var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @FCBayernEN

Odliczanie do Bundesligi: czy ktoś odbierze armatę Lewandowskiemu?

Autor: Maciej Zaremba
2019-08-15 16:30:59

Robert Lewandowski od lat jest najlepszym napastnikiem w Bundeslidze, co w dwóch ostatnich sezonach potwierdził zostając najlepszym strzelcem ligi. Łącznie Polak zdobył cztery armatki za króla strzelców Bundesligi i jest pod tym względem drugim najlepszym piłkarzem w historii niemieckiej ligi. Lepszy jest oczywiście legendarny Gerd Müller, który ma siedem takich tytułów na koncie. Czy w sezonie 2019/2020 „Lewy” po raz kolejny będzie najlepszym strzelcem Bundesligi?

20 goli w sezonie 2013/2014, 30 w 2015/2016, 29 w 2017/2018 i 22 w 2018/2019 to lista czterech sezonów, po których Robert Lewandowski mógł cieszyć się ze zdobycia tytułu króla strzelców Bundesligi. Polak w lidze niemieckiej to postać już legendarna. W klasyfikacji wszechczasów „Lewy” jest najbardziej bramkostrzelnym zagranicznym piłkarzem w historii niemieckiej ligi, a jeśli weźmiemy pod uwagę również niemieckich napastników, to napastnik Bayernu jest na piątej pozycji. Wszystko wskazuje na to, że Lewandowski w tej klasyfikacji już w najbliższym sezonie przesunie się na trzecie miejsce, bo do czwartego Manfreda Burgsmüllera traci 11 goli, a trzeciego Juppa Heynckesa 18. Wówczas przed nim pozostanie już tylko dwójka: Klaus Fischer z 268 golami i nieosiągalny chyba już dla nikogo Gerd Müller, który w 427 spotkaniach trafiał aż 365 razy. 

Atrakcyjność ligi napędza oczywiście przede wszystkim walka o mistrzostwo, która w poprzednim sezonie i prawdopodobnie również w najbliższym powinna stać na bardzo wysokim i wyrównanym poziomie. Rywalizacja Bayernu Monachium z Borussią Dortmund to jednak nie wszystko. Kibice z całego świata uwielbiają również wyścig najlepszych strzelców, bo to przecież gwiazdy i głośne nazwiska również przyciągają tłumy przed telewizorami i na stadiony. Po odejściu z Bundesligi Pierre’a-Emericka Aubameyanga wydawało się, że rywalizacja o armatkę w Niemczech stanie się nudna i przewidywalna, bo przecież Robert Lewandowski nie ma sobie równych. Poprzedni sezon pokazał jednak, że są w Niemczech inni napastnicy, którzy są w stanie grać na podobnym poziomie skuteczności co reprezentant Polski. My poniżej przedstawiamy Wam głównych kandydatów, którzy powinni bić się z Lewandowskim o tytuł najlepszego strzelca Bundesligi.

Paco Alcacer (Borussia Dortmund)

Kto wie, czy gdyby nie liczne problemy zdrowotne, to o Hiszpanie nie mówilibyśmy jako królu strzelców Bundesligi. Wejście Alcacera do Bundesligi było po prostu kosmiczne. Były piłkarz FC Barcelona rozegrał w poprzednim sezonie zaledwie 1204 minuty w lidze, co daje w sumie nieco ponad 13 spotkań. W nich strzelił aż 18 goli, czyli zaledwie cztery mniej niż najlepszy Lewandowski. To daje oszałamiającą średnią bramki raz na 66,5 minuty. Dla porównania średnia „Lewego” była ponad dwa razy większa, bo bramka co 134,5 minuty. Jeśli Paco Alcacer rozegra sezon bez żadnych problemów zdrowotnych i wywalczy sobie miejsce w podstawowym składzie Luciena Favre’a, to na pewno będzie jednym z głównych kandydatów do odebrania armatki Lewandowskiemu.

Timo Werner (RB Lipsk)

21, 13 i 16 goli – tak wygląda bilans z trzech ostatnich sezonów Timo Wernera w Bundeslidze. Niemiec regularnie jest w czołówce strzelców i podobnie powinno być w kolejnym sezonie. Nadal jednak nie wiadomo, jak potoczy się jego kariera, ponieważ umowa Wernera wygasa za rok, a napastnik nie chce jej przedłużyć. Jego marzeniem jest transfer do Bayernu Monachium, jednak bawarski klub najchętniej zatrudniłby go za rok na zasadzie wolnego transferu. Tego uniknąć chce RB, które w takiej sytuacji liczy, że uda się jeszcze zarobić na sprzedaży swojego napastnika. Zawirowania wokół przyszłości Wernera są zatem naprawdę duże. Jeśli jednak Werner pozostanie w Lipsku, to pod okiem preferującego bardzo ofensywny styl grania Juliana Nagelsmanna może spokojnie walczyć o koronę króla strzelców.

Yussuf Poulsen (RB Lipsk)

Duńczyk nie należy do najbardziej bramkostrzelnych napastników w Bundeslidze, ale zaliczył świetny poprzedni sezon, w którym strzelił 15 bramek i zapowiedział, że stać go na jeszcze więcej. Wysoki i silny Poulsen to typ napastnika, który powinien świetnie pasować do planu taktycznego Juliana Nagelsmanna, dlatego typujemy, że w nadchodzącym sezonie powinien poprawić wspomniany wyczyn z ostatnich rozgrywek. Ewentualne zwycięstwo Poulsena w klasyfikacji strzelców byłoby na pewno dużym zaskoczeniem, ale pod żadnym względem nie powinniśmy tego wykluczać. 

Wout Weghorst (VfL Wolfsburg)

Potężny, bo mierzący 197 centymetrów napastnik, był jednym z objawień poprzedniego sezonu. Holender świetnie dopasował się do wymagań w Bundeslidze i miał ogromny udział w świetnym sezonie VfL Wolfsburg, który zaskakująco dla wszystkich awansował do Ligi Europy. Weghorst w 34 kolejkach strzelił w swoim debiutanckim sezonie w Niemczech aż 17 goli i poza świetnymi warunkami fizycznymi pokazał również duże umiejętności gry kombinacyjnej i naprawdę dobrą technikę. Nowy trener VfL Oliver Glasner preferuje znacznie bardziej ofensywny styl gry niż prowadzący w poprzednim sezonie „Wilki” Bruno Labbadia, dlatego można przewidywać, że Weghorst powinien zaliczyć kolejny świetny sezon pod względem trafień. 

Marco Reus (Borussia Dortmund)

Zdrowy Marco Reus to najlepszy piłkarz w Bundeslidze i gwarant klasy światowej. Jeśli Niemiec, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie, będzie gotowy do gry niemal przez cały sezon, to powinien ponownie znaleźć się w czołówce strzelców. Czy Niemiec jest w stanie strzelić tyle samo bramek co najlepsi środkowi napastnicy ligi? Trudno przesądzać, tutaj podstawowym warunkiem jest wspomniane zdrowie Reusa, od którego niestety najwięcej zależy. Jeśli kapitan BVB zagra cały sezon, to może liczyć się w walce o armatkę.

Andrej Kramarić (TSG 1899 Hoffenheim)

Bardzo ofensywnie nastawione Hoffenheim zapewne będzie w przyszłym sezonie strzelać i tracić mnóstwo bramek. Na tym korzystać będą przede wszystkim napastnicy, dlatego wśród naszych kandydatów zdecydowaliśmy się postawić również na Andreja Kramaricia, który w poprzednim sezonie strzelił 17 goli i był to dla niego trzeci z rzędu sezonu w Bundeslidze, w którym strzelił dwucyfrową liczbę bramek. Chorwat obecnie walczy z urazem kolana, ale jest już ponoć na najlepszej drodze do powrotu na boisko i powinien być gotowy do gry jeszcze w tym miesiącu. Jeśli TSG zgodnie z przewidywaniami będzie grało bardzo atrakcyjny i ofensywny futbol, to Kramarić może strzelić naprawdę sporo bramek.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się