var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: qpr.co.uk

ESA: Wszołek blisko Legii. Denilson zaoferowany Jagiellonii. Imaz: Ostatni raz w takiej formie byłem za juniora

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2019-09-18 01:20:35

Nie ma co ukrywać, że dzisiejszym głównym wydarzeniem dnia był powrót Ligi Mistrzów. A jednak mimo wszystko parę ciekawych wydarzeń związanych z Ekstraklasą też doświadczyliśmy – w rolach głównych między innymi Paweł Wszołek oraz Denilson. Zapraszamy na codzienny przegląd Ekstraklasy!

Parę dni temu mówiło się, że kadra Legii jest zamknięta, a tu proszę, warszawian może wzmocnić Paweł Wszołek. Rozmowy trwają długo, bo ponoć już od miesiąca – piłkarz musi obniżać swoje oczekiwania finansowe. Lechia, która interesowała się pozyskaniem skrzydłowego wcześniej już odpuściła temat.

 

 

 

 

Źródło: Konrad Ferszter/Janekx89

***

Denilson został zaoferowany Jagiellonii

 

 

Źródło: Jakub Cimoszko

***

„Imaz: Co kopnę, to wpada”

"Skąd twoja nagła zwyżka formy?
Nie mam pojęcia. Jestem bardziej efektywny niż w poprzednich latach. Rok temu w Wiśle Kraków zacząłem sezon bardzo dobrze, czułem, że jestem w niezłej formie, dochodziłem do sytuacji strzeleckich, ale je marnowałem. A teraz... nie wiem, co się dzieje. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłem. Zimą byłem lekko kontuzjowany, teraz przepracowałem spokojnie cały okres przygotowawczy i forma idzie w górę. Jestem w najlepszym momencie kariery. Szukam szczęścia na boisku i je znajduję. Drużyna wygrywa, ja strzelam - wszystko wygląda perfekcyjnie. Ostatni raz w takiej formie byłem chyba w wieku juniora. Albo jeszcze dawniej.

Akurat w szczególnym dla ciebie meczu przeciwko Wiśle Kraków zaliczyłeś pierwszego hat-tricka w seniorskiej karierze.
To było najlepsze uczucie w całej karierze, ale nie mogłem tego pokazać. W głębi duszy chciałem się radować, ale nie mogłem, ponieważ grałem przeciwko kolegom z Krakowa. Musiałem oddać szacunek nie tylko zawodnikom, ale także kibicom. To było moje pierwsze spotkanie przeciwko Wiśle, a to dziwne uczucie, kiedy wygrywasz z kolegami. Czułem się trochę jakbym się cofnął w czasie i rywalizował z przyjaciółmi na podwórku. Dookoła same znajome twarze...”

Więcej TUTAJ 

 

***

„Grzegorz Wojtkowiak: Jeszcze dałbym radę w Ekstraklasie”

„Dariusz Żuraw w wywiadzie na oficjalnej stronie mówi, że „jeszcze nie widzieliśmy prawdziwego Lecha”. Zgadza się pan z tym? Jak ocenia pan pierwsze mecze Kolejorza w sezonie 2019/20?
Były to różne mecze. Były spotkania, w których byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną i pokazaliśmy, że umiemy grać w piłkę. Przytrafiły się niestety także takie mecze, w których gra obronna i akcje do przodu się nie zazębiały. Pojawiały się także momenty dekoncentracji, jak w meczu ze Śląskiem i wtedy trzy punkty za łatwo wyjechały z Poznania. Zespół ma swój pomysł na grę i wizję pracy. Do tego potrzeba czasu, a jest jeszcze mnóstwo meczów do rozegrania. W lidze polskiej można zdziałać bardzo dużo serią trzech wygranych meczów. Z tym składem możemy zrobić dobry wynik i nie ma co panikować.

Na co stać rezerwy Kolejorza? Spokojny środek tabeli?
Myślę, że tak. We wszystkich rozegranych dotychczasowych meczach nie byliśmy gorsi, ale były momenty, gdzie zostaliśmy stłamszeni. W każdym meczu przychodzi taki moment, gdzie mamy ciężkie chwile, w których cierpimy. Mecz w Łęcznej zagraliśmy na zero z tyłu, ale nie graliśmy tylko defensywnie, bo mieliśmy swoje sytuacje. Pomiędzy nami a innymi drużynami widać różnicę przede wszystkim w doświadczeniu. Chodzi też o zachowania poszczególnych zawodników, ale też całej drużyny. Bardziej doświadczone zespoły wiedzą, kiedy przyspieszyć i kiedy opóźnić. Dużą rolę odgrywa także dyspozycja dnia, walory fizyczne i stałe fragmenty, z których traciliśmy bramki. U młodych zawodników tężyzna z racji wieku nie jest zbyt duża, ale uczymy się tego, żeby podejmować rękawice i walczyć z tymi dwa razy większymi. Cały czas to powtarzam, jeśli pierwszy strzelisz bramkę, to jesteś w stanie wygrać mecz. Taka jest specyfika tej ligi, bo drużyny przeciwne wtedy bardziej się otwierają i jest szansa zdobyć bramkę z kontry."

Więcej TUTAJ

 

***

„Oskarżenia i półprawdy. Czy Jakub Błaszczykowski zażegna konflikt Wisły z miastem?”

„Obidziński z prezydentem nie spotkał się ani razu, choć bardzo mu na tym zależało. Wysyłał emisariuszy, nawet takich wysoko postawionych i nic, chyba zresztą żaden z nich do Majchrowskiego nie dotarł, a stosunki są bardzo chłodne. Z otoczenia prezydenta usłyszeliśmy, że Obidziński nie jest uważany za partnera do rozmów ze względu na buńczuczną politykę wobec miasta i zasypywanie magistratu propozycjami niemożliwymi do zrealizowania. Udało nam się za to ustalić, że z prezydentem spotkał się Jakub Błaszczykowski. – Doszło już do takiego spotkania i jeśli będzie taka potrzeba wkrótce dojdzie do kolejnego – mówi pełnomocnik prezydenta ds sportu Janusz Kozioł. Wiele wskazuje na to, że jeśli ma dojść do przełomu, to przede wszystkim dzięki tym rozmowom.”

Więcej TUTAJ 

 

***

Sędzia Frankowski doświadczył bardzo nieprzyjemnych incydentów podczas meczu Górnika ze Śląskiem. Zapewne posypią się kary…

 

 

Źródło: Leszzek Błażyński


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się