var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Legia ciągle walczy o Kirkeskova. Robak: Brak awansu będzie porażką. Kamiński chce fortuny od Fortuny

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-07-06 12:00:57

Sobotnia prasa nie zachwyca, ale warto po nią sięgnąć chociażby dla rozmowy z Marcinem Robakiem i kilku informacji transferowych. Wybraliśmy 18 materiałów z dwóch źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Robak: Brak awansu będzie porażką

„TOMASZ WŁODARCZYK: Co najlepszy polski napastnik ekstraklasy robi w II lidze?

MARCIN ROBAK: To możliwe tylko, gdy pracę proponuje ci Widzew. Łatwo mówić, ale jednak zejście na trzeci poziom rozgrywek z ekstraklasy, gdy ma się wokół kilka propozycji z najwyższej klasy rozgrywkowej wymaga zastanowienia. Myślę, że niewielu zawodników podjęłoby podobną decyzję mając taki wachlarz opcji jak ja. Uznałem, że w Łodzi mam zadanie do wykonania: awans Widzewa. Jego brak będzie moją osobistą porażką.

W Lidze+ Extra deklarował pan, że karierę skończy w Miedzi lub Widzewie i słowa dotrzymał.

Taki był plan. Życie potoczyło się tak, że było to możliwe. Kończył się mój kontrakt w Śląsku. Najpierw dałem sobie czas na decyzję o ewentualnym przedłużeniu umowy we Wrocławiu, gdzie bardzo dobrze żyło się mojej rodzinie. Klub nie zdecydował się kontynuować współpracy więc moja agencja, INNfootball, zaczęła mi szukać nowego pracodawcy. Ofert było wiele, między innymi z Piasta Gliwice i kilku zespołów zagranicznych, ale nie chciałem już ruszać się z Polski. Najbardziej skuteczny okazał się jednak Widzew. Duży wpływ na mój wybór miały też kwestie rodzinne”.

Więcej TUTAJ

***

„Legia ciągle walczy o Kirkeskova”

„Trenerowi wicemistrza Polski brakuje jeszcze jednego zawodnika: lewego obrońcy. Po odejściu Adama Hlouška pozostała na tej pozycji ogromna luka. Podczas zgrupowania w Austrii Vuković musiał ją łatać, przesuwając na bok Artura Jędrzejczyka ustawiając tam Pawła Stolarskiego, bo Luis Rocha – jedyny nominalny lewy obrońca w kadrze, doznał kontuzji. Władze klubu z Łazienkowskiej intensywnie pracują nad tym, by i ten problem został jak najszybciej rozwiązany. Trwa walka, by nowym piłkarzem na tę pozycję był Mikkel Kirkeskov, który przez półtora roku gry w Piaście Gliwice wypromował się tak bardzo, że znalazł się na czele listy wicemistrzów Polski. Problemem jest jednak kwota, jaką trzeba za niego zapłacić. Duńczyk ma zapisaną sumę odstępnego w wysokości 450 tysięcy euro. Legia początkowo była w stanie zapłacić 200 tysięcy, co władz klubu z Gliwic kompletnie nie interesowało. W piątek oferta została nieco podwyższona – właściciel Dariusz Mioduski może wyłożyć na Duńczyka maksymalnie 250 tysięcy euro plus bonusy. Czeka na decyzję mistrzów Polski. Ci nie są zbyt skłonni do negocjacji, ale mają też świadomość, że sam zawodnik bardzo chciałby przenieść się na Łazienkowską i że może być to ostatnia okazja, by zarobić na nim konkretne pieniądze”.

Więcej TUTAJ

***

„Kamiński chce fortuny od Fortuny”

„Dogadanie się to dla Friedhelma Funkela rozmowa o pieniądzach, a w zasadzie o pensji naszego zawodnika. Marcin Kamiński, który ma kontrakt z VfB Stuttgart i poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu do Fortuny, w klubie ze Szwabii może liczyć na 1,2 mln euro. Tak twierdzi największa niemiecka gazeta „Bild”. Problem w tym, że w Fortunie takich pensji nie proponują i obawiają się, że robiąc z naszego obrońcy najlepiej zarabiającego piłkarza, powstanie pierwszy płacowy komin. Czy Kamiński zwiąże się z klubem z Düsseldorfu dłuższą umową, zależy teraz od tego, czy zgodzi się zejść ze swoich finansowych oczekiwań”.

Więcej TUTAJ

***

„Wskoczyć w buty Janoty”

„Po świetnej rundzie jesiennej i nieco rozczarowującej wiośnie Michał Janota odszedł za 400 tysięcy euro do arabskiego Al-Fateh. A nie jest to jedyne osłabienie Arki w tym oknie transferowym. Gdynianom nie udało się porozumieć z AZ Alkmaar w sprawie ponownego wypożyczenia Marko Vejinovicia, który uchronił zespół przed spadkiem. W tym tygodniu z Arki odszedł również Luka Zarandia. Gruzin, który spędził na Pomorzu dwa lata, przeszedł do Zulte-Waregem. Na skrzydle zastąpić ma go Santi Samanes. Natomiast w buty Janoty zamierza wskoczyć rodak Zarandii Dawit Schirtladze, który podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy”.

Więcej TUTAJ

***

„Do trzech razy sztuka Lewickiego”

„Były król strzelców pierwszej ligi był już dwa razy blisko występów w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale za każdym razem coś szło nie po jego myśli. Wyczekiwany debiut nie nadchodził. Wydawało się, że nastąpi to po sezonie 2015/16, gdy w barwach Zawiszy Bydgoszcz został najlepszym snajperem zaplecza ekstraklasy. 

– Pojawiło się sporo zapytań, ale konkretnych ofert nie było dużo. Telefon dzwonił, ale propozycji niewiele. Najkonkretniejsza okazała się Arka Gdynia. Ściągnęli mnie, ale na początku sezonu nie dostawałem szans gry. Zabrakło mi cierpliwości i zostałem wypożyczony do pierwszoligowego Podbeskidzia. Z perspektywy czasu być może za szybko zdecydowałem się na odejście – mówi najlepszy strzelec Rakowa Częstochowa w poprzednim sezonie (8 bramek)”.

Więcej TUTAJ

***

„Fornalik postawi na sprawdzonych”

„Mistrzowie Polski odliczają dni do pierwszego meczu sezonu. Debiutanckie zmagania w eliminacjach Champions League rozpoczną w środę, gdy zagrają z BATE Borysów na Białorusi (godz. 19). W Gliwicach obawiano się, że po zdobyciu tytułu dojdzie do rozbiórki Piasta i wyprzedania najlepszych piłkarzy. Propozycji dla bohaterów zeszłego sezonu rzeczywiście nie brakowało, ale trener Waldemar Fornalik będzie mógł rozpocząć zmagania w Europie w prawie niezmienionym składzie. Z podstawowej jedenastki stracił tylko najlepszego obrońcę ligi Aleksandara Sedlara, który odszedł do beniaminka ligi hiszpańskiej RCD Mallorca”.

Więcej TUTAJ

***

„Ryzykowna zagrywka Lecha”

„Lista bolączek Kolejorza w ostatnich miesiącach była wyjątkowo długa, a na jej szczycie znajdowała się postawa defensywy. Poznaniacy w minionym sezonie stracili 48 goli i przegrali aż 15 spotkań, co było najgorszym wynikiem od lat. Nic więc dziwnego, że spośród jedenastu pożegnanych latem piłkarzy aż ośmiu było związanych z defensywą. Kolejorz rozstał się z dwójką bramkarzy i sześcioma obrońcami, więc musiał latem rozpocząć budowę tej formacji niemal od zera”. 

Więcej TUTAJ

***

„Van Dael otwarty na Akademię”

„Ben Van Dael rok temu był sprowadzany do Lubina jako holenderski spec od piłkarskiego edukowania młodzieży. Miał się zająć koordynowaniem systemowej pracy w klubowej akademii, powierzono mu funkcję szefa szkolenia. Nawet gdy pojawił się w pierwszej drużynie, przejmując stery po Mariuszu Lewandowskim, na każdym kroku chętnie powtarzał, że trafił tu tylko na chwilę, a jego docelowym miejscem pracy są obiekty szkółki piłkarskiej”. 

Więcej TUTAJ

***

„Żuk walczy o jedenastkę Lechii”

„Mecze o stawkę zbliżają się wielkimi krokami. Już w następny weekend piłkarze Lechii zagrają w Gliwicach z Piastem w spotkaniu o Superpuchar Polski (13 lipca, godzina 20.30). W sobotę gracze Piotra Stokowca rozegrają natomiast sparing z II-ligową Bytovią. Wiele wskazuje na to, że szansę od pierwszej minuty dostanie w nim pozyskany z drużyny juniorskiej Evertonu Paweł Żuk”.

Więcej TUTAJ

***

„Stanowski: Niekwestionowani”

„A ponieważ w Anglii nie kibicuję klubom, lecz ludziom, ten sezon będzie dla mnie dość niespotykany: wielbię Guardiolę, ubóstwiam Kloppa, ogromnie szanuję Lamparda, a jest jeszcze Solskjaer, który też wzbudza emocje wyłącznie pozytywne. Aż przez moment zatęskniłem za Mourinho, bo w każdym dobrym filmie dla równowagi przydaje się czarny charakter. Ale zaręczam, że naprawdę trwało to tylko momencik.

Są piłkarze, których nikt o zdrowych zmysłach kwestionować nie może i wydaje mi się, że Lampard mógłby taką listę otwierać. On, Paolo Maldini, Javier Zanetti, Carles Puyol, Alan Shearer, Iker Casillas, JÜergen Klinsmann, Dennis Bergkamp…”. 

Więcej TUTAJ

***

„Włodarczyk: Legenda na trudne czasy”

„W zachodnim Londynie szykuje się zmiana strategii, na której czele ma stanąć jedna z największych legend The Blues. Ikona na boisku i poza nim. Kilka lat temu miałem okazję zamienić z nim parę zdań. To ten typ człowieka, który szybko burzy bariery pochodzenia, wieku czy statusu – otwarty, kulturalny i koleżeński. Podczas gdy jego niewielkie trenerskie doświadczenie wzbudza podejrzenia, cechy charakteru i przeszłość sprawiają, że obecność na Stamford Bridge zdaje się być jak najbardziej na miejscu. 

Niewiarygodne, ale 41-latek jest pierwszym Anglikiem zatrudnionym na stanowisko managera od 1993 roku i panowania Glenna Hoddle’a. Jeden z najwybitniejszych pomocników w historii Premier League, zdobywca wielu tytułów i posiadacz indywidualnych rekordów – najskuteczniejszy piłkarz w niebieskiej koszulce (211 goli) – wraca do domu, żeby zaprowadzić spokój i porządek po turbulentnych czasach Maurizio Sarriego”.

Więcej TUTAJ

***

„Nowa gaśnica Guardioli”

„W życiu miał tylko dwa samochody. Pierwszy to opel corsa, kupiony z drugiej ręki, którym pewnie jeździłby do dzisiaj, gdyby w Atletico na siłę nie wcisnęli mu hyundaia, produktu klubowego sponsora. Ale nawet wtedy zaznaczył, że chce podstawową wersję, bez luksusowych dodatków. Gdy był w Villarreal, mieszkał w akademiku, nie potrzebował apartamentu. Nie ma konta na Instagramie ani Facebooku, nie czuje potrzeby lansowania się w mediach społecznościowych. Nic więc dziwnego, że Rodri, ostatni nabytek Manchesteru City, został defensywnym pomocnikiem. Błyszczeć mają inni, on zadowala się wykonywaniem czarnej roboty. Ale robi to piekielnie dobrze”.

Więcej TUTAJ

***

„Afrykański klasyk”

„Gdy Kamerun gra z Nigerią, to zawsze oznacza wojnę – powiedział przed meczem obu drużyn Mutiu Adepoju, 48-krotny reprezentant Nigerii. Słowa te nieco niefortunne, bo obaj sąsiedzi naprawdę byli krok od wojny. W 1981 roku doszło nawet do wymiany ognia między żołnierzami obu państw. W 1993 roku nigeryjska armia zajęła półwysep Bakassi, ale 15 lat później w wyniku decyzji Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości zwróciła go Kamerunowi. 

W futbolu to właśnie reprezentacje tych państw jako pierwsze z Afryki (nie licząc krajów arabskich) zaczęły się liczyć na arenie międzynarodowej, dlatego ich starcie to afrykański klasyk. Dziś nie są jednak tak silne jak w latach 90., gdy Kamerun grał w ćwierćfinale, a Nigeria w 1/8 finału mundialu”.

Więcej TUTAJ

***

„Świętować na Maracanie”

„Brazylijczycy, którzy w niedzielę o godz. 22 polskiego czasu zagrają w finale Copa America z Peru, na papierze mają wszystkie atuty poza jednym. Rywale, docierając do decydującego spotkania, i tak zrobili więcej niż od nich oczekiwano. Peruwiańczycy „tylko” mogą. Tymczasem Canarinhos po prostu muszą. Dla kibiców, dla własnego świętego spokoju i dla kilku doświadczonych piłkarzy, dla których jest to prawdopodobnie ostatnia wielka impreza. Jeśli nie dadzą rady, będzie to występ wytykany im przez dziesięciolecia”. 

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Starcie Górali z Wisłą budzi emocje”

„Drugi letni sparing Podbeskidzia Bielsko-Biała to nie lada gratka, a nawet prawdziwe święto dla kibiców, którzy dziś zameldują się o godz. 12.00 w Dankowicach.

Wtedy rozpocznie się starcie „górali” z Wisłą Kraków. Za wstęp na obiekt Pasjonata, w postaci cegiełki, trzeba zapłacić 10 złotych, ale wydaje się, że warto i jesteśmy przekonani, że chętnych nie zabraknie. Chociażby z tego powodu, że z drużyną „Białej gwiazdy” przyjedzie najsłynniejszy wychowanek dankowickiego futbolu, czyli były reprezentant Polski, Maciej Sadlok”. 

Więcej TUTAJ

***

„Wspólny mianownik transferowy GKS-u Katowice”

„Z trenerem Rafałem Górakiem ucięliśmy sobie ciut dłuższą pogawędkę o stanie GieKSy tuż po wieńczącym zgrupowanie w Rybniku-Kamieniu sparingowym „dwumeczu” z Podbeskidziem (2:2) i Skrą Częstochowa (0:1). A przynajmniej w tamtej chwili wydawało się, że wieńczącym… Zaistniały nowe okoliczności, epilogiem obozu okazała się decyzja o rozwiązaniu za porozumieniem stron kontraktów Adriana Frańczaka, Mateusza Kamińskiego, Mateusza Mączyńskiego i Bartłomieja Poczobuta, której podłożem – o czym pisaliśmy w „Sporcie” – były wydarzenia z rybnickiego „wieczoru integracyjnego”. – Wszystko, co chcieliśmy na ten temat przekazać, powiedział już dyrektor Góralczyk. Gramy dalej. Daliśmy sobie kilka dni, by uzupełnić kadrę. Stopera już mamy, dołączyć musi także lewy obrońca, a poza tym chcemy pozyskać jeszcze lewego pomocnika i napastnika – oznajmia Górak”.

Więcej TUTAJ

***

„Skrócone zgrupowanie Jastrzębian”

„Pierwotnie mecz kontrolny GKS-u Jastrzębie z imiennikiem z Katowic miał się odbyć w sobotę, 6 lipca, o godzinie 11.00 na stadionie ROW-u Rybnik przy ulicy Gliwickiej. Ponieważ jednak „kibice” obu zespołów za pośrednictwem mediów społecznościowych szykowali się do konfrontacji, policja w Rybniku nie zgodziła się na rozegranie sparingu na tym obiekcie. W związku z powyższym, ze względów bezpieczeństwa, sparing został przeniesiony do Katowic i rozpocznie się o godzinie 10.00.

Jastrzębianie, którzy mieli przebywać w ośrodku w Kamieniu do soboty włącznie, skrócili zgrupowanie i wyjechali zeń w piątek zaraz po obiedzie. – Chłopcy trochę odpoczną, a w sobotę rano wyjedziemy do Katowic na mecz – powiedział krótko szkoleniowiec GKS-u, Jarosław Skrobacz”.

Więcej TUTAJ

***

„Niepewna sytuacja Ruchu”

„Wciąż nie rozstrzygnęła się kwestia, która do końca tygodnia miała być wyjaśniona – czyli objęcie przez Szymona Michałka stanowiska prezesa Ruchu. Kandydat popierany przez kibiców w konkursie na nowego sternika spółki przez kilka ostatnich dni prowadził intensywne rozmowy z największymi akcjonariuszami. Upływający czas może nie zwiastować niczego dobrego…

Trudno na razie wyrokować, jakie skutki może mieć ewentualna odmowa Michałka, ale nie sposób wykluczyć nawet tych ostatecznych – czyli ogłoszenie przez grupy kibicowskie bojkotu poczynań „Niebieskich” firmowanych przez obecnych właścicieli”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się