var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega

Czy kibice Lecha mają prawo przeżywać deja vu z poprzedniego sezonu? Znowu obiecujący start, ale im dalej w las tym gorzej

Autor: Paweł Łopienski
2019-09-20 18:03:49

Przed rozpoczęciem nowego sezonu Lech został dość mocno przebudowany (zwłaszcza w obronie), co miało sprawić, że gorszych wyników niż w ostatnich miesiącach klub nie powinien osiągać. Ligowe rozgrywki Kolejorz rozpoczął nie tak efektownie jak poprzednim razem, ale postawa drużyny Dariusza Żurawia wyglądała obiecująco. Niestety jednak powtarza się scenariusz, którego woleli uniknąć kibice poznańskiej drużyny. Z każdym kolejnym tygodniem rezultaty są coraz gorsze, a co za tym idzie także nastroje w obozie 7-krotnego mistrza Polski.

Sezon 2018/2019. Pod batutą Ivana Djurdjevicia Lech Poznań w fantastyczny sposób rozpoczyna ligowe rozgrywki. Przypomnijmy: cztery pierwsze mecze, cztery zwycięstwa. 2:1 z Wisłą Płock, 2:0 z Cracovią, 1:0 ze Śląskiem oraz 4:0 z Zagłębiem Sosnowiec. Efektownie w ofensywie, szczelnie w defensywie. Potem jednak przyszły gorsze czasy. Wysoka porażka 2:5 z Białą Gwiazdą tak bardzo wpłynęła na Kolejorza, że ten nie potrafił wygrać w czterech kolejnych spotkaniach. Władze postanowiły pomimo tych wpadek pozostawić Serba na stanowisku, by zwolnić go kilka tygodni później, gdy zespół przegrał trzy spotkania w ciągu zaledwie ośmiu dni. Djurdjević zespół prowadził łącznie w 22 spotkaniach, a zakończył swoją pracę w tej roli, gdy Lech zajmował miejsce w środku tabeli.

Jak sytuacja przedstawia się niespełna dwanaście miesięcy później? Kolejorz może nie rozpoczął sezonu w tak imponujący sposób, ale też za bardzo nie było powodów do narzekania. Wręcz przeciwnie! Oczywiście biorąc pod uwagę przebudowę zespołu oraz nowego trenera, który z każdym kolejnym treningiem wdrażał swój autorski pomysł na grę piłkarzy. Zaczęło się od remisu z mistrzem Polski, a potem przyszła wysoka wygrana z Wisłą Płock i kolejne trzy punkty, zdobyte w starciu z ŁKS-em. Gdy wydawało się, że Kolejorz się rozpędza, przyszło brutalne sprowadzenie na ziemię w postaci porażki 1:3 ze Śląskiem na własnym boisku.

KURS MILENIUM NA MECZ LECH - JAGIELLONIA: 1 - 2.52, X - 3.40, 2 - 3.15

Od tamtego czasu rezultaty przedstawiają się następująco: bezbramkowy remis z Arką, wymęczone zwycięstwo z Rakowem i porażki z Cracovią oraz Lechią. Po tych dwóch ostatnich spotkaniach zaniepokojeni kibice Lecha postanowili porozmawiać o sytuacji w drużynie ze sztabem szkoleniowym. I choć dwie strony przekonują, że wydarzenie miało bardzo pozytywny wymiar i nie było „wezwaniem na dywanik”, to nie da się ukryć, że spowodowane zostało słabszymi wynikami zespołu, który po ośmiu kolejkach zajmuje ósme miejsce w Ekstraklasie.

Brak jakichkolwiek punktów z Cracovią oraz Lechią boli tym bardziej, że te drużyny mogą okazać się w przyszłości głównymi rywalami Kolejorza w walce o europejskie puchary. A mimo wszystko w Poznaniu nie wyobrażają sobie drugiego z rzędu sezonu bez udziału swojej drużyny w, co najmniej, eliminacjach do Ligi Europy.

 

 

Może się okazać, że w przypadku świetnej formy innych zespołów, Lech znowu ostanie się bez niczego na zakończenie obecnego sezonu. To że dobry start w rozgrywkach nie jest najważniejszy, przekonaliśmy się w ostatnich miesiącach chociażby na przykładzie Cracovii. W Poznaniu jednak potrzebna jest cierpliwość i wiara w swoich zawodników i szkoleniowca. Jeszcze raz podkreślimy: po rewolucji kadrowej i przejęciu zespołu przez Żurawia, który potrzebuje czasu do wypracowania skutecznych schematów i poukładania gry drużyny, złożonej również z młodych zawodników.

Dariusz Żuraw nie boi się stawiać na młodzież, ale musi mieć trzech piłkarzy w optymalnej dyspozycji, aby myśleć o dobrych wynikach. Darko Jevtić, Pedro Tiba i Christian Gytkjaer to trzech zagranicznych piłkarzy, bez których nie moglibyśmy wyobrazić sobie poznańskiej drużyny. Dlatego tak ważna jest ich współpraca oraz wysoka skuteczność duńskiego napastnika, który imponował w tym elemencie w przeszłości. Jevtić miał świetne wejście w sezon, ale z ostatnio idzie mu gorzej. Dał co prawda dwie asysty z Rakowem, lecz już w pojedynkach z Cracovią czy Lechią nie można było na nim polegać. Pedro Tiba z kolei z pewnego poziomu nie schodzi, chociaż więcej oczekuje się w Poznaniu od duetu Portugalczyka z Muharem.

KURS MILENIUM NA MECZ LECH - JAGIELLONIA: OBIE DRUŻYNY STRZELĄ GOLA TAK - 1.65, NIE - 2.20.

Oczywiście to nie jedyny problem Kolejorza. Miała być rewolucja kadrowa, ale nie mamy przekonania, że na miejsce zwolnionych zawodników przyszli tacy, którzy podnoszą jakość zespołu. Mowa tu oczywiście o Djordje Crnomarkoviciu oraz Mickeyu van der Harcie. O tym, że w stolicy Wielkopolski posiadają dziurawą obronę, wystarczy spojrzeć w tabelę. Tylko dwa spotkania udało się zakończyć z czystym kontem, a Lech stracił tyle samo bramek co czternasta Korona, strzelając tylko dwie więcej. O poziomie gry holenderskiego bramkarza mówi fakt, że kibice już zaczęli tęsknić za krytykowanymi w poprzednim sezonie Jasminie Buriciu oraz Matusie Putnockim. Golkiper w ostatnich meczach dobitnie pokazał, dlaczego nie gra obecnie w Eredivisie. W bloku defensywnym pewnie wygląda natomiast Lubomir Satka, który nadal zgrywa się z drużyną.

Szkoleniowiec stoi przed niełatwym wyzwaniem, aby zmienić oblicze swojego zespołu (włączając w to zmianę taktyki) i powrócić na zwycięską ścieżkę. To że Lech potrafi grać, pokazał już w pierwszych spotkaniach sezonu. Teraz jednak, analogicznie do poprzednich rozgrywek, coś się zacięło i sytuacja Kolejorza nie przedstawia się najlepiej, choć naturalnie do dramatu jeszcze daleko.

W piątek podopieczni Dariusza Żurawia będą mieli bardzo trudne zadanie. Nie dość, że przegrali dwa ostatnie spotkania, to do Poznania przyjedzie Jagiellonia Białystok, czyli kolejny rywal, z którym Lech powinien sobie poradzić, jeśli myśli o czymś więcej niż tylko górna ósemka. Trzecia porażka z rzędu nie wchodzi w grę, bo w stolicy Wielkopolski po raz kolejny, zamiast świetnej atmosfery na trybunach i w drużynie, będzie stypa.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się