var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Granadacf.es

Były rezerwy Realu i mundial z kadrą Brazylii U20, będzie Wisła Kraków – Jean Carlos wzmacnia Białą Gwiazdę

Autor: Karol Bochenek
2019-07-12 13:00:05

Wisła Kraków całkiem mocno weszła w okres kompletowania kadry na nowy sezon, podpisując już w maju kontrakty z Davidem Niepsujem, Michałem Makiem i Rafałem Janickim. Od tego czasu o kolejnych wzmocnieniach było jednak cicho. Ktoś tam wprawdzie przyjeżdżał na testy, o kimś innym spekulowano, ale to wszystko. Sytuacja zmieniła się dopiero wczoraj. Nowym nabytkiem „Białej Gwiazdy” został Jean Carlos Silva – piłkarz o całkiem interesującym CV, który ostatnio grał w rezerwach Granady i który docelowo ma stworzyć Maciejowi Stolarczykowi kolejne opcje w ofensywie.

Patrząc w CV Brazylijczyka z hiszpańskim paszportem w oczy rzucają się dwie rzeczy. Po pierwsze, gość spędził kilka lat w juniorach i rezerwach Realu Madryt. Po drugie, ma na koncie pięć udanych występów (o czym niżej) w reprezentacji Brazylii do lat 20. To oczywiście nie daje gwarancji, że Jean Carlos okaże się kotem, który wejdzie w Ekstraklasę na pełniej i z wparuje do grona jej najlepszych zawodników, ale z pewnością pozwala żywić jakieś tam nadzieje.

Druga sprawa - kilka lat temu Jean Carlos zapowiadał się zresztą na całkiem konkretnego zawodnika. O ile transfer w młodym wieku do Realu to jeszcze nic takiego, wiadomo, że przemiał jest tam wielki, to fakt, iż gość w 2015 roku załapał się do kadry Brazylii na mistrzostwa świata U-20, wypada już uznać za konkretne osiągnięcie. Co więcej, w drużynie, w której grali m.in Gabriel Jesus, Malcom, Andreas Pereira, Gabriel Boschilia czy Marlon, pełnił naprawdę ważną rolę. W trakcie rozgrywanego w Nowej Zelandii turnieju wystąpił w aż pięciu meczach, trzy razy – w tym półfinale i finale – wychodząc w pierwszym składzie. Najmilej wspomina pewnie spotkania z Koreą Północą oraz Senegalem. W pierwszym trafił do sitaki i zaliczył w sumie przypadkową asystę przy golu strzelonym przez Jaję.

W drugim zaś z bramki po jego podaniu cieszył się grający do niedawna w Monaco Jorge, choć w tym przypadku większość zasług idzie na konto strzelca. 

Ogólnie jednak nowy piłkarz Wisły wypadł bardzo dobrze. Dał się poznać jako zawodnik ze zmysłem do gry kombinacyjnej, który radzi sobie i na skrzydle, i na szpicy, co z pewnością będzie działać na jego korzyść. Na Reymonta nie mogą narzekać na nadmiar zawodników gwarantujących dobry poziom w ataku, skrzydłowych tez nie posiadają zbyt wielu, więc Brazylijczyk powinien być przydatny. Wydaje się też, że styl gry, który preferuje, to mniej więcej to, czego oczekuje trener Stolarczyk. Czyli przede wszystkim ofensywa, pressing wsparte polotem, pasją i efektownością na wysokim poziomie. 

Z drugiej strony, skoro Jean Carlos w momencie, gdy jego kumple z 2015 roku podbijają dużo poważniejsze ligi, trafił właśnie do Polski, to wcześniej coś ewidentnie poszło nie tak. Najpewniej jego potencjał był po prostu mniejszy, niż mogło się wydawać, gdy śmiało poczynał sobie na młodzieżowym mundialu, ale to przecież żaden grzech. Widocznie teraz doszedł do wniosku, że gra w Ekstraklasie to lepsza opcja niż wieczne bujanko po niższych ligach w Hiszpanii, co w sumie da się zrozumieć. 

Warto też podkreślić, że Jean Carlos przychodzi do Wisły po swoim najlepszym sezonie w seniorskiej karierze. W 34 meczach na poziomie Segunda B (trzecia liga) zdobył dwie bramki i zaliczył cztery asysty, biegając po prawym lub lewym skrzydle. Nie są to wprawdzie liczby, na widok których spada się z krzesła, ale dramatu też nie ma. Taki Gerard Badia przed transferem do Piasta grał na identycznym poziomie, a w statystykach wypadał wyraźnie gorzej.W Gliwicach natomiast stał się jednym z najbardziej efektywnych ligowców. Czyli krótko mówiąc – nie ma sensu czepiać się chłopaka na zapas.

Generalnie pozyskanie Brazylijczyka, który w Krakowie dostał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny sezon, wygląda na całkiem sensowny ruch. Wisła bierze bowiem zawodnika z ciekawymi sportowymi doświadczeniami na koncie, który stwarza też pewne perspektywy. Piłkarze z niższych lig hiszpańskich z reguły dobrze odnajdują się na polskiej ziemi, więc jeśli Jean Carlos dopisze się do tej listy, nikt nie powinien być przesadnie zdziwiony.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się