var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Wikimedia

To już nie tylko światełko w tunelu, w Stomilu nadchodzą lepsze czasy – Michał Brański przejął klub!

Autor: Mariusz Bielski
2019-07-16 20:00:39

Niesamowita jest historia Stomilu. Olsztyński klub zimą stał jedną nogą w trumnie, drugą zaś na skórce od banana i praktycznie za pewnik brano, że nie przystąpi do rundy wiosennej pierwszej ligi. Prezes złożył desperacką rezygnację, transferów nie było, pieniędzy zero, jeden wielki dramat. A kilka miesięcy później? Spektakularne utrzymanie, akcja ratownicza może nie na skalę Wisły Kraków, jednak wciąż efektowna. I co najważniejsze efektywna, bo wreszcie otrzymaliśmy jej zwieńczenie, ponieważ Dumę Warmii przejął Michał Brański.

Kim jest biznesmen, który podjął się odbudowy Stomilu? Mowa o człowieku od ponad 20 lat związanym z branżą internetową. Jeszcze w latach 90. stał się współtwórcą o2.pl, w ramach którego działał na przykład komunikator „Tlen” oraz strona internetowa pod tym samym adresem. Później zaś działalność rozszerzyli o inne serwisy tematyczne, w tym najbardziej popularny pudelek.pl. W końcu zaś w 2015 grupa o2 kupiła „Wirtualną Polskę”, którą zarządza do dzisiaj.

Wracając jednak do samego Stomilu… Wczoraj Brański podpisał porozumienie dotyczące kupna akcji klubu wraz z władzami gminy. Umowę musiała zatwierdzić jeszcze rada miasta, co zresztą stało się właśnie dzisiaj. Inwestor przejął dokładnie 84% udziałów, a także zdążył wykonać już pewne zmiany personalne. Na przykład stanowisko prezesa objął Robert Jurga, który zastąpił Macieja Radkiewicza. 

Inna sprawa, że w dużej mierze to dzięki temu ostatniemu Brański w ogóle zainteresował się tematem reanimowania Dumy Warmii. O momentalnym wsparciu, jakie otrzymał niedługo po nawiązaniu kontaktu, a także nadziejach na przyszłość, Radkiewicz opowiadał nam podczas marcowej rozmowy:

„Jaka jest jego rola w zmartwychwstaniu Stomilu?
Ogromna. Mam nadzieję, że mówimy właśnie o przyszłym głównym udziałowcu klubu. Jestem mu bardzo wdzięczny, wszak obdarzył mnie bardzo dużym zaufaniem. Uwierzył w projekt "nowego Stomilu". Wszystkie nasze działania mające na celu pomoc klubowi tytułujemy w ten sposób. Drugie dno polega na tym, że Stomil właściwie był w sytuacji, w której fundamenty organizacyjne trzeba było mu tworzyć praktycznie od podstaw. Pan Brański póki co umożliwił nam bieżące funkcjonowanie. Bardzo poważnie wzmocnił nas finansowo, udzielając pożyczki w kwocie 600 tysięcy złotych. Te pieniądze pozwoliły nam zacząć normalnie działać, ale ich pozyskanie nie miało być celem samym w sobie, lecz punktem wyjścia do zdobycia kolejnych środków.”

Nie da się ukryć, że gdyby nie wspomniane 600 tys. Stomil praktycznie nie miałby pieniędzy na codzienne działanie, a tym bardziej na jakiekolwiek regulacje zaległości, szczególnie wobec zawodników. O sprowadzeniu kolejnych – ostatniego dnia zimowego okna przyszło 14 – aby skompletować kadrę nawet nie ma się co rozpisywać. To było więc jak podanie tlenu. Od tamtego czasu natomiast Brański zainwestował ponoć w klub około 4 milionów złotych, wliczając oczywiście wcześniej wspomnianą pożyczkę.

Najważniejsza kwestia teraz brzmi – co ta zmiana właściciela klubu oznacza w praktyce? Po wypowiedzi nowego udziałowca trzeba spodziewać się podążania w tym samym kierunku, który zimą i wiosną wyznaczył były prezes. 

– Maciej Radkiewicz był z klubem w najtrudniejszym okresie. Pomiędzy marcem a lipcem pomógł zrestrukturyzować „Nowy Stomil” i wdrożyć pierwszy program naprawczy. Zostawia po sobie porządek oraz sprawne struktury ludzkie: biznesowe i sportowe. Z wiedzy Radkiewicza będziemy korzystać w najbliższych miesiącach. Funkcję prezesa obejmuje Robert Jurga, biznesmen związany z regionem od blisko dekady, choć bez doświadczenia w piłce nożnej. Za główny cel na nowy sezon postawiliśmy poszerzenie współpracy ze sponsorami z regionu, uatrakcyjnienie oprawy meczowej oraz postawienie na nogi nowych inicjatyw, w tym działalności eventowej, loży biznesu, programu benefitów i wielu innych – opowiadał Brański na łamach oficjalnej strony klubu.

Ba, pierwsze ważne efekty pracy już widać w Stomilu. Zarówno te biznesowe, jak i u podstaw. – Widzimy duże zainteresowanie sponsorskie klubem. Pierwsi na pokład wchodzą piwo Jurand oraz firma bukmacherska Fortuna. W zespole i sztabie Piotra Zajączkowskiego jest wiara w to, że dziś możemy nawiązać walkę z najsilniejszymi drużynami Fortuna 1 Liga. Walka i wiara – te dwa hasła mają definiować Nowy Stomil. Transfery dokonane w ostatnich tygodniach, w tym kilku wiążących swoje kariery na dłużej młodzieżowców, to podbudowa pod ambitne cele piłkarskie w perspektywie 3-5 lat. Zgodnie z umową miasto zobligowało się do modernizacji trybuny od strony ul. Leonharda, pojemność stadionu powiększy się niemal dwukrotnie. W tej chwili trwają remont szatni, uruchomienie sauny, odświeżenie pomieszczeń. Planujemy kolejne działania. Klub oczywiście będzie w pełni wspierał miasto, jeżeli w przyszłości pojawi się zagadnienie budowy nowego stadionu – opisywał nowy właściciel.

No ale faktycznie Brański i jego świta muszą się teraz bardzo starać, ponieważ lokalnym kibicom na pewno narobili mnóstwo nadziei na normalność. Miesiącami trwało przecież przeciąganie liny z radą miasta, która zachowywała się niczym przysłowiowy „pies ogrodnika”. Z jednej strony totalnie olewała Stomil, a z drugiej do jego sprzedaży podchodziła absurdalnie niechętnie. W ten sposób nakręcało się błędne koło, które doprowadziło Dumę Warmii nad przepaść.

Jednocześnie najtrudniejszym i najważniejszym zadaniem nowego inwestora oraz zarządu będzie zatem odbudowanie klubu pod względem wizerunkowym. Uczynienie ze Stomilu marki atrakcyjnej, ale przede wszystkim wiarygodnej, co przez lata zaniedbań zdecydowanie nie było jego najmocniejszą stroną. No ale nie o narzekanie teraz chodzi, lecz konsekwentną pracę i przede wszystkim cierpliwość. Z obu stron – od właściciela do kibiców i od kibiców do właściciela. Nie ma bowiem wątpliwości, że żaden inny klub w regionie nie ma takiego potencjału marketingowo-kibicowskiego co Stomil, a skoro wreszcie pojawiła się szansa, aby go uwolnić, to po prostu trzeba zrobić wszystko, aby z tej okazji skorzystać. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się