var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Pięć znaków zapytania przed 7. kolejką Ekstraklasy. Co zrobi Serrarens i czy Papszun znów zagra Legii na nosie?

Autor: Karol Bochenek
2019-08-30 14:01:21

Polskie kluby oficjalnie zakończyły przygodę w tegorocznej edycji europejskich pucharów, a to oznacza, że będą mogły skupić się wyłącznie na lidze. Nie wiemy, czy jest to dobra, czy zła wiadomość, ale właśnie taka jest szara rzeczywistość. W związku z tym kolejny raz zastanawiamy się, co czeka nas w najbliższej kolejce Ekstraklasy, starając się odpowiedzieć na pięć intrygujących pytań.

1. Czy Serrarens wreszcie pokaże cokolwiek? 

Współczujemy kibicom Arki Gdynia. W poprzednim sezonie musieli męczyć się, oglądając w ataku ulubionego klubu Aleksandara Kolewa, w bieżącym przekonali się, że nie ma tego złego, co nie mogłoby być gorsze. Kompletnie bezproduktywnego Bułgara zastąpiono Fabianem Serrarensem, który - co tu dużo mówić - gra jak pokraka. Holender, którego w Gdyni przedstawiano jako remedium na ofensywne problemy Arki, w dotychczasowych występach pokazał, że ma więcej wad niż Windows Vista. W skrócie - prawdopodobnie do niczego się nie nadaje, na co zresztą dostaliśmy już multum dowodów. Ot, chociażby to, że do tej pory nie oddał ani jednego celnego strzału, choć miał kilka naprawdę dobrych okazji bramkowych. 

Nierówne zmagania Serrarensa z rzeczywistością (czyli z tym, że nie umie grać w piłkę) są aktualnie jednym z ciekawszych - głównie ze względu na aspekt humorystyczny - ekstraklasowych wątków. Mecz z Górnikiem będzie kolejną okazją, by raz jeszcze rzucić okiem na Holendra i prawdopodobnie załamać ręce w geście rozpaczy. No, chyba że tym razem coś pokaże? W końcu ileż można tak fatalnie pudłować…

Kurs MILENIUM na mecz Arka Gdynia-Górnik Zabrze: 1 - 2.72, X - 3.12, 2 - 2.72.

2. Co się dzieje z Koroną Kielce?

Od czasu przejęcia Korony Kielce przez niemieckich właścicieli (bez znaczenia których), lato przy ulicy Ściegiennego zawsze wygląda tak samo. Jedna grupa zawodników odjeżdża w nieznanym kierunku, a w ich miejsce ściąga się tabun zastępców, którzy docelowo mają być lepsi i skuteczniejsi. Taki system do tej pory jako-tako się sprawdzał, ale wiele wskazuje na to, że tym razem ktoś przesadził. Z sześciu rozegranych meczów Korona wygrała tylko jeden, pokonując w pierwszej kolejce zestresowany Raków. Dalej było jednak zdecydowanie gorzej. Cztery porażki i remis to wynik nędzny, który dodatkowo sprawia, że krzesło Gino Lettieriego robi się coraz cieplejsze. Niemiec musi jak najszybciej opanować sytuację, a mecz u siebie z Jagiellonią wydaje się dobrą okazją do przełamania. Jakkolwiek patrzeć - pokonanie silnego rywala zawsze jest najlepszą odpowiedzią na słowa krytyki. Pytanie tylko, czy Lettieri wie, co tak naprawdę dzieje się z jego drużyną. 

Kurs MILENIUM na mecz Korona Kielce-Jagiellonia Białystok: 1 - 2.80, X - 3.25, 2 - 2.55.

3. Ilu obcokrajowców obejrzymy w Poznaniu? 

Niby w obu klubach jest to stała tendencja, ale patrząc tydzień temu na wyjściowe jedenastki Lecha i Cracovii, mimo wszystko byliśmy lekko zszokowani. W składzie „Kolejorza” znalazło się bowiem miejsce dla tylko trzech Polaków (Gumny, Jóźwiak, Puchacz), dwóch kolejnych (Makuszewski, Tomczyk) pojawiło się na boisku z ławki rezerwowych. Jeszcze dalej poszedł Michał Probierz, który do gry od pierwszej minuty delegował dziewięciu obcokrajowców wspieranych przez Piszczka i Lusiusza, a po przerwie dołożył do nich Pika. Co więcej, gdy w drugiej połowie meczu z Arką za Piszczka na murawie pojawił się Cecarić, „Pasy” miały na boisku tylko jednego Polaka. Wiadomo, w gruncie rzeczy nie ma w tym nic strasznego, a takie rzeczy zdarzają się też w innych ligach, ale cóż - zdziwienie i tak pozostaje. Stawiamy więc, że bezpośrednie starcie obu zespołów może przynieść  rekord liczby obcokrajowców grających od początku. Piętnaście to w tym przypadku chyba minimum. 

Kurs MILENIUM na mecz Lech Poznań-Cracovia: 1 - 1.96, X - 3.40, 2 - 3.84.

4. Czy Pogoń Szczecin wreszcie zdobędzie Wrocław?

Po wpadce w meczu z Wisłą Płock piłkarze Pogoni Szczecin przełamania będą szukać we Wrocławiu. I szczerze mówiąc, chyba nie mogli trafić gorzej, bo nie dość, że na ich drodze stanie rozpędzony Śląsk, to w stolicy Dolnego Śląska po prostu im nie idzie. Odkąd „Portowcy wrócili do Ekstraklasy w sezonie 12/13, we Wrocławiu nie wygrali ani razu. Teraz także nie będzie o to łatwo, choć trzeba pamiętać, że „Portowcy” do tej pory bardzo dobrze radzili sobie na wyjazdach, wygrywając z Legią i Koroną oraz remisując z Piastem. Szczególnie cenna była wygrana w Warszawie, którą udało się odnieść po wielu latach klęsk i niepowodzeń przy Łazienkowskiej. Może więc we Wrocławiu będzie podobnie? 

Kurs MILENIUM na mecz Śląsk Wrocław-Pogoń Szczecin: 1 - 2.20, X - 3.15, 2 - 3.02.

5. Jak Papszun zaprezentuje się w Warszawie?

Jeszcze nie tak dawno, bo raptem pięć miesięcy temu, Marek Papszun był mocno łączony z przejęciem w schedy w Legi po Ricardo Sa Pinto. Jak się skończyło, wszyscy pamiętamy. Michał Świerczewski, właściciel Rakowa Częstochowa, uciął temat na Twitterze, informując, że albo ktoś zapłaci za trenera 30 milionów, albo temat nie istnieje. 

Papszun, w oczach wielu kibiców „Wojskowych”, do Legii pasuje idealnie. W końcu to warszawiak, emocjonalnie związany z klubem z Łazienkowskiej, a przede wszystkim naprawdę dobrze rokujący trener. Jeśli drugi raz udałoby mu się ograć Legię (pamiętamy o triumfie w zeszłorocznej edycji Pucharu Polski), to temat pewnie znów przybierze na sile. Inna sprawa, że Legia raczej nie ma w kasie 30 baniek nadwyżki. 

Kurs MILENIUM na mecz Legia Warszawa-Raków Częstochowa: 1 - 1.58, X - 3.95, 2 - 5.60.

***

Krusy MIlLENIUM na pozostałe mecze: 

Wisła Płock-ŁKS Łódź: 1 - 2.38, X - 3.25, 2 - 2.97.

Piast Gliwice-Lechia Gdańsk: 1 - 2.12, X - 3.30, 2 - 3.45.

Wisła Kraków-Piast Gliwice: 1 - 2.35, X - 3.30, 2- 2.97.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się