var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: CK Sport - Mateusz Kaleta

Korona wreszcie domknęła transfer Milana Radina. Serb zwiększy i tak sporą rywalizację w środku pola kielczan

Autor: Paweł Łopienski
2019-07-10 20:00:41

Milan Radin został oficjalnie nowym zawodnikiem Korony Kielce. Na te ogłoszenie trzeba było czekać kilka tygodni, bo piłkarz trenował z zespołem Gino Lettieriego od początku przygotowań do nowego sezonu. Formalności zostały dopełnione, a Serb podpisał dwuletni kontrakt. Zwiększy on tym samym i tak sporą już rywalizację w środku pola „Złocisto-krwistych”.

Jakub Żubrowski, Ognjen Gnjatić, Rodrigo Zalazar, Milan Radin. Tych czterech zawodników rywalizować będzie o miejsce w jedenastce wytypowanej przez Gino Lettieriego. Wydaje się, że kielecki klub na odejściu Olivera Petraka tylko zyska. Włoski szkoleniowiec często, według kibiców zbyt często, stawiał na chorwackiego pomocnika, który nie spełniał oczekiwań miejscowych. Wraz z nowym sezonem kielczanie znacznie bardziej optymistycznie patrzą na sytuację w środku pola. W poprzednim tygodniu kadrę wzmocnił 19-letni młodzieżowy reprezentant Urugwaju, wykupiony przez Eintracht Frankfurt. W środę klub potwierdził również zakontraktowanie Milana Radina, byłego mistrza Serbii w barwach Partizanu Belgrad. Piłkarz związał się z kieleckim klubem dwuletnią umową.

Najnowszy nabytek żółto-czerwonych to 27-letni środkowy pomocnik, z konieczności mogący występować również na prawej obronie. Serb jest wychowankiem rodzimego FK Novi Sad, w którym nie udało mu się zadebiutować, ale za to był wypożyczany do innych serbskich zespołów. Jego pierwsza poważna przygoda rozpoczęła się w 2014 roku, gdy z Pazovy został kupiony do FK Mladost Lucani, które akurat awansowało do pierwszej ligi. 

Po rozegraniu 28 spotkań w ciągu 1,5 roku przeszedł do FK Vozdovac. Tam jednak nie nagrał się zbyt długo, bo już pół roku później, w sierpniu 2016 roku, przeszedł do serbskiego Partizanu Belgrad. Wtedy to do nowego zespołu przyszedł razem z Miroslavem Radoviciem, który opuścił warszawską Legię, aby pomóc czarno-białym w odzyskaniu mistrzostwa kraju. Radin w barwach tego zespołu wywalczył mistrzostwo Serbii, puchar Serbii i rozegrał kilka spotkań fazie grupowej Ligi Europy. Mając za sobą najlepszy czas w karierze w lutym 2018 roku zamienił Serbię na Kazachstan.

Co ciekawe, za każdym razem, gdy zawodnik zmieniał klub to robił to bez kwoty odstępnego. Tak samo było, gdy przeniósł się do FK Aktobe, czyli pięciokrotnego mistrza kraju, który jednak najlepsze lata miał za sobą. W 2018 roku, rywalizując w nowej dla niego lidze, rozegrał 40 meczów, w których zdobył 5 bramek. Jego kontrakt z tą ekipą wygasł w połowie tego roku, przez co Serb trafił do Korony za darmo.

Dzięki temu Milan mógł stawić się na testach w nowym zespole już podczas pierwszego treningu przygotowującego kielczan do inauguracji sezonu 2019/20. Serbski pomocnik występował w niemal każdym sparingu, również na pozycji prawego defensora, więc jasne było, że klub zdecyduje się na jego zakontraktowanie. Dopełnienie formalności zajęło trochę czasu, ale we wtorkowe popołudnie Korona potwierdziła, że ma nowego pomocnika.

Od 27-latka naturalnie oczekiwać będziemy zdecydowanie więcej niż po 19-letnim Rodrigo Zalazarze. Środkowy pomocnik zasili i tak dobrze obsadzoną pozycję, zwiększy rywalizację i może okazać się sporym wzmocnieniem. Doświadczony zawodnik mierzący 175 centymetrów jest waleczny, silny, nie odstawia nogi, ale również potrafi rozegrać futbolówkę i wyprowadzić groźną akcję. Nie dysponuje mocnym i precyzyjnym uderzeniem, dlatego nawet w dobrej sytuacji, zamiast oddania strzału szuka podania na skrzydło. Naturalnie, jego największym atutem jest umiejętność skutecznych odbiorów piłki, co powinien pokazać na polskich boiskach.

Jeśli kontuzje ominą piłkarzy. to Korona może się pochwalić naprawdę solidną kadrą, w której nie zabraknie rywalizacji na większości pozycji. Mimo wielu transferów z klubu, kielczanie, patrząc czysto teoretycznie, dokonali odpowiednich wzmocnień. Jeśli Lettieriemu uda się poskładać wszystkie elementy układanki, to w nowym sezonie żółto-czerwoni powinni walczyć o coś więcej niż tylko bezpieczne utrzymanie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się