var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: @ManUtd

Anglia: Pogromy Manchesterów i Liverpoolu, Czerwone Diabły demolują Chelsea na Old Trafford

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-08-12 10:00:32

Nareszcie! Pierwsza kolejka Premier League już za nami, a wraz z nią mnóstwo emocji, fantastycznych spotkań i widowiskowych akcji – wszystko to, na co czekali miłośnicy angielskiego futbolu. Tym razem obyło się bez większych zaskoczeń i raczej wygrywali faworyci. Dziwić może jedynie aż tak wysokie zwycięstwo Manchesteru United w hitowym pojedynku z Chelsea.

Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera bezlitośnie wykorzystywali sytuacje podbramkowe i zamknęli mecz, mimo że przed golem na 2:0 powinni na dobrą sprawę przegrywać. Chelsea pod dowództwem Franka Lamparda cały czas uczy się nowego stylu gry i widać było, że młodzi gracze jak Mount czy Abraham jeszcze nie do końca są gotowi do gry na tak wysokim poziomie. Co nie udało się londyńczykom, udało się „Czerwonym Diabłom”. Manchester United wcale nie był dużo lepszy od swojego rywala, a na pewno nie można powiedzieć, że zasłużył na aż tak wysokie zwycięstwo, ale kiedy dostaje się takie prezenty od przeciwnika, to żal z nich nie skorzystać.

Popisy strzeleckie rozpoczęli także ci, którzy mają rywalizować o mistrzowski tytuł. Liverpool na inaugurację sezonu pokonał Norwich 4:1, z kolei Manchester City rozgromił West Ham aż 5:0 po fantastycznym widowisku. Tottenham i Arsenal również zdobyły trzy punkty, choć nie przyszło im to z łatwością. „Koguty” mimo znaczącej przewagi dopiero w samej końcówce zapewniły sobie zwycięstwo nad beniaminkiem z Aston Villi, z kolei „Kanonierzy” w nieco rezerwowym składzie pokonali Newcastle 1:0, mimo że przez cały mecz oddali tylko dwa celne strzały na bramkę Dubravki.

Zaskoczeniem może być wysokie zwycięstwo Burnley nad Southamptonem, które miało pewniej wkroczyć do nowego sezonu po pełnych przygotowaniach z nowym trenerem. Podopieczni Seana Dyche’a to jednak ligowi wyjadacze, którzy doskonale wiedzą jak punktować swoich rywali, a kiedy ten gra tak w fatalnie w defensywie, to trzeba robić z tego użytek. Beznadziejnie zaprezentował się również Watford, który boleśnie przegrał z Brighton 0:3 po równie słabym występie w obronie.

Co ciekawe, ze wszystkich beniaminków tylko Sheffield United zdobyło jakiekolwiek punkty. No, ale „Szable” miały też najłatwiejszego rywala, bo nie mierzyły się z Liverpoolem jak Norwich czy z Tottenham jak Aston Villa, a jedynie z Bournemouth. Padł remis 1:1.

To nie był najlepszy tydzień dla Polaków w Premier League. Artur Boruc przegrał rywalizację w bramce z Aaronem Ramsdale’em, Łukasz Fabiański aż pięciokrotnie wyjmował piłkę z siatki w meczu z Manchesterem City, a Jan Bednarek nie pomógł swoim fajtłapowatym partnerom uchronić się od porażki z Burnley.

Największy wygrany: Adrian Castillo zaledwie tydzień temu dołączył do Liverpoolu z wolnego transferu, a już zaliczył swój debiut w bramce „The Reds”. Hiszpański bramkarz w poprzednim sezonie był jedynie zmiennikiem dla Łukasza Fabiańskiego i zamienił ławkę rezerwowych w West Hamie na ławkę w Liverpoolu, a tymczasem musiał wejść na boisko w miejsce kontuzjowanego Alissona.

Brazylijczyk nabawił się dość poważnej kontuzji, która wyeliminuje go z gry na co najmniej miesiąc, co oznacza, że Adrian rozegra w tym czasie więcej spotkań w bramce Liverpoolu niż Simon Mignolet przez cały poprzedni sezon.

 

 

Najlepszy debiut: VAR już w poprzednim sezonie miał zagościć na angielskich boiskach, ale jednak postanowiono dopracować ten system, żeby był w pełni gotowy do użytku. I była to świetna decyzja, ponieważ kiedy już system weryfikacji wideo pojawił się w Premier League, to znacznie zmienił on grę. VAR działa tak jak powinien, decyzje podejmuje całkiem szybko i dość sprawnie, a po pierwszej kolejce śmiało można powiedzieć, że spisywał się bez zarzutu.

Ale angielscy kibice i eksperci i tak narzekają. A bo to VAR zabija przyjemność z oglądania meczów. A to odbiera emocje. A to jest za wolny. Zamiast się cieszyć, że sędziowie, którzy w ostatnich latach byli obiektem drwin, w końcu otrzymali pomoc, to oczywiście lepiej narzekać na to, że technologia zabija piłkę nożną. Były błędy – źle. Nie ma błędów – też źle. Nikomu nie można dogodzić.

 

 

Najlepszy kreator: Trent Alexander-Arnold. Reprezentant Anglii zaliczył asystę w swoim piątym ligowym meczu z rzędu i jest to pierwszy taki przypadek od 2015 roku, kiedy podobnego wyczynu dokonał Mesut Özil. TAA jest w tym momencie jednym z najlepszych bocznych obrońców na świecie, a jego przegląd gry jest na poziomie najlepszych środkowych pomocników. Jeżeli Anglik zaliczy asysty w jeszcze dwóch kolejnych meczach, wyrówna rekord byłego reprezentanta Niemiec.

 

 

Najlepsza asysta: Było ich kilka, ale największe wrażenie zrobiło jednak podanie Paula Pogby przez pół boiska do wybiegającego Marcusa Rashforda. Genialna asysta, precyzyjne wykończenie i Chelsea mogła już zapomnieć o jakichkolwiek punktach w tym meczu.

 

 

Występ imienia Shkodrana Mustafiego: Jannik Vestergaard. Reprezentant Danii był najgorszym zawodnikiem na boisku w meczu z Burnley i jeśli kogoś można obwinić za porażkę 0:3, to właśnie jego. Stoper zawinił przy dwóch bramkach, przez całe spotkanie sprawiał wrażenie nieobecnego i niepewnego swoich decyzji. To trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy.

 

 

Liverpool – Norwich 4:1 (4:0)

1:0 – Hanley (sam.) 7’

2:0 – Salah 19’

3:0 – Van Dijk 28’

4:0 – Origi 42’

4:1 – Pukki 64’

***

West Ham – Manchester City 0:5 (0:1)

0:1 – Jesus 25’

0:2 – Sterling 51’

0:3 – Sterling 75’

0:4 – Aguero (k.) 86’

0:5 – Sterling 90+1’

***

Bournemouth – Sheffield United 1:1 (0:0)

1:0 – Mepham 62’

1:1 – Sharp 88’

***

Burnley – Southampton 3:0 (0:0)

1:0 – Barnes 63’

2:0 – Barnes 70’

3:0 – Gudmundsson 75’

***

Crystal Palace – Everton 0:0

***

Watford – Brighton 0:3 (0:1)

0:1 – Doucoure (sam.) 28’

0:2 – Andone 65’

0:3 – Maupay 77’

***

Tottenham – Aston Villa 3:1 (0:1)

0:1 – McGinn 9’

1:1 – Ndombele 73’

2:1 – Kane 86’

3:1 – Kane 90’

***

Leicester – Wolverhampton 0:0

***

Newcastle – Arsenal 0:1 (0:0)

0:1 – Aubameyang 58’

***

Manchester United – Chelsea 4:0 (1:0)

1:0 – Rashford (k.) 18’

2:0 – Martial 65’

3:0 – Rashford 67’

4:0 – James 81’

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się