var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Cezary Koluch

Pięć pozytywów przed meczem z Atromitosem: Szczelna defensywa, świetny Jędrzejczyk i brak sztucznej murawy

Autor: Paweł Łopienski
2019-08-08 17:29:32

Legia Warszawa rozegra dzisiaj, jak dotąd, najważniejszy mecz w sezonie. Tym razem poprzeczka zostanie „Wojskowym” zawieszona wyżej niż w poprzednich rundach eliminacji Ligi Europy. Choć w drużynie Aleksandara Vukovicia wiele jest mankamentów i problemów, to my znaleźliśmy pięć pozytywów, dzięki którym optymistycznie będziemy mogli usiąść do oglądania rywalizacji z Atromitosem Ateny.

1. Legia nie będzie musiała już grać na sztucznej trawie

Hura! Legia w najbliższych dniach nie będzie rozgrywać meczów co trzy dni, do tego nie zmierzy się już ze sztuczną murawą, która przecież sprawiała Legionistom wiele problemów w rywalizacji z Kuopion Palloseura. Wspominał o tym niemal na każdym kroku Aleksandar Vuković, również w dzisiejszym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”. Chciałoby się powiedzieć, że złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. W tamtych sytuacjach sprawę awansu udało się przechylić na swoją korzyść, ale teraz nie będzie tak łatwo. Tym razem nie może być miejsca na tanie wymówki, a po prostu należy się skupić na dobrej grze oraz korzystnym wyniku. Szczególnie, że Legia rywalizację z grecką drużyną rozpoczyna od meczu na własnym stadionie.

2. Czas, który gra na korzyść Legii

Możemy w tej chwili wymieniać wszelkie bolączki warszawskiej drużyny, ale napiszemy tylko tyle, że Legia na początku sezonu nie wygląda najlepiej. Naturalnie, jest to dosyć delikatne stwierdzenie, ale nie ma co po raz enty wypominać trenerowi Vukoviciowi, który przecież był zadowolony z gry swoich podopiecznych w bezbramkowo zremisowanym meczu ze Śląskiem Wrocław. Szkoleniowiec widział w tamtej rywalizacji pozytywy i teraz liczy, że przełożą się one na dzisiejsze spotkanie z bardziej wymagającym rywalem. A Legia potrzebuje czasu, który zwyczajnie już się kończy. Czasu, aby nowi zawodnicy zgrali się z drużyną, aby Novikovas wreszcie pokazał co potrafi, aby środek pola wyglądał tak jak byśmy tego oczekiwali po takich nazwiskach jak Martins, Cafu czy Gwilia. Ważna jest również kwestia napastnika. W składzie moglibyśmy spodziewać się bramkostrzelnego Carlitosa, ale Vuković nie jest za bardzo przekonany do Hiszpana, dlatego zapewne wystąpi Sandro Kulenović. 

3. Czas eksperymentów dobiega końca

- Wyjdziemy na ten mecz najmocniejszym składem. Będzie tam wielu zawodników, którzy grali w poprzednich meczach. Mamy możliwość gry w odpowiednim rytmie i nie musimy już tyle zmieniać. Zawodnicy są odpowiednio zaadoptowani - zapowiadał na przedmeczowej konferencji prasowej trener Aleksandar Vuković. Szkoleniowiec wierzy, że w najbliższym czasie postawa drużyny będzie stała na wyższym poziomie. 

Czas eksperymentów powoli się kończy, ponieważ granica błędu będzie w rywalizacji z Atromitosem bardzo cienka. Wszyscy zdają sobie z tego sprawę i jak mantrę powtarzają, że lepsza gra jest tylko kwestią czasu. Czy nagle wszystko „zatrybi” w meczu z najsilniejszym jak dotąd rywalem? Tego nie jesteśmy pewni, ale Legioniści będą mieli na to większe szanse, jeśli Vuković wystawi najbardziej optymalny skład. Dlatego nie zrozumiemy tego, jeśli w podstawowej jedenastce zabraknie wspomnianego już Carlitosa. A wszystko na to wskazuje. Czy to dobry wybór Vukovicia, który jak mantrę powtarzał dla „Przeglądu Sportowego”, że inne spojrzenie na futbol od innych? No cóż, my tę jego wizję w odpowiednim czasie ocenimy.

 

 

4. Brak straconych bramek i wysoka forma Jędrzejczyka

Jeżeli Legia myśli poważnie o wyeliminowaniu Greków, musi poprawić swoją dyspozycję niemal w każdym elemencie. Pozytywem w grze Legionistów z pewnością jest gra defensywna, w której główną rolę odgrywa kapitan drużyny, Artur Jędrzejczyk. Bez wątpienia, reprezentant Polski jest w tym momencie najlepszym piłkarzem wicemistrza Polski. I nie chodzi nam tylko o to, że dwukrotnie był wybierany przez nas do jedenastki kolejki PKO Ekstraklasy, ale również dawał pewność w grze w europejskich pucharach. Dobra defensywa cieszy, ale tak naprawdę w eliminacjach Legia nie miała jeszcze mocnego przeciwnika, który sprawdziłby dyspozycję warszawskiej obrony. Czy tą drużyną będzie Atromitos? Obyśmy się o tym nie przekonali dzisiejszego wieczoru...

5. To Legia będzie faworytem

Wbrew wszystkim wadom polskiej drużyny, to ona będzie faworytem w dwumeczu z Atromitosem Ateny. Ważnym aspektem będzie fakt, że liga grecka nie rozpoczęła jeszcze swoich rozgrywek. Start sezonu zaplanowany jest dopiero na 24 sierpnia. Może to, oczywiście teoretycznie, oznaczać, że polska drużyna będzie lepiej przygotowana fizycznie oraz pewnie czuć się na boisku. W drużynie rywala na pierwszy rzut oka można zauważyć wielki szacunek dla Legii. Szkoleniowiec Atromitosu, Ioannis Anastasiou, dostrzegał przewagę polskiej drużyny w równowadze na każdym poziomie oraz większym doświadczeniu w europejskich rozgrywkach. To jednak nie oznacza, że podobny respekt będzie na boisku. 

- Jedni wyciągają historię Legii w pucharach. Inni zaś obecną dyspozycję warszawskiego klubu. Raczej wielkiego strachu nie ma - mówił nam Leszek Nieużyła z portalu „Grecka piłka” (cały tekst TUTAJ). 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się