var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: @RedReveal

BRIT POP: 80 milionów za Maguire’a da się łatwo wytłumaczyć

Autor: Andrzej Cała
2019-08-13 18:03:02

Półtora roku temu dość głośno kpiłem z Liverpoolu, gdy zdecydował się wyłożyć majątek za Virgila Van Dijka. “Jak to, tyle pieniędzy za stopera? Stopera Southamptonu? Przecież to bez sensu!” - kpiłem. Człowiek ma jednak to do siebie, że uczy się (a przynajmniej powinien) na błędach, dlatego przy letnim transferze Maguire’a do MU, co najwyżej, obserwowałem wszystko z uwagą.

Tak, 80 mln funtów za środkowego obrońcę to kupa kasy. Maguire nie jest raczej kandydatem na idola kibiców na całym świecie. Marki ubraniowe nie będą się zabijały o to, aby reklamował ich produkty. Nie wydaje się też możliwym, aby regularnie okupował pierwsze strony kolorowych periodyków ze względu na romanse z gwiazdami sceny muzycznej czy filmowej.

Wracając już zaś na boisko, Maguire nie strzeli piętnastu bramek w sezonie, nie zaliczy dwudziestu asyst. Co za tym idzie, dla wielu transfer za ogromne pieniądze właśnie takiego piłkarza jest pomysłem chybionym. Jakże często i łatwo zapominamy bowiem, że drużynę powinno się budować od tyłu! Jak lekko deprecjonujemy wartość obrońców, szczególnie z drużyn środka tabeli (u VvD “Święci”, u Harry'ego Leicester), uważając, iż najwyższe transfery powinny być niejako zarezerwowane tylko dla tych, o których pisałem wcześniej, czyli nie-Maguire’ów.

Dla Manchesteru United trwa okres przejściowy. Na pewno projekt Solskjæra jest co najwyżej w połowie drogi. Wydaje się jednak, że za sprawą tegorocznego okienka transferowego, zdominowanego rzecz jasna tym wielkim transferem Maguire’a, buduje się go właściwie.

Wróćmy do roku 1999 r., gdy pod wodzą Aleksa Fergusona MU sięgnęli po trzy najważniejsze trofea. Na stoperze grali wtedy Stam, kupiony za ogromną wówczas kwotę ponad 10 mln funtów z Lazio, oraz na zmianę Norwegowie Ronny Johnsen i Henning Berg, czy od czasu do czasu Wes Brown. Czasem do środka schodził jeszcze któryś z braci Neville’ów, ale filarem był bezapelacyjnie Stam. Mózg. Jeden z najlepszych współczesnych stoperów. 

9 lat później w Moskwie Manchester United po raz drugi pod wodzą Fergusona zdobył Ligę Mistrzów. Parę stoperów w sezonie 2007/08 tworzyli Rio Ferdinand oraz Nemanja Vidić - absolutnie ikoniczne postaci, wybitni środkowi obrońcy, ludzie ze stali, a przy okazji wyraziste charaktery, piłkarze, którzy w każdym meczu udowadniali, że wydane na nich funty były doskonałą inwestycją.

Łatwo się chyba domyślić, do czego zmierzam. MU sięgając po swoje największe triumfy, zawsze miał wybitnych piłkarzy w centrum obrony. Nie żałował na nich wielkich pieniędzy, co okazywało się kluczem do sukcesu. Podobnie było niedawno z Liverpoolem, który na przyjściu van Dijka zyskał niesamowicie.

Nie wiem, czy Maguire wniesie do “Czerwonych Diabłów” tyle samo, co Holender wniósł do “The Reds”, ale jego oficjalny debiut w meczu z nie byle kim, bo samą Chelsea, wypadł doskonale. 26-letniego obrońcę reprezentacji Anglii wielu uznało najlepszym zawodnikiem spotkania. Do samych liczb, czystego konta, doszło też coś, co trudno wymierzyć cyferkami, a ważne jest być może jeszcze bardziej.

 

 

Osobowość! Maguire z boku może się wydawać takim pociesznym drągalem, jak ulał skrojonym do klubów pokroju Leicester, West Bromwich Albion albo Brighton. Tymczasem facet wchodzi do “Teatru Marzeń” jak po swoje, bez najmniejszych kompleksów, tremy. Tak jak przystało na 20-krotnego reprezentanta Anglii, bohatera hitowego transferu. Tak jak przystało na gościa, który ma nie tylko jak najlepiej wykonywać swoje zadania, ale też pomagać innym, inspirować ich do pracy, wspierać na boisku dobrym słowem. Tak jakby zmiana koszulki Leicester, gdzie spisywał się kapitalnie, na tę Manchesteru United była najprostszą sprawą na świecie.

Stanowczo za mocno przywiązujemy się do sum w świecie, w którym są one przecież i tak kosmiczne, i wywindowane pod sufit. Za często nie dostrzegamy, że za transferem piłkarza idą nie tylko umiejętności czysto piłkarskie, ale też cała gama cech charakteru, osobowości. W tym kontekście pieniądze zapłacone za Maguire’a oczywiście wciąż są ogromne, ale szokować nie powinny. Tak jak nie szokuje nikogo, że ktoś budując dom szczególną uwagę przykłada do jak najsolidniejszego fundamentu. I dopiero potem myśli o kolejnych partiach. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się