var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Wikimedia Commons

Ekstraklasa: Marković przejdzie testy medyczne w Śląsku. Brak ofert za Buksę i Kozulja. Mastaj nie dla Wisły Płock

Autor: Paweł Łopienski
2019-08-11 02:08:04

Warto rozpocząć nowy tydzień wraz z najnowszym przeglądem wydarzeń z krajowego podwórka. Tym razem przewodnim tematem będą testy medyczne Filipa Markovicia w Śląsku Wrocław oraz wieści ze Szczecina. Pogoń w ostatnim czasie nie otrzymała oferty za Adama Buksę i Zvonimira Kozulja, do tego Iker Guarrotxena odbył zabieg, po którym będzie mógł trenować, ale w specjalnej masce. Pewnie ciekawi Was, dlaczego mecz Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok odbędzie się dopiero w poniedziałek. Prawdziwy powód poznacie w naszym raporcie z ekstraklasowych klubów.

„Serbski skrzydłowy trafi do Śląska?”

Filip Marković, który do 1 lipca był piłkarzem francuskiego drugoligowca, RC Lens, może podpisać kontrakt ze Śląskiem Wrocław. Zawodnik jest wychowankiem Partizanu Belgrad, w przeszłości występował w Belgii, Hiszpanii oraz Portugalii. Ostatnio reprezentował Lens, w którym ostatnie spotkanie rozegrał... 23 kwietnia 2018 roku. W poniedziałek ma przejść testy medyczne przed dołączeniem do drużyny prowadzonej przez Vitezslava Lavickę. 27-latkiem, który może występować również jako snajper lub cofnięty napastnik, zimą zainteresowana była Lechia Gdańsk.

 

 

 

 

Źródło: Twitter

***

„Davide Mastaj nie zagra dla Wisły Płock”

Łączony kilka tygodni temu z Wisłą Płock, Davide Mastaj z Parmy nie zostanie zawodnikiem „Nafciarzy”. Zainteresowanie 21-latkiem wzrosło, gdy w klubie z Mazowsza poważną kontuzję odniósł przymierzany do roli podstawowego młodzieżowca, Hubert Adamczyk. Młody skrzydłowy Parmy, którego rodzice są Polakami, miał za sobą trudne miesiące i szukał nowego miejsca do ogrania się. Od początku jednak bliżej mu było do tego, aby kontynuować swój pobyt na włoskich boiskach. Piłkarz najprawdopodobniej wyląduje w Como albo Carpi, czyli klubach Serie C.

 

 

Źródło: Twitter

***

„Na dzień dzisiejszy nie ma ofert za Buksę i Kozulja”

Jak poinformował Dariusz Adamczuk w programie Liga+Extra, aktualnie do klubu nie wpłynęły żadne oferty za Adama Buksę i Zvonimira Kozulja. Szef pionu sportowego Pogoni zdradził również, że jeśli ten pierwszy otrzyma dobrą ofertę z Serie A, to trudno będzie go zatrzymać, dlatego władze nie będą robiły problemów z przenosinami zawodnika. 

 

 

Źródło: Canal+ / Twitter

***

„Guarrotxena po zabiegu. Będzie grał w masce

W niedzielę odbył się zabieg nastawienia łuku kości jarzmowej Ikera Guarrotxeny. 

 

 

Źródło: Pogoń Szczecin

***

Lechia zagra z Jagiellonią w poniedziałek... przez świadków Jehowy

Sporo osób było podirytowanych na wieść o tym, że starcie Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok odbędzie się w poniedziałek. Jak podał portal Lechia.net, związane jest to z tym, że Stadio Energa Gdańsk w dniach 9-11 sierpnia był zajęty z uwagi na Kongres Świadków Jehowy. Poniedziałek był więc jedynym wolnym terminem. Gdyby nie to wydarzenie, tak hitowy pojedynek na pewno miałby miejsce w sobotę lub niedzielę.

Źródło: Lechia.net

***

„Wolski: Wiem, że najlepsze jeszcze przede mną

„Czy po takich dwóch gongach, o których pan wspomniał, można być jeszcze topowym piłkarzem jak na polskie warunki, celować w grę dla reprezentacji?

Rafał Wolski: Gdybym myślał inaczej, mógłbym powiesić już buty na kołku i robić coś innego. Mam swoje długofalowe cele i ambicje . Wiem, że najlepsze jeszcze przede mną i po to pracuję, aby tak było.

Trener Piotr Stokowiec powiedział, że po odpadnięciu z eliminacji Ligi Europy rozpoczynacie nowy etap. Czy ten etap nazywa się gra o mistrzostwo Polski?

Myślę, że trener miał na myśli przede wszystkim inny cykl treningowy, nie będziemy grali co trzy dni. Kadra jest szeroka i najważniejsze, aby każdy był w wysokiej formie, bo rywalizacja jest potrzebna. Odpadnięcie z europejskich pucharów na pewno boli. Chcieliśmy być tam jak najdłużej, ale nie wyszło. Szkoda, bo było blisko. Zebraliśmy doświadczenie i liczę, że uda nam się w przyszłym roku.

Ma pan poczucie, że obecna Lechia ma to, czego jej brakowało do walki o mistrzostwo kraju w poprzednim sezonie?

Myślę, że tak. Czas pokaże, bo do końcowej fazy daleka droga. Najważniejsze są najbliższe mecze. Musimy zbierać teraz punkty, aby później ich nam nie zabrakło. Wiadomo, że ostatnie siedem spotkań w grupie mistrzowskiej jest ważne, ale punkty zbiera się przez cały sezon. Nikt w szatni nie krzyczy nam, że mamy zdobyć mistrzostwo, nie ma presji. Dobrze wiemy, jaki mamy potencjał i pracujemy na to, aby wygrywać. Wierzę, że jesteśmy w stanie dużo osiągnąć”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Trojmiasto.pl

***

"Fojut: Jestem gotowy do gry

Na oficjalnej stronie Wisły Płock pojawił się artykuł, w którym znajdziemy wypowiedzi Jarosława Fojuta. Obrońca mówi o swoim powrocie na boisko oraz pierwszymi dniami pod wodzą nowego szkoleniowca, Radosława Sobolewskiego. Poniżej najciekawsze fragmenty.

„Z trenerem jesteśmy kilka dni. Tak naprawdę naszym założeniem było zrobić to co przepracowaliśmy przez ten bardzo krótki okres. Staraliśmy się, wiedzieliśmy, że te spotkanie będzie dla nas taką lekcją, treningiem świadczącym o tym czy jesteśmy w stanie w pewnych momentach tego meczu zrealizować to co widzimy na papierze czy na odprawach. Wiele z tych schematów udało nam się wdrożyć na boisko, ale mamy przed sobą bardzo dużo pracy i zdajemy sobie z tego sprawę. Wiadomo jednak, że każde zwycięstwo cieszy, tym bardziej na zero z tyłu. To zawsze jest wartością dodatnią. Przez cały czas przygotowywałem się z Mateuszem Oszustem, trener wie jak wyglądam na boisku. Ja mam zielone światło od sztabu medycznego i jestem zdolny do gry. Decyzje o tym czy jestem już gotowy na zagranie w pierwszym składzie podejmie trener Sobolewski. Ja każdą decyzję szanuję i robię wszystko żeby grać”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Wisła Płock

***

„Probierz wyrównał 88-letni rekord Cracovii”

Michał Probierz wyrównał rekord legendarnego Viktora Hierlandera - obaj poprowadzili Cracovię do 32 zwycięstw w najwyższej klasie rozgrywkowej. Aktualnego trenera Pasów od zostania samodzielnym rekordzistą klubu dzieli już tylko jedna wygrana.

Źródło: Sportowe Fakty

***

„100 meczów Steinborsa dla Arki”

Pavels Steinbors rozegrał wczoraj w Lubinie 100. mecz w barwach Arki. Na setkę spotkań łotewskiego golkipera składa się 87 meczów w Ekstraklasie, 9 w Pucharze Polski, 2 w Superpucharze Polski i 2 w eliminacjach Ligi Europy.

Źródło: arkowcy.pl

***

„eLE: Bartosz Frankowski i Paweł Gil sędziami meczów III rundy”

Bartosz Frankowski poprowadzi rewanżowy mecz III rundy eliminacyjnej Ligi Europy AZ Alkmaar (Holandia) - FK Mariupol (Ukraina), a Paweł Gil spotkanie Apóllon FC (Cypr) - FK Austria Wiedeń (Austria).

Źródło: 90minut.pl

***

„eLE: Bas Nijhuis sędzią meczu Atrómitos - Legia”

Holender Bas Nijhuis poprowadzi rewanżowy mecz III rundy eliminacyjnej Ligi Europy APS Atrómitos Athinón - Legia Warszawa. Przypominamy, spotkanie zostanie rozegrane w środę 14 sierpnia o godz. 18:00.

Źródło: 90minut.pl

***

„Moskal: Wyglądaliśmy źle”

Kazimierz Moskal nie mógł być zadowolony z postawy swojej drużyny, bowiem ŁKS miał niemal wszystko, aby zakończyć niedzielną rywalizację z Piastem zwycięstwem. Skończyło się jednak porażką i sporym rozczarowaniem.

„Możemy dyskutować o tym, czy był to mecz słaby, czy też przeciętny, ale najważniejsze jest to, że nawet jeśli nie udaje się wygrać takiego spotkania, to nie można go przegrać. Można powiedzieć, że zmarnowanie rzutu karnego to był kluczowy moment, bo spotkanie zapewne inaczej by się potoczyło, gdybyśmy objęli prowadzenie, ale to wyłącznie „gdybanie”. Niestety, takie mecze będą się nam przytrafiały. Może było o nas w ostatnim czasie trochę za głośno?”

Więcej TUTAJ

Źródło: Dziennik Łódzki

***

"Fornalik: To zwycięstwo było nam potrzebne

Waldemar Fornalik mógł wreszcie odetchnąć z ulgą. Mistrz Polski w czwartej kolejce zanotował swoje pierwsze ligowe zwycięstwo, choć te nie przyszło łatwo. Szkoleniowiec Piasta Gliwice podkreślił, że najważniejszym momentem niedzielnego spotkania był rzut karny, obroniony przez Frantiska Placha.

„Kluczowym momentem był obroniony rzut karny przez Frantiska Placha. Później strzeliliśmy bramkę i dzięki temu wygraliśmy. Jesteśmy zadowoleni. To zwycięstwo było nam potrzebne. Gratuluję drużynie trzech zdobytych punktów. Za wszelką cenę chcieliśmy wygrać. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy sytuację na boisku, za wyjątkiem siedmiu ostatnich minut, w których piłkarze ŁKS-u stworzyli sobie kilka okazji. Druga część gry była wyrównana, ale ze wskazaniem na gospodarzy”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Piast Gliwice

***

„Probierz: Brakuje nam jeszcze cwaniactwa, by szybko zamknąć mecz”

Michał Probierz przed meczem doceniał pracę Gino Lettieriego. Po meczu również okazywał szacunek ekipie z Kielc, chociaż to Cracovia wywalczyła wczoraj trzy punkty.

„Wiedzieliśmy, że Korona to bardzo ciężki przeciwnik. Znając, jak Gino zmienia ustawienia, spodziewaliśmy się trudnego meczu. To bardzo agresywny zespół, który podchodzi do wysokiego pressingu. Cały zespół Korony utrzymywał się blisko nas i nie mogliśmy rozgrywać piłek tak jak chcemy. Muszę pochwalić drużynę za ambicję i wysiłek włożony w ten mecz. Warunki pogodowe były bardzo trudne. Nie wiem, jak było na górze, ale na dole nie dało się oddychać. Stanie z boku było ciężkie, a co dopiero bieganie. Zawodnicy włożyli bardzo dużo od siebie. Cały tydzień trenowaliśmy bardzo ciężko”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Cracovia

***

„Lettieri: Przegrywamy trzeci mecz z rzędu po błędach przy stałych fragmentach gry”

Gino Lettieri, mimo rozegranego słabego meczu, nie za bardzo był przejęty postawą swoich podopiecznych. Nie wszystko było złe, dlatego Włoch mógł wyciągnąć pozytywne wnioski. Absolutnie nie mógł tego zrobić w kontekście stałych fragmentów gry, po których Korona przegrała trzeci mecz z rzędu.

„Musze przyznać, że zespół prezentował się naprawdę dobrze w ofensywnie oraz w defensywie. Najgorsze jest to, że możemy ustawiać zespół tak jak nam się podoba, tak byśmy mogli wygrać, ale przegrywamy w tym momencie trzeci mecz z rzędu po błędach przy stałych fragmentach gry. To nie były bramki, które były stworzone z ofensywnych akcji. Przez to, że padł, nasza cała postawa w pierwszej połowie, gra ofensywna oraz defensywna, przestała mieć znaczenie. Najgorsze jest to, że rozmawiałem z zespołem, uczulałem ich na takie sytuacje, ponieważ jak wiadomo z Legią Warszawa straciliśmy w bardzo podobnej sytuacji bramkę w ostatnich sekundach gry i tak naprawdę z Arką Gdynia również wyglądało to podobnie. W tym momencie można powiedzieć, z normalnych sytuacji z boiska, mamy problem załatwiony bo potrafimy sobie poradzić ale ze stałymi fragmentami gry cały czas mamy kłopoty”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Korona Kielce


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się