var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Patryk Zajega

Jedenastka i antyjedenastka 6. kolejki Ekstraklasy 2019/20 według 2x45 plus bonusy

Autor: Redakcja
2019-08-27 13:32:52

Z radością możemy przyznać, że chyba byliśmy świadkami najlepszej kolejki Ekstraklasy w tym sezonie. Kilka naprawdę ciekawych meczów z większa liczbą zdobytych bramek, gole strzelane przez napastników, efektowne błędy, które są przecież solą piłki nożnej. Bohaterem szóstej kolejki został oczywiście Jesus Imaz – zdobywca historycznych trzech bramek dla Jagiellonii Białystok.

BRAMKARZ:

Mickey van der Hart (Lech Poznań, pierwszy raz) – Pomimo dwóch puszczonych goli z rzutów karnych można było powiedzieć, że był pewnym punktem drużyny. Widać to było szczególnie w końcówce spotkania z Rakowem Częstochowa, gdy w świetnej sytuacji gospodarzy zachował się z najlepszej strony i wybronił trzy punkty drużynie z Poznania.

OBROŃCY:

Boris Sekulić (Górnik Zabrze, pierwszy raz) – To był jeden z najlepszych występów Sekulicia na polskich boiskach. Prawy obrońca najpierw asystował przy bramce Kamila Zapolnika, a następnie nie zszedł z wysokiego poziomu, zatrzymując ofensywę Korony Kielce.

Paweł Bochniewicz (Górnik Zabrze, pierwszy raz) – Górnik Zabrze w tym sezonie jest nie tylko niepokonany na własnym boisku, ale również nie stracił ani jednej bramki na stadionie przy ul. Roosevelta. Spora w tym zasługa Pawła Bochniewicza, który poprowadził defensywę do kolejnego czystego konta, tym razem w rywalizacji z Koroną Kielce. Oby dobra postawa u siebie przełożyła się również na mecze wyjazdowe.

Michał Karbownik (Legia Warszawa, pierwszy raz) – Musieliśmy wyróżnić 18-letniego zawodnika wicemistrzów Polski, bo młody pomocnik Legii w debiucie w Ekstraklasie zaprezentował się z naprawdę dobrej strony. Karbownik nie dość, że nie grał na swojej nominalnej pozycji, to jeszcze był wyróżniającym się piłkarzem „Wojskowych”. 

POMOCNICY:

Darko Jevtić (Lech Poznań, trzeci raz) – Szwajcar nie schodzi w tym sezonie poniżej pewnego poziomu. W meczu z Rakowem dwukrotnie asystował przy golach kolegów, dzięki czemu już po raz trzeci znalazł się w naszej jedenastce kolejki. 

Martin Pospisil (Jagiellonia Białystok, drugi raz) – Czeski pomocnik drugi raz znalazł się w naszym zestawieniu, ale wcześniej często łapał się na ławkę rezerwowych. To dowodzi wysokiej formie Pospisila na początku sezonu, który jest mózgiem zespołu Ireneusza Mamrota. Czech nie tylko skutecznie radzi sobie w ataku, bo te walory pomocnika Jagiellonii znamy, ale również lepiej wygląda w destrukcji, a jego zagrania z głębi pola są jego znakiem firmowym.

Sebastian Milewski (Piast Gliwice, pierwszy raz) – Jeśli Milewski będzie częściej grał tak jak w spotkaniu z Zagłębiem, bez dwóch zdań Waldemar Fornalik nie będzie tęsknił za Patrykiem Dziczkiem. Milewski bowiem zagrał koncertowo w środku pola, gdzie nie tylko dobrze radził sobie z przeciwnikami, odbierał piłki, ale również był groźny w ofensywie, rozpoczynając wiele akcji mistrza Polski. Finalnie Milewski zachował się bardzo przytomnie przy trafieniu Badii.

Dominik Nagy (Legia Warszawa, pierwszy raz) – Węgier w tym sezonie w lidze grał bardzo mało, co w sumie można zrozumieć, bo jego forma nie była wyższa od tej tak słabo dysponowanych kolegów. Z ŁKS-em nie przypominał on składu węgla i papy, wręcz przeciwnie. Nagy napędzał akcje Legii, dodatkowo popisując się dobrym dryblingiem, szybkością i dużą liczbą strzałów. Sam wpisał się na listę strzelców i asystował przy pierwszym trafieniu Niezgody.

NAPASTNICY:

Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa, pierwszy raz) – To trzeci występ napastnika Legii w tym sezonie Ekstraklasy, ale pierwszy na takim poziomie. Niezgoda zagrał tak, jak od początku wymaga się od Sandro Kulenovicia. Napastnik jest przede wszystkim od zdobywania bramek, a 24-latek dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Najważniejsze w kontekście rewanżu Legii z Rangersami oraz kolejnych meczów sezonu jest współpraca Polaka z Gwilią, która wyglądała bardzo dobrze.

Christian Gytkjaer (Lech Poznań, drugi raz) – Gdyby nie duński napastnik, to Lech mógłby zapomnieć o wywiezieniu z Bełchatowa trzech punktów. Najpierw wykończył świetną akcję przeprowadzoną przez Tymoteusza Puchacza i Kamila Jóźwiaka, a w ostatnim kwadransie wykorzystał błąd obrońców i trafił po raz drugi, ustalając wynik spotkania. Świetny występ, snajper zdecydowanie potrzebował tych dwóch bramek. 

Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok, trzeci raz) – Trzeci raz w naszym zestawieniu i z każdą kolejną kolejką trafia on do najlepszej jedenastki po coraz większych wyczynach. Hiszpan w piątek zdobył trzy bramki w spotkaniu z Wisłą Kraków i był to historyczny hattrick piłkarza Jagiellonii w Ekstraklasie. Postawa Imaza w pojedynku z „Białą Gwiazdą” potwierdziła wysoką dyspozycję białostockiego napastnika.

***

Ławka rezerwowych:

Thomas Daehne, Bartosz Rymaniak, Erik Jamza, Dominik Furman, Patrick van Amersfoort, Jesus Jimenez, Rafa Lopes, Łukasz Sekulski, Igor Angulo.

***

ANTYJEDENASTKA 6. KOLEJKI EKSTRAKLASY

 

***

ANTYBOHATER KOLEJKI: Mariusz Złotek. 

***

Najlepszy sędzia kolejki: Jarosław Przybył (pierwszy raz, Wisła Kraków – ŁKS Łódź 4:0)

Najgorszy sędzia kolejki: Mariusz Złotek (trzeci raz, Raków Częstochowa – Lech Poznań 2:3)

 

Najlepszy mecz: Raków Częstochowa – Lech Poznań 2:3. 

Najgorszy mecz: Pogoń Szczecin – Wisła Płock 1:2.

 

Gol kolejki: Sławomir Peszko (na 1:1 w meczu ze Śląskiem).

Asysta kolejki: Igor Angulo (na 2:0 w meczu z Koroną).

 

Parada kolejki: Daehne przy strzale Guarrotxeny.

Pudło kolejki: Bartosz Kwiecień (Po podaniu Camary nie trafił do pustej bramki).


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się