var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @AS_Monaco

Transfery we Francji: Ben Yedder w Monaco. Reine-Adelaide wylądował w Lyonie. Rami nie jest już piłkarzem Marsylii

Autor: Paweł Łopienski
2019-08-17 15:04:05

Nie dość, że jeszcze w środku tygodnia żyliśmy inauguracją nowego sezonu Ligue 1, to jeszcze ciekawe ruchy kluby wykonywały na transferowej karuzeli. AS Monaco i Olympique Lyon nie szczędziły pieniędzy na swoich nowych piłkarzy. Następcę Benjamina Lecomte znalazło Montpellier, a Olympique Marsylia pożegnał się z Adilem Ramim.

Wissam Ben Yedder po trzech latach występów w Sevilli zdecydował się na powrót na francuskie boiska. 29-letni Francuz podpisał pięcioletni kontrakt z AS Monaco i tym samym został klubowym kolegą Kamila Glika. Klub zapłacił za niego 40 milionów euro. Ben Yedder był zawodnikiem klubu z Andaluzji od 2016 roku, kiedy to zdecydował się na przenosiny z Toulouse. Mierzący 170 centymetrów wzrostu atakujący od tamtej pory rozegrał w koszulce hiszpańskiej ekipy 138 spotkań, notując 70 trafień. Przed przeprowadzką do Sevilli czterokrotny reprezentant Francji strzelił 63 gole w Ligue 1. 

 

 

– Bardzo się cieszę z tego, że będę grał w Monaco. Wybrałem ten klub, bo wierzę w przedstawiony mi projekt i jestem zdeterminowany, by zrobić wszystko co możliwe, by zrealizować nasze wspólne cele – powiedział zawodnik dla klubowych mediów. Przyjście Ben Yeddera wiązało się przede wszystkim z chęcią wypełnienia luki po Falcao, który kilka dni temu był zdecydowany na opuszczenie klubu z Księstwa. Najnowsze wieści mówią jednak o tym, że Kolumbijczyk rozpoczął z klubem rozmowy o przedłużeniu kontraktu. 

Do Monaco za 13,5 miliona euro przeniósł się również Henry Onyekuru, sprowadzony z angielskiego Evertonu. 22-letni zawodnik w poprzednim sezonie był wypożyczony do Galatasaray, w barwach którego strzelił 16 goli. Teraz podpisał umowę z francuskim klubem do 2024 roku. Zostając jeszcze w temacie klubu z Księstwa: do belgijskiego Anderlechtu wypożyczony został z kolei Nacer Chadli.

 

 

Olympique Lyon tuż przed rozpoczęciem drugiej kolejki spotkań Ligue 1 pozyskał środkowego pomocnika, Jeffa Reine-Adelaide, który dotychczas występował w Angers SCO. Poprzedni klub zarobi na jego sprzedaży 25 milionów euro. To oznacza ustanowienie podwójnego rekordu transferowego przez Lyon, ponieważ do tej pory za największą sumę do klubu trafili Lisandro López i Joachim Andersen, którzy kosztowali po 24 miliony euro. Warto jednak przypomnieć, że środkowy obrońca ma zawarte bonusy zwiększające jego finalną wartość do nawet 30 milionów euro. Z kolei Angers może się pochwalić najdroższą sprzedażą w historii klubu. Do tej pory największe pieniądze, bo 18 milionów euro, otrzymali przed dwunastoma miesiącami za Karla Toko Ekambiego.

 

 

Jeff Reine-Adelaide w świetnym stylu rozpoczął nowy sezon, bo przed tygodniem w meczu z Girondins Bordeaux strzelił gola i zanotował asystę. 21-latek występuje na pozycji środkowego pomocnika i w składzie rywalizować będzie między innymi z pozyskanymi latem Thiago Mendesem oraz Jean Lucasem. 

Montpellier Herault wreszcie znalazło bramkarza, który zastąpi pomiędzy słupkami Benjamina Lecomte, sprzedanego do AS Monaco. Geronimo Rulli przeniósł się do Oksytanii na zasadzie wypożyczenia z Realu Sociedad San Sebastian. 27-letni Argentyńczyk przybył do Kraju Basków w 2014 roku z Deportivo Maldonado. Po dwóch sezonach spędzonych w drużynie z San Sebastian przeniósł się do Manchesteru City, jednak brak regularnej gry w Anglii sprawił, że w 2017 roku ponownie zawitał na Estadio Anoeta. Bramkarz nie był podobno zbyt chętny do przenosin do Montpellier. Klub będzie miał możliwość wykupienia zawodnika po sezonie za 10 milionów euro.

 

 

Adil Rami został na początku lipca zawieszony w prawach zawodnika ekipy ze Stade Velodrome w związku ze wszczętym postępowaniem dyscyplinarnym spowodowanym niewłaściwym zachowaniem doświadczonego obrońcy. Gdyby tego było mało, piłkarz rozstał się z Pamelą Anderson, która oskarżyła go o zdradę oraz przemoc domową. Reprezentant Francji nie wywiązywał się należycie ze swoich obowiązków, w dodatku po zgłoszeniu rzekomej kontuzji pojawiając się na Grand Prix Formuły 1 w Monako. Działacze klubu nie wytrzymali dopiero w ostatnich dniach, gdy piłkarz wziął udział w popularnym programie telewizyjnym „Fort Boyard”, mimo że z powodu kolejnego urazu Rami nie przygotowywał się z drużyną do rozpoczęcia nowego sezonu. Olympique Marsylia szybko przedsięwzięła odpowiednie środki i rozwiązała kontrakt z piłkarzem w trybie natychmiastowym.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się