var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Cezary Koluch

Uderzająca nijakość Legii została zasłużenie skarcona, tylko oczy bolały… Piast 2:0 Legia

Autor: Mariusz Bielski
2019-10-06 20:25:10

W normalnej lidze, kiedy mistrz gra z wicemistrzem, przeważnie oglądamy spotkanie pełne fajerwerków. Ale nieeee, w Ekstraklasie takie rzeczy? A komu to potrzebne? Piast z Legią zatem porywającego widowiska nie stworzyli i chociaż obejrzeliśmy dwa całkiem ładne gole, to ogólnie uważamy, że dało się lepiej spożytkować te dwie godziny.

Zastanawiamy się przy tym, jakie są cechy charakterystyczne drużyny Vukovicia. Co byście odpowiedzieli, zapytani o to, na czym polega styl gry stołecznej ekipy? Nie chcemy kompletnie negować warsztatu Serba, aczkolwiek to dopiero co zakończone starcie znów nie dało nam praktycznie żadnej odpowiedzi.

Trafiały się jakieś tam zrywy Luquinhasa, który nawet i dwóch zawodników w dryblingu potrafi minąć, lecz potem na trzecim rozbija się niczym Titanic o lodowiec. Kreować jak zwykle próbował Gwilia, chociaż najlepsze podanie jakie dziś wykonał – do Jędrzejczyka – spaliło na panewce, ponieważ Jędrzejczyk znajdował się na spalonym. No i jeszcze ten Novikovas. Nie wiemy co się stało z tym gościem, aczkolwiek w niczym nie przypomina tego przebojowego, a przede wszystkim skutecznego Litwina, który wyrósł na gwiazdę ligi w barwach Jagiellonii. Sporo strat, niecelnych podań, złych decyzji… Zwieńczeniem jego popisów była sytuacja, w której mógł wpakować piłkę z trzech metrów do odsłoniętej bramki, lecz spudłował.

Jeśli mielibyśmy wyróżnić kogokolwiek za ofensywę z Legii, byłby to – dość wymowne – Artur Jędrzejczyk, który raz po raz nękał Kirkeskova i parę razy mu się urwał. Powinien zresztą zaliczyć asystę, lecz Novikovas ograbił go z tego wyczynu w wyżej wspomnianej sytuacji. Drugą najgroźniejszą miał Niezgoda w samej końcówce – uderzał głową, aczkolwiek Plach zachował czujność, zatrzymując strzał Polaka na linii bramkowej.

Z drugiej strony przyznamy też, że wyrachowany futbol, na jaki dziś zdecydował się Piast, również nie pomagał nam w utrzymaniu otwartych powiek. Czaili się gospodarze i to dość długo, w efekcie w pierwszej połowie obejrzeliśmy zaledwie dwa celne strzały z obu stron. Co też jest wymowne względem bezproduktywności obu stron, z naciskiem na warszawian, którzy de facto mieli w tym meczu inicjatywę (59% posiadania piłki).

I tak usypiali gliwiczanie swoich przeciwników, usypiali, aż w końcu komara postanowił przyciąć sobie Wieteska. Niestety dla podopiecznych Vukovicia zdrzemnął się akurat w chwili, gdy dośrodkowywał Milewski, a Parzyszek wybiegał obrońcy zza pleców. Dziesięć minut później było już 2:0, kiedy indywidualną akcję wykończył Felix. Oczywiście, Hiszpan miał wówczas sporo szczęścia, ponieważ jego pierwsza próba została zablokowana. Za chwilę jednak futbolówka wróciła pod jego nogi, a wtedy efektowną podcinką pokonał bezradnego Majeckiego.

A była to tak dobra okazja dla warszawian, aby doskoczyć do czołówki… Wygrana oznaczałaby 20 oczek i doskoczenie do drugiej w tabeli Cracovii. Zamiast tego punktów mają 17, wpuścili Piasta przed siebie, a sami wylądowali tuż pod krechą grupy mistrzowskiej. Jeden wygrany mecz z ostatnich pięciu, styl nijaki, indywidualności nic nie dają – oto obraz aktualnej Legii Vukovicia. Im dłużej patrzymy na tę drużynę, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że największym sprzymierzeńcem Wojskowych jest w tym sezonie płaska tabela.

Piast Gliwice 2:0 Legia Warszawa (0:0)
1:0 Parzyszek 57’ (asysta Milewski)
2:0 Felix 67’

Piast: Plach (6) – Rymaniak (5), Korun (5), Malarczyk (6), Kirkeskov (5) – Sokołowski (5), Milewski (6) (81’ Steczyk), Hateley (6) – Badia (5), Felix (6), Parzyszek (6) (61’ Tuszyński 3)

Legia: Majecki (5) – Jędrzejczyk (5), Wieteska (3), Lewczuk (4), Rocha (4) (70’ Karbownik 5) – Antolić (4), Martins (4), Gwilia (4) – Novikovas (2) (68’ Wszołek 4), Luquinhas (3), Kante (3) (68’ Niezgoda 5)

Sędzia: Jarosław Przybył
Nota: 6

Żółte kartki: Kirkeskov, Parzyszek – Jędrzejczyk, Rocha
Piłkarz meczu: Jorge Felix
Widzów: 6813


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się