var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Własne

Można znów się uśmiechnąć. Przez najbliższe miesiące jesteśmy najlepsi!

Autor: Andrzej Cała
2019-08-30 16:00:58

Uff, w końcu! Dość już rywalizacji w Europie, czas skupić się na tym, w czym od lat jesteśmy bezbłędni: oszukiwaniu samych siebie.

Mam wrażenie, że piszę ten sam felieton od kilku lat. Pod koniec sierpnia. Ba, gdyby wyłączyć występy Legii oraz pojedynczo Lecha i Wisły, to w tej dekadzie w zasadzie nie byłoby nawet o czym pisać, bo moglibyśmy się łudzić cały rok! 

Może to nawet jest pewien pomysł, po prostu wyjść z tej piłkarskiej Europy? Staramy się bardzo mocno, przegrywając z klubami z coraz to innych krajów, ale niestety, wciąż nas nie chcą z pucharów wyrzucić i cztery kluby muszą w środku lata brać się za granie z rywalami spoza własnego podwórka. No i psikus, krótkie urlopy, nie wiadomo, kiedy brać piłkarzy, zaczynać ligę. Same problemy. I nic to, że jakoś klubom z Belgradu, Pragi, Zagrzebia, Bratysławy czy Dudelange start tak wcześnie nie przeszkadza. Najwyraźniej oni są dziwni. 

Całe szczęście teraz przez 10 miesięcy będziemy mogli podziwiać wspaniałe polskie stadiony, pisać o pieniądzach z nowego, rekordowego kontraktu telewizyjnego, no i rzecz jasna łudzić tym, że ekstraklasa jest coraz lepsza, mocniejsza. Teraz jest raj, okres uśmiechu prezesów, piłkarzy, kibiców. Pożyjemy sobie w tej bańce, nic nas nie będzie dotykało, no i dodatkowo, kiedy inni będą grali w środku tygodnia, my będziemy mogli w spokoju iść do kina, poczytać książkę albo zamknąć oczy i myśleć, że gdyby tylko wcześniej sprzyjało nam trochę więcej szczęścia albo trafilibyśmy innych rywali, to byśmy ich zmietli tak, że hej!

Czas na dobre samopoczucie, wielkie wizje i wypieranie rzeczywistości. W kwestii samozadowolenia i dobrego samopoczucia to faktycznie członkowie naszej piłkarskiej społeczności mogliby dawać wykłady. Na całym świecie, od zaraz.

 

 

To wyliczenie Kamila Rogólskiego jest bolesne. Bardzo bolesne. No ale tym nie trzeba się teraz przejmować. Zaczynamy kolejną pięknie opakowaną kolejkę ligi. Nie zabraknie pewnie ładnych bramek, meczów obejrzanych przez tłumy kibiców. Sympatyczny Pan Sławek opowie w niedzielę o zagwozdkach sędziowskich, szpalty gazet i zakładki stron internetowych poświęconych rodzimej piłce klubowej zapełnią doniesienia o kolejnych młodych polskich piłkarzach, których chcą poważne kluby.

No i dopóki nie przyjdzie nam znowu zmierzyć się z kimś spoza własnego środowiska będziemy trwali w przekonaniu, że jesteśmy całkiem ok. Chwilo, trwaj! 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się