var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: FC Nantes

Nieoczekiwana zmiana trenera i nieoczekiwane rezultaty. FC Nantes rewelacją pierwszych dziewięciu kolejek Ligue 1

Autor: Paweł Łopienski
2019-10-08 21:30:35

Na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu w FC Nantes doszło do zmiany na stanowisku trenera pierwszej drużyny. Nikt nie przewidywał wówczas, że po odejściu Vahida Halilhodzicia drużyna po dziewięciu kolejkach zajmować będzie drugie miejsce, tylko dwa punkty za liderującym Paris Saint-Germain. Christian Gourcuff pokazał, że wcale nie jest to niemożliwe.

Tuż przed startem nowego sezonu, sensacyjną wiadomością okazało się zakończenie współpracy między Nantes a Vahidem Halilhodziciem. 67-letni szkoleniowiec trenował zespół przez ostatni rok, ale na początku sierpnia zrezygnował ze stanowiska. Oficjalnie, strony pożegnały się w dobrych stosunkach, ale nie trzeba być blisko klubu, aby dostrzec, że szkoleniowiec niemal od samego poczatku narzekał na współpracę z Waldemarem Kitą oraz jego synem Franckiem, który pełni funkcję dyrektora generalnego FC Nantes.

O co poszło? Były selekcjoner reprezentacji Japonii krytykował strategię klubu oraz politykę transferową. Klub na początku odmawiał komentarza odnośnie plotek związanych z odejściem trenera, ale wieść szybko rozniosła się do mediów. Niedługo później oficjalnie ogłoszono rozstanie. Kibice, którzy od dawna są wrogo nastawieni do polskiego właściciela, nie zareagowali pozytywnie na tę wiadomość. I słusznie. Poprzedni sezon dla „Kanarków” był zatrważający. Po tragicznej śmierci Emiliano Sali, priorytetem zespołu było bezpieczne utrzymanie w lidze. Zawodnicy nie potrafili dojść do optymalnej formy, o czym świadczy wypowiedź Fabio. Obrońca w jednym z programów dotyczących Ligue 1 mówił, że do końca rozgrywek nie potrafił dojść do siebie po tej katastrofie.

Spadek nie groził zespołowi, a to w sporej mierze dzięki ówczesnemu trenerowi zespołu, Vahidowi Halilhodziciowi, który do kwietnia 2018 roku był selekcjonerem reprezentacji Japonii. 67-latek przybył do klubu w momencie, gdy drużyna zajmowała przedostatnie miejsce we francuskiej ekstraklasie i z powodu słabych wyników zwolniony został Portugalczyk, Miguel Cardoso. Doświadczony szkoleniowiec zdecydował się w październiku na powrót do Nantes, bowiem w przeszłości występował w barwach tego klubu i do teraz jest jednym z najlepszych strzelców w historii klubu.

Długo jednak w Bretanii nie zabawił. Na kilka dni przed rozpoczęciem nowego sezonu Kita musiał się rozglądać więc za nowym trenerem. Wśród wielu kandydatów zdecydował się postawić na Christiana Gourcuffa, byłego szkoleniowca Stade Rennes, FC Lorient czy katarskiego Al Gharafa.

- To jeden z najlepszych trenerów we Francji. Naprawdę jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się podpisać z nim kontrakt - powiedział prezes klubu Waldemar Kita. W ubiegłym sezonie Nantes zajęło 12. miejsce w Ligue 1 i wydaje się, że jest to pozycja na miarę potencjału drużyny. Do europejskich pucharów zespołowi wyraźnie brakuje, ale też są za mocni kadrowo na spadek. To byłaby istna katastrofa, dlatego w Nantes mogą się cieszyć, że pomimo trudnych momentów udało się wywalczyć bezpieczne miejsce w tabeli.

Nowy szkoleniowiec nie miał wiele czasu, aby poznać drużynę i przygotować ją do pierwszych meczów sezonu. Nie mógł również wyruszyć z nią na zgrupowanie, bo do startu było już niewiele czasu. Gourcuff jednak diametralnie zmienił nastawienie w zespole. Jego poprzednik był zwolennikiem twardej, wręcz surowej dyscypliny, czego nie popierali zawodnicy, którzy wyraźnie odetchnęli po odejściu Bośniaka. Szkoleniowiec, który wyobrażał sobie, że po przygodzie w Katarze przejdzie na emeryturę, przyjął propozycję Kity i od pierwszego treningu dał więcej swobody „Kanarkom”. Mnóstwo czasu spędza na rozmowach z piłkarzami, wyraźnie dając do zrozumienia, że ceni swoich podopiecznych. Gdy Halilhodzic krytykował ich publicznie, Gourcuff z wielką pewnością siebie przekonywał graczy, że z każdym tygodniem będą coraz lepsi. I jak spojrzymy na tabelę po dziewięciu kolejkach, taka metoda okazała się niebywale skuteczna.

Nantes wcale nie miało łatwego terminarza na początku sezonu. Rywalizacje z LOSC, Olympique Marsylia, Olympique Lyon, Rennes, Stade Reims czy OGC Nice do najłatwiejszych z pewnością nie należą. Dziewięć meczów, sześć zwycięstw, jeden remis oraz dwie porażki. To daje podopiecznym Christiana Gourcuffa drugą pozycję w tabeli. Ale warto zwrócić równiez uwagę na bilans bramek. Tylko dziewięć strzelonych goli oraz pięć straconych. Pięć wygranych uzyskanych rezultatem 1:0. Niebywałe.

Mocną stroną zespołu jest żelazna obrona, a to za sprawą nowego szkoleniowca, który przeniósł Andrei Girotto ze środka pola na pozycję stopera. Duet stworzony z Brazylijczyka oraz kapitana drużyny, Nicollasa Palloisa, zdaje egzamin, a jeśli dodamy do tego silne boki obrony i pozycję bramkarza, to nie dziwimy się, że takie problemy z pokonaniem golkipera miały wyżej wymienione kluby. Trzeba tu wspomnieć o Albanie Lafoncie. 20-letni Francuz przed sezonem przegrał rywalizację z Bartłomiejem Drągowskim w Fiorentinie, ale po powrocie na ojczyste boiska wrócił do optymalnej dyspozycji i jest jednym z najlepszych piłkarzy w lidze na swojej pozycji.

 

 

Wszelkie braki w umiejętnościach drużyna nadrabia zaangażowaniem oraz walecznością. Późna zmiana trenera oraz odejście kapitana drużyny, Valentina Rongiera, w dziwnych okolicznościach do Olympique’u Marsylia mogły podłamać i zdestabilizować nastroje w kadrze. Stało się jednak coś odwrotnego, a wrecz wydaje się, że to tylko wzmocniło więzi wśród zawodników. W zespole też nie ma prawdziwej gwiazdy, w takim wypadku powiedzenie „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” ma swoje pełne odzwierciedlenie.

Gra Nantes nie jest efektowna ani olśniewająca, ale najważniejsze, że przynosi skutki. Po dziewięciu kolejkach drużyna ma na swoim koncie 19 punktów, co jest najlepszym rezultatem od sezonu 1994/1995. Wtedy drużyna z Bretanii zdobyła mistrzostwo kraju. Teraz jest to niemożliwe, ale dobre wyniki na starcie rozgrywek nie mogły zostać przez nas pominięte.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się