var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

Gorzej być nie może? Nigdy nie mów nigdy

Autor: Andrzej Cała
2019-07-12 19:00:39

Tego felietonu być nie powinno. Taki mecz jak wczoraj nie powinien się przydarzyć. Tyle że Legia od pewnego czasu w europejskich pucharach pokazuje, że nie ma wpadek niemożliwych.

Lato / jesień 2015 - Legia jesienią, patrząc tylko na wyczyny boiskowe, notuje niebywały bilans 10-1-1. Od szansy występów o Ligę Mistrzów eliminuje ją katastrofa administracyjna. Piłkarze i trener Berg swoje zrobili, ogrywając w zachwycającym stylu w dwumeczu Celtic 6:1, pokonując w Lidze Europejskiej chociażby dwa razy Trabzonspor.

Lato / jesień 2015 - Podrażniona utratą mistrzostwa Legia kiepsko rozpoczyna co prawda sezon ligowy, ale do Ligi Europejskiej melduje się z kompletem sześciu zwycięstw. W grupie poszło średnio, jednak cel minimum został osiągnięty bez większych problemów.

Lato / jesień 2016 - Legia gra w Lidze Mistrzów, nie ograniczając się tylko do oglądania pleców słynnych rywali.

Lato 2017 - Sensacyjna porażka z Astaną w dwumeczu zamyka drogę Legii do ponownego udziału w Lidze Mistrzów. Co gorsza, “Wojskowi” nie potrafią wygrać z Sheriffem Tyraspol i po raz pierwszy od 2013 roku nie meldują się w zasadniczej, jesiennej fazie europejskich pucharów.

Lato 2018 - Legia potyka się na słowackim Spartaku Trnawa, w którym pierwsze skrzypce grają piłkarze wypluci przez rodzimą Ekstraklasę. To był jednak dopiero początek dramatu. W walce o fazę grupową Ligi Europejskiej na drodze mistrzów Polski staje luksemburski Dudelange i… wygrywa w Warszawie 2:1, a w rewanżu osiąga remis 2:2.

Lato 2019 - Legia rozpoczyna batalię o odzyskanie twarzy i nie potrafi strzelić gola na Gibraltarze. Start sezonu to absolutnie kompromitujące 0:0 z FC Europa.

***

Od dwóch lat kibice Legii po kolejnych dwumeczach ich ulubieńców w europejskich pucharach powtarzają sobie “gorzej być nie może”, po czym dostają jak obuchem w łeb. Kazachstan, Mołdawia, Słowacja, Luksemburg, a teraz Gibraltar.

Tak, wiem, że za nami dopiero pierwszy mecz i prawdopodobnie za tydzień będziemy już w zupełnie innych nastrojach, ale przychodzi mi jednak do głowy, że to nic więcej jak próba usprawiedliwienia dziadostwa. Bo coś takiego jak remis na Gibraltarze z wicemistrzem tego kraju, klubowi pokroju Legii przytrafić się po prostu nie ma prawa!

Przez dwa i pół roku wicemistrzowie Polski przebyli drogę od imponującego ogrania Sportingu Lizbona w Lidze Mistrzów do meczu na Gibraltarze, w którym oddali mniej strzałów od gospodarzy. Notując przy okazji trzeci z rzędu mecz w europejskich pucharach bez zwycięstwa, mając za rywali kluby z Luksemburga i brytyjskiego terytorium zamorskiego na wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego.

***

Nie będę się już nawet odnosił do pomeczowych wypowiedzi piłkarzy i trenera Vukovicia. Tak naprawdę tego nie trzeba komentować, ich słowa mówią same za siebie. Mam też świadomość, że jest to dwumecz, że bardzo możliwe, iż już za miesiąc Legia będzie się szykowała do decydującej rundy walki o Ligę Europejskiej, więc start sezonu oceniany będzie zgoła inaczej.

Tylko czy to przypadkiem nie jest ciągłe usprawiedliwianie nędzy, przez które znajdujemy się w hierarchii klubowej tam, gdzie się znajdujemy? Czy przypadkiem my nie doszliśmy już do takiego momentu, w którym zapominamy o tym, że mowa o zarabiających świetne pieniądze piłkarzach z blisko 40-milionowego kraju, którzy powinni mieć aspiracje, aby w meczach z rywali pokroju FC Europa gole liczyć od trzech wzwyż?

Jakiegoś delikatnego uspokojenia i pocieszenia szukam w tym, że - i tu wracam do początku tekstu - start europejskich pucharów w 2014 roku był dla Legii równie beznadziejny. Warszawiacy pod wodzą Berga zremisowali u siebie 1:1 z irlandzkim St. Patrick's Athletics, a wyrównującego gola strzelił w doliczonym czasie Radović.

Natomiast na wszelki wypadek nie będę już mówił “gorzej być nie może”. Obawiam się bowiem, że w tym temacie ani Legia ani inne polskie zespoły nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. I jest to naprawdę bardzo smutna konstatacja.

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się