek Góralski, Kamil Grosicki, Damian Kądzior, Mateusz Klich, Grzegorz Krychowiak, Karol Linetty, Damian Szymański, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński.

Hmm, spokój, cisza i jedynie młodszy Szymański może trochę zmężnieje od rosyjskiej diety, a na zgrupowanie przyjedzie ze słownikiem do nauki języka naszego wschodniego sąsiada. 

No i dla formalności jeszcze nasi bombardierzy - Dawid Kownacki, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek.

Niepewna na dziś jest jedynie przyszłość Kownackiego. Kownackiego, którego akurat Brzęczek szykował na skrzydło, co wydaje się być rozwiązaniem bardzo ciekawym. No i to w zasadzie by było na tyle.

Wygląda więc na to, że o ile nasi kadrowicze unikną kontuzji, nie skłócą się z jakiegoś powodu ze swoimi szkoleniowcami albo pracodawcami, trener reprezentacji powinien do spotkań z ze Słowenią i Austrią przystępować we wzorowym nastroju. Co w połączeniu z tym, jaką mamy w grupie sytuację powoduje to, że w zasadzie po wrześniowym dwumeczu można będzie już myśleć o tym, jak do kadry wprowadzać, rzecz jasna stopniowo i z głową, nowe twarze. 

Trudno doprawdy o większy komfort. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się