var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Wikipedia

Ekstraklasa: Rogić poprowadzi Arkę. Muhar: Miałem propozycję gry w Wiśle Kraków. Mączyński wrócił do pełnego treningu

Autor: Marcin Łopienski
2019-10-10 01:08:22

Nie będziemy ukrywać, że podczas przerwy na kadrę nie możemy mówić o wysypie elektryzujących informacji transferowych. Mimo to i tak wyszperaliśmy kilka ciekawostek i wybraliśmy ciekawe rozmowy. Na czele z informacją o nowym trenerze Arki Gdynia oraz wywiadem z Karlo Muharem.

„Rogić poprowadzi Arkę”

Według informacji portalu weszlo.com nowym trenerem Arki Gdynia zostanie Aleksandar Rogić. 38-letni Serb przez ostatnie dwa lata pracował najpierw w FCI Tallinn, a później w FCI Levadii Tallinn. Wcześniej był asystentem Radomira Anticia w reprezentacji Serbii, Shandong Lunenang i Hebei Zhongji. Tę samą funkcję pełnił również w reprezentacji Ghany i Partizanie Belgrad u Gorana Stevanovicia. Nowy trener Arki najpóźniej w czwartek podpisze z nią kontrakt.

 

 

Źródło: weszlo.com/Twitter

***

„Mączyński wrócił do pełnego treningu”

Paweł Janas z „Gazety Wrocławskiej” przygotował najnowszy raport o stanie kadrowym Śląska Wrocław. Najważniejszą informacją jest powrót do pełnego treningu Krzysztofa Mączyńskiego. 

 

 

Źródło: Twitter

***

„Muhar: Miałem propozycję gry w Wiśle Kraków”

„Karlo, czy wiedziałeś coś o Polsce zanim zdecydowałeś się na transfer do naszego kraju?

- Tak naprawdę niewiele. Jakiś czas temu miałem propozycję przejścia do ekstraklasy, ale zdecydowałem się ostatecznie podpisać kontrakt z Interem Zaprešić. Dzięki temu, co wtedy się dowiedziałem o Polsce, miałem już podstawową wiedzę.

Możesz zdradzić do którego klubu?

- Po takim czasie już chyba tak. Chodziło o Wisłę Kraków, ale teraz nie jestem w stanie ocenić, czy wtedy byłem gotowy na taki krok. W tym zespole występował jeden z moich znajomych, Marko Kolar i on opowiadał mi różne rzeczy na temat kraju oraz ligi. Ostatecznie zdecydowałem się wtedy zostać w Chorwacji.

Ale kiedy wiedziałeś już, że zostaniesz piłkarzem Lecha Poznań, to na pewno uzupełniłeś swoją wiedzę na temat ekstraklasy?

- Oczywiście, wtedy już wiedziałem o wiele więcej. Zwróciłem uwagę na to, że polska liga może być wyzwaniem i każdy klub może tutaj rywalizować o wysokie cele. Nie ma tutaj aż takiej dominacji jednego zespołu, jak w moim kraju. Dla mnie to też jest nowość, bo dorastałem w otoczeniu, gdzie było Dinamo i dopiero dalej były inne drużyny. To jest ta największa różnica. Teraz już oswoiłem się z ekstraklasą i wiem jedno: na pewno stać nas na więcej.

Czy polska liga cię zaskoczyła?

- Szczerze to nie myślałem, że będzie się aż tak różniła od mojej rodzimej ligi. Nie spodziewałem się tego, że na porządku dziennym mogą być wygrane ostatniej drużyny w tabeli z liderem. Tutaj wszystko jest możliwe i mi naprawdę podoba się taka piłka. Czerpię ogromną radość z występów tutaj. Przez takie mecze liga jest bardzo ciekawa, w szczególności dla kibiców”.

Więcej TUTAJ

Źródło: lechpoznan.pl

***

„Milewski: Z Legią zagraliśmy dobry mecz”

„Piast rozegrał bardzo dobre spotkanie z Legią Warszawa. Jak oceniłbyś swoje ponad 80 minut spędzone na boisku?

- Trudno samemu oceniać swoje mecze, bo ja też nie jestem od tego. Do mnie należy wyjść na boisko, dać z siebie sto procent, by pokazać się z jak najlepszej strony i pomóc drużynie. Cały zespół zaprezentował bardzo dobrą grę, choć były oczywiście cięższe momenty, gdzie nie do końca postawiliśmy się Legii, przez co dochodziła ona do sytuacji, ale przy dozie szczęścia wyszliśmy z tego obronną ręką. W jednej z nich w końcówce spotkania pomógł nam Fero Plach i chwała mu za to. Myślę, że cały zespół zagrał dobry mecz.

To były dwie różne połowy w wykonaniu obu drużyn. W pierwszej więcej gry obronnej neutralizującej, z kolei dopiero w drugiej działo się więcej no i padły gole...

- Miałem podobne odczucia, że tak to wyglądało. W pierwszej połówce żadna z drużyn nie chciała się za bardzo otworzyć i tylko czekaliśmy na okazję wyjścia z kontratakiem. Podobnie Legia, która stworzyła sobie jedną okazję Novikovasa, gdzie mogła strzelić bramkę, ale dobrze, że tak się nie stało. W drugiej było widać, że żadna ze stron nie będzie zadowolona z remisu, dzięki czemu ten mecz nabrał tempa i mógł się podobać kibicom. Było sporo ładnej piłki. Były sytuacje, że atakowaliśmy, później była kontra, co powtórzyło się kilka razy, dlatego nie brakowało intensywności. W ogólnym rozrachunku to my wygraliśmy z Legią. Dla mnie jest to radość tym większa, bo było to moje pierwsze zwycięstwo z tym rywalem.

Świetnie zaczęliście tę drugą połowę, gdzie przeprowadzaliście atak za atakiem. W końcu kolejna próba przyniosła skutek i po twojej asyście Piotr Parzyszek zdobył gola.

- Pewnie, Piotrek świetnie wykończył tę akcję. Ja cieszę się z asysty, bo najważniejsze dla mnie jest to, żeby drużyna punktowała. Dołożenie bramki lub asysty jest tylko traktowane na plus. Wyszliśmy bardziej ofensywnie w tę drugą połowę. Było po nas widać, że dążymy do strzelenia bramki przez to ile sytuacji zaczęliśmy sobie stwarzać. Dobrze, że zdobyliśmy dwa gole, tyle wystarczyło by wygrać”.

Więcej TUTAJ

Źródło: piast-gliwice.eu

***

„Czerwiński: Proszę o cierpliwość”

„Pytanie podstawowe i najważniejsze, jak się czujesz?

- Nie wiem czy odpowiedź "dobrze" będzie na miejscu. Wiem, że każdego dnia robię progres oraz czuję, że wracam. Zostało mi jednak ponad dwa miesiące rehabilitacji i dochodzenia do pełnej sprawności. Za około dwa tygodnie będę miał kontrolę w Barcelonie i liczę, że usłyszę wtedy dobre wiadomości oraz dostanę zielone światło. Dopiero wtedy będę mógł w pełni obciążać nogę i na dobre odbudowywać mięsień czworogłowy.

To jest taki najtrudniejszy moment dla piłkarza? Czas, w którym musi pracować każdego dnia o to, by powrót był jak najszybszy i najpełniejszy...

- Myślę, że tak. Kontuzje to moment do refleksji, przeanalizowania tego wszystkiego, na co wcześniej nie było czasu. To także moment, w którym człowiek jeszcze mocniej pracuje, by jak najbardziej efektywnie i jak najszybciej wrócić do zdrowia oraz treningów. Oczywiście, nie na początku. Badania oraz czas spędzony w gabinetach lekarzy i fizjoterapeutów nie jest tak trudny jak sama rehabilitacja w siłowni, a także powrót chorej nogi do sprawności.

Jak wygląda życie kontuzjowanego piłkarza? Najbardziej widoczna różnica jest taka, że zdrowy gra, a zawodnik z urazem nie. Ale różnic jest dużo więcej, prawda?

- Mamy w regulaminie zapisane, że kontuzjowany musi stawić się w klubie jeszcze godzinę przed zbiórką wszystkich zawodników, którzy są w pełni zdrowi. Przychodzę do klubu dwie godziny przed treningiem. Mam zabiegi, ćwiczenia i zajęcia z fizjoterapeutami, a na siłowni odbywam swoja jednostkę. Do tego dochodzi jeszcze basen”.

Więcej TUTAJ

Źródło: piast-gliwice.eu

***

„Paweł Brożek wybrany graczem września”

 

Źródło: Twitter


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się