var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: premierleague.com

Płać lub płacz – Inter boleśnie przekonał się o twardych negocjacjach Manchesteru United

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-07-21 22:02:41

Mariusz Pudzianowski powtarzał kiedyś, że „tanio skóry nie sprzeda”. Włodarze Manchesteru United idą tą samą drogą i nie uginają się pod naciskiem ofert transferowych. „Czerwone Diabły” są w mocnej pozycji negocjacyjnej i nie zamierzają sprzedawać swoich zawodników za bezcen. Boleśnie przekonał się o tym Inter Mediolan, który usilnie próbuje ściągnąć Romelu Lukaku.

Można więc powiedzieć, że Manchester uczy się na własnych błędach. Nie dość, że nie daje się zastraszać i nie zamierza schodzić z wcześniej ustalonych przez siebie cen, to jeszcze nie dokonuje tak pochopnych ruchów na rynku transferowym jak przed kilkoma laty. Najlepszym dowodem są działania „Czerwonych Diabłów” w tegorocznym okienku. Do klubu przyszli młodzi Brytyjczycy Daniel James i Aaron Wan-Bissaka, a na liście życzeń znajduje się jeszcze Harry Maguire, przez wielu uznawany za najlepszego stopera reprezentacji Anglii.

I choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Manchester United chce sporo przepłacić za obrońcę Leicesteru City, to jednak mówimy o jednym z najlepszych defensorów ligi, który mimo swoich warunków fizycznych doskonale gra z piłką przy nodze. 80 milionów funtów to oczywiście ogromna kwota i Maguire stałby się droższym obrońcą od Virgila van Dijka, ale nie można powiedzieć, że to nieprzemyślany wydatek. Alternatywą dla Maguire’a miałby być Ruben Dias z Benfiki.

„Czerwone Diabły” mimo tego, że zakończyły miniony sezon na szóstym miejscu, w dalszym ciągu są atrakcyjnym klubem dla swoich celów transferowych, ale przede wszystkim są w mocnej pozycji negocjacyjnej. Na tyle mocnej, żeby odrzucić 54 miliony funtów za Romelu Lukaku, który jest jednym z głównych celów na liście życzeń Antonio Conte.

- Doskonale wiecie, że lubię tego zawodnika, w przeszłości próbowałem go przecież ściągnąć do Chelsea – mówił Antonio Conte przed sobotnim meczem Interu z Manchesterem United w ramach International Champions Cup. – Dzisiaj Romelu Lukaku jest piłkarzem Manchesteru United – taka jest rzeczywistość. Wydaje mi się, że nie powinniśmy rozmawiać o zawodniku, który jest zawodnikiem innego klubu. Powinniśmy uszanować Manchester United. Lubię tego zawodnika i uważam, że odegrałby on dużą rolę w moim zespole. Wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji i zobaczymy co się wydarzy.

Negocjacje w sprawie napastnika reprezentacji Belgii trwają już od dobrych kilku tygodni. Początkowo Inter proponował dwuletnie wypożyczenie z opcją wykupu, jednak Manchester United w ogóle nie był zainteresowany takim rozwiązaniem i postawił sprawę jasno – jeżeli chcecie Lukaku, musicie go kupić już teraz. I tak też się stało, bo klub z Mediolanu wystosował ofertę w wysokości 54 milionów funtów (60 milionów €), która dzisiaj została odrzucona przez „Czerwone Diabły”.

 

 

Taka kwota jest zdecydowanie poniżej oczekiwań „Czerwonych Diabłów”, które dwa lata temu zapłaciły za niego Evertonowi około 75 milionów. Klub z Manchesteru uważa, że wartość rynkowa ich napastnika nawet pomimo słabszego sezonu nie zmniejszyła się, więc oczekuje podobnej kwoty do tej, którą sam za niego zapłacił. Taka kwota mogłaby odstraszyć inne zainteresowane kluby, ale Inter może być naprawdę zdeterminowany, żeby złożyć zadowalającą ofertę. Zwłaszcza że czas Mauro Icardiego w Mediolanie prawdopodobnie dobiegł końca i Argentyńczyk może opuścić San Siro.

A kto więc mógłby zastąpić Lukaku na Old Trafford? Jeszcze wczoraj mówiło się, że Manchester United będzie zainteresowany Pierre’em-Emerickiem Aubameyangiem z Arsenalu (co byłoby możliwe, zwłaszcza że „Kanonierzy” cały czas szukają pieniędzy na zakup Wilfrieda Zahy), jednak według dzisiejszych doniesień „Czerwone Diabły” chciałyby ściągnąć Nicolasa Pepe z Lille. Skrzydłowy jest wyceniony na 70 milionów funtów i choć wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku transferowym, to żaden klub nie zdecydował się na złożenie zadowalającej oferty.

 

 

Taki ruch miałby dużo sensu z perspektywy Manchesteru United. Ole Gunnar Solskjaer bardzo docenia Marcusa Rashforda i potencjalne odejście Romelu Lukaku sprawiłoby, że to właśnie reprezentant Anglii stałby się głównym napastnikiem swojego zespołu. „Czerwone Diabły” o wiele więcej problemów mają z obsadzeniem skrzydeł, dlatego też transfer Nicolasa Pepe wydaje się logiczny. Daniel James co prawda bardzo dobrze prezentuje się w przedsezonowych sparingach, ale 21-letni Walijczyk to dopiero melodia przyszłości i nie można oczekiwać, że z miejsca wskoczy do pierwszego składu.

Wydaje się więc, że Manchester United po raz pierwszy od dawna ma pełną kontrolę nad okienkiem transferowym. Przekonał się o tym również Real Madryt, który od dłuższego czasu stara się ściągnąć Paula Pogbę, ale nie jest w stanie zapłacić żądanych przez United 150 milionów funtów. Klub z Old Trafford nie jest zainteresowany Garethem Bale’em czy Isco, których „Królewscy” usilnie starali się włączyć do transferu. Real usłyszał to samo co Inter – płać lub płacz.

Nie mamy jeszcze stuprocentowej pewności czy Lukaku i Pogba pozostaną na Old Trafford czy nie, ale nawet jeżeli tak się stanie, to na warunkach Manchesteru United i w żaden inny sposób. I taką postawę należy docenić.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się