var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @SpursOfficial

Anglia: Derby północnego Londynu na remis. United i Chelsea zaskakująco tracą punkty. Łatwe zwycięstwa City i Liverpoolu (video)

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-09-02 10:00:18

Cztery tygodnie, cztery kolejki, cztery hity i mnóstwo niespodzianek – tak możemy opisać pierwszy miesiąc po starcie Premie League. I aż szkoda, że w takim momencie nadchodzi przerwa na reprezentacje, bo z chęcią obejrzelibyśmy jeszcze kilka spotkań na tak wysokim poziomie.

Unai Emery wyciągnął wnioski po ostatniej porażce z Liverpoolem i tym razem desygnował do gry całe ofensywne trio Pepe-Lacazette-Aubameyang. No ale co z tej ofensywy, skoro w obronie dalej był dramat i „Kanonierzy” po głupich błędach przegrywali 0:2. Gospodarzom starczyło sił jedynie na odrobienie strat i mecz zakończył się remisem. I w sumie sprawiedliwym, ponieważ było to bardzo wyrównane starcie, a na sam koniec każdy mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. I to kilkukrotnie.

Liverpool i Manchester City nie zwalniają tempa i niczym walec rozjeżdżają swoje kolejne ofiary. „Obywatele” pokonali Brighton aż 4:0 i w sumie nie można powiedzieć, że „Mewy” zagrały złe spotkanie – to po prostu podopieczni Pepa Guardioli byli na kosmicznym poziomie. Podobnie zresztą było w Burnley, gdzie Liverpool wygrał 3:0, a na dobrą sprawę mógł dużo wyżej, gdyby tylko Salah był nieco mniej samolubny.

Chelsea i Manchester United z kolei nie przestają rozczarowywać. Przed sezonem o trenerach obu zespołów mówiono, że są „wuefistami” i szybko pożegnają się z pracą i… to na razie krytycy mają rację. Oczywiście nie można jeszcze skreślać Solskjaera i Lamparda, ponieważ oba zespoły są w fazie przebudowy, ale ostatnie rezultaty nie napawają optymizmem. Zwłaszcza że „Czerwone Diabły” kolejny raz wypuściły zwycięstwo z rąk. Podobnie zresztą z ekipą „The Blues”, która prowadziła 2:0 z beniaminkiem z Sheffield, a w ostatnich minutach Zouma wbił piłkę do własnej bramki.

Najlepszy kontratak: Długa piłka do Jamiego Vardy’ego to zagranie, które jest najbardziej tożsame z grą Leicesteru City. Dosłownie kilkadziesiąt sekund przed bramką Anglika „Lisy” same mogły stracić gola, ale wystarczyło wyjść z opresji, posłać lagę na Vardy’ego i zostawić mu całą resztę. Jamie był znakomicie ustawiony, idealnie wyczekał pilnujących go obrońców, a wykończenie akcji to był prawdziwy majstersztyk.

 

 

Najlepsze uderzenie: Daniel James znowu to zrobił. Młody Walijczyk ma zaskakująco dobre wejście do Premier League i zdążył już udowodnić, że dysponuje świetnym i precyzyjnym uderzeniem z dystansu. Jego bramka jednak nie pomogła Manchesterowi United w odniesieniu zwycięstwa, podobnie zresztą jak przed tygodniem.

Najlepsze dośrodkowanie: Trent Alexander-Arnold sam musiał być zdziwiony, że po jego dośrodkowaniu piłka znalazła się w bramce. Tego nie spodziewał się on, stojący w bramce Nick Pope i przede wszystkim blokujący Chris Wood, który swoją nieudaną  interwencją przyczynił się do tego gola. No i nic dziwnego, że samobójcze trafienie zostało zapisane na jego konto.

 

 

Najlepszy Brazylijczyk: Roberto Firmino stał się pierwszym Brazylijczykiem w historii ligi, który pięćdziesiąt razy wpisał się na listę strzelców. Aż trudno w to uwierzyć, że dopiero teraz udało się komukolwiek osiągnąć taką liczbę, ale w Premie League w sumie brakowało bramkostrzelnych Brazylijczyków. Aż do czasu Firmino, który strzela i strzelać będzie jeszcze przed długi czas.

 

 

Southampton – Manchester United 1:1 (0:1)
0:1 – James 10’
1:1 – Vestergaard 58’

***

Chelsea – Sheffield United 2:2 (2:0)
1:0 – Abraham 19’
2:0 – Abraham 43’
2:1 – Robinson 46’
2:2 – Zouma (sam.) 89’

***

Crystal Palace – Aston Villa 1:0 (0:0)
1:0 – Ayew 73’

***

Leicester – Bournemouth 3:1 (2:1)
1:0 – Vardy 12’
1:1 – C. Wilson 15’
2:1 – Tielemans 41’
3:1 – Vardy 73’

***

Manchester City – Brighton 4:0 (2:0)
1:0 – De Bruyne 2’
2:0 – Aguero 42’
3:0 – Aguero 55’
4:0 – B. Silva 79’

***

Newcastle – Watford 1:1 (1:1)
0:1 – Hughes 2’
1:1 – Schar 41’

***

West Ham – Norwich 2:0 (1:0)
1:0 – Haller 24’
2:0 – Jarmołenko 56’

***

Burnley – Liverpool 0:3 (0:2)
0:1 – Wood (sam.) 33'
0:2 – Mane 37’
0:3 – Firmino 80’

***

Everton – Wolverhampton 3:2 (2:1)
1:0 – Richarlison 5’
1:1 – Saiss 9’
2:1 – Iwobi 12’
2:2 – Jimenes 75’
3:1 – Richarlison 80’

***

Arsenal – Tottenham 2:2 (1:2)
0:1 – Eriksen 10’
0:2 – Kane (k.) 40’
1:2 – Lacazette 45+1’
2:2 – Aubameyang 71’

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się