var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Cezary Koluch

ESA: Dwa tygodnie przerwy Novikovasa. 16-latek z Pogoni wypożyczony do Valencii. Vuković: Jestem bardzo zadowolony z Kulenovicia

Autor: Paweł Łopienski
2019-08-15 02:47:28

Zapraszamy na najnowsze wydanie naszego przeglądu Ekstraklasy! Przeczytacie w nim między innymi o przerwie Arvydasa Novikovasa, 16-latku z Pogoni wypożyczonym do Valencii czy rozstrzygnięciu, który szkoleniowiec został najlepszym trenerem lipca. Do tego mamy do zaproponowania liczne wywiady oraz wypowiedzi po meczu Legii Warszawa z Atromitosem Ateny.

„Uraz Novikovasa”

Arvydas Novikovas w dniach poprzedzających rewanżowy mecz z Atromitosem zmagał się z problemami zdrowotnymi. Litwin poleciał do Grecji, lecz nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Novikovas nie mógł zagrać w spotkaniu Ligi Europy z Atromitosem, ale wypadnie z gry także na nieco dłuższy czas. Litwin będzie pauzował przynajmniej przez dwa tygodnie. 

Aleksandar Vuković nie będzie mógł skorzystać również z Domagoja Antolicia i Salvadora Agry. Pierwszy z powodu urazu pleców będzie pauzował przez około tydzień, zaś Portugalczyk narzeka na uraz mięśniowy, przez który będzie niedostępny dla szkoleniowca przez kilka dni.

Źródło: Legia.net

***

„Grootscholten: Brakuje w Polsce dużych nazwisk, które pokazywałyby pasję do piłki”

„To jak Polacy grają w piłkę jest odbiciem naszej mentalności?

Richard Grootscholten, dyrektor wykonawczy Akademii Legii Warszawa: Coś w tym jest. Kultura kraju zawsze ma znaczenie. Wpływa na to jak pracujesz i jak myślisz. Czasami daje ci coś ekstra. W innym aspekcie może hamować. Ale masz rację, że mentalność jest tu kluczowa. Chciałbym widzieć Polaków bardziej otwartych, cieszących się życiem. Tak samo jest w piłce. Trener nie może mówić: "Panowie, cieszcie się grą!" To musi wynikać z twojego ja. Musisz mieć to we krwi. To się zaczyna od małego. Wyjeźdź za miasto i spójrz na małe wsie. Stamtąd pochodzi mnóstwo piłkarzy. Dzieci ciągle się bawią, jest zabawa, jest śmiech. Dlaczego potem nie ma tego na boisku?

Bo zaczyna się strach przed porażką?

Jeżeli masz klub lub akademię, to patrzysz na atmosferę. Ludzie oddziaływują na siebie. Zarażają dobrą energią. Teraz sobie siedzimy i rozmawiamy. Być może dzięki tej rozmowie jutro będziesz lepszym dziennikarzem. A potem zrobisz kolejną i kolejną. I też będziesz lepszy. Ja również biorę coś od ciebie i dzięki temu razem rośniemy. Nienawidzę ludzi, którym zależy tylko na tym, żeby zrobić robotę i na tym koniec. Przykładowo: jestem trenerem i kończę trening. Co robię? Idę do domu, tak myśli większość. Ale może zostanę jeszcze pół godziny i pooglądam trening kolegi? Może się czegoś dowiem? Może go o coś spytam? To jest ta pasja. Jeśli tego nie masz, daj sobie spokój z piłką.

Który kraj szkoli dzisiaj najlepszych piłkarzy?

Jest kilka nacji, które pod względem techniki weszły na bardzo wysoki poziom. Chorwacja, Hiszpania, Anglicy są coraz lepsi. Ich federacja siedem lat temu mocno wzięła się za rozwój młodych piłkarzy. Są dobre programy, również dla amatorów. Obejmują cały kraj. To jest podobna droga, którą podążyli Niemcy 15 lat temu. Holandia też idzie w dobrym kierunku, dwa razy z rzędu wygrała mistrzostwa Europy U-17. W tych krajach nie ma przypadku. Wszędzie postawiono na edukację trenerów.

To ważniejsze niż budowa infrastruktury?

Żeby dobrze szkolić najpierw musisz mieć kulturę piłki. Dzieci muszą uwielbiać spędzać czas na podwórku. Potem tworzysz im warunki do gry, ale to, co ma największy wpływ to trenerzy i ich wiedza”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Onet

***

„Augustyn: Za marzenia o reprezentacji Polski nikogo nie karzą”

„Lechia nie zaliczyła wymarzonego, ale dość solidny start w ekstraklasie. Od początku rozgrywek zbiera pan dobre recenzje, a ostatni mecz z Jagiellonią obserwował z trybun selekcjoner Jerzy Brzęczek. Chodzi panu jeszcze po głowie powalczyć o powołanie do reprezentacji Polski?

Błażej Augustyn: Za marzenia nie karzą. Jeśli selekcjoner stwierdzi, że będę przydatny kadrze, z miłą chęcią skorzystam z powołania. Jeśli nie, żyję dalej i robię swoje. Tak samo jeśli nadarzy się okazja, aby jeszcze wyjechać za granicę, też będę chciał z niej skorzystać. Nie robię jednak niczego na siłę, niczego za wszelką cenę. Teraz jest dobrze i niech to trwa. Jestem zdrowy, odbywam każdy trening i to mnie cieszy najbardziej.

To jeden z pana lepszych piłkarskich okresów?

Na pewno. W Szkocji też grałem nieźle i bywały sygnały, że mogłem odejść do lepszego klubu. Podobnie było we Włoszech, ale trwało krótko, bo wszystko rozwiały kontuzje. Mam lepsze i gorsze mecze, ale gram systematycznie. Najważniejsze, że nabieram pewności siebie i mogę wybierać rozwiązania, które pokazują moje najlepsze walory.

Lechia to pierwszy klub w karierze, w którym spędza pan trzeci sezon z rzędu. Czuje się pan już lechistą, gdańszczaninem?

Ostatnio nawet moja narzeczona zwróciła na to uwagę. Nie chcę używać jakiś słów, składać deklaracji. Na pewno jednak przywiązałem się do Gdańska, a moja rodzina dobrze się tu czuje. Im więcej czasu spędzasz w danym miejscu, to się robi automatycznie. Nie mam żadnych ciągotek, żeby stąd uciekać. Mam kontrakt do czerwca, a co będzie dalej? Wszystko pozostaje na stole, będziemy grali w otwarte karty”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Trojmiasto.pl

***

„Haraslin: Polska liga jest dobra, żeby się rozwijać”

„Jak oceniasz swoją formę? Jest porównywalna do tej z jesieni z poprzedniego sezonu?

Lukas Haraslin: Czuję się dobrze, ale nie każdy mecz będzie taki, jak zawodnik sobie zaplanuje. Najważniejsze jest to, żeby pomagać drużynie i tego się trzymam. Przepracowałem cały okres przygotowawczy. Straciłem kilka dni przez wirus, ale w niedzielę będę już do dyspozycji trenera.

Meczem o Superpuchar Polski z Piastem Gliwice wysoko zawiesiłeś sobie poprzeczkę, a w kolejnych spotkaniach nie było aż tak dobrze.

Dziennikarze mają prawo do ocen, a ja się w to nie wtrącam. Nie patrzę na to tylko na analizy od trenerów. Wiem kiedy zagrałem dobrze, a kiedy źle, a jestem bardzo krytyczny w stosunku do siebie. Mój tata też ostro mnie ocenia. Ktoś powie, że dobry jest mecz zwycięski, a słaby przegrany, ale wcale tak być nie musi. To są moje analizy i zostawię je dla siebie.

Czujesz się zmęczony tym, jak każde zdarzenie, tak jak teraz choroba, jest odbierane przez niektórych w ten sposób, że odchodzisz z Lechii?

Nie patrzę na to i nie czytam takich komentarzy, bo ja wiem co się dzieje. Jeśli ma coś się wydarzyć, to wszyscy dowiedzą się o tym w odpowiednim momencie.

Nadal możesz rozwijać się grając w lidze polskiej?

Myślę, że tak. To jest już mój piąty sezon w Lechii i znam ekstraklasę. Może w niej pokazać się zawodnik nowy, ale też i taki, który gra w niej kilka lat. Polska liga jest dobra, żeby się rozwijać”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Dziennik Bałtycki

***

„Młody zawodnik Pogoni wypożyczony do Valencii”

Pomocnik Pogoni Szczecin – Mateusz Łęgowski – w najbliższym sezonie będzie występował na hiszpańskich boiskach. Szesnastolatek został na rok wypożyczony do Valencii CF. Hiszpański klub zapewnił sobie możliwość wykupienia zawodnika na stałe. W umowie znalazły się również zapisy, gwarantujące Pogoni ewentualne korzyści finansowe w przyszłości.

 

 

Źródło: Pogoń Szczecin

***

„Runjaić trenerem lipca w Ekstraklasie”

 

 

Źródło: Ekstraklasa

***

„Żuraw nie skorzysta tylko z Letniowskiego”

Sytuacja kadrowa w zespole Lecha Poznań na mecz z Arką Gdynia jest bardzo dobra i trener Dariusz Żuraw będzie mógł skorzystać z prawie wszystkich piłkarzy pierwszego zespołu. Prawie, bo jedynym zawodnikiem, który trenuje indywidualnie jest Juliusz Letniowski. W pełnym treningu jest za to także powracający po kontuzji Tymoteusz Klupś.

Źródło: Lech Poznań

***

„Jankowski i Helstrup gotowi na Lecha”

Maciej Jankowski i Frederik Helstrup będą gotowi do gry w sobotnim meczu z Lechem Poznań. Ten pierwszy przez uraz mięśniowy opuścił ostatnie trzy mecze, a Duńczyk w spotkaniu z Zagłębiem Lubin schodził ze stłuczeniem z placu gry. Dodatkowo dowiadujemy się z portalu Trojmiasto.pl, że Santi Samanes otrzyma szansę w czwartkowym meczu rezerw z Jantarem Ustka. Nie znamy jednak daty powrotu Marcusa Da Silvy oraz Michała Kopczyńskiego.

Źródło: Trojmiasto.pl

***

„Kontuzje Gnjaticia i Kovacevicia, powrót Radina”

Gino Lettieri na konferencji prasowej poinformował o powrocie do zdrowia Milana Radina. Serb powrócił właśnie do treningów z drużyną. Gnjatić ma za to lekkie naderwanie mięśnia, a Kovacević problemy z mięśniami. Drużyna Korony będzie w najbliższym czasie trenować raz dziennie w czwartek, piątek będzie mieć wolne. Następnie będą w pełnym treningu.

Źródło: CKsport.pl

***

„Lettieri: Lioi potrafi wnieść więcej do ataku od naszych od pozostałych zawodników Korony”

Trener Korony Kielce wypowiedział się również o nowym nabytku Korony. 

„Lioi do momentu transferu cały czas trenował ze swoim poprzednim klubem. Nie do końca mam jednak informacje, jak długo i w jaki sposób odbywały się zajęcia. Możemy natomiast powiedzieć, że przepracował cały okres przygotowawczy, ale nie grał w żadnych meczach. en piłkarz potrafi wnieść do ataku więcej jakości, niż niektórzy piłkarze, których mamy obecnie. Wielu z nich jeszcze się nie rozkręciło. Lioi ma też dobry przegląd pola”. 

Więcej TUTAJ

Źródło: cksport.pl

***

„Zieliński: Nie ma miejsca na błędy”

Sytuacja Arki Gdynia w ligowej tabeli pogarsza się z każdym kolejnym spotkaniem. Jacek Zieliński zaznaczył przed meczem z Lechem Poznań, że w jego drużynie nie ma już miejsca na błędy i muszą zacząć punktować, szczególnie na własnym boisku.

„Zdajemy sobie sprawę z tego, że bez względu na klasę przeciwnika i miejsce spotkania nie mamy marginesu na błędy. Potknięcia będą się zdarzać, ale szczególnie u siebie musimy punktować. Spotkanie z Lechem dla olbrzymiej rzeszy kibiców będzie okazją, by spinka w naszym wykonaniu była jeszcze większa i chcemy przełamać passę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest bardzo trudna i jesteśmy na dnie tabeli. Musimy zrobić wszystko, żeby wyjść z tego bałaganu. My jednak idziemy normalnym cyklem treningowym. Część zawodników zagra w rezerwach w Ustce, inni będą się przygotowywać do meczu. Chciałbym, by coś specjalnego zdarzyło się w sobotę”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Sportowe Fakty

***

„Vuković: Presja nie zniknie”

Aleksandar Vuković przekonywał po meczu, że jest bardzo zadowolony z postawy Sandro Kulenovicia. Ale nie tylko ten wątek poruszył szkoleniowiec Legii Warszawa.

„Moim zdaniem nie trzeba być geniuszem, świętej pamięci profesorem Religą, żeby wiedzieć, że dla organizmu jest to bardzo istotne, gdy ma się dodatkową dobę na przygotowania do wysiłku. Wiem, że dużo nam to dało. Jesteśmy teraz świadomi i mam nadzieję, że czeka nas jeszcze wiele meczów w rytmie czwartek - niedziela. W tym momencie, przed meczem rewanżowym z Atromitosem, na pewno przerwa dużo nam dała. Myślę też, że dużo dała polskiej piłce i mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją. 

Jestem bardzo zadowolony z występu Sandro Kulenovicia. Dał nam to, czego potrzebowaliśmy - czy to w budowaniu ataku, czy też przy stałych fragmentach gry. Sandro pracował dla drużyny i był bliski strzelenia gola. Raz czy dwa bardzo dobrze podawał do partnerów. Stać go na jeszcze więcej, jak całą drużynę i czekamy na lepszą formę”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Legia Warszawa

***

„Stolarski: Ciężka praca przynosi efekty”

Wypowiedź Pawła Stolarskiego po wygranym meczu z Atromitosem Ateny.

„Przy strzale wybrałem optymalny wariant i piłka wpadła do siatki. Mam jednak nadzieję, że najważniejsza bramka w życiu jeszcze przede mną. Cały czas pracujemy nad poprawą poszczególnych elementów gry i z meczu na mecz widać progres. Ciężka praca przynosi efekty. Dziś najważniejsze było jak najszybciej strzelić gola, co się udało, choć wcześniej Grecy też mieli swoje szanse. Na początku drugiej połowy podwyższyliśmy na 2:0 i do końca kontrolowaliśmy to spotkanie”.

Więcej TUTAJ

Źródło: legia.com

***

„Lewczuk: Stanęliśmy na wysokości zadania”

Wypowiedź Igora Lewczuka po wygranym meczu z Atromitosem Ateny.

„To nie był łatwy mecz. Stanęliśmy na wysokości zadania, odcięliśmy się i zrobiliśmy swoje. Siedziało w nas to, że od kilku meczów nie potrafiliśmy strzelić gola. Kiedy bramek się nie zdobywa, jest to ciężarem. Dużym plusem są te dwa strzelone gole. Każdy zdaje sobie sprawę, że mamy pole manewru w składzie. Każdy może wzmocnić drużynę. Każdy chce grać i kto pojawi się na murawie, ten daje coś zespołowi”.

Więcej TUTAJ

Źródło: legia.com

***

„Anastasiou: To było wszystko, na co nas stać”

Co do powiedzenia na konferencji pomeczowej miał szkoleniowiec Atromitosu Ateny?

„To oczywiście nie był dla nas dobry rezultat. Chcieliśmy osiągnąć więcej, ale to było wszystko, na co nas było stać. Chcieliśmy stwarzać sobie sytuacje i strzelić bramki, ale to nasz rywal je strzelał. W drugiej połowie dostaliśmy drugą bramkę i byliśmy już w trudnej sytuacji. Mieliśmy swoje sytuacje, kilka bardzo dobrych. Chcieliśmy grać zespołowo, ale nie zagraliśmy na takim poziomie, na jakim byśmy oczekiwali. Najważniejsze jest dla nas stwarzanie sytuacji. Po drugiej bramce dokonaliśmy wiec zmiany systemu gry, chcieliśmy zagrać skuteczniej, bardziej ofensywnie. Popełniliśmy dziś bardzo poważny błąd przy drugiej bramce, ale oczywiście rywal też pokazał jakość”.

Więcej TUTAJ

Źródło: Legionisci.com


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się