var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: @ManUtd

Solskjaer vs Lampard – Norweg wygrywa w pojedynku klubowych legend

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-08-12 17:59:50

Wczorajszy hit pierwszej kolejki Premier League pomiędzy Manchesterem United a Chelsea wzbudzał ogromne zainteresowanie wśród kibiców. I nie dlatego, że mówimy przecież o dwóch utytułowanych klubach i ogromnych markach, a ze względu na pojedynek pomiędzy trenerami, którzy nie dość, że nie tak dawno temu sami byli aktywnymi piłkarzami, to jeszcze śmiało można ich nazwać klubowymi legendami.

Solskjaer vs Lampard

Złośliwi kibice mówili o wczorajszym meczu, że to pojedynek „wuefistów” – trenerów, którzy jadą na fejmie bycia klubowymi legendami, ale tak naprawdę wcale nie nadają się do pracy na tym poziomie. My oczywiście tych opinii nie powielamy, aczkolwiek trudno nie zgodzić się z faktem, że zarówno zatrudnienie Solskjaera w United jak i Lamparda w Chelsea wiązało się z ogromnym ryzykiem. Kibice obu drużyn są przecież przyzwyczajeni do sukcesów i z pewnością chcieliby, żeby ich ukochane zespoły wróciły na zwycięską ścieżkę.

Ole Gunnar Solskjaer wrócił do Premier League po nieudanej przychodzie w Cardiff. Wówczas spalił się jako trener pierwszego zespołu i zaczęto wątpić czy Norweg aby na pewno nadaje się do tego zawodu. Nawet pomimo jego dobrych wyników w Molde, kibice cały czas mieli w pamięci wpadkę w walijskim klubie. Dlatego nie wszyscy byli optymistycznie nastawieni do tego pomysłu, żeby to właśnie Solskjaer objął Manchester United po Jose Mourinho. Oczywiście z tyłu głowy paliła się lampka, że gorzej przecież być nie może, ale w takim klubie przecież nie chodzi o to, żeby nie było gorzej. Ma być lepiej. A tak naprawdę to najlepiej – przecież mówimy o najbardziej utytułowanej drużynie w całej Anglii.

Jego początek w zespole „Czerwonych Diabłów” był jednak niezwykle obiecujący. Nie wiadomo jednak na ile zadziałał tam efekt nowej miotły, a na ile faktycznie umiejętności nowego trenera. Zwłaszcza że im dalej w sezon, tym gra wyglądała coraz gorzej, a Manchester United zakończył sezon na szóstym miejscu. Teraz, po pracowitym okienku transferowym i przepracowaniu okresu przygotowawczego, kibice są pełni nadziei, że norweski szkoleniowiec odniesie sukces.

Tak jak kibice Manchesteru United na początku bardzo sceptycznie podchodzili do zatrudnienia Solskjaera, tak fani Chelsea z zachwytem przyjęli wiadomość, że Maurizio Sarriego na stanowisku trenerskim zastąpił Frank Lampard – klubowa legenda, jedna z najważniejszych postaci w historii londyńskiego klubu. Ale przecież zasługi piłkarskie to nie wszystko, na tym nie da się zbudować drużyny i jeśli chce się coś osiągnąć, to potrzebny jest warsztat. I to niemały.

Pozostaje więc zadać sobie zadać pytanie, czy aby Lampard nie przyszedł do Chelsea za wcześnie? W Derby County cały czas się rozwijał, pracował bez żadnej presji i prawie udało mu się wywalczyć awans do Premier League. W zespole „The Blues” ma przecież wiele do stracenia, o czym pisaliśmy TUTAJ. Lampard musi sobie przecież poradzić nie tylko bez Edena Hazarda, ale także bez nowych transferów. Wąską kadrę uzupełniają w większości młodzi zawodnicy i to na nich będzie musiał polegać nowy trener. Oczywistym jest, że Chelsea jest teraz w trakcie przebudowy, ale jak tu pogodzić grę w Premier League i Lidze Mistrzów z takim zespołem?

Kibice są jednak pełni optymizmu. Wierzą, że Lampard będzie w stanie zrobić to, czego nie gwarantowali jego poprzednicy, czyli odważniej postawić na młodych zawodników. I tak więc wszyscy liczą, że po kontuzji do grania wróci Callum Hudson-Odoi, że dużo szans otrzymają Reece James, Masoun Mount czy Fikayo Tomori. Ale jednocześnie kibice chcieliby przecież utrzymania miejsca w Top 4 i co najmniej wyjścia z grupy w Lidze Mistrzów. Trudne zadanie przed Frankiem, oj trudne.

Manchester United vs Chelsea

Wczorajszy mecz powiedział nam w zasadzie niewiele, ponieważ wynik 4:0 w ogóle nie odzwierciedla tego, co działo się w tym spotkaniu. Chelsea odważnie rozpoczęła mecz, stworzyła sobie kilka sytuacji, a następnie błąd popełnił Kurt Zouma, który podarował rywalowi karnego. To jednak nie zniechęciło piłkarzy „The Blues”, którzy cały czas atakowali, ale mieli ogromne problemy z wykańczaniem akcji. Mimo że podopieczni Franka Lamparda do 60. minuty powinni prowadzić jakieś 3:1, to cały czas przegrywali.

 

 

Wraz z niemocą strzelecką przyszła jednak frustracja, a wraz z nią błędy w ofensywie. Manchester United był jak ten sęp, który czekał na każdy, nawet najmniejszy błąd swojej ofiary i dopiero później atakował. I to ze zdwojoną siłą. „Czerwone Diabły” strzeliły dwie bramki w dwie minuty i całkowicie obnażyły przy tym wszystkie wady defensywy „The Blues”. Zabójczy kontratak, kapitalny przegląd pola Paula Pogba i nie było czego zbierać.

Taki wynik oznacza jednak dwie rzeczy, zwłaszcza w kontekście Chelsea. Po pierwsze, „The Blues” muszą popracować nad grą w defensywie i wygląda na to, że po odejściu Davida Luiza linia obrony wcale nie stała się mocniejsza, a wręcz przeciwnikiem. Po drugie, jak można liczyć na bramki, kiedy napastnik grał niżej niż ofensywny pomocnik i skrzydłowi, a jedyne zagrożenie stworzył na samym początku spotkania?

 

View post on imgur.com

 

Chelsea w dalszym ciągu nie ma w swojej drużynie prawdziwego goleadora, a Tammy Abraham nie rozegrał wczoraj najlepszego meczu w swojej karierze. Podobnie zresztą grający na pozycji numer „10” Mason Mount, który choć próbował i się starał, to w jego zagraniach było mnóstwo niedokładności. To chyba źle świadczy o ofensywie „The Blues”, kiedy dwie najlepsze okazje na strzelenie bramki stworzył sobie lewy obrońca Emerson Palmieri.

Manchester United za to w defensywie zagrał bez zarzutu. Harry Maguire szybko stał się liderem bloku defensywnego i tylko udowodnił, że będzie fantastycznym wzmocnieniem (więcej na jego temat pisaliśmy TUTAJ). Aaron Wan-Bissaka również zagrał dobrze, choć w jednej sytuacji popełnił spory błąd, który mógł przynieść Chelsea wyrównanie. Mimo to, defensywa „Czerwonych Diabłów” w trudnym spotkaniu zdołała zachować czyste konto, a tego najbardziej potrzebowała po poprzednim sezonie.

Wnioski

W tym momencie trudno jest prognozować, kto na dłuższą metę lepiej rozegra ten sezon. Po tym, co wczoraj zobaczyliśmy, Manchester United jest jednak o wiele lepiej przygotowany do trudów ligowych i przy dobrych wiatrach może powalczyć z Tottenhamem i Arsenalem o miejsce w Top 4.

A Chelsea? No cóż, Frank Lampard ma teraz do wyciągnięcia wiele wniosków i jeżeli jego drużyna nie nauczy się skutecznie bronić dostępu do własnej bramki, a do dobrej gry w ofensywie nie przyjdzie skuteczność, to może być dla niej ciężki sezon. Ale spokojnie, to dopiero pierwsza kolejka. Przed nami jeszcze trzydzieści siedem, w których wydarzyć może się wszystko. I za to kochamy tę ligę.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się