var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: @OptaJean

Wyprzedaż w Nimes. Czy drużyna Bernarda Blaquarta będzie w stanie powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu?

Autor: Paweł Łopienski
2019-07-14 22:00:32

Reguła mówi, że drugi sezon po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej jest zwykle trudniejszy niż pierwsze dziesięć miesięcy po awansie. Ale co powiedzieć w przypadku Nimes, przed którym nie dość, że jeszcze bardziej skomplikowane zadanie, to z klubu odeszło już kilku kluczowych zawodników?

Najmniejszy budżet, najmniejsze możliwości, najmniejsze szanse na utrzymanie - mówili eksperci przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu. Dla Nimes awans do Ligue 1 oznaczał powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej we Francji po 25 latach. W niewielkim miasteczku na południu kraju zapanowała euforia, ale wszyscy wiedzieli, że zadaniem o wiele trudniejszym będzie utrzymanie się w elicie. Pierwszym sukcesem było zatrzymanie najlepszych zawodników w drużynie. Wiele nadziei pokładano między innymi w Umucie Bozoku, Antoninie Bobichonie, Sadzie Thioub oraz Rachidzie Alioui. Nie oszczędzano również na transfery: dokonano wzmocnień na najsłabiej obsadzonych pozycjach. Trzeba tu wspomnieć o pozyskaniu Faitouta Maouassy, Denisie Bouandze, Loicku Landre czy Paulu Bernardonim, który często ratował swoją drużynę przed utratą punktów.

Ligowe rozgrywki rozpoczęli od dwóch zwycięstw, najpierw z Angers (4:3) i z Olympique Marsylia (3:1). Szczególnie ten drugi mecz zapadł w pamięć kibicom. Nimes prezentowało ofensywną piłkę, grając bez kompleksów. Zespół Bernarda Blaquarta, mimo braku w swej kadrze gwiazd, należał do tych ekip, które oglądało się najchętniej w całej stawce. Ich zaangażowanie robiło wrażenie i potwierdziło, że głównie dzięki waleczności można uzyskiwać dobre wyniki przeciwko znacznie lepszym rywalom. Zwycięstwa nad AS Monaco, Stade Rennes oraz remisy z AS Saint-Etienne, Girondins Bordeaux czy Montpellier Herault nie były przypadkiem, a przy odrobinie większym szczęściu mogli pokusić się o punkty w innych spotkaniach.

W ostatnich latach w Ligue 1 byliśmy świadkami różnych przypadków beniaminków. Zdarzało się, że tuż po awansie zespół z hukiem powracał na zaplecze ekstraklasy (ESTAC Troyes w sezonie 2015/2016) albo drużyna została wicemistrzem kraju (AS Monaco w rozgrywkach 2013/2014). Patrząc na wspomniane zespoły, ten z południowej Francji znajduje się gdzieś pośrodku, ale nie mamy nic przeciwko, gdyby FC Metz oraz Stade Brest prezentowało się równie dobrze jak Nimes w ostatnich jedenastu miesiącach. 

Nad wszystkim pieczę sprawował Bernard Blaquart, 61-letni szkoleniowiec, dla którego był to pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. W przeszłości prowadził Grenoble, Tours FC, jednak dopiero z Nimes udało mu się awansować, a następnie prowadzić zespół w Ligue 1. Jego przyszłość stanęła pod znakiem zapytania, gdy w ostatnich dniach z posadą dyrektora sportowego pożegnał się Laurent Boissier. Jak potwierdził szkoleniowiec podczas jednej z konferencji, pozostanie on na swoim stanowisku, co z pewnością uspokoiło miejscowych kibiców. 

Trener jednak nie może być zadowolony z tego, że w klubie nie ma już kilku kluczowych zawodników, którzy stanowili o sile zespołu w minionych miesiącach. Dlatego nie bez powodu w przypadku Nimes mówi się o trudniejszym drugim sezonie w rywalizacji na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Pomimo codziennych trudności doszła do tego również wyprzedaż, która nie ominęła dziewiątą drużynę w kraju.

Sprawdźmy, z których zawodników nie będzie mógł skorzystać Bernard Blaquart:

- Teji Savanier (32 mecze, 6 bramek, 14 asyst; odszedł za 9,5 miliona euro do Montpellier Herault),

- Denis Bouanga (35 meczów, 7 bramek, 3 asysty; odszedł za 4,5 miliona euro do AS Saint-Etienne),

- Rachid Alioui (27 meczów, 5 bramek; odszedł za darmo do Angers SCO),

- Faitout Maouassa (27 meczów, 1 asysta; powrócił z wypożyczenia do Stade Rennes),

- Jordan Ferri (28 meczów, 2 bramki, 1 asysta; powrócił z wypożyczenia do Olympique’u Lyon),

- Baptiste Guillaume (24 mecze, 2 bramki, 1 asysta; powrócił z wypożyczenia do Angers SCO).

Co prawda ostatni z nich nie mieli porywających statystyk, ale również odgrywali ważną rolę w drużynie. Lista jest spora, a do niej mogą jeszcze zostać dopisani kapitan zespołu - Anthony Briancon oraz Sada Thioub. Pierwszy może trafić do Rennes lub Marsylii, drugim interesują się kluby z Francji, Turcji i Anglii. Są jednak pozytywne wieści. Na kolejny sezon w Nimes pozostanie Paul Bernardoni, który ponownie został wypożyczony z Girondins Bordeaux. Młody talent wielokrotnie ratował drużynę przed stratą bramki i tak ma pozostać również w kolejnych miesiącach.

 

 

Naturalnie, klub musiał wykonać jakieś ruchy na transferowej karuzeli i sprowadzić następców. Jednym z nich jest Zinedine Ferhat, który przez ostatnie trzy lata zanotował 36 asyst na zapleczu Ligue 1 w barwach Le Havre. Do nowego zespołu przyszedł za darmo i jego zadaniem będzie nawiązanie do świetnej dyspozycji Tejiego Savaniera. Nie trzeba przypominać wpływu środkowego pomocnika na grę „Les Crocodiles”, który został najlepszym asystentem w lidze, pokonując w tej klasyfikacji Neymara, Angela Di Marię czy Nicolasa Pepe. 

Dalej jednak nie przedstawia się to zbyt dobrze. Za 300 tysięcy euro z macedońskiej Renovy przyszedł Vlatko Stojanovski, ale ten transfer na nikim w lidze nie zrobi wrażenia. Przyszli również 31-letni pomocnik Romain Philippoteaux z AJ Auxerre oraz 30-letni stoper Pablo Martinez z RC Strasbourg. Trzech zawodników z młodszych drużyn wzmocniło seniorską kadrę i to by było na tyle. Klub musi jeszcze dokonać odpowiednich wzmocnień podczas letniego mercato, inaczej, może być niewesoło podczas rozgrywek. 

Kto zatem może trafić na południe Francji? Mówi się sporo o zakontraktowaniu Jimmy’ego Cabota (prawy pomocnik) z FC Lorient, Irvina Cardony (napastnik) z AS Monaco czy Romaina Del Castillo (skrzydłowy) ze Stade Rennes. Nie są to oszałamiające nazwiska, ale podobnie wyglądało ubiegłoroczne letnie okno trnsferowe. Oby i tym razem udało się przezwyciężyć wszelkie problemy i powtórzyć świetny wynik z zeszłego sezonu.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się