var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Carlitos: Jestem dumny z naszej pracy. Brosz: Nie powtórzymy błędów sprzed roku. Zieliński: Arka straciła trzech najważniejszych

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2019-07-12 11:20:43

Czuć, że rozpoczęcie nowego sezonu Ekstraklasy tuż za pasem, skoro trenerzy powoli zaczynają podsumowywać okienka transferowe. W dzisiejszej prasie o jego przebiegu opowiadał choćby Marcin Brosz (Górnik Zabrze), spostrzeżeniami dzielił się także Jacek Zieliński (Arka Gdynia). Oprócz tego naturalnie słyszymy echo wczorajszego wstydliwego remisu Legii z ekipą Gibraltaru, a także przeczytamy raport z ostatnich dni przygotowań klubów przed startem ligi. Łącznie wyszło z tego 20 tekstów z 3 źródeł, miłej lektury!

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Jacek Zieliński: Nie mamy trzech zębów trzonowych”

„Jakub Radomski: Obok Zarandii latem Arkę opuścił Michał Janota. Nie udało wam się zatrzymać także Marko Vejinovicia. Z czterech najlepszych zawodników minionego sezonu pozostał tylko bramkarz Pavels Šteinbors. W ostatnich rozgrywkach zespół ledwo utrzymał się w lidze, a teraz dodatkowo się osłabiliście. Skąd czerpać wiarę w to, że znów uda wam się pozostać w ekstraklasie? 
Jacek Zieliński: Mówi pan o odejściu trzech najlepszych piłkarzy, a ja bym to ujął nieco inaczej. Arkę opuściło trzech najbardziej kreatywnych i zarazem skutecznych zawodników, nie licząc Macieja Jankowskiego, który został. Straciliśmy trzy zęby trzonowe, a sytuacja jest skomplikowana, tym bardziej że w nowym sezonie z ligi spadają trzy drużyny. W Arce tak już jest, że zawodnicy pokazują się z dobrej strony, a potem idą wyżej. Tak było zawsze i my tego nie zmienimy. Janota otrzymał świetną finansowo ofertę z Arabii Saudyjskiej i trudno mu się dziwić, że bardzo chciał odejść. Luka kiedyś już był w Belgii. Trafił wtedy do KRC Genk. Nie wyszło mu, ale teraz inny tamtejszy klub, Waregem, bardzo go chciał, a on ma coś w tym kraju do udowodnienia. Poza tym to zwyczajnie silniejsza liga. Vejinovicia nie dało się zatrzymać. Nie było nas stać na jego wykupienie, a przy ewentualnym kolejnym wypożyczeniu – na utrzymanie. Proza życia. 

JR: Do pana zespołu trafiło kilku nowych zawodników, ale ich piłkarskie CV nie rzucają na kolana. 
JZ: Bośniaka Azera Bušuladžicia bardzo chciałem w drużynie. Wierzę, że będzie prezentował poziom zbliżony do Vejinovicia. Dwa ostatnie lata spędził w Atromitosie i był podstawowym zawodnikiem czwartego zespołu silnej ligi greckiej, grał z nimi w pucharach. Wcześniej występował w Danii i też zbierał dobre recenzje. Hiszpan Santi Samanes ma duże możliwości, ale pewnym problemem może być dla niego przyzwyczajenie się do polskiej ligi, w której ważne są siła i warunki fizyczne. Widać po nim, że występował w Hiszpanii, gdzie zawodnik dostaje piłkę i ma sporo czasu, by nią pograć. Jednak nigdy nie mówiłem, że to jest człowiek, który pojawi się i od razu będzie zbawieniem Arki. Potrzebuje kilku tygodni.”

Więcej TUTAJ

***

„Wzmocnienia Rakowa okiem Marka Papszuna”

„Felicio Brown Forbes – 27 lat, Korona Kielce, kostarykański napastnik z niemieckim paszportem:

Ten transfer był mocno komentowany, mówiono, że niby ściągamy przeciętnego napastnika, który nie zdobywa bramek. Ze statystykami nie mamy co dyskutować. Jednak ja zawsze będę powtarzał, że nie zgadzam się z opinią, iż napastnik jest tylko od strzelania goli. Jest to przecież zawodnik, który ma grać w piłkę i ma szereg innych zadań defensywnych oraz ofensywnych. Musi potrafić poruszać się na innej pozycji, szczególnie w naszym systemie, gdzie jest duża wymienność funkcji. O jego transferze zdecydowało też to, że dobrze radził sobie w ekstraklasie. Dla mnie to było bardzo ważne, bo jak wiadomo, jesteśmy beniaminkiem i nie mamy wielu chłopaków z ekstraklasowym ograniem. Dostępność zawodników z naszej ligi jest ograniczona. Byłem zdecydowany na ten transfer i wierzę, że Felicio będzie dla nas bardzo pożyteczny.”

Więcej TUTAJ

***

„Przy Obradoviciu nie ma nudy”

„Obradović zaczął karierę w Partizanie Belgrad. Jako dziecko mógł oglądać występującego w barwach tego klubu obecnego szkoleniowca Legii Aleksandara Vukovicia. 10 lat temu wyjechał do Realu Saragossa. Tam został zamieszany w skandal korupcyjny. W ostatniej kolejce sezonu 2010/11 zawodnicy jego drużyny do utrzymania w lidze potrzebowali zwycięstwa nad Levante. Wygrali 2:1, a zdaniem prokuratury pomogli sobie, przekupując rywali. Aż 42 osoby – 36 piłkarzy obu zespołów, trener Saragossy Javier Aguirre i prezes tego klubu Agapito Iglesias – w 2014 roku zostały oskarżone o udział w ustawieniu meczu i przekazanie zawodnikom Levante 965 tys. euro za odpuszczenie spotkania. W tym gronie był też Obradović, ale i jego znacznie sławniejsi koledzy: Ander Herrera (latem trafił z Manchesteru United do PSG) i Gabi, który potem został kapitanem Atletico Madryt. Trzeba jednak przyznać, że Serb nie znalazł się w gronie osób, które w ciągu dwóch dni przed spotkaniem wypłaciły z banku większe sumy gotówki, by potem – zdaniem prokuratory – przekazać je graczom Levante. A w podejrzanym starciu nie zagrał. W końcu sprawa została umorzona przez sędzię z Walencji, ale w zeszłym roku sąd nakazał ponowne jej rozpatrzenie.”

Więcej TUTAJ

***

„Puchary nie takie straszne”

„W 25 dni mistrzowie Polski rozegrają osiem meczów, dlatego Fornalik zaczyna rozmyślania, gdzie pozwolić sobie na rotacje. Na razie piłkarze są przygotowani na rywalizację co trzy dni, jeśli będą grać tą samą jedenastką, świeżości pewnie zabraknie. Zwłaszcza że teraz momentami będą częściej rozgrywać mecze niż intensywnie trenować. Mecz, samolot, autobus, trening, kolejny mecz – to nowe realia Piasta, który będzie grał co trzy dni. W starciu z Lechią szansę mogą dostać zmiennicy, m.in. sprowadzeni latem piłkarze jak Dani Aquino, Jakub Holubek czy Tomaš Huk. Do gry palą się również Badia czy wyróżniany przez wszystkich za okres przygotowawczy Patryk Sokołowski. I choć były selekcjoner reprezentacji nie lubi rotować, bo atutem Piasta jest właśnie zgranie, to prawdopodobnie będzie musiał odnaleźć się w trudnej sztuce wyboru. Gdzie postawić na najlepszych, gdzie nieco odpuścić, gdzie delikatnie zmienić, a przy tym ugrać jak najwięcej w rywalizacji na trzech frontach.”

Więcej TUTAJ 

***

„Europa FC – Legia. Wypowiedzi piłkarzy po meczu”

„Jestem dumny z pracy, jaką wykonaliśmy – stwierdził Carlitos, cytowany przez portal legionisci.com. – To był trudny mecz. Walczyliśmy, próbowaliśmy osiągnąć jak najlepszy rezultat. Oczywiście powinniśmy byli zagrać lepiej, ale wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz. W Lidze Europy ma się dwie szanse. Teraz odpoczniemy i zaczniemy przygotowania do rewanżu – dodał Hiszpan. Bardziej krytyczny w rozmowie z tym samym portalem był Walerian Gwilia. – Nie jest to dla nas dobry rezultat, nie możemy grać w ten sposób. Musimy zanalizować to spotkanie, zapomnieć o nim jak najszybciej i skoncentrować się na rewanżu w Warszawie – powiedział Gruzin, który zadebiutował w barwach Wojskowych.”

Więcej TUTAJ

***

„Czas na lekki optymizm w Lechu?”

„I trafia w sedno, bo bardziej niż rezultaty wszystkich ciekawi to, jak się zaprezentuje zespół Lecha po dużych zmianach kadrowych. Trener Żuraw przed startem przygotowań otwarcie zadeklarował, jak ma grać jego drużyna, a główny nacisk miał być położony na konsekwentne i spokojne budowanie akcji już od linii obrony. Podczas sparingów przyszła pora, by powiedzieć „sprawdzam” i... Lech w istocie tak grał. Czasem wychodziło to lepiej, innym razem trochę gorzej, ale ważne było, że poznaniacy w tych słabszych momentach nie porzucali natychmiast swojej koncepcji na rzecz grania dalekimi podaniami, tylko wytrwale trzymali się swoich założeń. Kluczowym dla rozegrania akcji od defensywy okazał się sprowadzony latem bramkarz Mickey van der Hart. Przedstawiając kibicom wychowanka Ajaksu, władze Lecha podkreślały, że jego wielkim atutem jest gra nogami i mecze sparingowe to potwierdziły. Holender wyrasta na razie na najlepszy z letnich transferów Kolejorza, chociaż dotychczas miał okazję na pokazanie swoich umiejętności głównie w rozgrywaniu piłki. Jego walory bramkarskie zostały sprawdzone w sparingach ledwie kilka razy, ale jeden gol puszczony przez 250 minut spędzonych na boisku to solidny rezultat.”

Więcej TUTAJ

***

„Robert Pich za kierownicą?”

„Jeszcze kilka tygodni temu mało kto się tego spodziewał, ale coraz więcej wskazuje na to, że Śląsk zacznie ligę z Robertem Pichem w roli „dziesiątki”. Słowak był próbowany w tej roli podczas letnich sparingów z silnymi rywalami, szykującymi się do występów w europejskich pucharach (Hajduk Split, Zoria Ługańsk). Na dodatek sytuacja zdrowotna sprawiła, że teraz Pich nawet nie tyle może, co chyba musi. Na kilka tygodni ze składu wypadł Mateusz Radecki.”

Więcej TUTAJ 

***

„Łasicki korzysta z okazji”

„Runjaic nie ma wyboru, jednym zdrowym stoperem poza bardzo chwalonym Zechem pozostał Łasicki. Na szczęście dla szkoleniowca również spisujący się nieźle. Porozumienie w sprawie transferu z władzami klubu z Neapolu osiągnięto z trudem, aczkolwiek szybko okazało się, że było warto. Chwilowe kłopoty Pogoni z centrum obrony najlepiej oddaje obsada tej pozycji w trakcie zajęć, kiedy z konieczności jako stoperzy ćwiczyli boczny defensor Jakub Bartkowski i środkowy pomocnik Damian Pawłowski. Ten ostatni po powrocie z wypożyczenia do Wigier Suwałki przypadł do gustu Runjaicowi i znacząco wzrosły jego szanse na debiut w ekstraklasie. Tym bardziej że jest młodzieżowcem.”

Więcej TUTAJ 

***

„Trzecia próba Daniela Dziwniela”

„Pech w Lubinie zaczął się dla niego kilka miesięcy wcześniej. W trakcie zgrupowania w Turcji, podczas treningowej gierki Arkadiusz Woźniak przypadkowo uderzył Dziwniela łokciem. Zrobił to na tyle mocno, że złamał bocznemu obrońcy kość. – Na szczęście obyło się nawet bez nastawiania i po kilku tygodniach gry w masce mogłem normalnie funkcjonować – mówi. Najpierw jednak maskę trzeba było zdobyć, bo ta, którą dostał na początku, do niczego się nie nadawała. Dlatego ze zgrupowania Dziwniel poleciał do Niemiec, gdzie wykonano osłonę specjalnie dopasowaną do jego twarzy. Zanim wsiadł do samolotu, został klubową maskotką. – Miałem bardzo opuchniętą twarz, więc koledzy trochę się śmiali i chcieli sobie robić ze mną fotki. Rzeczywiście wyglądałem dość komicznie, szczególnie kiedy założyłem okulary przeciwsłoneczne – wspomina obrońca.”

Więcej TUTAJ 

***

„Nowe-stare Eldorado”

„Rosja to dobry wybór – przekonuje menedżer Mariusz Piekarski, który brał udział w sprowadzeniu czterech z siedmiu piłkarzy, występujących obecnie w tym kraju – Michalaka i Sebastiana Szymańskiego, drugiego Szymańskiego, Damiana, oraz Macieja Rybusa. – Wszyscy patrzą na Zachód, bo tam są lepsza pogoda i mniejsze odległości. To nie jest najważniejsze. W Rosji nasi piłkarze dostali dobre warunki rozwoju sportowego i finansowego. To szósta liga Europy pod względem piłkarskim, a jeśli chodzi o pieniądze, to na przykład we Włoszech zawodnicy na początku pobytu nie mają szans na takie stawki jak w Rosji. Poza tym łatwiej nauczyć się języka, gra się techniczny futbol. Nikt nie jest zmuszany do całowania herbów, nie ma takiej agresji i hejtu jak u nas. Po latach wszyscy dobrze wspominają pobyt tam – przekonuje Piekarski.”

Więcej TUTAJ

***

„Dani Alves – bezrobotny rekordzista”

„Drugi możliwy kierunek znów dotyczy sentymentów, bo jego sytuację bada również Manchester City prowadzony przez Pepa Guardiolę. U żadnego innego trenera Dani Alves nie rozegrał tylu spotkań, Hiszpan prowadził go w 208 meczach i był dla niego najbardziej inspirującym szkoleniowcem. Z kolei Alves jako jeden z nielicznych był na tyle odważny, by nie zgadzać się z Guardiolą: „Pep na początku dziwił się, dlaczego wykonujemy na skrzydle tyle krótkich podań z Messim, byle tylko podawać między sobą. Miał na to inny plan. Tłumaczyłem mu, że chciałem go podłączyć do gry. Skoro przez dwie minuty nie dotykał piłki, to jak może później skutecznie wykańczać akcje? Chciałem, żeby jak najczęściej ją czuł, z czym Pep się zgodził.”

Więcej TUTAJ

***

„Pol: Dziewczyny na piłkarskiej wojnie”

„Politykę na sztandarach wypisały zwłaszcza zwyciężczynie turnieju, czyli piłkarki USA. Jeszcze przed mundialem weszły w ostrą polemikę ze swym prezydentem Donaldem Trumpem, krytykując go za dyskryminację kobiet, nieludzką postawę wobec imigrantów próbujących sforsować granicę z Meksykiem czy pomysł zakazu wjazdu muzułmanom do Stanów. I z góry zapowiedziały, że w razie obrony tytułu nie przyjmą zaproszenia do Białego Domu (cztery lata wcześniej po wygraniu MŚ w Kanadzie były tam gośćmi Baracka Obamy). Kapitan drużyny i jedna z jej największych gwiazd, różowowłosa Megan Rapinoe stwierdziła publicznie, że „nie pójdzie do żadnego pier*** Białego Domu”. Wcześniej była też jednym z pierwszych sportowców, którzy otwarcie wsparli Colina Kaepernicka, futbolistę NFL, który w 2016 roku zaczął przyklękać w czasie odgrywania hymnu. Tłumaczył to protestem przeciwko nierówności rasowej oraz prześladowaniu kolorowych w USA, za co mocno atakował go Trump.”

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Wiceprezes Ruchu apeluje: Bracia Kibice, nie róbcie tego!”

„Maciej Grygierczyk: Od kilku dni pełni pan funkcję wiceprezesa Ruchu Chorzów. Bojkot kibiców, duże długi… Wkroczył pan do płonącego domu. Jak ugasić ten pożar?
Marcin Waszczuk: Chcę bardzo mocno zaakcentować, że w rozmowach z liderami kibiców poparłem ich 13 postulatów, przedstawionych na majowym posiedzeniu rady nadzorczej. One były trafne, a kibice szczerze i konstruktywnie zapowiedzieli, że nie oczekują, by koniecznie wszystkie zostały spełnione. Pracowalibyśmy nad nimi z upływem czasu. Z postulatami się zgadzam, ale z bojkotem – nie. Mam taką naturę, że wolę rozmawiać niż kopać się po kostkach. Namawiam i będę namawiał kibiców, by usiąść przy stole. Jeszcze nie jest za późno. Bojkot zawsze można zawiesić, odwołać, warunkować od wyników sportowych czy ciągłości finansowej. 

Chcę ten wywiad potraktować jako list otwarty, adresowany do wszystkich kibiców i mojego autorytetu, Szymona Michałka. Jestem od kilku dni wiceprezesem, zajmuję się sprawami klubu, ale fotel prezesa jest pusty i czeka na Simona. Jeśli zrezygnuje całkowicie – może na nim usiąść inny przedstawiciel kibiców. Proponuję układ dwuosobowego zarządu, w którym będę wiceprezesem. Niepotrzebne mi zaszczyty. Odnawiam kontakty z kibicami, spotykam się, rozmawiam za kulisami, wysłuchuję ich uważnie, próbuję nakłonić do dialogu.”

Więcej TUTAJ

***

„Piast ma powody do optymizmu”

„Wynik ten stawia nas w dobrej sytuacji. Oczywiście, rezultat mógłby być lepszy, bo mieliśmy kilka dobrych sytuacji do strzelenia gola. Cóż, zremisowaliśmy, zostawiliśmy po sobie dobre wrażenie i mogę być zadowolony z postawy swojej drużyny – stwierdził trener Fornalik, który jednak na pewno podda mecz w Borysowie chłodnej i szczegółowej analizie. Przed rewanżem na pewno są rzeczy do powtórzenia. W środę moment utraty kontroli nad meczem kosztował gliwiczan brak zwycięstwa.”

Więcej TUTAJ

***

„Bratnia pomoc ze stolicy dla Zagłębia Sosnowiec”

„Napastnik Michał Góral to młodzieżowy reprezentant Polski. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Stomilu Olsztyn. W 23 meczach w I lidze zdobył 5 bramek. W ekipie z Sosnowca zagrał już w jednym meczu kontrolnym. Dziś ma się zaprezentować w starciu z Rakowem Częstochowa. Dla sosnowiczan będzie to mocny akcent kończący prawie dwutygodniowe zgrupowanie. Ekipa Radosława Mroczkowskiego wyruszy wczesnym rankiem z Wodzisławia do Sosnowca, gdzie na Stadionie Ludowym o godz. 11.00 zmierzy się z beniaminkiem ekstraklasy. Jeśli Góral przekona do siebie sztab szkoleniowy sosnowiczan, będzie kolejnym legionistą w Zagłębiu.”

Więcej TUTAJ 

***

„Ruch Chorzów. Rotacje na stołkach”

„Przypomnijmy, że w maju kibice domagali się odejścia z Cichej trzech osób: prezesa Chrapka, członka RN Janusza Patermana (złożył rezygnację już jakiś czas temu) oraz dyrektora sportowego Marka Mandli. Ten ostatni kilka tygodni temu podał się do dymisji, ale wciąż pracuje dla „Niebieskich”. Tak będzie… do dzisiaj. Mandla ma definitywnie pożegnać się z Ruchem (dyrektorem był od zimy, zastępując Krzysztofa Ziętka) i nikt nie zostanie zatrudniony w jego miejsce. Pomysłem nowego i jedynego dziś członka zarządu, wiceprezesa Marcina Waszczuka, było to, by powołać w zamian radę. Miałaby się składać z trenera, członka zarządu i przedstawiciela kibiców. Alternatywą dla Waszczuka jest też ustanowienie stanowiska dyrektora sportowego… społecznym, non-profit.”

Więcej TUTAJ 

 

„SUPER EXPRESS”

„Marcin Brosz: Nie popełnimy już błędów z poprzedniego sezonu”

„Jerzy Chwałek: Rok temu z Górnika odeszli pomocnicy Rafał Kurzawa i Damian Kądzior, a teraz zabraknie pomocników Żurkowskiego i Gwilii, a także obrońcy Suareza. Ma pan obawy z tego powodu?
Marcin Brosz: Poprzedni rok wiele nas nauczył. Zwiększyliśmy rywalizację na wszystkich pozycjach i to będzie kluczowe, żeby tamten sezon się nie powtórzył. Jeszcze niedawno myślałem, że będziemy zespół musieli przebudować, ale musimy go zbudować od nowa, skoro odszedł też Gwilia. Straciliśmy nie tylko dwóch kreatywnych piłkarzy, ale i system naszej gry, który był oparty na dwóch ofensywnych pomocnikach.

JC: Jednak Żurkowskiego i Gwilię trzeba zastąpić. Kto to może zrobić?
MB: Trudno znaleźć dwóch kreatywnych piłkarzy, jakim był Żurkowski, ale również Gwilia. Być może bezpieczniej będzie nam grać jednym ofensywnym pomocnikiem. Przyszedł do nas Serb Filip Bainović, który ma duże możliwości i widzę, że chce się rozwijać. Nie mówiliśmy tego wcześniej, ale mogę już zdradzić, że pracujemy nad transferem Davida Kopacza z VfB Stuttgart. Dyrektor Artur Płatek zna go dobrze i wkłada dużo pracy, żeby do nas trafił. Może być dużym wzmocnieniem i ważnym ogniwem Górnika. Artur Płatek odgrywa ważna rolę przy ściąganiu piłkarzy, ale i budowie całego klubu, bo po wielu latach pracy w Bundeslidze ma inne spojrzenie na wiele spraw.”

Więcej TUTAJ

***

„Kacper Przybyłko: Chciałbym, aby Philadelphia Union osiągnęła ze mną coś wielkiego w MLS”

„Marcin Szczepański: Jak to się stało, że latem ubiegłego roku trafiłeś do Philadelphia Union?
Kacper Przybyłko: Podczas występów w Kaiserslautern doznałem kontuzji śródstopia. Były komplikacje. Trzeba powiedzieć, że jeden doktor spie... mi tę prawą nogę. To już historia. Niektórzy we mnie nie wierzyli. Mówili, że jestem inwalidą, że już nic ze mnie nie będzie. Słyszałem takie bla, bla, bla. Dlatego chciałem znaleźć taki klub, który dałby mi szansę i co najważniejsze wierzyłby we mnie.

MS: Znalazłeś to wszystko w Filadelfii?
KP: Trener i dyrektor sportowy powiedzieli, że mam umiejętności, że liczą na mnie. Robili wszystko, aby mi pomóc. Zadbali o wszystko. Dostałem nawet specjalne wkładki do butów, bo w pewnym momencie miałem problemy z plecami. Teraz jestem zdrowy, sprawny i mam radość z grania. Philadelphia Union jest liderem Konferencji Wschodniej. Podpisałem kontrakt na trzy lata z opcją przedłużenia na kolejny rok.”

Więcej TUTAJ

***

„Kompromitacja Legii na Gibraltarze. Po tych słowach trenera kibice będą WŚCIEKLI”

„Niektórzy podejrzewali, że i trener Aleksandar Vuković po końcowym gwizdku wygarnie podopiecznym, co myśli o takim rezultacie. Ten jednak był nadspodziewanie spokojny podczas pomeczowej konferencji prasowej. Zaznaczył co prawda, że wynik nie jest satysfakcjonujący, ale... przyznał, że nie może narzekać na zaangażowanie swoich piłkarzy. Komplementował również przeciwników. - Wynik 0-0 nas nie zadowala. Chcieliśmy wygrać spotkanie i być bliżej awansu niż jesteśmy w tej chwili. Nadal wszystko zależy od nas i w rewanżu chcemy udowodnić, że jesteśmy lepszą drużyną od drużyny Europy. Widać było, że czują się dobrze na swoim boisku. Walczyli zaciekle. Wszystko w piłce jest możliwe. Ja też nie mogę narzekać na postawę i zaangażowanie zawodników, choć wynik 0-0 z niżej notowaną drużyną... Brakowało tego, czego potrzebujemy, czyli meczów o stawkę. To zupełnie co innego niż sparingi. Wiemy, że z każdym następnym meczem drużyna będzie grała coraz lepiej - skomentował szkoleniowiec, którego słowa przytoczył portal legionisci.com.”

Więcej TUTAJ

***

„Warta wyprowadza się z Poznania! Jesienne mecze grać będzie w Grodzisku Wielkopolskim”

„Klub starał się otrzymać warunkową zgodę na grę na własnym obiekcie, ale Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN była nieugięta. Z kolei gra na stadionie miejskim przy ul. Bułgarskiej jest zbyt kosztowna. Tym samym Zieloni ponownie będą grać w Grodzisku Wielkopolskim. Obiekt oddalony 50 kilometrów od Poznania spełnia wszystkie wymogi i jest dużo tańszy niż stadion przy Bułgarskiej.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się