var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

ESA: Nadszarpnięte zaufanie Legii do Vukovicia. Holoubek nie dla Arki, przejmie ją Stawowy. Jagiellonia nie chce Santiniego

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2019-10-08 01:27:00

To już jest chyba jakaś tradycja, że jak przychodzi do derbów Trójmiasta, to w Arce trzeba zmieniać trenera… Zieliński już dłużej nim nie będzie, za to nazwisko następcy nieco szokuje. Panie i panowie, do akcji ma wkroczyć Wojciech Stawowy! A jak już przy tradycjach jesteśmy, to nadchodząca przerwa reprezentacyjna może też być nieciekawa dla Vukovicia, wobec którego kończy się zaufanie Mioduskiego oraz jego świty. Dzieje się w Esie, oj dzieje!

Prezes Legii co prawda zarzeka się, że nie zwolni Aleksandara Vukovicia, ale i tak mu nie do końca wierzymy. Zarzeka się też, że zarzekanie się o zaufaniu do Vukovicia nie stanowi pocałunku śmierci. Tymczasem od jednego z dziennikarzy płyną zupełnie inne informacje – że zaufanie do Aco zostało mocno nadszarpnięte, a w klubowych gabinetach zastanawiają się nad losami tej współpracy.

 

 

Źródło: Piotr Koźmiński

***

David Holoubek nie przejmie Arki, choć ostatnio to o jego kandydaturze mówiło się najczęściej.

 

 

Zamiast niego gdynian ma przejąć… Wojciech Stawowy!

"Wojciech Stawowy zostanie nowym trenerem Arki Gdynia, zastępując Jacka Zielińskiego. Jego asystentem będzie Krzysztof Sobieraj. Dla Stawowego będzie to powrót do Gdyni po 11,5 roku. Ostatnio pracował w akademii Escoli Varsovia. Krzysztof Sobieraj zakończył w Arce karierę piłkarską z końcem sezonu 2017/18, a następnie pracował jako trener Ogniwa Sopot i asystent Leszka Ojrzyńskiego w Wiśle Płock.”

Źródło: Grzegorz Rudynek/Arkowcy.pl

***

Jagiellonia ewidentnie żałuje podpisania umowy z Santinim. Tak tak, my też już zdążyliśmy zapomnieć o tym 32-letnim zawodniku, który nie zagrał jeszcze ani jednego meczu w Ekstraklasie. Wróbelki ćwierkają, że białostocka pensja mu pasuje i nie zamierza z niej łatwo rezygnować

 

 

 

Źródło: Piotr Wołosik

***

Merveille Fundambu, jeden kongijskich kotów z KTS Weszło, znajduje się pod czujnym okiem Rakowa Częstochowa. – Będzie jeździł tam na każdą przerwę reprezentacyjną oraz na obozy zimowe. Warunki transferu definitywnego zostały ustalone, ale ostateczną decyzję podejmie trener Papszun – napisał dzienniikarz na Twitterze. Fundambu będzie towarzyszył inny zawodnik, Daniel Boji

 

 

Źródło: Krzysztof Stanowski

***

Dacie wiarę, że Piotr Celeban jednak nie jest niezniszczalny? Właśnie odniósł kontuzję, pierwszy raz od czasów, kiedy w okolicach Wrocławia czciło się jeszcze pogańskich Bogów na górze Sobótce. Pauza potrwa 6 tygodni

 

 

Źródło: Śląsk Wrocław

***

„Carlitos po odejściu z Łazienkowskiej: Kiedyś chętnie wrócę do Legii”

„Teraz możesz powiedzieć: to jakie miałeś relacje z Vukoviciem?
Z Vuko miałem relacje serdeczne. Po prostu serdeczne. Żadne inne.

W pewnym momencie pojawiły się plotki, że po drugim meczu w Lidze Europy, z drużyną z Gibraltaru, skrytykowałeś taktykę trenera. Było jakieś nieporozumienie, czy to wymysły?
Nigdy ani nie zaatakowałem w żaden sposób, ani nie krytykowałem trenera. Nigdy. Kiedy mnie nie wystawiał, wiele osób zastanawiało się dlaczego nie gram. Zastanawiali się kibice, zastanawiali się koledzy, również z innych drużyn. Ja do tej pory nie znam odpowiedzi na to pytanie. No ale trudno. Takie rzeczy się w piłce zdarzają. Życie toczy się dalej. Jest w Hiszpanii takie powiedzenie: nie wie ten co ma dopóki tego nie straci. Ja nie mam żadnego problemu z nikim, jest odwrotnie: z wszystkimi w Legii mam dobre relacje, mam ten klub w sercu. Jestem fanem Legii Warszawa. Na zawsze.”

Więcej TUTAJ

***

„Adam Frączczak o walce z chorobą: Teraz mówię sobie – ciesz się, że w ogóle możesz przyjść się zmęczyć”

„Co przez ten rok było najtrudniejsze?
Ten czas, gdy wróciłem już do treningów jakoś w marcu czy kwietniu. I już praktycznie trenowałem na sto procent, myślałem, że jestem coraz bliżej miejsca w osiemnastce meczowej i wtedy lekarz podjął decyzję, że jeszcze trzeba zrobić przerwę, żeby zyskać pewność, że wszystko na pewno jest dobrze, że mogę uderzać głową itd. Wtedy zrozumiałem, że ten sezon mam z właściwie z głowy, mimo że tam jeden mecz się udało zagrać. Miałem przecież nadzieję, że tych meczów będzie więcej.

Pan był w tej walce niecierpliwy?
Rozłożyłem to sobie na etapy. Najpierw etap dwóch miesięcy przygotowania do operacji, później etap operacji, a później etap powrotu na boisko. Zakładałem, że zajmie mi to miesiąc, może dwa.

Wyszło cztery, pięć.
Po operacji też było trudno, bo nic nie mogłem robić. A ja nie umiem nic nie robić. Dobrze się złożyło, że wtedy akurat były święta, więc się pojechało do domu, trochę pospotykało z bliskimi i jakoś zleciało. Ale z tym nic nie robieniem, to wiadomo… Trochę oszukiwałem i delikatnie sobie coś tam robiłem.”

Więcej TUTAJ

***

A dla tych, którzy wytrwali do końca naszego dzisiejszego przeglądu ekstraklasowych wydarzeń, w nagrodę dorzucamy jeszcze wątek humorystyczny

 

 

Źródło: Łukasz Grabowski


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się