var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @ogcnice

Transfery we Francji: Pracowite dni Nicei. Rekord transferowy Monaco. Gnagnon wrócił do Rennes

Autor: Paweł Łopienski
2019-08-31 18:45:34

Okienko transferowe zostanie zamknięte już za kilka dni. Francuskie kluby doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego miniony tydzień przyniósł sporo przetasowań w kadrach zespołów. Szczególnie aktywne było OGC Nice, które po zmianie właściciela sprowadziło czterech zawodników. Formację defensywną wzmocniły AS Monaco oraz Stade Rennes, do którego powrócił Joris Gnagnon.

Wygranym ostatnich dni na francuskim rynku transferowym bezapelacyjnie została Nicea, która pozyskała trzech nowych piłkarzy. Kasper Dolberg był chyba bohaterem najgłośniejszych (a na pewno najdroższych) przenosin. Klub z Ligue 1 po przejęciu przez firmę INEOS ruszył do ofensywy w końcówce trwającego okienka transferowego i dokonał zakupu w postaci byłego napastnika Ajaksu Amsterdam. Drużyna z Holandii zarobiła na jego sprzedaży 20,5 miliona euro. Ta suma, rekordowa zresztą dla francuskiego zespołu, będzie mogła jeszcze w przyszłości wzrosnąć o dodatkowe bonusy uzależnione od występów napastnika oraz rezultatów osiąganych przez „Les Aiglons”. Dolberg był związany z Ajaksem od lipca 2015 roku. W tym czasie Duńczyk rozegrał 119 spotkań, w których strzelił 45 bramek oraz zanotował 16 asyst.

 

 

Kolejnym nabytkiem został Adam Ounas, wypożyczony na najbliższy sezon z Napoli. W umowie zawartej pomiędzy oboma klubami znalazł się zapis umożliwiający Nicei definitywne wykupienie zdobywcy tegorocznego Pucharu Narodów Afryki. 22-letni skrzydłowy przeniósł się do Francji za 2,2 miliona euro, a jego nowy klub będzie musiał zapłacić 25 milionów euro, jeśli zdecyduje się na wykupienie zawodnika. Algierczyk, decydując się na transfer do zespołu z Allianz Rivery, wraca na francuskie boiska po dwóch latach przerwy, gdy do Włoch przeniósł się z Girondins Bordeaux.

Nad Lazurowe Wybrzeże przeniesie się również Alexis Claude-Maurice. 21-letni środkowy pomocnik, który może występować również na innych pozycjach, kosztował „Les Aiglons” 14 milionów euro. Transfer ten to druga największa transakcja w historii Nice, oczywiście po Kasperze Dolbergu. Piłkarz trafił do Lorient w 2014 roku i do teraz wystąpił w 61 spotkaniach. W poprzednim sezonie strzelił 14 goli i zanotował cztery asysty na boiskach zaplecza francuskiej ekstraklasy. 

 

 

Wspomniana trójka została potwierdzona jednego dnia, ale to nie koniec wzmocnień. Dzisiaj klub ogłosił również pozyskanie Stanleya Nsokiego, występującego dotychczas w Paris Saint-Germain. Za środkowego bądź lewego obrońcę wydano kolejne 12 milionów euro. Piłkarz jest uważany za jeden z największych talentów w lidze, ale nie potrafił przedrzeć się do gwiazdorskiego zespołu aktualnego mistrza Francji.

Defensywa AS Monaco na początku sezonu nie stoi na najwyższym poziomie. Dlatego klub z Księstwa postanowił zareagować jeszcze przed zamknięciem letniego okna transferowego i sprowadził Guillermo Mazipana z Deportivo Alaves. 18 milionów euro to rekordowa kwota, za którą Monaco kiedykolwiek sprowadziło środkowego obrońcę. 25-letni reprezentant Chile ma stworzyć duet z kapitanem zespołu, Kamilem Glikiem. 

- Z przyjemnością witamy Guillermo w AS Monaco. To atletyczny obrońca z charakterem. Swój potencjał pokazał już w lidze hiszpańskiej, ale też wcześniej w chilijskiej. Jestem przekonany, że Guillermo znajdzie tu wszystko, czego potrzebuje, aby kontynuować swój rozwój - powiedział Oleg Pietrow, wiceprezes AS Monaco.

 

 

Nieczęsto zdarza się, aby zawodnik przechodził z PSG do klubu z Księstwa. Tak się jednak stało w przypadku Arthura Zagre. Mistrz kraju stracił kolejną perełkę, tym razem na rzecz monakijczyków. Wszechstronnie utalentowany piłkarz miał być w rozpoczętych już rozgrywkach stopniowo wprowadzany do pierwszej drużyny Paris Saint-Germain.17-latek wystąpił w tym sezonie w meczu 3. kolejki z Tuluzą, ale piłkarz zdecydował się odejść po tym, jak otrzymał kuszącą propozycję rozwoju w Monaco. Transakcja wyniosła 12 milionów euro.

Do Cercle Brugge, które współpracuje z Monaco, zostali wypożyczeni Lyle Foster i Jonathan Panzo, którzy wyszli w pierwszym składzie na inauguracyjny mecz sezonu. Po przyjściu Wissama Ben Yeddera oraz wspomnianego Mazipana, Leonardo Jardim razem z władzami zadecydowali, że młodzi zawodnicy lepiej wyjdą na wypożyczeniu do belgijskiego klubu.

Do Stade Rennes powrócił za to Joris Gnagnon, który roku temu przeniósł się do Sevilli. Tam jednak nie potrafił pokazać pełni umiejętności, w minionym sezonie rozegrał 16 meczów w barwach Sevilli we wszystkich rozgrywkach. Dlatego skorzystał z okazji i powrócił do swojego poprzedniego zespołu, który po trzech kolejkach jest liderem Ligue 1. Defensywa bretańczyków jest jedną z najlepszych w lidze, stracili bowiem tylko jednego gola, w wygranej rywalizacji z Paris Saint-Germain. 

 

 

Yohan Cabaye nie ma dość. W ostatnich dniach pomocnik został piłkarzem AS Saint-Etienne. 33-latek od stycznia pozostawał bez klubu, gdy rozstał się z arabskim Al-Nasr, a od pewnego czasu prowadził negocjacje z „Les Verts”. Byłego zawodnika między innymi PSG, Newcastle United czy Crystal Palace z pewnością przekonał powrót do Ligue 1, a także występy w Lidze Europy. 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się