var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @LFC

Anglia: Liverpool pokonuje Arsenal w hicie kolejki. Zaskakujące porażki Manchesteru United i Tottenhamu (video)

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-08-26 13:59:47

Hit kolejki na Anfield nie rozczarował, choć spodziewaliśmy się nieco bardziej zaciętego spotkania. Liverpool pewnie rozprawił się z Arsenalem i samodzielnie przewodzi w tabeli Premier League. Dość niespodziewanych porażek doznały za to inne kluby z Top 6 – Tottenham i Manchester United. Zarówno „Koguty” jak i „Czerwone Diabły” przegrały na własnym stadionie z ekipami, które raczej były typowane do walki o utrzymanie. To była niezwykle ciekawa i pełna emocji kolejka.

Oczywiście przed kolejką cały czas mówiło się o starciu na szczycie tabeli pomiędzy Liverpoolem a Arsenalem. Na tak wczesnym etapie sezonu mogło stać się wszystko i właśnie w tym „Kanonierzy” upatrywali swoje szanse na zwycięstwo, ale rzeczywistość okazała się jednak dość brutalna. „The Reds” rozjechali swojego przeciwnika, zdominowali go pod każdym względem i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Ale trzeba przyznać, że w niektórych momentach było bardzo gorąco, ponieważ podopiecznym Jürgena Kloppa zdarzało się gubić koncentrację.

Na drugie miejsce awansował Manchester City, który po dość bolesnym remisie z Tottenhamem bez większych problemów pokonał Bournemouth. O ile jednak do gry ofensywnej „Obywateli” nie ma się co przyczepić, tak w defensywie pozwalali swojemu przeciwnikowi na stanowczo za wiele. No, ale stracona bramka nie wynikała akurat z jakiegoś błędu – po prostu Harry Wilson tak huknął, że żaden bramkarz by tego nie obronił.

Najciekawsze spotkanie tej kolejki obejrzeliśmy już na jej starcie, bo w drugim spotkaniu. W sobotę o 13:30 Chelsea mierzyła się z beniaminkiem z Norwich i po bardzo zaciętym i pełnym emocji meczu wygrała 3:2. „Kanarki” nie były jednak łatwymi przeciwnikami, ponieważ dwukrotnie odrabiały straty i stwarzały sobie dużo okazji pod bramką Kepy. Kolejny raz zaszalał Teemu Pukki, który po trzech kolejkach ma na swoim koncie już pięć bramek i asystę – Fin brał udział we WSZYSTKICH bramkach swojego zespołu w Premier League.

Tottenham i Manchester United nie będą wspominały tej kolejki najlepiej. Mimo że oba zespoły podejmowały na własnych stadionach dość przeciętnych rywali i przez większość czasu dominowały, to oba odniosły bolesne porażki – odpowiednio z Newcastle i Crystal Palace. Można powiedzieć, że niejako wróciła do nich karma po ostatnich rezultatach; Tottenham przecież zremisował z Manchesterem City 2:2 po dwóch strzałach na bramkę Edersona, a „Czerwone Diabły” w pierwszej kolejce rozgromiły Chelsea, mimo że do sześćdziesiątej minuty były zespołem dużo gorszym i równie dobrze mogły już wtedy przegrywać 1:3.

Największy przegrany: Tak jak po pierwszej kolejce dużo osób zachwalało VAR za poprawę jakości sędziowania, tak obecnie nie twierdzi tak już chyba nikt. Technologia nic nie zmieni, jeżeli wszystko w dalszym ciągu będą kontrolować niewyszkoleni angielscy sędziowie. I co z tego, że kamery wszystko wyłapują, skoro za monitorem siedzi Anthony Taylor, a na boisku biega Mike Dean? W trzeciej kolejce VAR podjął kilka naprawdę kontrowersyjnych decyzji, a najwięcej z nich miało miejsce w spotkaniu Tottenhamu z Crystal Palace. Najpierw sędziowie nie odgwizdali rzutu karnego za faul Lascellesa na Harrym Kane’ie, a następnie Davinson Sanchez nie dostał czerwonej kartki za faul taktyczny, jaki popełnił jako ostatni obrońca. I tak, Lascelles w tej sytuacji się potknął, a Kane dodał dużo od siebie, ale nie zmienia to faktu, że wpadł na niego całym ciałem.

 

 

Największy cymbał: W każdej kolejce wybierałem największego dzbana, ale tym razem dzban to za mało, bo Andone zachował się jak prawdziwy jełop. Najpierw wjechał z impetem w nogę Yana Valery’ego, a następnie jeszcze się na nim położył i szyderczo uśmiechał w stronę arbitra. A jaki był zdziwiony, kiedy ten pokazał mu czerwoną kartkę!

 

 

Największy technik: Roberto Firmino we wszystkich meczach z Arsenalem gra jak jakiś Leo Messi. Nie inaczej było tym razem, kiedy notorycznie robił sobie żarty z obrony „The Gunners”, a całe spotkanie podsumował jednym zwodem, którym całkowicie ośmieszył Daniego Ceballosa.

 

 

Przerwana seria: Aż pięćdziesiąt meczów potrzebował Virgil van Dijk, żeby w końcu przegrał pojedynek z rywalem i dał się przedryblować. Tym szczęśliwcem był Nicolas Pepe – chyba jedyny jasny punkt Arsenalu w meczu z Liverpoolem.

 

 

Najlepsza bramka: No i w końcu przyszedł czas na to, co tygryski lubią najbardziej. W tej kolejce obejrzeliśmy kilka naprawdę ładnych bramek, ale wybrałem dla was trzy, które biją na głowę wszystkie inne razem wzięte.

Na pierwszy ogień Moussa Djenepo, który właśnie w taki sposób przywitał się z Premier League. Fantastyczne uderzenie, dzięki któremu Southampton wyszedł na prowadzenie w meczu z Brighton.

 

 

Równie piękną bramkę strzelił Daniel James, który wyrównał wynik z Crystal Palace. Wówczas wydawało się, że „Czerwone Diabły” jeszcze odwrócą losy meczu i nawet pokuszą się o zwycięstwo, ale cały wysiłek Walijczyka poszedł na marne, bo United i tak zdołał przegrać w samej końcówce.

 

 

No i na sam koniec on – Harry Wilson. Autor najpiękniejszej bramki tej kolejki, a może i nawet całego miesiąca. Zawodnik z prawdopodobnie najlepszym i najbardziej precyzyjnym uderzeniem z dystansu w całej Premier League. Niesamowita bramka z rzutu wolnego gracza wypożyczonego z Liverpoolu.

 

 

Aston Villa – Everton 2:0 (1:0)

1:0  - Wesley 21’

2:0 – El Ghazi 90+5’

***

Norwich – Chelsea 2:3 (2:2)

0:1 – Abraham 3’

1:1 – Cantwell 6’

1:2 – Mount 17’

2:2 – Pukki 30’

2:3 – Abraham 68’

***

Brighton – Southampton 0:2 (0:0)

0:1 – Djenepo 55’

0:2 – Redmond 90+1’

***

Manchester United – Crystal Palace 1:2 (0:1)

0:1 – J. Ayew 32’

1:1 – James 89’

1:2 – Van Aanholt 90+3’

***

Sheffield United – Leicester City 1:2 (0:1)

0:1 – Vardy 38’

1:1 – McBurnie 62’

1:2 – H. Barnes 70’

***

Watford – West Ham 1:3 (1:1)

0:1 – Noble (k.) 3’

1:1 – Gray 17’

1:2 – Haller 64’

1:3 – Haller 73’

***

Liverpool – Arsenal 3:1 (1:0)

1:0 – Matip 41’

2:0 – Salah (k.) 49’

3:0 – Salah 58’

3:1 – Torreira 85’

***

Bournemouth – Manchester City 1:3 (1:2)

0:1 – Aguero 15’

0:2 – Sterling 43’

1:2 – H. Wilson 45+3’

1:3 – Aguero 64’

***

Tottenham – Newcastle 0:1 (0:1)

0:1 – Joelinton 27’

***

Wolverhampton – Burnley 1:1 (0:1)

0:1 – A. Barnes 13’

1:1 – Jimenez (k.) 90+7’


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się