var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

Solidne wzmocnienia ekstraklasowiczów. Kluby wyciągnęły wnioski, ale na korzyści muszą jeszcze poczekać

Autor: Marcin Łopienski
2019-07-23 22:35:38

Chociaż okno transferowe w Ekstraklasie nadal jest otwarte i kluby z pewnością jakieś ruchy jeszcze wykonają, porównaliśmy wzmocnienia drużyn z najwyższej klasy rozgrywkowej przed startem ligi do tych z poprzedniego lata. Na papierze wygląda to naprawdę dobrze i – co ważne – sporo klubów zdążyło z nimi na start sezonu.

Carlitos w Legii, Tiba w Lechu

Mimo to rok temu najciekawsze transfery przeprowadziły największe polskie kluby. I o dziwo sporo ruchów dokonało się wewnątrz Ekstraklasy, gdzie piłkarze zmienili miejsca zamieszkania. Tak właśnie było w przypadku Jose Kante, Radosława Majewskiego, Gorana Cvijanovicia, Mateusza Wieteski, Zlatana Alomerovicia, Adama Buksy, Jarosława Kubickiego. Wzmocnienia Arki również można tutaj dołączyć, bo Michał Janota i Aleksandar Kolew trafili nad morze z ekip pierwszoligowych. 

Latem poprzedniego roku doszedł do skutku transfer Carlitosa i jego odejście z Wisły Kraków do Legii Warszawa trzeba było uznać za spore wydarzenie. Nie tylko ze względu na otoczkę tego, ale sczególnie jakość zawodnika i jego znaczenie w poprzednim zespole. Hiszpan w barwach „Białej Gwiazdy” zdobył 24 bramki i zanotował aż 7 asyst. Ruchy wicemistrzów Polski od lat przypominają model monachijski i zakładają wzmacnianie zespołu kosztem swoich największych rywali. Przykłady? Michał Pazdan z Jagiellonii Białystok (lato 2015), Jakub Czerwiński i Maciej Dąbrowski (rok później), a w minionym sezonie Mateusz Wieteska, wspomniany już Kante i Carlitos oraz Paweł Stolarski (dołączył już po starcie ligowych rozgrywek). 

Drugim bardzo ważnym i sporym, jak na Ekstraklasę, ruchem było przyjście Pedro Tiby do Lecha Poznań. Powodem tego były wielkie oczekiwania względem Portugalczyka, za którego wydano aż milion euro, choć wcześniej odbił się od SC Bragi. I jak dotąd trudno przyznać, by grał w pełni na miarę potencjału. 

Mimo to transfer trzeba było uznać za spore wzmocnienie, bo do Ekstraklasy trafił facet z innego piłkarskiego świata. Zdecydowanie mniejsze oczekiwania, jak i mniejsze pieniądze wydano na Zvonimira Kożulja, który za 300 tys. euro przyszedł z Hajduka Split, a jednak Bośniak dał od siebie o wiele więcej niż Portugalczyk i przez wielu uznawany jest za najlepszego piłkarza tej ligi. I nie chodzi tu tylko o sporą różnicę w indywidualnych dokonaniach (9 bramek i 9 asyst pomocnika Pogoni przy 4 trafieniach i 2 asystach pomocnika Lecha), ale o wkład w grę swojej drużyny. 

Przykład transferu 25-letniego Bośniaka, który trafił do Szczecina 1 lipca, a więc na początku przygotowań zespołu, pokazuje jak ważne jest wcześniejsze planowanie letniego okna transferowego i wydaje nam się, że to otworzyło również oczy innym klubom Ekstraklasy. Piotr Parzyszek, Joao Amaral, Tomas Podstawski, Iker Guarrotxena, Artur Sobiech, Airam Cabrera, Janusz Gol to nazwiska piłkarzy, którzy wzmocnili swoje zespoły już w trakcie przygotowań lub dopiero po starcie sezonu i potrzeba było sporo czasu na ich odbudowę, aklimatyzację oraz wdrożenie do ekipy.

Planowanie, czyli transfery robione wcześniej

To, co zdecydowanie różni letnie okno transferowe od tego z ubiegłego lata, to właśnie moment przeprowadzania transferów. Oczywiście, nawet dziś są takie zespoły jak Wisła Kraków czy Arka Gdynia, które czekają aż na rynku transferowym zrobi się luka i znajdą się piłkarze chcący przyjść do Ekstraklasy. Nie w tym rzecz, aby piętnować takie podejście, bo chcemy podkreślić zmianę myślenia niektórych drużyn tej ligi. 

Jeżeli popatrzymy na wzmocnienia Legii Warszawa i Lechii Gdańsk, to nie możemy wyzbyć się myślenia o komforcie, jaki obydwa kluby stworzyły swoim trenerom. Aleksandar Vukovic Luquinhasa, Gwilię, Novikovasa, Lewczuka, Obradovicia i Jodłowca miał do dyspozycji już na początku okresu przygotowawczego. Podobnie Piotr Stokowiec z Mario Malocą, Zarko Udoviciciem i Maciejem Gajosem. Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na fakt, że obydwa kluby nie tylko szybko zrobiły transfery, ale były to ruchy przemyślane i o odpowiedniej jakości. 

Jeśli poruszamy wątek tempa, a raczej momentu przeprowadzania transferów, należy docenić pozostałe zespoły. Korona Kielce? Jak nigdy wcześniej udało jej się skompletować kadrę przed startem rozgrywek. Jagiellonia Białystok może i nie ściągnęła hurtem kilku piłkarzy, ale zrobiła konkretne ruchy o właściwym czasie. Podobnie Lech Poznań i Pogoń Szczecin, które latem postawiły głównie na przebudowanie defensywy, ale jeśli popatrzymy na miniony sezon i liczbę straconych bramek (lub porażek) to nie możemy się temu dziwić. 

Nie zapominamy tutaj również o mistrzu Polski, który nie szastał pieniędzmi po zdobyciu tytułu, ale przynajmniej mądrze przygotował się do nowe przepisu o młodzieżowcu oraz do strat kadrowych (również tych ewentualnych). 

Papier pierwszej jakości

Jakie są skutki takiej przemyślanej polityki transferowej? Spójrzmy na kilka akcji z ostatniej kolejki Ekstraklasy. Kto asystował Imazowi przy jego bramce w meczu z Arką Gdynia? Tomas Prikryl. Kto był najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem Legii Warszawa w pojedynku z Pogonią? Gwilia, a po drugiej stronie blok defensywny „Portowców” na czele z bramkarzem Dante Stipicą. Najważniejsze postacie wygranego spotkania Śląska Wrocław? Przemysław Płacheta i Dino Stiglec. Kto przeprowadził bramkową akcji dla Cracovii? Pelle van Amersfoort i Rafael Lopes. 

Zawodnicy, którzy mieli tę możliwość trafić wcześniej do zespołu i przepracować cały lub większość okresu przygotowawczego, są w stanie pokazywać jakość już od pierwszych meczów w Ekstraklasie. Oczywiście to dopiero pierwsza kolejka i czas na w pełni miarodajną ocenę ich gry dopiero nadejdzie, ale wydaje nam się, że te wspomniane przez nas sygnały z ostatniego weekendu to pokłosie wzmocnień przeprowadzonych chwilę wcześniej aniżeli na tydzień przed startem ligi.

Skoro już wspomnieliśmy o jakości, jaką poszczególni piłkarze zdążyli pokazać w pierwszej kolejce Ekstraklasy, trzeba wspomnieć o zawodnikach, którzy latem dołączyli do klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej. 

W naszej redakcyjnej ankiecie przed startem rozgrywek jednogłośnie stwierdziliśmy, że najlepsze transfery przeprowadziła Legia i trudno z tym polemizować. Aco Vuković na każdej pozycji ma w kim wybierać, a od nadmiaru rozwiązań może go wielokrotnie rozboleć głowa.

Naprawdę dobre okno transferowe ma za sobą wspomniana Lechia Gdańsk, Piast Gliwice (chociaż póki co głównie w teorii), na jakość w bramce i defensywie nie powinna narzekać Pogoń, podobnie zresztą Lech Poznań. Konkretnie wyglądało okno transferowe w Białymstoku i chyba najwyższy czas, aby pozostałe wzmocnienia Jagiellonii – poza Prikrylem – okazały się również nimi na boisku, a nie jedynie w dziennikarskich zestawieniach. Ciekawią nas ruchy Wisły Płock, Korony Kielce i Górnika Zabrze, chociaż w ich przypadku jest sporo niewiadomych. Podobnie jak z linią napadu Śląska Wrocław. 

***

Najciekawsze letnie wzmocnienia w Ekstraklasie: 

Arvydas Novikovas (z Jagiellonii Białystok do Legii Warszawa)

Żarko Udovicić (z Zagłębia Sosnowiec do Lechii Gdańsk)

Walerian Gwilia (z Górnika Zabrze do Legii Warszawa)

Ivan Obradović (z RSC Anderlecht do Legii Warszawa)

Lubomir Satka (z DAC Dunajska Streda do Lecha Poznań)

Dani Aquino (z AEK Larnaka do Piasta Gliwice)

Mario Maloca (z Greuther Furth do Lechii Gdańsk)

Ognjen Mudrinski (z FK Cukaricki do Jagiellonii Białystok)

Tomas Prikryl (z FK Mlada Boleslav do Jagiellonii Białystok)

Pelle van Amersfoort (z sc Heerenveen do Cracovii)

David Jablonsky (z Lewski Sofia do Cracovii)

Jakub Holubek (z MSK Zilina do Piasta Gliwice)

Jakub Rzeźniczak (z Qarabaq Agdam do Wisły Płock)

Andrija Luković (z FK Vozdovac do Rakowa Częstochowa)

Bartosz Rymaniak (z Korony Kielce do Piasta Gliwice)

Igor Łasicki (z Wisły Płock do Pogoni Szczecin)

Maciej Gajos (z Lecha Poznań do Lechii Gdańsk)

Juan Camara (z Miedzi Legnica do Jagiellonii Białystok)

Djordje Crnomarkovic (z FK Radnicki do Lecha Poznań)

Mickey van der Hart (z PEC Zwolle do Lecha Poznań)

Dante Stipica (z CSKA Sofia do Pogoni Szczecin)

Srdjan Spiridonovic (z Panionios GSS do Pogoni Szczecin)

Przemysław Płacheta (z Podbeskidzia Bielsko-Biała do Śląska Wrocław)

Dawid Schirtladze (z Riga FC do Arki Gdynia)


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się