var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Czystki w Zagłębiu Lubin. Żuraw na dywaniku u kibiców. Arka ma kłopoty z młodzieżowcami. Wraca Liga Mistrzów a razem z nią Messi

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2019-09-17 11:30:25

Nie każdy lubi kaszankę, chociaż w wydaniu śpiewanym z okazji powrotu Ligi Mistrzów – to już jest coś! Czekamy z niecierpliwością aż rozbrzmi dziś wieczorem. A skoro tak, to w dzisiejszej prasie przeczytacie najwięcej tekstów właśnie z tej okazji – o powrocie Messiego do gry, Paco Alcacerze, weryfikacji jakiej zostanie poddany Zieliński, dalszym ciągu problemów w Valencii. Ale nie martwcie się, o Ekstraklasie też co nieco się znajdzie, szczególnie w kontekście Zagłębia, Lecha i Arki. Łącznie wyszło z tego 23 teksty z 5 źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Sevela wchodzi do szatni”

„Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, Ševela na weekend wrócił jeszcze na Słowację, by pozałatwiać prywatne sprawy i w poniedziałek wrócił. W klubie był o godz. 15, zajął się załatwianiem ostatnich kontraktowych formalności. Później spotkał się z drużyną, poprowadził odprawę i popołudniowy trening. W Zagłębiu w najlepsze trwają powakacyjne porządki. W sobotę został zwolniony pracujący na tym stanowisku od czerwca ubiegłego roku prezes Mateusz Dróżdż. Pracę stracił też koordynator pionu sportowego Jarosław Gambal, czyli najbliższy współpracownik dyrektora Michała Żewłakowa. Zmiany nie ominęły nawet... rzecznika prasowego, od wczoraj nie jest już nim Paweł Junory, którego na to stanowisko zatrudniał zwolniony prezes.”

Więcej TUTAJ 

***

„Załatać dziurę w defensywie”

„Wpadki zdarzały się już od pierwszych meczów, ale dopóki zespół wyglądał dobrze w grze ofensywnej i przede wszystkim punktował, można było trochę przymknąć na to oko. Teraz to się zmienia, bo błędy obrony sprawiają, że Lech gubi kolejne punkty. W Gdańsku stracił dwa bliźniaczo podobne gole, a oba piłkarze Lechii strzelili bez większych problemów z okolic piątego metra przed poznańską bramką. Nie zdołali im w tym przeszkodzić ani żaden z obrońców, ani bramkarz Mickey van der Hart, który od początku gry w ekstraklasie potwierdza to, co mówiło się o nim w Holandii – nie najlepiej radzi sobie na przedpolu. – Dwa razy zachowaliśmy się zbyt naiwnie przy dośrodkowaniach. Z takim rywalem jak Lechia nie można tego robić. Musimy się pochylić nad postawą obrony – przyznał otwarcie po spotkaniu trener Dariusz Żuraw.”

Więcej TUTAJ 

***

„Śląsk polubił remisy”

„Jestem zadowolony z gry Śląska, a jedyne, do czego można się przyczepiać, to nasza efektywność – lakonicznie przyznaje Vitezslav Lavička. Czeski trener unika publicznego krytykowania swoich piłkarzy, lecz bezbramkowo zremisowany mecz w Zabrzu był kolejnym spotkaniem, w którym wrocławianie pokazali, że choć są solidni w obronie, konsekwentni w walce o odbiór piłki i pomysłowi w konstruowaniu akcji ofensywnych, to brakuje im umiejętności w ich wykańczaniu. Tu rodzą się zarzuty głównie pod adresem Erika Exposito. Hiszpan ma być zimnokrwistym łowcą bramek, ale do tej pory tylko raz dobrze wywiązał się z tego zadania – gdy w meczu z Piastem (2:1) wszedł do gry na 17 minut przy stanie 0:1, strzelił gola i poderwał drużynę do walki o wygraną. Od tamtej pory zaczął grać w podstawowym składzie i choć ma już sześć takich spotkań, bramek nie zdobywa.”

Więcej TUTAJ 

***

„Szczecińska obrona na 5”

„Zadowolenie z wykonanej roboty – to uczucie już można jak najbardziej znaleźć. – Chciałbym polecieć helikopterem do Zabrza na mecz Górnika ze Śląskiem, ale nie przewidziano na to pieniędzy w budżecie. Dlatego muszę się zadowolić transmisją w telewizji – żartował tuż po wygranej z ŁKS (1:0) trener Kosta Runjaic. Ale to by było na tyle, jeśli chodzi luz w obozie lidera ekstraklasy. Wszyscy są świadomi, że po pierwsze różnice punktowe w tabeli są małe, a po drugie w grze Portowców wciąż jest sporo do poprawy. Przede wszystkim w ataku, bo defensywa na razie spisuje się dobrze. Albo nie zawodzą obrońcy, albo w ostateczności – najczęściej raz na mecz – świetnie broni Dante Stipica. Właśnie dzięki szczelnej defensywie (pięć razy czyste konto w ośmiu starciach i najmniej straconych bramek w lidze – cztery) granatowo-bordowi przewodzą stawce. I to mimo faktu, że w niedzielę z powodu kontuzji nie mogli grać David Stec, Ricardo Nunes i Mariusz Malec. Kiedy wróci ostatni z wymienionych (co nastąpi najpóźniej), Runjaic ma w części spotkań próbować gry w ustawieniu 1-3-5-2.”

Więcej TUTAJ 

***

„Mieli plan, ale nie wychodzi”

„Antonik, Młyński, Łoś i Stępień – te nazwiska wymieniał w lipcu Zieliński na naszych łamach, gdy pytaliśmy go, którzy młodzieżowcy mogą powalczyć o pierwszy skład. W ostatnim spotkaniu z Rakowem szkoleniowiec zdecydował się na tego trzeciego, ale Łoś również nie spełnił oczekiwań. Młody piłkarz, zwłaszcza w pierwszej połowie, nie radził sobie z Patrykiem Kunem, który w sezonie 2017/2018 występował w Arce. Pokazują to zresztą statystyki – Łoś w sobotę wygrał tylko 29% pojedynków (4 na 14) i miał osiem strat, a tylko jeden zawodnik, Damian Zbozień, miał od niego gorszy wskaźnik InStat Index, obrazujący poziom gry. W drugiej połowie zmienił go Mateusz Stępień, ale trudno wymagać cudów od zawodnika z rocznika 2002.”

Więcej TUTAJ 

***

„Gra o wielką kasę”

„Władze europejskiej federacji przewidują, że na premie dla uczestników fazy grupowej wydadzą prawie dwa miliardy euro. Po 30 procent z tej kwoty będzie uzależnione od wyników i rankingu, jak radziły sobie zespoły w pucharach w ostatnich 10 latach. W tym momencie prowadzi w nim Real przed Barceloną i Bayernem (na 85. miejscu znajduje się Legia Warszawa, 145. jest Lech Poznań, 210. Wisła Kraków, 260. Śląsk). Jedna czwarta to startowe, czyli 15,25 mln dla każdego klubu. A pozostałe 15 procent to wspomniany wyżej czynnik market pool.”

Więcej TUTAJ 

***

„Messi wreszcie gotowy do gry”

„Argentyńczyk miał wrócić do gry znacznie wcześniej. Kontuzja mięśnia płaszczkowatego, której doznał 5 sierpnia, na pierwszym powakacyjnym treningu, miała wykluczyć go z gry na 10–15 dni. Okazało się, że przerwa potrwała ponad trzy razy tyle. W sumie 32-latek był niezdolny do gry aż przez 47 dni. To dla niego najdłuższa przerwa od września 2015 roku. – Nigdy wcześniej nie zmagałem się z takim urazem – wyznał napastnik. – Miałem wrócić pod koniec sierpnia na mecz z Realem Betis, ale doznałem nawrotu kontuzji. Lekarze powiedzieli mi, że mięsień płaszczkowaty jest bardzo trudny do wyleczenia. Gdy wydaje się, że jest dobrze, chwilę później wszystko może wywrócić się o 180 stopni – opowiadał gwiazdor.”

Więcej TUTAJ 

***

„Killer odrzucony przez Barcę”

„Alcacer jest w gazie. W tym sezonie w klubie i w reprezentacji rozegrał osiem meczów i w każdym trafiał do siatki. W sumie strzelił dziesięć goli. – Jest w kosmicznej formie – nie ukrywa Michael Zorc, dyrektor sportowy BVB. W Dortmundzie są zachwyceni transferem Hiszpana. W poprzednim sezonie Paco strzelał głównie w meczach, w których wchodził z ławki, jednak – jak przyznaje Zorc – „ten mit już dawno upadł”. – Paco udało się dojść do formy fizycznej. Wreszcie może grać co trzy dni. Efekty widać – twierdzi Lucien Favre, szkoleniowiec Borussii. Dowodów nie trzeba daleko szukać. Hiszpan przed rokiem rozegrał tylko 39 procent minut w Bundeslidze (1204 z 3060). Teraz ma ich 97 procent (348 z 360).”

Więcej TUTAJ 

***

„Pokazać się najlepszym”

„Zmierzenie się z jednym z najszybciej grających zespołów w Europie będzie poważną weryfikacją dla Zielińskiego na najwyższym poziomie. Skoro za pomocnikami Jordanem Hendersonem, Fabinho i Georginio Wijnaldumem nie mogli nadążyć piłkarze Barcelony w półfinale ostatniej edycji, to tym bardziej będzie to stanowiło wyzwanie dla drugiej linii Napoli. Jedno takie przetarcie miała już w tym sezonie w szalonym meczu z Juventusem (3:4), ale na następne wicemistrzowie Włoch muszą czekać tygodniami. Tym bardziej że The Reds przegrali w 2019 roku tylko trzy razy: z Barceloną w półfinale LM, z Manchesterem City w Premier League oraz z Wolverhampton w Pucharze Anglii.”

Więcej TUTAJ 

***

„Będzie zmiana w bramce”

„Brazylijczyk w poprzedniej edycji puścił 12 bramek w 13 meczach. Został wybrany przez UEFA na najlepszego golkipera rozgrywek. Z powodu kontuzji łydki nadal ćwiczy w siłowni i czeka na powrót do zdrowia. Między słupkami zastąpi go Hiszpan Adrian San Miguel. Bohater Superpucharu Europy w serii rzutów karnych, który zadebiutuje w Lidze Mistrzów. Jak dotąd grał jedynie w kwalifikacjach do Ligi Europy z West Hamem, a w poprzednim sezonie był zmiennikiem Łukasza Fabiańskiego. W Liverpoolu 32-latek został zatrudniony latem, gdy był bezrobotny i pracował nad formą w lokalnym, regionalnym zespole UD Pilas z Andaluzji. Jürgen Klopp docenił jego doświadczenie. Uraz Alissona od razu pozwolił Hiszpanowi pokazać się na najwyższym poziomie, a teraz po raz pierwszy wystąpi w Champions League.”

Więcej TUTAJ 

***

„Prawo ciszy”

„Na Stamford Bridge przyjeżdża z debiutującym w europejskich pucharach trenerem Albertem Celadesem i w momencie wielkiego zwątpienia. Piłkarze solidarnie postanowili, że nie będą się wypowiadać na temat sytuacji klubu, bo nikt z ich przełożonych nie wytłumaczył im szokującego zwolnienia poprzedniego szkoleniowca Marcelino. Nie chcą współpracować z szefami ani być zmuszanymi do wypowiadania się o decyzji właściciela Petera Lima. Piłkarze Valencii nie wyszli do mediów już po meczu z Barceloną (2:5), za co grozi im kara od ligi hiszpańskiej. Żaden z zawodników w ramach protestu nie pojawił się również na przedmeczowej konferencji prasowej w Londynie. UEFA wysłała ostrzeżenie do klubu, ale powtórzenie takiej sytuacji będzie kosztować pięć tysięcy euro kary. „Prawo ciszy” było nie do złamania przez sztab szkoleniowy. Wielu piłkarzy planuje w styczniu złożyć wniosek o wystawienie na listę transferową.”

Więcej TUTAJ 

***

„Absurdalna propozycja kary dla Barcy za transfer Griezmanna”

„We wtorek hiszpańskie media podały, że sędzia Komitetu Rozgrywek, Juantxo Landaberea, wydał w tej sprawie wyrok. Sankcje dla Barcelony? Absurdalne. Klub ma zapłacić 300 euro kary, a w grę wchodzi jeszcze ewentualne zamknięcie Camp Nou na jeden mecz. Landaberea uznał, że kara finansowa jest na tyle niska (została ona wymierzona na podstawie odpowiednich punktów regulaminów), że jako ewentualność zaproponował właśnie zamknięcie stadionu.”

Więcej TUTAJ 

***

„VAR w spowolnieniu”

„Ale problemem jest nie tylko spowolnienie meczów przez długie analizy VAR. W ostatniej kolejce niezauważony został np. faul w polu karnym na Aleiksie Vidalu z Alaves w spotkaniu z Sevillą (0:1). Arbitrom mocno obrywa się za nieumiejętne stosowanie przepisów dotyczących karania czerwonymi kartkami za ataki na ścięgno Achillesa. Mimo dostępności powtórek i zaleceń na sezon 2019/20 wciąż dochodzi do skandali. W niedzielę obrońca Celty Jorge Saenz został wyrzucony z boiska za przypadkowy faul na Roberto Soldado, a dzień wcześniej w identycznej sytuacji arbiter nie pokazał czerwonej kartki Maxiemu Gomezowi z Valencii. – Robimy z siebie pośmiewisko – narzekał Hugo Mallo, kapitan ekipy z Vigo. Ostrzej wypowiedział się Eduardo Iturralde Gonzalez. – Brak maksymalnej kary dla Maxiego to jedna z najbardziej skandalicznych decyzji podjętych przez naszych sędziów. To jawne zaprzeczenie regułom! – krytykował były sędzia.”

Więcej TUTAJ 

 

„SPORT”

„Pozostał niedosyt”

„Remis w Zabrzu sprawił, że Śląsk stracił pozycję lidera na rzecz Pogoni. To jednak nie za bardzo martwi piłkarzy czy szkoleniowców. – Za nami zaledwie osiem kolejek. Teraz przed nami kolejne spotkania. Na tych nadchodzących meczach trzeba się skupić, tak, żeby tych punktów było jak najwięcej. Na razie trzeba przede wszystkim wykorzystywać te sytuacje, które mamy, które sobie stwarzamy – zaznacza Płacheta.”

Więcej TUTAJ 

***

„Ruch Chorzów i ocieplenie klimatu”

„Po zorganizowanej niespełna dwa tygodnie temu manifestacji kibiców w sprawie przeciągającej się budowy nowego stadionu, prezydent Andrzej Kotala nie był zachwycony. Dochodziły słuchy, że miasto ma żal do wiceprezesa Ruchu Marcina Waszczuka, iż ten podczas manifestacji zabrał głos. Kilka dni później Kotala na spotkaniu z przedstawicielami chorzowskich klubów miał wypowiedzieć słowa, które sygnalizowały jego opowiedzenie się za końcem walki o Ruch funkcjonujący w obecnej formule, czyli jako mocno zadłużona spółka akcyjna. Dużą determinację w woli jej ratowania mają wyrażać za to prywatni akcjonariusze, a zwłaszcza Zdzisław Bik. Te niekorzystne dla Ruchu SA wieści zbiegły się ze wstrzymaniem przez miasto wypłaty klubowi środków za sierpniowe świadczenia promocyjne, które zostały wycenione na 600 tysięcy złotych brutto. Miasto na opłacenie faktury ma 30 dni.”

Więcej TUTAJ 

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Trener Lecha Poznań Dariusz Żuraw na dywaniku u... kibiców. Nie możemy zwlekać”

„To sytuacja bez precedensu. Do tej pory trenerzy Lecha, tak jak i przedstawiciele zarządu, regularnie spotykali się z kibicami. Ale nie na żądanie kibiców. Były to spotkania otwarte, organizowane przez klub przed sezonem lub w trakcie przerwy w rozgrywkach. Nigdy nie na skutek porażek. Poprzedni szkoleniowcy Kolejorza musieli się jednak wiele razy tłumaczyć po fatalnych występach przed fanami Lecha, ale najczęściej było to zaraz po meczu przy sektorze kibiców na stadionie. Teraz nie dojdzie do spotkania przy płocie, a w zaciszu gabinetów.”

Więcej TUTAJ 

***

„Wisła Kraków. Co siedzi w głowie Kamila Wojtkowskiego”

„Wytrenowałem w sobie zmianę podejścia do krytyki. Dziś nie czytam komentarzy. Po meczu jedynie do taty zadzwonię, on jest mocno krytyczny. Zresztą kiedyś, grając jeszcze na podwórku, nie mogłem znieść jego uwag. Obaj bywaliśmy na siebie źli. Obrażałem się na cały świat i wracałem do domu z piłką pod pachą. Nie zmieniło się dużo, mocne wymiany zdań z tatą dalej się zdarzają. Ale wiem, że gdyby wtedy nie pchał mnie do rozwoju, dziś dalej kopałbym z kolegami na podwórku – opowiada Wojtkowski.”

Więcej TUTAJ  

***

„Startuje Liga Mistrzów. Coraz więcej gigantów z obsesją, chcą dotknąć „wielkich uszu”

„Kataloński maestro może sobie pozwolić na wcielanie w życie idei wyrafinowanych, bo wszędzie dysponuje budżetem prawie bez granic, teraz zarządza pierwszą w futbolu kadrą, której zgromadzenie pochłonęło miliard euro. Ale to w czołówce powoli staje się standardem, o którym nie warto mówić. Pieniądze mają wszyscy, trzeba je tylko z sensem spożytkować. Nawet Jürgen Klopp – wielki adwersarz Guardioli, chyba główny rywal do tytułu najlepszego trenera na świecie – znany dotąd raczej z konieczności zmagania się z finansowymi ograniczeniami najpierw uczynił Alissona najdroższym bramkarzem w dziejach (szybko został zdetronizowany), a następnie Virgila van Dijka – najdroższym obrońcą świata. I dopiero wtedy przejął panowanie w Lidze Mistrzów, którego teraz będzie bronił.”

Więcej TUTAJ 

***

„Pierwszy mecz Leo Messiego? Czy Borussia wykorzysta bałagan w Barcelonie?”

„Futbol nie znosi pustki, więc miejsce gwiazd Barcelony zajęli chłopcy ze szkółki La Masia: 21-letni Carles Perez, a przede wszystkim Ansu Fati. Ten drugi został najmłodszym piłkarzem, który zdobył gola dla Barcy w meczu ligowym. Miał dokładnie 16 lat i 304 dni. W minioną sobotę zrobił kolejny krok, wyszedł w podstawowym składzie na spotkanie z Valencią, strzelając bramkę na 1:0 i zaliczając asystę na 2:0, by w przerwie poczuć przeciążenie młodego organizmu. Trener Ernesto Valverde zdjął go z boiska i zapowiedział, że będzie ostrożny w szafowaniu wielkim talentem i wątłymi siłami.”

Więcej TUTAJ

 

„RZECZPOSPOLITA”

„Czekając na puchar”

„Neymar przeprosił się z trenerem, wrócił do składu PSG, strzelił nawet zwycięskiego gola w meczu ze Strasbourgiem (i to w doliczonym czasie), ale zaufania kibiców nie odzyskał. Przez 90 minut był obrażany i wygwizdywany. – Rozumiem, że cała ta sytuacja jest dla nich trudna. Zdaję sobie sprawę, że teraz wszystkie spotkania będę rozgrywał na wyjeździe. Jeśli chcą na mnie gwizdać, nie mam z tym problemu. Niech wspierają zespół – apeluje Brazylijczyk. W Paryżu ambicje i oczekiwania są jak zwykle wysokie, ale nic nie wskazuje na to, żeby akurat w tym sezonie zostały spełnione. Bukmacherzy większe szanse na sukces dają innemu klubowi sponsorowanemu przez szejków – Manchesterowi City. Pep Guardiola od trzech lat udoskonala maszynę, ale gdy wyjeżdża nią w europejskie trasy, niespodziewanie traci ona moc. Rywale, z którymi radzi sobie na krajowym podwórku (Liverpool, Tottenham), w Lidze Mistrzów okazują się za silni.”

Więcej TUTAJ 

 

„SUPER EXPRESS”

„Legionista do zadań specjalnych. Mateusz Wieteska nie zawodzi w trudnych momentach”

„Młody obrońca dawał dobre zmiany w drugim meczu z Atromitosem (2:0) i w lidze z Zagłębiem (1:0). – Już mam takie szczęście w nieszczęściu, że wchodzę na murawę, gdy komuś coś się stanie – powiedział Wieteska po meczu w Białymstoku. Mimo że rozpoczął sezon w pierwszym składzie, nie marudzi, gdy czasem musi zająć miejsce na ławce rezerwowych. - Jestem na to przygotowany, bo wiem, że mogę wejść na murawę w każdej chwili i pomóc drużynie. Mam nadzieję, że w Białymstoku pomogłem – podsumował.”

Więcej TUTAJ 

***

„Ile może zarobić Robert Lewandowski w Lidze Mistrzów? Wracają najważniejsze rozgrywki”

„Liga Mistrzów to nie tylko piłka nożna, ale w dużej mierze ogromny biznes dla klubów. Na tych elitarnych rozgrywkach można zarobić astronomiczne kwoty. Za sam awans do fazy grupowej Champions League każdy z 32 klubów otrzyma po 15,25 mln euro. Ponadto każde zwycięstwo wyceniane jest na 2,7 mln euro. Awans do każdej kolejnej fazy Ligi Mistrzów również ma swoje odzwierciedlenie w pieniądzach. W dodatku pozostają kwoty do podziału z praw telewizyjnych oraz historycznego rankingu klubowego. Najlepiej zobrazować to na przykładzie. Gdyby Bayern Lewandowskiego awansował do finału Ligi Mistrzów, mógłby liczyć na dochody przekraczające nawet 100 mln euro. A trzeba pamiętać, że nagrody od UEFA to tylko część przychodów klubu z występów w tych elitarnych rozgrywkach.”

Więcej TUTAJ 

***

„Kapryśna pogoda zabierze Liverpoolowi trenera?! Klopp może nie przedłużyć umowy z The Reds”

„Agent Kloppa, Marc Kosicke, w rozmowie z z telewizją DAZN powiedział, że decyzja jeszcze nie zapadła, ale wpływ na nią może mieć pogoda. - Ulla (żona szkoleniowca - przyp. red.) oraz Juergen wstają rano i jest ciemno. Kiedy znowu się widzą wieczorem, to znowu jest ciemno lub już jest szaro i pada mżawka. W Niemczech podczas przerwy zimowej, gdy pogoda jest naprawdę zła, wszyscy w klubach wyjeżdżają na dwutygodniowe wakacje. Po powrocie lecą na obóz do ciepłych krajów. W tym samym czasie trenerzy w Anglii muszą przygotować drużynę do 13 meczów. Są tym wyczerpani i dlatego to nie jest takie proste - wyjaśnił menedżer dodając jednocześnie, że droga do rozmów nadal jest otwarta.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się