var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Radomiak Radom

I liga: Olimpia, Bruk-Bet i Radomiak nie do zatrzymania. Przełamanie Miedzi. Sandecja i Chrobry wciąż w dołku (video)

Autor: Filip Gierszewski
2019-08-06 17:01:19

Drugi pierwszoligowy weekend za nami. Beniaminkowie po raz kolejny nie zawiedli, poza bełchatowskim GKS-em, który poległ w Poznaniu. Sposób na wygraną odnalazła Miedź Legnica, a swój zatraciła pechowa Stal Mielec. Wciąż zagubiona jest dolna czwórka w postaci GKS-u Tychy, Stomilu, Sandecji i Chrobrego. Te drużyny nie zdobyły jeszcze ani jednego punktu, przy czym Chrobry pozostaje nawet bez zdobyczy bramkowej.

Obiecujący start

Tak właśnie można opisać wejście w ligę trzech drużyn – Olimpii Grudziądz, Bruk-Betu Termaliki Nieciecza oraz Radomiaka Radom. W obu kolejkach zespoły te zgarnęły pełną pulę grając przekonująco, stanowczo i, przede wszystkim, skutecznie.

Olimpia tym razem nie rozgromiła rywali, jak to miało miejsce przed tygodniem w Grudziądzu przeciwko Chrobremu. Prawdę mówiąc, mogło skończyć się zupełnie inaczej, ale podopieczni Mariusza Pawlaka potrafili odpierać ataki spadkowiczów z Sosnowca, a do tego samemu wymierzyć decydujący cios w ostatnim kwadransie i wywieźć ze Śląska cenne trzy oczka. Zdobywcą bramki Tiago Alves, a asystował mu nie kto inny, jak gwiazda pierwszej kolejki, Omran Haydary.

Tak samo skromnie z Chrobrym Głogów rozprawiła się Bruk-Bet Termalica. Jak przewidywano, Pomarańczowo-Czarni stanowili tło dla Słoników w piątkowym pojedynku, ale do szczęścia wystarczyło gościom jedno trafienie Gutkovskisa. Gol Łotysza przesądził o wyniku spotkania oraz o fakcie, że głogowianie będą musieli się natrudzić, aby wydostać się z rozpoczynającej się fatalnej passy.

W Radomiu działo się o wiele więcej. W mecz fantastycznie weszli przyjezdni z Olsztyna, którzy najpierw zagrozili bramce Artura Halucha (strzał Lecha z rzutu wolnego), a następnie wyszli na prowadzenie po błędzie Kaputa, który stracił piłkę na przedpolu, skąd podanie na wolne pole otrzymał i zamienił na gola Artur Siemaszko. To wszystko wydarzyło się w pięć minut. Później jednak wiatr w żagle złapali gospodarze – szybko wyrównali (13. minuta) i praktycznie przez cały mecz naciskali na bramkę OKS-u, aby w końcu wbić decydującego gola po indywidualnej akcji Leandro. Brazylijczyk popędził prawym skrzydłem w imponującym stylu utrzymując się na nogach w walce fizycznej z obrońcą Stomilu, wpadł w prawą część szesnastki, dograł na ósmy metr, gdzie wbiegał Patryk Mikita. Ten pewnym uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Piotra Skibę i radomianie mogli cieszyć się z drugiego zwycięstwa w swojej dopiero zaczynającej się pierwszoligowej przygodzie.

Zagłębie Sosnowiec  Olimpia Grudziądz 0:1 (0:0)

Tiago Alves 75’

Zagłębie: 23. Matko Perdijić – 7. Tomasz Nawotka, 25. Piotr Polczak, 66. Płamen Kraczunow, 98. Wojciech Słomka – 10. Stanisław Biłeńkyj (71’, 9. Mateusz Szwed), 17. Kacper Radkowski, 14. Filip Karbowy, 8. Szymon Pawłowski, 30. Patryk Małecki (62’, 77. Błażej Radwanek) – 99. Fabian Piasecki (74’, 19. Michał Góral).

Olimpia: 99. Jakub Lemanowicz – 25. Damian Ciechanowski, 28. Ivan Očenáš, 18. Lukáš Ďuriška, 6. Ariel Wawszczyk –7. Tiago Alves (85’, 71. Remigiusz Szywacz), 21. Maciej Kona, 10. Robert Ziętarski, 23. Konrad Handzlik (68’, 9. João Criciúma), 17. Jakub Łukowski (79’, 70. Bartosz Nowicki) – 11. Omran Haydary.

Żółte kartki: Biłeńkyj, Radkowski, Piasecki – Tiago Alves, João Criciúma.

Sędzia: Marek Opaliński (Legnica).

Widzów: 2389.

Skrót meczu TUTAJ.

 

Chrobry Głogów  Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:1 (0:0)

Vladislavs Gutkovskis 71’

Chrobry: 1. Mateusz Abramowicz – 32. Przemysław Stolc, 3. Michał Michalec, 26. Łukasz Góra – 19. Marcel Ziemann, 8. Szymon Drewniak, 16. Robert Mandrysz, 89. Mateusz Machaj (72’, 21. Michał Pawlik), 6. Jarosław Ratajczak – 77. Dominik Piła (46’, 17. Mateusz Kulchawy), 11. Mikołaj Lebedyński (79’, 10. Gerard Artigas).

Bruk-Bet Termalica: 1. Łukasz Budziłek – 13. Mateusz Grzybek, 32. Jonathan de Amo, 77. Artem Putiwcew, 16. Martin Mikovič – 6. Dawid Kalisz (66’, 20. Jacek Kiełb), 27. Wojciech Kamiński, 4. Piotr Wlazło (66’, 10. Florin Purece), 19. Michal Bezpalec (90’, 5. Vlastimir Jovanović), 7. Roman Gergel – 21. Vladislavs Gutkovskis.

Żółte kartki: Góra, Drewniak, Artigas – Gergel.

Czerwona kartka: Michał Michalec (33. minuta, Chrobry, za faul taktyczny).

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom).

Widzów: 951.

Radomiak Radom  Stomil Olsztyn 2:1 (1:1)

Mateusz Michalski 13’, Patryk Mikita 88’ – Artur Siemaszko 5’

Radomiak: 1. Artur Haluch – 14. Damian Jakubik, 16. Mateusz Cichocki, 20. Kacper Pietrzyk, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leândro (90’, 66. Adam Banasiak), 11. Michał Kaput, 55. Meik Karwot, 10. Rafał Makowski, 7. Mateusz Michalski (68’, 77. Patryk Mikita) – 27. Damian Nowak (62’, 22. Maciej Górski).

Stomil: 82. Piotr Skiba – 18. Janusz Bucholc, 96. Ołeh Tarasenko, 4. Jakub Mosakowski, 20. Wojciech Dziemidowicz –10. Artur Siemaszko (54’, 8. Bartłomiej Niedziela), 97. Wiktor Biedrzycki, 7. Paweł Głowacki (72’ Wojciech Hajda), 5. Grzegorz Lech (78’, 70. Mateusz Cetnarski), 11. Mateusz Gancarczyk – 9. Szymon Sobczak.

Żółte kartki: Kaput, Leândro, Jakubik, Karwot – Biedrzycki, Bucholc, Mosakowski, Tarasenko, Niedziela.

Sędzia: Albert Różycki (Łódź).

Widzów: 4013.

***

Warta się przełamuje, lecz GKS się nie załamuje

W premierowym starciu Zieloni polegli z kretesem ze Stalą Mielec, dwukrotnie prokurując jedenastki i wiele razy wydostając się z poważnych tarapatów, które spisały by ich na zupełną wówczas klęskę. Odwrotnie sezon zaczynali bełchatowianie, którzy wygrali wysoko ze Stomilem.

W sobotę jednak kluby zamieniły się rolami. To podopieczni Piotra Tworka przeważali, nie ugościli z otwartymi ramionami beniaminków i nie pozwalali im na dużo, nawet pomimo kolejnego rzutu karnego, znów zagwizdanego za faul Tomasza Boczka. Niemniej Adrian Lis po raz trzeci w tym sezonie stanął na wysokości zadania i wyczytał intencje Artura Golańskiego. Po przerwie zaś Tomasz Boczek odkupił swoje winy i zagłówkował celnie do bramki GKS-u. Pierwsze zwycięstwo Piotra Tworka w roli pierwszego trenera stało się więc faktem.

Warta Poznań  GKS Bełchatów 1:0 (0:0)

Tomasz Boczek 71’

Warta: 1. Adrian Lis – 13. Jakub Kuzdra, 5. Bartosz Kieliba, 4. Tomasz Boczek, 3. Jakub Kiełb – 28. Karol Gardzielewicz (46’, 18. Wiktor Długosz), 21. Mateusz Kupczak, 7. Michał Grobelny, 22. Robert Janicki (90’, 20. Adrian Cierpka), 11. Michał Jakóbowski (69’, 19. Mariusz Rybicki) – 25. Gracjan Jaroch.

Bełchatów: 1. Paweł Lenarcik – 16. Mikołaj Grzelak, 3. Marcin Grolik, 21. Mariusz Magiera, 9. Krzysztof Wołkowicz – 7. Bartłomiej Bartosiak, 8. Paweł Czajkowski, 13. Artur Golański (66’, 19. Adrian Małachowski), 15. Wiktor Putin (64’, 14. Bartosz Biel), 20. Mateusz Marzec – 59. Przemysław Zdybowicz (83’, 18. Maciej Mas).

Żółte kartki: Długosz – Marzec.

Czerwona kartka: Wiktor Długosz (89. minuta, Warta, za drugą żółtą).

Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin).

Widzów: 696.

***

Miedź i Podbeskidzie zasłużenie zwyciężają

Zarówno legniczanie, jak i bielszczanie zremisowali w swoich inauguracyjnych pojedynkach, co dla obu drużyn było oczywiście falstartem. Na tak zwane „odkucie” przyszło im się zmierzyć z rywalami niewygodnymi – Miedź stawała naprzeciw Sandecji, która w zeszłym roku walczyła o awans, a Podbeskidzie mierzyło się w Chojnicach z przebudowanym MKS-em.

Może nie był to porywający seans z pogromem Sączersów, ale Miedź efektywnie rozprawiła się z Czarno-Białymi wykorzystując ich niedociągnięcia w ustawieniu obronnym, a także punktując ich indywidualności skłonne do prostych pomyłek. Jedną z nich była bramka samobójcza autorstwa nowo nabytego Tadeusza Sochy, która dała wtórne prowadzenie Miedzi na kilka minut przed przerwą. A tego legniczanie już nie wypuścili.

Trudno powiedzieć cokolwiek pozytywnego o pierwszym meczu Chojniczanki przed własną publicznością (a będzie ona miała w najbliższych dwóch miesiącach takowych jeszcze dziewięć). Cała pierwsza połowa została zdominowana przez podopiecznych byłego szkoleniowca MKS-u, Krzysztofa Brede i aż dziw, że skończyło się tylko na 1:0. Po zmianie stron gospodarze ożyli, ale tylko do czasu, gdy po drugiej obejrzanej żółtej kartce boisko opuścić musiał Hubert Wołąkiewicz. Do ostatniego gwizdka rezultat nie uległ zmianie i Górale wracać mogli na wskroś Polski z zatrzymaną tarczą.

Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica 1:2 (1:2)

Michal Piter-Bučko 30’ – Henrik Ojamaa 18’, Tadeusz Socha 40’ (s) 

Sandecja: 1. Daniel Bielica – 9. Adrian Danek (77’, 37. Bartłomiej Dudzic), 21. Tadeusz Socha, 28. Michal Piter-Bučko, 4. Marcin Flis, 11. Dominik Kun – 27. Damian Chmiel (46’, 20. Maciej Korzym), 10. Thiago, 13. Radosław Kanach (71’, 16. Michał Walski), 8. Maciej Małkowski – 91. Mateusz Klichowicz.

Miedź: 1. Łukasz Załuska – 23. Paweł Zieliński, 19. Grzegorz Bartczak, 25. Nemanja Mijušković, 33. Artur Pikk – 8. Marquitos (86’, 13. Adrian Purzycki), 6. Jan Ostrowski (46’, 27. Patryk Makuch), 7. Krzysztof Danielewicz, 10. Petteri Forsell, 21. Henrik Ojamaa – 20. Valērijs Šabala (66’, 18. Roko Mišlov).

Żółte kartki: Piter-Bučko, Kanach, Walski, Thiago – Ostrowski, Marquitos, Bartczak, Ojamaa, Mijušković.

Sędzia: Paweł Malec (Łódź).

Widzów: 1950.

Chojniczanka Chojnice  Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 (0:1)

Marko Roginić 30’

Chojniczanka: 84. Radosław Janukiewicz – 90. Jan Mudra, 42. Seweryn Michalski, 85. Hubert Wołąkiewicz, 2. Kamil Sylwestrzak – 19. Michał Sacharuk, 5. Paweł Zawistowski (46’, 43. Michal Obročník), 68. Bartosz Wolski, 10. Wojciech Trochim (71’, 11. Janusz Surdykowski), 14. Mateusz Kuzimski (46’, 23. Jacek Podgórski) – 17. Tomasz Mikołajczak.

Podbeskidzie: 1. Martin Polaček – 25. Bartosz Jaroch, 28. Kornel Osyra, 20. Dmytro Baszłaj, 2. Filip Modelski – 8. Karol Danielak (75’, 90. Adrian Rakowski), 27. Konrad Sieracki (75’, 14. Filip Laskowski), 7. Rafał Figiel, 6. Tomasz Nowak, 11. Łukasz Sierpina (84’, 22. Kacper Gach) – 95. Marko Roginić.

Żółte kartki: Wolski, Wołąkiewicz, Mikołajczak – Sieracki, Sierpina, Rakowski.

Czerwona kartka: Hubert Wołąkiewicz (64. minuta, Chojniczanka, za drugą żółtą)

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).

Widzów: 1515.

Skrót meczu TUTAJ.

***

Nieskuteczność Stali, Szczęście Puszczy i pech GKS-u Tychy

Mielczanom nie można odmówić polotu i wypracowanego sznytu taktycznego Artura Skowronka. Jednak do pełnego funkcjonowania machiny zmierzającej do ekstraklasy potrzeba chyba jeszcze trochę czasu. Stal znów przeważała, lecz tym razem jej ataki nie starczyły, aby sforsować desperacko broniące się Wigry. Do zwycięstwa nie wystarczyło też trafienie z rzutu karnego Martina Dobrotki, gdyż w końcówce wyrównał Cezary Sauczek. Mimo to Artur Skowronek z optymizmem może patrzeć na dalszą część rundy. Jeśli wszystko zatrybi, będziemy mogli podziwiać drużynę na miarę zeszłorocznego Rakowa czy wiosennego ŁKS-u.

W poprzednim sezonie regularnie dawała o sobie znać ekipa Tomasza Tułacza. Tak było i w ostatni weekend. Do Opola Puszcza przyjechała bez żadnych hamulców, ale również z głową nastawioną na obronę. Jedyną bramkę strzelił Jose Embalo, a o sobie dał znać również Kamil Słaby, który w głupi sposób zarobił czerwoną kartkę. Jego faul miał miejsce daleko przed połową i był na tyle niepotrzebny, że musiał wystawiać nogę, aby zatrzymać pędzącego niepołomiczanina. Jego absencja przez ostatnie dwadzieścia minut dała się we znaki, o czym nie zawahał się wspomnieć na konferencji prasowej Mariusz Rumak. Szkoleniowiec Odry, rozgoryczony brakiem odpowiedzialności doświadczonego pomocnika stwierdził, że „będzie musiał z nim porozmawiać”, bo „zawodowemu piłkarzowi nie przystoi faulować w tak głupi sposób”.

W derbach Śląska pomiędzy Jastrzębiem-Zdrój a Tychami zwycięsko wyszli ci pierwsi, chociaż przyjezdnym gra się kleiła i wydawać by się mogło, że zasłużyli na więcej niż nic. Ich błędy w ustawieniu obronnym były jednak miejscami tak rażące, że nie nadrabiała motoryka, co skrzętnie wykorzystywali podopieczni Jarosława Skrobacza. Często kontrowali, jednak mało efektywnie. Mimo tego wygrali, a to dzięki dwóm dość szybko zdobytym bramkom, jeszcze przed upływem dwóch kwadransów. Jastrzębianie uplasowali się więc tuż za podium, a tyszanie z zeroma punktami okupują miejsce tuż nad strefą spadkową.

Stal Mielec – Wigry Suwałki 1:1 (1:0)

Martin Dobrotka 23’ (k) – Cezary Sauczek 77’

Stal: 87. Seweryn Kiełpin – 2. Paweł Olszewski, 5. Mateusz Żyro (63’, 14. Łukasz Janoszka), 24. Lukáš Bielák, 4. Martin Dobrotka, 23. Krystian Getinger – 20. Grzegorz Tomasiewicz, 16. Josip Šoljić, 17. Bartosz Nowak, 9. Andreja Prokić – 19. Adrian Paluchowski (77’, 90. Josip Barišić).

Wigry: 33. Dominik Kąkolewski – 6. Grzegorz Aftyka, 25. Arkadiusz Najemski, 3. Abdoulaye Diallo, 34. Adrian Piekarski, 44. Adrian Karankiewicz – 77. Cezary Sauczek, 64. Łukasz Sosnowski, 22. Joel Huertas (61’, 4. Dawid Sołdecki), 27. Robert Bartczak (87’, 9. Kamil Sabiłło) – 23. Szymon Łapiński (75’, 17. Oskar Furst).

Żółte kartki: Šoljić, Getinger – Karankiewicz, Bartczak, Piekarski, Sosnowski.

Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).

Widzów: 4289.

Odra Opole  Puszcza Niepołomice 0:1 (0:1)

José Embaló 27’

Odra: 1. Artur Krysiak – 77. Patryk Janasik, 2. Piotr Żemło, 3. Mateusz Wypych, 33. Kamil Słaby – 22. Dawid Błanik (56’, 7. Krzysztof Janus), 10. Martin Adamec, 66. Miłosz Trojak (61’, 98. Mateusz Czyżycki), 14. Sebastian Bonecki (86’, 11. Franciszek Wróblewski), 17. Bartłomiej Wdowik – 20. Szymon Skrzypczak. 

Puszcza: 22. Karol Niemczycki – 27. Mateusz Bartków, 3. Michał Czarny, 5. Konrad Stępień, 28. Michał Mikołajczyk – 20. Konrad Nowak, 7. Marcel Kotwica, 14. Jakub Serafin (83’, 18. Bartosz Widejko), 25. Wiktor Żytek, 50. Maksymilian Sitek (72’, 9. Jakub Bąk) – 70. José Embaló (62’, 19. Marcin Orłowski).

Żółte kartki: Słaby, Czyżycki – Sitek.

Czerwona kartka: Kamil Słaby (69. minuta, Odra, za drugą żółtą).

Sędzia: Kornel Paszkiewicz (Wrocław).

Widzów: 1200.

GKS 1962 Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) – GKS Tychy 2:1 (2:1)

Kamil Adamek 7’, Damian Tront 32’ – Mateusz Piątkowski 38’

GKS 1962: 1. Grzegorz Drazik – 16. Dominik Kulawiak, 93. Adam Wolniewicz, 32. Bartosz Jaroszek, 94. Dawid Gojny –22. Rafał Adamek, 6. Łukasz Norkowski (68’, 5. Michał Bojdys), 20. Damian Tront, 8. Kamil Jadach (65’, 23. Daniel Liszka) – 28. Kamil Adamek, 12. Jakub Wróbel (81’, 21. Marek Mróz).

Tychy: 91. Konrad Jałocha – 5. Maciej Mańka, 4. Marcin Biernat, 6. Marcin Kowalczyk (64’, 13. Łukasz Moneta), 21. Ken Kallaste – 24. Dominik Połap (85’, 77. Kacper Piątek), 14. Dario Krišto, 31. Keon Daniel, 8. Łukasz Grzeszczyk, 17. Sebastian Steblecki (90’, 96. Wojciech Szumilas) – 27. Mateusz Piątkowski.

Żółte kartki: Kowalczyk, Biernat.

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).

Widzów: 2140.

Skrót meczu TUTAJ.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się