var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @acmilan Twitter

Serie A 2019/2020 – czas, start! Włoska walka o trzy cele

Autor: Marcin Długosz
2019-08-24 10:00:27

Trzy miesiące – tyle musieli czekać fani Serie A, aby ponownie móc oglądać swoją ulubioną ligę piłkarską. Teraz nie rozstaną się z nią przez najbliższych dziewięć miesięcy, gdyż dokładnie tyle potrwa sezon 2019/2020. Rozpocznie się 24 sierpnia, zakończy zaś 24 maja. Jak co roku żadnego sympatyka calcio nie trzeba przekonywać, że czekają nas gigantyczne emocje!

Przed pierwszymi gwizdkami sędziów spotkań inauguracyjnej kolejki wydaje się, że nadchodząca edycję możemy podzielić na walkę o trzy cele. Kto ma szansę osiągnąć poszczególne z nich?

Bój o scudetto

Juventus, Juventus, Juventus, Juventus, Juventus, Juventus, Juventus, Juventus. Nazwa turyńskiego klubu na liście zdobywców mistrzostwa Włoch została wygrawerowana już osiem razy z rzędu. I w tym roku mają oni największe szanse na końcowy triumf, ale wcale nie muszą mieć tak łatwej drogi jak w sezonie 2018/2019.

W zespole ze stolicy Piemontu zaszło trochę zmian. Najważniejsza została dokonana oczywiście na ławce trenerskiej. Czy Maurizio Sarri z miejsca poradzi sobie z ujarzmieniem dziedzictwa pozostawionego mu przez Massimiliano Allegriego? Póki co musi się skupić na szybkim powrocie do zdrowia, gdyż starcia z Parmą i Napoli będzie musiał opuścić z uwagi na zapalenie płuc, a co za tym idzie słabą kondycję zdrowotną.

Rywalem „Starej Damy” tradycyjnie w ostatnich latach pozostaje Napoli, ale wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie tylko ekipa spod Wezuwiusza będzie miała chrapkę strącić Bianconerich z tronu. Potężne wzmocnienia poczyniono bowiem w Interze Mediolan, na czele z zatrudnieniem Antonio Conte w roli szkoleniowca. Włoch nie zwykł przegrywać, a jeszcze przed parafowaniem kontraktu w stolicy Lombardii zapewniał, że trafi do zespołu, który umożliwi mu wygrywanie.

Możemy zatem przypuszczać, że zarówno neapolitańczycy jak i mediolańczycy będą walczyli z całych sił, aby uprzykrzyć życie Juventusowi. A nawet jeśli wzorem poprzednich lat to się nie uda, bo turyńska maszyna do wygrywania okaże się po prostu zbyt silna, to obejrzymy co najmniej elektryzującą walkę o srebro.

 

 

Kilku chętnych do gry w Lidze Mistrzów

Trzy wspomniane wyżej zespoły wydają się być o krok przed innymi. Jeśli nie dojdzie do niespodzianki, to najcenniejszą zdobyczą dla reszty drużyn pozostanie skompletowanie najlepszej czwórki Serie A i tym samym wywalczenie awansu do Ligi Mistrzów. Kandydatów do zajęcia tej pozycji przed startem sezonu jest co najmniej czterech.

Najpierw oddajmy cesarzowi co cesarskie – Atalanta, a więc trzecia drużyna minionych rozgrywek, która rzutem na taśmę wyprzedziła lombardzkich rywali, Inter oraz Milan. Trudno przewidywać, jak potoczą się losy klubu z Bergamo w edycji 2019/2020. Z jednej strony poczyniono tam ciekawe wzmocnienia, jak ściągnięcie Luisa Muriela czy Martina Skrtela, z drugiej zaś zespół na początku sezonu musi sobie radzić w lidze włoskiej poza swoim stadionem, który jest przebudowywany. To jednak nie największa zagwozdka – ciekawi fakt, jak Gian Piero Gasperini poradzi sobie z walką na trzech frontach, a zwłaszcza w Lidze Mistrzów, w której ekipa La Dea zadebiutuje.

Dalej są wspomniani już Rossoneri. Przez większość poprzedniego sezonu to oni zajmowali miejsce w czołowej czwórce, by w marcu oraz kwietniu złapać kryzys, który kosztował ich minimalną stratę na końcu sezonu. W ten sposób jeden z najbardziej utytułowanych klubów świata rozpoczął szósty sezon „na wygnaniu” – poza Champions League. Wyjściowy skład zespołu jednak zbytnio się nie osłabił (odszedł Tiemoue Bakayoko), a bez wątpienia głębię zyskała ławka rezerwowych. Z zaciekawianiem można spoglądać także na pomysły trenera Marco Giampaolo, który w przeciwieństwie do swojego poprzednika, Gennaro Gattuso, zamierza stawiać na futbol efektowny i efektywny.

Stawkę drużyn z największą chrapką na awans do Ligi Mistrzów kompletują drużyny z Rzymu – obie po nieudanym sezonie ligowym w swoim wykonaniu.

Roma dokonała mocnej przebudowy, żegnając się m.in. z kapitanem Daniele De Rossim czy Kostasem Manolasem, ale też ściągając sporo ciekawych piłkarzy, jak Pau Lopez czy Gianluca Mancini. Trudno także już teraz wyrokować odnośnie pomysłu, jaki na swoją drużynę będzie miał Paulo Fonseca. Szkoleniowiec trafił do Wiecznego Miasta z Szachtara Donieck.

Włodarzom Lazio z kolei w przerwie między sezonami udało zatrzymać się na stanowisku trenera Simone Inzaghiego, a ponadto dyrektora sportowego Igliego Tare, mocno kuszonego przez Milan. W Biancocelestich wciąż tkwi zadra, że w 2018 roku awansu do Ligi Mistrzów nie udało się wywalczyć o długość włosa, przez co chęć wejścia do elity pozostaje ogromna.

A kto jeszcze może włączyć się do tej walki? Ciekawa na papierze Fiorentina, solidne Torino? Jak zawsze wszystko zweryfikuje boisko…

 

 

Celem utrzymanie

Co roku niemniejsze emocje jak na górze będą nas czekały w dolnych rejonach tabeli. Przed startem sezonu większość ekspertów spisuje na straty dwóch beniaminków – Hellasa Werona oraz Lecce. Większe szanse daje się natomiast triumfatorowi poprzedniego sezonu Serie B, Brescii, która wzmocniła się chociażby Mario Balotellim.

W potężną walkę  o utrzymanie powinno być zaangażowane także tradycyjnie w ostatnich latach Udinese. Podobny los może czekać długimi okresami zupełnie nieprzekonywujące w rozgrywkach 2018/2019 ekipy Parmy oraz SPAL, a nikt z tego grona nie zamierza wykreślać także będącej po paskudnym sezonie Genoi. Solidnie wzmocniło się z kolei Cagliari i Sardyńczycy powinni tym samym zyskać nieco więcej spokoju.

Każde przypuszczenie zostanie wkrótce zweryfikowane na zielonej murawie. A nam, sympatykom calcio, pozostaje po prostu oddać się pasji i obserwować najlepszy futbol we włoskim wydaniu.
2019/2020 – zaczynamy!


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się