var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

Jedenastka i antyjedenastka 7. kolejki Ekstraklasy 2019/20 według 2x45 plus bonusy

Autor: redakcja
2019-09-02 14:20:15

Wiadomo, że nigdy nie trafi się taka kolejka, w której każdy mecz byłby idealny, emocjonujący, ze zwrotami akcji, pościgami oraz wybuchami. Ale czy po ostatnim weekendzie jesteśmy znudzeni? No nie, trochę rozrywki zapewniły nam jednak Wisła z Zagłębiem czy Legia z Rakowem. Do tego przełamała się Arka, walkę z resztą stawki zaczyna nawiązywać też Wisła Płock… Aż szkoda, że teraz nadchodzi przerwa reprezentacyjna.

BRAMKARZ:
Dusan Kuciak (Lechia Gdańsk, drugi raz) – Zarobiony był Słowak w ten weekend. Co prawda celnych strzałów Piast oddał na jego bramkę tylko 5, ale ogólnie było ich 16, więc Dusan cały czas musiał mieć się na baczności, a pokonać dał się dopiero z rzutu karnego. Poza tym królował we własnym polu karnym, zaliczając kilka ważnych interwencji.

OBROŃCY:
Cornel Rapa (Cracovia, pierwszy raz) – Jeśli Cracovia strzela w tym sezonie gole po stałych fragmentach, to zawsze zamieszany jest w nie Rapa. Przeciwko Lechowi zagrał partię kompletną, bo oprócz trafienia zaliczył też asystę, a poza tym solidnie spisywał się w tyłach – wygrał aż 75% wszelakich pojedynków, najwięcej w drużynie. Kozacki występ.

Wojciech Golla (Śląsk Wrocław, pierwszy raz) – To był cholernie trudny wybór, bo równie dobrze moglibyśmy wyróżnić kilku stoperów mniej więcej na tym samym poziomie, choćby Błażeja Augustyna. Mamy jednak nadzieję, że pozostali wybaczą nam postawienie na defensora Śląska. Podobał nam się jego występ, ponieważ znakomicie się ustawiał oraz asekurował kolegów, robiąc notatki meczowe postawiliśmy przy Wojtku mnóstwo plusików właśnie za te aspekty. Brakowało czegoś do występu znakomitego, ale i tak wyszło bardzo solidnie.

Guilherme (Jagiellonia Białystok, pierwszy raz) – Na platformie InStat nastukał najlepszy index (304), na które złożyło się wiele argumentów. 3/3 kluczowe podania, 75% udanych odbiorów i generalnie odpowiedzialna gra w każdej fazie meczu. Ukoronowaniem były dwie zaliczone przez Brazylijczyka asysty do Imaza oraz Runje.

Michał Karbownik (Legia Warszawa, drugi raz) – Trzeba przyznać, że wejście do Ekstraklasy notuje doskonałe, a przecież mówimy o chłopaku z rocznika 2001. Podobnie jak z ŁKS-em wczoraj rozegrał świetną, odważną partię z Rakowem, którego ukoronowaniem był rajd lewą flanką i późniejsza asysta do Niezgody. Tyle czasu Legia szukała nowego godnego lewego obrońcy, a może on jest on tuż pod nosem Vuko i Sagana?

POMOCNICY:
Michał Mak (Wisła Kraków, pierwszy raz) – W poprzednim sezonie – dwa gole i asysta. W meczu z Zagłębiem Lubin – gol i dwie asysty. Czy tu coś jeszcze trzeba dodawać?

Dominik Furman (Wisła Płock, pierwszy raz) – Sami się trochę dziwimy, że w tym zestawieniu ląduje pierwszy raz, ale cóż poradzić. Generalnie pomocnik zaliczył typowy dla siebie występ, czyli robił za świetnego dyrygenta, którego ŁKS-owi nie udało się zdominować. Do tego raz po raz posyłał w szesnastkę rywala wyjątkowo groźne dośrodkowania. Miał swój udział przy pierwszej bramce, wszak to po jego centrze groźne uderzył Michalski, co dobił do siatki potem Kuświk.

Kamil Wojtkowski (Wisła Kraków, pierwszy raz) – Zwykle chimeryczny pomocnik wreszcie pokazał na co go stać, kiedy się skupi. Umiejętnie kręcił przeciwnikami, nie bojąc się wchodzić w kolejne dryblingi i pojedynki – co najważniejsze, skutecznie. W końcu też zdobył bramkę na 2:2, która dała znak Białej Gwieździe do „remontady”, więc wkład tego chłopaka w wygraną krakowian należy docenić.

NAPASTNICY:
Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa, drugi raz) – Można sobie gadać do woli o walczeniu i realizacji założeń taktycznych, lecz koniec końców to strzelanie goli jest podstawowym zadaniem napastników i to one powinny stanowić najważniejsze kryterium ich oceny. A że Jarek wpakował Rakowowi trzy sztuki, to wszystko wyjaśnia. Vuković ma teraz co rozkminiać...

Paweł Brożek (Wisła Kraków, trzeci raz) – Która to już jego młodość? Weteran Białej Gwiazdy najlepiej definiuje to, co w piłce nożnej nazywamy „doświadczeniem”. Nie ma już dawnej szybkości, nie biega jak oszalały, lecz zawsze jest tam, gdzie powinien. Zagłębiu strzelił dwa gole pełniąc rolę lisa pola karnego, co wyjątkowo mu służy. 

Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok, czwarty raz) – Tym razem „tylko” bramka, do takiego wysokiego poziomu nas przyzwyczaił. Ale nie zapominajmy też jaką machiną napędową dla Jagi w ofensywie był Hiszpan. Najczęściej próbował posyłać otwierające podania i pozytywnie wpłynął na płynność gry zespołu.

Ławka rezerwowoch: Pavels Steinbors, Błażej Augustyn, Adam Marciniak, Vukan Savicević, Sergiu Hanca, Sławomir Peszko, Filip Starzyński, Artur Sobiech, Adam Buksa

***

ANTYJEDENASTKA 7. KOLEJKI EKSTRAKLASY

***

ANTYBOHATER KOLEJKI – Kamil Rozmus. W dużej mierze to przez niego ŁKS prezentował się tak niepewnie w tyłach. Obrońca notował idiotyczne straty, podawał niecelnie, a do tego źle się ustawiał. Widać było po nim duży stres. Jeśli ktoś się zastanawiał, dlaczego wcześniej nie dostał szansy… Cóż, ten mecz z Wisłą Płock wiele wyjaśnił.

***

Najlepszy sędzia kolejki: Jarosław Przybył
Najgorszy sędzia kolejki: Krzysztof Jakubik 

Najlepszy mecz: Wisła Kraków 4:2 Zagłębie Lubin
Najgorszy mecz: Śląsk Wrocław 1:1 Pogoń Szczecin

Gol kolejki: Adam Buksa (na 1:1 ze Śląskiem)
Asysta kolejki: Rafał Boguski (na 4:2 z Zagłębiem Lubin do Pawła Brożka)

Parada kolejki: Dusan Kuciak vs Piast
Pudło kolejki: Kamil Jóźwiak vs Cracovia – strzał na odsłoniętą bramkę w słupek

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się