var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: własne

W przerwie: F. Totti, P. Condò - “Totti. Kapitan. Autobiografia”, czyli grande, naprawdę grande książka!

Autor: Andrzej Cała
2019-09-01 10:00:23

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Halo halo, czy są tutaj fani pizzy, słońca, wielkich derbów Rzymu i jednego z ich symboli? Dzisiaj coś właśnie dla Was!

Francesco Totti, Paolo Condò - Totti. Kapitan. Autobiografia (SQN)

O takich piłkarzach jak Totti często powtarza się frazes, “dziś już takich nie produkują”. I nie chodzi tutaj tylko o przywiązanie do klubu, klasę piłkarską, ale też niezwykłą charyzmę, nieszablonowość, jak i lekko łotrzykowato-cwianiacki charakter, który niejednokrotnie pokazywał na murawie.

Francesco to nie jest w żadnym wypadku człowiek bez skaz. To piłkarz, którego część boiskowych postaw trudno było jakkolwiek usprawiedliwić. Być może jednak właśnie dlatego zyskał tak ogromną sławę i popularność, bo był w tym wszystkim cholernie naturalny. Nawet gdy denerwował, irytował, to na swój sposób.

“Szczerze mówiąc, nie potrafię sobie nawet wyobrazić, czym byłaby dla mnie gra przeciw Romie” - wystarczą jednak te słowa, by wszystko Francesco wybaczyć. Jasna cholera, być może naprawdę ten frazes ze wstępu tekstu, jednak trafia w sedno. Takich jak on już nie ma!

Krzysztof Stanowski często powtarza, że romantyzm w futbolu nie istnieje i jeśli piłkarz zasiedział się kilkanaście lat w jednym klubie, to najczęściej po prostu nie musiał, bo grał w najlepszym albo jednych z najlepszych w Europie, albo zwyczajnie nie było na niego chętnych. Że cyniczne? Nie, wcale nie. Prawdziwe. Totti czy Gerrard byli na tym tle jakby z innego kruszcu. Grali w klubach świetnych, ale mogli przejść do lepszych, a nawet znacznie lepszych. Pozostali jednak symbolami. Królami swojego domu.

Książka wypuszczona kilka tygodni temu na rynek przez SQN to opowieść o człowieku, który Romę pokochał ponad życie. To opowieść o mistrzu Włoch w jej barwach i mistrzu świata z 2006 r. Ale to ponad wszystko napisana szczerze, bez sztucznego uśmiechu i nachalnej autopromocji opowieść o człowieku pełnym wad, odrobinę skomplikowanym. Oczywiście gdzie mu tam do Ibry czy Rodmana, ale swoje też za uszami Francesco ma. I na szczęście ma tego świadomość, nie wypiera się, opisuje wszystko ze szczegółami.

Totti wyjaśnia kulisy konfliktu ze Spalettim, dokładnie opisuje, za co dosłownie nie znosił Pavla Nedvěda, ogrom miejsca poświęca okoliczności zdobycia przez Włochów mistrzostwa świata, a przede wszystkim otwiera się, jest autentyczny. To czuć tutaj z każdego zdania. I dlatego też "Totti. Kapitan. Autobiografia” to pozycja nie tylko dla fanów Serie A, Romy czy samego Francesco, ale dla każdego łaknącego ciekawych biografii i niebanalnych historii. Tutaj mamy wszystko.

Nasza ocena (1-6): 5
 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się