var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: DFB.de

Niemiecka dziura w szkoleniu

Autor: Maciej Zaremba
2019-09-08 11:35:07

„Czy na kolejny taki mecz będziemy musieli czekać wiele lat?” pytali niemieccy dziennikarze po czerwcowej porażce swojej reprezentacji w finale mistrzostw Europy do lat 21 z Hiszpanią. Niemcy na turnieju we Włoszech występowali w roli obrońców tytuł, więc zdobycie srebrnych medali można by uznać za kontynuację świetnej pracy w grupach młodzieżowych, którą potwierdzają wyniki kadry U21. Tak kolorowo jednak nie jest, ponieważ w porównaniu do poprzednich lat w niemieckim szkoleniu nie dzieje się dobrze i mówią o tym coraz głośniej sami Niemcy.

Zanim jednak skupimy się na problemach warto na chwilę pochylić się nad pierwszą reprezentacją Niemiec, która po katastrofalnych mistrzostwach świata w Rosji przeszła dużą rewolucję. Tutaj nasi sąsiedzi nie mają prawa martwić się o przyszłość, ponieważ o nią zadba wielu młodych i niesamowicie zdolnych piłkarzy. Zdecydowana większość z nich możemy kojarzyć z 2017 roku, który dla niemieckiej piłki reprezentacyjnej był kapitalny. Niemcy bez trzonu ówczesnej kadry i na dobrą sprawą drużyną B lub nawet C, w której znajdowało się wielu piłkarzy z kategorii wiekowej U21, wygrali Puchar Konfederacji. Z kolei kadra U21, bez niemal całej podstawowej jedenastki, zdobyła tytuł mistrzów Europy na turnieju w Polsce. Wówczas wydawało się, że Niemcy mają kilkudziesięciu piłkarzy, którzy są w stanie grać na najwyższym poziomie reprezentacyjnym. Po trzech latach wielu zawirowań kadra Joachima Loewa musi jednak radzić sobie już bez takich gwiazd jak Thomas Mueller, Mats Hummels, Jerome Boateng, Mesut Oezil czy Sami Khedira. Teraz o sile niemieckiej kadry stanowią młodzi i głodni sukcesu piłkarze.

Leroy Sane, Serge Gnabry, Nicklas Suele, Leon Goretzka, Timo Werner, Joshua Kimmich, Kai Havetz, Julian Brandt, Jonathan Tah, Thilo Kehrer czy Lukas Klostermann to długa lista piłkarzy w wieku 24 lat i młodszych, którzy obok starszych i bardziej doświadczonych Manuela Neuera, Marco Reusa i Toniego Kroosa mają teraz nadawać ton drużynie Joachima Loewa. Niemiecka kadra w takim zestawieniu może spokojnie celować w medale najważniejszych turniejów, chociaż oczywiście nadal potrzebuje jeszcze trochę czasu na odpowiednie zgranie i przede wszystkim na odbudowanie zwycięskiej mentalności z której Niemcy słynęli w poprzednich latach. Przyszłość pierwszej kadry jawi się więc w jasnych barwach, dlatego nasi zachodni sąsiedzi mają sporo czasu, aby odświeżyć i usprawnić system szkolenia, który wyraźnie zaczął szwankować.

Nazwiska mówią prawdę

Po przeczytaniu poprzednich akapitów wielu z Was pewnie może popukać się w głowę i spytać „o czym ten gość pisze, jakie oni mają problemy”? Już śpieszę z wyjaśnieniem, a konkretnie dyrektor sportowy BVB Michael Zorc, który w styczniu tego roku mówił: „w naszym szkoleniu nie mamy ostatnio najwyższej jakości. Mam wrażenie, że inni pod tym względem wyprzedzają nas z każdej strony”. W podobnym tonie wypowiadał się też szef szkolenia młodzieży Borussii Lars Ricken: „w ostatnich latach wyniki naszych reprezentacyjnych młodzieżówek, poza kilkoma wyjątkami, były złe”. Podobne zdanie w tym temacie ma Stefan Kuntz, który niecały rok temu ostrzegał: „Inne kraje nas przegoniły. Są na wielu płaszczyznach szybsi, dynamiczniejsi i dokładniejsi. Oni rozwijają swój system, dopasowują go do obecnych wymagań i wdrażają odpowiednie zmiany. U nas jest coraz mniej talentów i to na pewno znak alarmujący dla wszystkich odpowiedzialnych za szkolenie w naszym kraju”. Wynik kadry Kuntza nie potwierdzają jego słów, jednak jeśli przeanalizujemy już najzdolniejszych piłkarzy, którzy będą mogli zagrać na mistrzostwach Europy U21 w 2021 roku to widać, że przed Kuntzem stoi bardzo trudne zadanie, aby chociaż zbliżyć się do wyników osiągniętych na poprzednich dwóch turniejach.

Najwartościowsi niemieccy piłkarze U21 według tm.de

Wyjątkiem w swojej kategorii wiekowej jest oczywiście Kai Havertz, który za rok będzie najprawdopodobniej bohaterem transferu wartego około 100 milionów euro i przeniesie się do jednego z najmocniejszych klubów w Europie. Havertz w niemieckiej młodzieżówce grać oczywiście nie będzie, bo jego wyjątkowa klasa zobowiązuje go już do gry w pierwszej reprezentacji. Jeśli jednak spojrzymy na inne nazwiska, to wygląda to bardzo przeciętnie, by nie napisać słabo. Na dzisiaj poza Havertzem brakuje jakiegokolwiek innego piłkarza z kategorii U21, który chociaż ocierałby się o seniorską kadrę czy byłby w kręgu zainteresowań Joachima Loewa.

 

 

 

Obecna kadra U21 Stefana Kuntza składa się przede wszystkim z głębokich rezerwowych drużyn Bundesligi i piłkarzy z drugiej ligi, którzy w wielu przypadkach nawet na tym poziomie mają problemy z regularnym graniem. Największym gwiazdami drużyny są Dennis Geiger z TSG 1899 Hoffenheim i Johannes Eggestein z Werderu Brema, którzy dla ludzi niezbyt zainteresowanych Bundesligą są zapewne postaciami anonimowymi. Kuntz mówiąc rok temu o braku dopływu nowych nazwisk doskonale zdawał sobie sprawę, że jego dalsza współpraca z kadrą U21 nie będzie już przebieraniem w diamencikach, a bardzo trudną walką o zbudowanie chociaż solidnej kadry.

Niemiecki Związek Piłki Nożnej nie próżnuje

Od początku 2019 roku na czele trenerskiej piramidy młodzieżowych reprezentacji Niemiec stanął 39 letni Meikel Schoenweitz, który związany jest z DFB od 2014 roku i w tym czasie prowadził kadry U16, U17, U18, U19 i U20. Po latach doświadczeń bezpośredniej pracy z młodzieżą Schoenweitz ma być głównym inicjatorem zmian, które według szefostwa DFB są po prostu nieuniknione. „Musimy przeanalizować cały nasz system. Kadra U21 nie jest dla nas problemem. Musimy skupić się przede wszystkim na młodszych rocznikach, które tworzą nowe generacje piłkarzy. Jesteśmy w tyle w porównaniu z innymi krajami, dlatego czeka nas bardzo dużo pracy” powiedział Schoenweitz w rozmowie z „kickerem” po mistrzostwach Europy U21. Warto zwrócić uwagę, że to bardzo ciekawa wypowiedź pracownika DFB po zdobyciu srebrnego medalu, zwłaszcza jeśli porównamy ją do fali radości i optymizmu w Polsce po dwóch nic nie dających zwycięstwach  i demolce z Hiszpanią kadry Czesława Michniewicza. Nie o tym jednak nasz tekst.

Meikel Schoenweitz, fot. DFB

39 latek podkreślił również, że niepokojące sygnały alarmujące o problemie w niemieckim szkoleniu są powszechnie zauważalne już nie tylko przez ekspertów i trenerów, ale również zniecierpliwionych wynikami kibiców. Schoenweitz wymienia tutaj problemy niemieckich klubów na arenie międzynarodowej, dwa razy z rzędu przegrane eliminacje do mistrzostw Europy U19 czy braki awansu do mistrzostw Europy U17 i U20. Wyniki te nie są przypadkowe, dlatego Niemcy zdają sobie sprawę z problemu, którego już nie lekceważą i chcą go możliwe jak najszybciej rozwiązać. Inicjatorem zmian będzie oczywiście DFB, czyli Niemiecki Związek Piłki Nożnej, który we współpracy z klubami i rządem będzie stopniowo wdrażał zmiany w całym systemie szkolenia. Ma on objąć nie tylko metody treningowe, ale również całą edukacją młodego piłkarza na i poza boiskiem. Fantastyczna infrastruktura daje podstawy do tych zmian, a nadal bardzo silna i młoda pierwsza reprezentacja odpowiednio dużo czasu, aby niemieckie zmiany w systemie szkolenia nie odbiły się negatywnie na wynikach najważniejszej kadry.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się