var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: własne

W przerwie: J. Mascherano, N. Miguelez - “Javier Mascherano. Kapitan bez opaski”, czyli ile w karierze znaczy ciężka

Autor: Andrzej Cała
2019-07-21 10:00:52

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Mieliśmy dwa odcinki brazylijskie, to tym razem dla przeciwwagi coś dla fanów “Albicelestes”.

Javier Mascherano, Nicolas Miguelez - Javier Mascherano. Kapitan bez opaski (SQN)

W klubach, reprezentacji zawsze grał role drugoplanowe. Nie strzelał goli, nie zaliczał praktycznie asyst. Bohaterami byli inni, ale to od Javera Mascherano trenerzy bardzo często rozpoczynali ustalanie składu. Patrząc na ostatnich 15 lat w piłce nożnej, niewielu było zawodników tak pożytecznych, istotnych jak mierzący 1,74 m. wychowanek River Plate. Piłkarz od czarnej roboty, od zadań specjalnych.

Nie będę się bawił na wstępie w konwenanse - spodziewałem się po tej biografii nudy. Nastawiałem na nudną czytankę, w której więcej niż o samym Javierze dowiemy się o gwiazdach, które napotkał na swojej drodze w Liverpoolu, Barcelonie czy kadrze Argentyny. Plus opowieści o wielkich sukcesach, bo tych ma on przecież na koncie bez liku, ale i smutku związanym z faktem, że z reprezentacją tak często był tylko drugi. Na szczęście byłem w błędzie.

Drugi podtytuł książki to “15 kroków do bycia liderem” i można go w pewnym stopniu potraktować jako najkrótszą możliwą recenzję pozycji. Bo Mascherano wraz z dziennikarzem sportowym Nicolasem Miguelezem na równi opowiada o swojej karierze, jak i bawi w coacha, przewodnika mentalnego. Niestety, momentami trochę zanadto zbliżając się do wypowiedzi rodem z poradnika domorosłego Mateusza Grzesiaka.

"Lepiej, gdy robisz pewne rzeczy dobrze, a mimo to przegrywasz, niż gdy wygrywasz za wszelką cenę" - możemy przeczytać w pewnym momencie i aż chciałoby się sparafrazować to słowami “lepiej, gdy po prostu opowiadasz o piłce nożnej niż tego nie robisz”.

Takich kwiatków trochę tutaj jest, ale warto się jakoś z nimi przemęczyć. Szczególnie, że na uwagę zwraca już dość nietypowa konstrukcja książki. Otóż treść podzielona jest na wypowiedzi Mascherano oraz komentarze Migueleza, co jest każdorazowo wyraźnie zaznaczone. Na początku czytelnik czuję się odrobinę zdziwiony i chwilę trzeba się do takiej narracji przyzwyczaić, na szczęście - praktycznie bezboleśnie.

Treść to przekrojowa opowieść o klubowych i reprezentacyjnych przygodach defensywnego pomocnika oraz stopera, głównie przez pryzmat pracy, wyrzeczeń i kolejnych wyzwań, które podejmował, by zawsze być piłkarzem pierwszego składu. To opowieść o determinacji, konsekwencji, waleczności, które to elementy w przypadku milionów kandydatów na piłkarzy są długofalowo zdecydowanie istotniejsze od talentu. Bo talent, czysty, nieskalany, tzw. dotyk Boży, miało mnóstwo zawodników. Tylko nieliczni potrafili jednak przekuć go na chociaż domieszkę takiej kariery, jaką zaliczył Masche.

Przy okazji, Javier jawi się też jako człowiek inteligentny, spostrzegawczy, który na wiele spraw patrzy niesztampowo.

“Często piłka nożna mówi o państwie tyle samo, co jego gospodarka. Uważam, że my, Argentyńczycy, powinniśmy brać przykład z Niemców również w sprawach pozasportowych” - mówi piłkarz w odniesieniu do przegranego finału mundialu w 2014 r.

Od półtora roku Javier Mascherano jest zawodnikiem Hebei China Fortune. Właśnie z okazji przenosin do chińskiego krezusa wydawnictwo SQN przygotowało drugie wydanie tej książki, na którą składają się też m.in. posłowie Tomasza Ćwiąkały oraz ciekawe wypowiedzi piłkarzy i trenerów, z którymi podczas swojej kariery przecięły się losy głównego bohatera.

Warto, aby po biografię Masche sięgnęli ci, którym marzy się sukces w sporcie. Nie tylko piłce nożnej. Łatwiej przyjdzie im być może zrozumienie, jakie są składowe ostatecznego sukcesu, udanej kariery i że w żadnym wypadku nie są to balangi, drogie torebki oraz wypady do klubów nocnych w celu łatwych dziewczyn na jedną noc.

Nasza ocena (1-6): 4
 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się