var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

W przerwie: "Fucking Polak. Nowe życie", czyli jedna z tych biografii, w której bohater nie jest przezroczysty

Autor: Andrzej Cała
2019-06-30 19:01:47

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Dzisiejszy odcinek odkurzy nam postać dobrego bramkarza i człowieka o kilku twarzach - Arkadiusza Onyszki.

Arkadiusz Onyszko, Izabela Koprowiak - Fucking Polak. Nowe życie (SQN)

Wicemistrz olimpijski, brązowy medalista Euro do lat 16, bramkarz, który największą karierę zrobił wcale nie w Polsce, lecz w Danii, gdzie jego wyczyny opisywano na pierwszych stronach gazet. Na początku te piłkarskie, a później już obyczajowe, bo Onyszko okazał się nie tylko wybornym golkiperem, ale również człowiekiem nie gryzącym się w język, o jasno ustalonej hierarchii życiowych postaw i zachowań.

“Fucking Polak. Nowe życie” to jedna z najlepszych biografii polskich piłkarzy, jakie możemy znaleźć na rynku. Zarówno dlatego, że sam bohater jest człowiekiem intrygującym, nie przezroczystym, ale też ze względu na bardzo dobrą redakcję Izy Koprowiak oraz samą koncepcję. Z jednej strony mamy tutaj zachowaną chronologię, z drugiej podejście Onyszki do niej jest dość frywolne - co i rusz w swoją opowieść wplątuje wątki z przeszłości, anegdoty, przez co ożywia opowieści, nadaje im tempo. To działa, książkę się czyta z uwagą, nie ma w niej dłużyzn, nic nie stoi na przeszkodzie, aby “połknąć” ją w jeden wieczór.

Intrygujące jest również to, że na kartach jednej biografii mamy tak naprawdę zderzenie kilku światów - Polski jeszcze za czasów komuny, Polski po roku 89., potem Danii, która z wielu powodów światopoglądowo kompletnie Onyszce nie pasuje.

“Duńczycy są w kościele trzy razy w życiu: podczas ślubu, pogrzeby oraz bierzmowania, które stanowi dla nich najważniejszą uroczystość. Nie ze względu na to, co symbolizuje - to po prostu okazja, by nieźle się obłowić. Cała rodzina składa się wówczas na prezent, większość dziewczyn odkłada uzbierane pieniądze na operacje powiększenia piersi. Gdy tylko osiągną pełnoletność, decydują się na silikony. W Danii to norma, 95 procent kobiet ma sztuczne cycki. I nie zawsze robią je za własne pieniądze. Gdy dziewczyna ma kompleksy z powodu małego biustu, państwo finansuje jej operacje, by czuła się bardziej komfortowo we własnym ciele”.

Dania jednak nauczyła go też spoglądania pozytywniej na życie. Doceniania prostych rzeczy. To przydało się wtedy, gdy jego życie zdominowała choroba. Wątek walki o zdrowie przewija się rzecz jasna przez niemal całą książkę. Onyszko przeszedł przeszczep nerki. Niewydolność tego narządu przyczyniła się do zakończenia przez niego kariery, ale też licznych kontrowersji, o których tutaj oczywiście przeczytamy.

Onyszko bez ogródek mówi o swoim stosunku do mniejszości seksualnych, opowiada o bardzo trudnych sytuacjach rodzinnych, które doprowadziły go do więzienia. “Fucking Polak. Nowe życie” to historia, w której zdecydowanie więcej jest goryczy niż uśmiechu i radości. Zarazem to opowieść o walce, o wartościach, o swoim widzeniu świata oraz życia.

W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że najmniej jest tutaj piłki nożnej jako takiej. Czy to w czymkolwiek przeszkadza? W żadnym wypadku!

Nasza ocena (1-6): 5


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się