var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

ESA: Legia weźmie Jonathasa na testy? Dlaczego Rafał Kurzawa nie trafił do Górnika? Korona chciałaby Artura Skowronka

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2019-09-04 00:10:04

A więc to już – koniec okienka transferowego. Wczoraj było naprawdę ciekawie, w niektórych polskich klubach nie próżnowano. Dzisiaj poniekąd dostajemy tego dowody. Wiemy na przykład, że Górnik Zabrze był blisko podpisania Kurzawy i wciąż szuka wzmocnień. Do tego mamy ploteczki a propos Jonathasa (tak, tego znanego z LaLigi!) w Legii czy też informacje o potencjalnym następcy Lettieriego. Zapraszamy na dzisiejszy przegląd ekstraklasowych wydarzeń!

Wiemy już ile kosztował Sandro Kulenović! Co ciekawe niedawno lepszą – tak się zdaje – ofertę za Chorwata przedstawiło Barnsley, jednak sam piłkarz nie był zainteresowany tym kierunkiem.

 

 

Źródło: Krzysztof Stanowski

***

Jonathas trafi na testy do Legii? Nazwisko ciekawe, ale… No właśnie, tylko nazwisko. Najlepsze czasy z Elche czy Realu Sociedad to już dawno i nie prawda. Problemy zdrowotne? Już prędzej. Generalnie jednak zdaje się, iż nie jest to do końca realny temat.

 

 

Źródło: Robert Błoński

***

Prawda dotycząca transferu Kurzawy do Górnika jest chyba nieco bardziej skomplikowana, niż wydawało się pierwotnie

 

 

 

 

Źródło: Piotr Koźmiński/Grzegorz Pacuła

***

Mimo wszystko Górnik nie składa broni i wciąż walczy o wzmocnienia. Oto jedno z możliwych:

 

 

Źródło: Leszek Błażyński/Janekx89

***

„Austriacki kandydat na trenera Korony, ale... rozmowy trudne. A poza nim Polacy”

„Choć od dłuższego czasu nieoficjalnie mówi się, że nowym trenerem Korony Kielce będzie Polak, w grze pojawiła się jeszcze jedna osoba, tym razem z zagranicy. W kuluarach przewija się osoba trenera z Austrii, choć na razie nie znamy jego personaliów. Poza nim jest też długa lista Polaków, choć miała się ona uszczuplić już o kilka nazwisk (…)

Cały czas przewija się jeszcze jedno nazwisko - Artura Skowronka, aktualnego trenera Stali Mielec. To najprawdopodobniej on miał być jednym z pierwszych wyborów zarządu na następcę Gino Lettieriego. Problem w tym, że 37-latek cały czas ma ważny kontrakt z mieleckim klubem, a ponadto jakiś czas temu odrzucił ofertę płockiej Wisły, dostając tym samym w Mielcu podwyżkę oraz nowych zawodników, którzy mają w tym sezonie powalczyć ze Stalą o awans do Ekstraklasy.”

Więcej TUTAJ

***

„Czerwiński z powrotem w Gliwicach. Kiedy na boisku?”

„Operacja została przeprowadzona w renomowanej klinice doktora Romana Cugata, który osobiście przeprowadził zabieg. W przeszłości w jego ręce oddawali się m.in. Pep Guardiola, Xavi Hernandez, Samuel Eto’o, Luis Suarez czy Fernando Torres. Pierwszy etap rehabilitacji Czerwiński przeszedł w Hiszpanii, ale od wczoraj jest już w kraju. 28-letni obrońca wrócił do Polski i teraz tutaj będzie pracował nad powrotem do pełni zdrowia. Kiedy wróci na boisko? Jeszcze przed zabiegiem oceniano, że przerwa potrwa około cztery miesiące. Dziś szacuje się, że jest szansa, by wrócił za około trzy miesiące. Mógłby pojawić się na boisku w trakcie ostatnich grudniowych kolejek, gdy Piast grać będzie z Pogonią, ŁKS Łódź i Wisłą Płock.”

Źródło: Sport.tvp.pl

***

„90 minut z Łukaszem Broziem”

„Nie macie obaw, że zbyt mocno rozbudzicie apetyty kibiców, którym bezpieczna pozycja w lidze tym razem nie będzie wystarczać?
Absolutnie, przecież w tym cała rzecz, by zdobywać jak najwięcej punktów, a jak się to wszystko zakończy, trudno dziś przewidywać - mówi Broź. - Mam tylko nadzieję, że grając w ten sposób, będziemy przyciągać fanów na stadion.

Śląsk zmienił się nie tylko personalnie. Widać u was pewność siebie, pewność własnych poczynań, nie ma przesadnego respektu dla rywala, jest chęć walki i szukania niebanalnych rozwiązań. Skąd to się wzięło?
Może ze zmiany mentalności? Na pewno kilka dobrych wyników sprawiło, że automatycznie wzrosła pewność siebie. Nie chcę opowiadać o pracy, jaką wykonujemy z trenerem Lavicką, ale mam wrażenie, że na boisku widać po prostu drużynę. Tylko tyle i aż tyle. Jesteśmy poukładani, gramy blisko siebie, angażujemy się w grę, wspieramy, realizujemy konsekwentnie każdy plan.”

Źródło: Pilkanozna.pl

***

„Mladen Kašćelan, były piłkarz ŁKS: Potrzebują zwycięstwa i wtedy wszystko dobrze się ułoży”

„Wiesz, że ŁKS po siedmiu latach przerwy znów gra w ekstraklasie?
Śledzę losy ŁKS cały czas. Powiem tak: moim zdaniem zespół potrzebuje tylko jednego wygranego meczu i wtedy wszystko dobrze się ułoży. Zwycięstwo po serii pięciu porażek z rzędu sprawi, że poprzednie niepowodzenia nie będą ważne. Zespół musi się na boisku czuć wyjątkowym. Zespół musi się na boisku bić o swoje.

Jedni uważają, że zespołowi brakuje doświadczenia, inni że umiejętności lub szczęścia. Co by powiedział Mladen Kašćelan, gdyby znalazł się dziś w szatni ŁKS?
W piłce nożnej nie ma rzeczy niemożliwych. Nigdy się nie poddawajcie i w każdej sekundzie meczu walczcie jakby od tego zależało całe wasze życie. Wyniki przyjdą. Nie ma innej opcji. Po tylu latach powrotu na szczyt i tylu wysiłkach wielu ludzi, ŁKS nie może spaść z ekstraklasy. Ja w każdym razie nie wyobrażam sobie takiego scenariusza i mocno trzymam kciuki za ten klub. Liczę zresztą, że będę miał okazję pojawić się na jakimś meczu i dopingować ełkaesiaków z trybun. Proszę pozdrowić kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego. A przy okazji, bo sytuacja jest trudna, pragnę zadać im na koniec jedno pytanie… Kto wygra mecz?!”

Więcej TUTAJ

***

„Ełkaesiak z Pabianic. Reportaż Canal+ o Maksie Rozwandowiczu”

„Ja zawsze gdzieś tam inaczej patrzyłem na to wszystko. Kibicowałem ŁKS-owi, ale grałem w tę piłkę i tak starałem się podpatrywać jak ci zawodnicy grają. Jak to się nieraz mówi – kibice nie oglądają meczy. Ja gdzieś tam zawsze starałem się oglądać. Głównie patrzyłem na to, co dzieje się na boisku i tak zaczęły się te marzenia piłkarskie – opowiada Rozwandowicz

W dalszej części materiału stoper „Rycerzy Wiosny” opowiada o kulisach dołączenia do ŁKS-u. Co ciekawe sam zainteresowany jest wręcz pewny, że nie doszło by do tego, gdyby nie jego epizod w… Widzewie.

- Było mi trudno. Grałem w swoim Włókniarzu Pabianice, w rodzinnym mieście. Był podpisany układ wymiany zawodnika pomiędzy Włókniarzem, a Widzewem. Trener podesłał trzy nazwiska, które muszą iść się sprawdzić do Widzewa i tam było moje nazwisko. Ja od początku nie chciałem tam trafić i mówiłem, że raczej nie bardzo. Trener nalegał i ciężko mi było na początku, bo kibice Widzewa wiedzieli, że jeżdżę na mecze ŁKS-u i dużo słuchów do mnie dochodziło, że „to nie jest nasz kibic i nie bardzo żeby w naszym zespole występował”. Jak zakładałem koszulkę Widzewa to źle się z tym czułem.”

Więcej TUTAJ

***

Ranking frekwencji Ekstraklasy w sezonie 2019/20 (oparty na oficjalnych danych prezentowanych przez Ekstraklasę SA)

 

Źródło: Ekstraklasa SA/Wislaportal.pl

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się